Już tylko krok w stronę Furlandii i Luindoru

Powiększanie wspólnego dobra, walki o władzę. Esencja dreamlandzkiego życia.
Awatar użytkownika
Leszek van der Fryssau
obywatel
Posty: 415
Rejestracja: 2 paź 2016, 17:45
NIM: 548063
user_herb: l06
Lokalizacja: Koppenberg/Furlandia i Luindor
Kontakt:

Już tylko krok w stronę Furlandii i Luindoru

Post autor: Leszek van der Fryssau »

Obrazek
Drodzy Furlandczycy,
Drodzy Luidorczycy,
Drodzy Dreamlandczycy z pozostałych krain.


Naszą małą ojczyznę nie oszczędzał los ostatnimi czasami. Zostaliśmy rozczłonkowani na wiele małych krain, które porzuciły myśl o powrocie do chwalebnej przeszłości. Jednak nie wszyscy chcieli o tym słyszeć. Pierwsze próby zjednoczenia podjeła grupa grupa Furlandczyków z JKW Maciejem II na czele. Tym samym powstała Prefektura Małej Furii, będąca kamieniem milowym na drodze do pełnego zjednoczenia. W 2020 roku do Dreamlandu wrócił syn ziemi Luidorskiej. Luidorczyk z krwi i kości - Leszek van der Fryssau, który rozpoczął nierówną walkę o to, żeby kwiat furlandzko - luidorski ponownie "zakwitł" Zapoczątkował najpierw pomysł na stworzenie nowego projektu Federacji Furlandii i Luidoru, przekształcony w nowy projekt, nawiązujący do tradycji Unii Saudadzkiej - Federalne Księstwo Furlandii i Luidoru. Wielu uważało van der Fryssau, za szaleńca. Mówilim iż jest odgrzewany "kotlet". Jednak siła i wola tkwi, nie trwanie w marazmie. W tym co jest i nie modernizowanie, a stawianie na sprawdzone pomysły, ale w nowoczesnym wydaniu. Van der Fryssau w ten projekt wkłada całe swoje "serducho". Walczy jak Dawid z Goliatem, który pomimo nierównej walki wygrywa. Tak się właśnie dzieje Furlandią i Luidorem. Pomysłowi przyklaskuje JKM Król Aleksander. Również przyszła konstytucja nowej prowincji mu się podoba. Jednak czy Rząd i Parlament nie zablokuje pomysł. Możliwe, że nie. Zwarzywszy na to, iż JKM jest na tak temu pomysłowi. Jeżeli Rząd i Parlament, będą umiały wykorzystać umysł i zatwierdzą projekt, będzie to krok, ku lepszym czasom, które pomogą tylko w rozwojowi, naszego Dreamlandu.
(—) baron Leszek van der Fryssau
ŁORF WWzGORF OGIII ONZIII
Burgrabia Miasta Koppenberg
Wicemarszałek Parlamentu Królewskiego
Awatar użytkownika
Alfred
Pierwszy Minister
Posty: 2420
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: Już tylko krok w stronę Furlandii i Luindoru

Post autor: Alfred »

Van der Fryssau w ten projekt wkłada całe swoje "serducho". Walczy jak Dawid z Goliatem, który pomimo nierównej walki wygrywa.
Tylko kto jest Goliatem?

Rozumiem, że Pan Baron postrzega swój projekt jako — przynajmniej w pewnej mierze — antyrządowy. Tymczasem w tej materii nie ma potrzeby nad rządem zwyciężać, gdyż rząd nie jest w ogóle przeciwny odrodzeniu Furlandii i Luindoru. Niemniej jednak pragnę zauważyć, że Unie Saudadzką, rozumianą jako kraina historyczna, zamieszkują obecnie trzej inni obywatele dreamlandzcy i każdy z nich jest lennikiem królewskim. Mam na myśli JKW Macieja II, Ottona van der Berg i Antoniego Moskwicza. Jak sądzę, to oni powinni w pierwszej kolejności wypowiedzieć się co do tego, czy chcą Pana Barona na swojego księcia. Do czego ich zresztą zachęcam. Co więcej, uważam, że stanowisko księcia musi być kadencyjne i obieralne. Dreamlandzki samorząd powinien być samorządem, a nie czyimś prywatnym dziedzictwem, za wyjątkiem najniższego szczebla, to znaczy lenn. Takowe jednak już Pan Baron posiada.

Z powyższymi zastrzeżeniami, jestem gotów poprzeć ustanowienie Księstwa Furlandii i Luindoru jako jednostki samorządu terytorialnego, jako prywatny parlamentarzysta i szef rządu. Przy czym zauważę, że będzie to wymagało wydania stosownej ustawy, a przedstawiony projekt będzie wymagał pewnych przystosowań. To jednak kwestie techniczne i z chęcią udzielę w nich pomocy.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
Pierwszy Minister, Minister Propagandy
Awatar użytkownika
Leszek van der Fryssau
obywatel
Posty: 415
Rejestracja: 2 paź 2016, 17:45
NIM: 548063
user_herb: l06
Lokalizacja: Koppenberg/Furlandia i Luindor
Kontakt:

Re: Już tylko krok w stronę Furlandii i Luindoru

Post autor: Leszek van der Fryssau »

Wasza Ekscelencjo,
Pierwszy Ministrze.

@Alfredzie de Ebruz

Projekt stworzenia Federalnego Księstwa Furlandii i Luidoru nie jest antyrządowy ani antysystemowy. Projekt ten zakłada nie odbieranie kompetencji tzw. lenników królewskich. Tylko oni przechodzą pod zwierzchność Księcia, który sprawuje władzę bezpośrednią w imieniu Króla Dreamlandu. Lennicy mają prawo zasiadać we władzach Rady Księstwa i wspólnie wypracowywać owoce, które są dla wszystkich mieszkańców Furlandii i Luidoru. To zjednoczenie nie jako pomoże Dreamlandowi, który dzięki temu zyska szacunek w oczach przyszłych, nowych obywateli.
Godność Książęca w przeciwieństwie do Królewskiej powinna być raczej dziedziczna, w przypadku gdy władca księstwa rezygnuje z władzy i przekazuje następcy w obrębie dynastii. Godność królewska jest w połowie oparta na modelu dziedziczności a w połowie na elekcyjności.
Konstytucja Federalnego Księstwa wprowadza mechanizm elekcyjny, gdy nie ma wyznaczonego następcy, a Księstwie nie ma przedstawicieli aktualnej panującej dynastii.
Obranie mojej skromnej osoby na Księcia, jest tylko potwierdzeniem mojego zaufania oraz to, że będę dbał sprawnie o funkcjonowanie Federalnego Księstwa.
Oprócz nowej konstytucji Federalnego Księstwa opracowuje dokumenty dotyczący m.in. symboli państwowych i ich szacunku oraz równorzędności z symbolami państwowymi Dreamlandu.
Również zastanawiam się nad opracowaniem hymnu Federalnego Księstwa.

A na koniec użyłem frazy o walce Dawida z Goliatem, że na drodze do mojego małego marzenia pokonałem wiele wielkich przeciwności, przed którymi inny by się poddał.
(—) baron Leszek van der Fryssau
ŁORF WWzGORF OGIII ONZIII
Burgrabia Miasta Koppenberg
Wicemarszałek Parlamentu Królewskiego
Awatar użytkownika
Alfred
Pierwszy Minister
Posty: 2420
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: Już tylko krok w stronę Furlandii i Luindoru

Post autor: Alfred »

Przepraszam za przerwę w dyskusji, dziś na pewno się odniosę, do południa.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
Pierwszy Minister, Minister Propagandy
Awatar użytkownika
Alfred
Pierwszy Minister
Posty: 2420
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: Już tylko krok w stronę Furlandii i Luindoru

Post autor: Alfred »

Dziękuję za tę deklarację odnośnie intencji projektu. Zaniepokoiło mnie kilka zdań, jakie padły w przestrzeni publicznej. Uważam jednak tę kwestię za wyjaśnioną.

Niewątpliwie potrzebujemy teraz silniejszych struktur na szczeblu lokalnym. Od pewnego czasu mamy do czynienia z przykrym zjawiskiem, które sprowadza się do tego, że osoby pozostające w opozycji do rządu na czas całej kadencji wycofują się właściwie z życia publicznego. Nie mówię tego, by stawiać komuś zarzuty, tak samo było i ze mną. W mikronacji to właśnie samorząd terytorialny powinien tworzyć przestrzeń, w której obywatel może pozostać i realizować swoje wizje, nawet gdy nie zgadza się z kierunkiem polityki państwa jako całości.

Co więcej, bardzo pożądane byłoby wzmocnienie narracyjnego komponentu naszej zabawy. Zgadzam się, że w tym celu konieczne jest utworzenie czegoś ponad pojedynczymi lennami, jakiegoś ośrodka koordynującego regionalną narrację. Inaczej działalność poszczególnych lenników z konieczności będzie musiała być dość wsobna, a pewne przedsięwzięcia, jak kreowanie historii przedinternetowej, pozbawione będą sensu. Szczególnie jaskrawo zaznacza się ta potrzeba tam, gdzie można byłoby myśleć o jakimś resecie narracyjnym, chociaż do akurat nie przypadek Unii Saudadzkiej.

Jak widzę, nie ma ze strony saudadzkich lenników zainteresowania tą dyskusją; nie będziemy wyciągać ich za uszy do tablicy. Będzie jeszcze okazja omówić sprawę w parlamencie. Natomiast chciałbym podkreślić jedną kwestię, w której moje stanowisko jest niewzruszone. W mojej ocenie nie ma miejsca w Dreamlandzie na inne stanowisko dziedziczne, niż tron królewski. Samorząd powinien być samorządem, a nie czyimś prywatnym folwarkiem. Nie mam nic przeciwko, żeby Pan Baron został pierwszym księciem odrodzonej Unii, jednak uważam, że godność książęca musi być obieralna i kadencyjna. Przynajmniej w miękkim modelu kadencyjności, jak w starej konstytucji wittowskiej, gdzie raz na pół roku członek rady księstwa mógł zażądać weryfikacji zaufania rady wobec księcia. Nie oszukujmy się bowiem, to właśnie książę, a nie jakiś miejscowy parlament będzie organem o naprawdę istotnym znaczeniu. Wskazuje na to wieloletnia praktyka.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
Pierwszy Minister, Minister Propagandy
ODPOWIEDZ

Wróć do „Polityka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości