Ideologie na Nordacie – próba egzemplifikacji i oceny skali zjawiska
Wasza Królewska Mość,
Szanowni Państwo,
Pomimo niedawnej dymisji z funkcji Dziekana Wydziału Mikrozofii i Nauk Politycznych oraz wycofania się z aktywnej działalności w mikroświecie, postanowiłem przybyć na niniejsze Sympozjum, aby opowiedzieć Państwu o ideologiach na Nordacie oraz włączyć się w dyskusję o zjawisku ideologii w mikroświecie.
Rozpocząć należy od kwestii terminologicznej, a więc wyjaśnienia pojęcia „ideologii”. Używając tego słowa, rozumiem je w sposób przyjęty przez Aleksandra Dugina. Ideologia jest pochodną światopoglądu. Podczas gdy światopogląd jest całościowym i totalnym obrazem świata, ideologia to również całościowa i totalna wizja świata, ale traktowana jako cel działania politycznego, który może urzeczywistnić się poprzez zdobycie i sprawowanie władzy.(1) Warto zauważyć też wątpliwości części konserwatystów odnośnie zjawiska ideologii jako takiego. Uważają oni, że tworzenie ideologii, „ideowanie”, jest właściwie wymyślaniem światów alternatywnych, które może przynieść nieprzewidywalne skutki.(2) O ile sceptycyzm wobec myślenia utopijnego, niepopartego obserwacją świata ‘takiego, jaki jest’, jest niewątpliwie słuszny, to już krytyka zjawiska ideologii jest tylko innym rodzajem zamykania oczu na rzeczywistość. Dobrze przemyślane ideologie, oparte na rzeczywiście istniejącym światopoglądzie, są elementami integrującymi dane społeczeństwo. Przywódcy ideowi, wysyłając impulsy z góry w dół, umożliwiają grupie osiągać sukcesy i dają jej większość spoistość oraz tożsamość, tym samym zapobiegając chaosowi, utracie wiary w sens istnienia. Rezygnując z tworzenia ideologii, dajemy miejsce ideologiom obcym.
Choć część ziem nordackich powstała w 2008 (powstanie Rohanu (3) ), a nawet 2006 roku (powstanie Cesarstwa Valhalli), to pomimo tego, Nordata wciąż jest kontynentem młodym. Nie tylko w porównaniu do tzw. starego mikroświata. Nordata jest młoda, bo istniejące na niej państwa są w zdecydowanej większości (wyjątek stanowi tu Bialenia, ta Brytania Nordaty, dryfująca czasem w kierunku zespolenia się z kontynentalną Nordatą, to znów oddalająca się w kierunku starego mikroświata lub próbująca tworzyć własny, mały mir) młode. Powstają, upadają, łączą się, dzielą, przeżywają rewolucje i zamachy stanu. To ziemia obiecana dla ideologów i wszelkiego rodzaju marzycieli. Stosunkowo nietrudno wzbudzić entuzjazm krajan nową myślą, nową próbą przekucia nordackiego światopoglądu w nordacką ideologię. Żeby nie było zbyt łatwo, ideologie tak szybko jak są przyjmowane, tak szybko są odrzucane. Droga do ziemi obiecanej wiedzie przez pustynię. Wielu podróżuje. Nie jednemu na widok oazy wydawało się, że już dotarł do celu podróży. Ale nie, nordacka ideologia wciąż czeka na twórcę. I na opryczników idei. A może zwłaszcza na nich.
Celem niniejszej prelekcji jest przedstawienie przykładów nordackich ideologii oraz protoideologii (potencjalnych ideologii, którym nie udało się rozwinąć), jako ciekawostki, ale być może także inspiracji.
Pannordatyzm
Dość długo zastanawiałem się, czy ideologię pannordatyzmu należy umieścić na początku, czy na końcu tego, siłą rzeczy skrótowego, wywodu. Pannordatyzm powstał w Bialenii w 2014 roku. Jego początki wiążą się z bialeńską masonerią (Bialeński Związek Wolnomularski) oraz wielokulturową grupą pasjonariuszy, którzy mieli duże ambicje, ale nie czuli szczególnego związku z żadnym konkretnym państwem (częstokroć mieli już za sobą kariery w kilku mikronacjach, nie tylko nordackich). Można na koncepcję tę patrzeć dwojako, tj. albo jako na ambitne dążenie do stworzenia na bazie dotychczasowych, niestabilnych państewek nordackich, imperium dorównującego Sarmacji, Dreamlandowi i Al Rajnowi, albo jako na próbę budowy bialeńskiej strefy wpływów.
W czerwcu 2014 r. von Primisz, późniejszy prezydent Bialenii, w programie partii Jedna Bialenia, zawarł znamienne słowa, które, co oceniam na podstawie swojego udziału, były programem niemal wszystkich Bialeńczyków oraz innych ludzi, których los przywiał do Bialenii, kolejnego z kolei „tygrysa mikroświata”.
Ciągle popieramy wszelkiego rodzaju ruchy proautonomiczne, jak i zjednoczeniowe. Uważamy, że utworzenie polskiej Bastion Union jest najlepszym rozwiązaniem dla małych i średnich mikronacji na zapewnienie sobie aktywnej przyszłości. Popieramy również ruchy proautonomiczne wśród obecnych regionów nieautonomicznych znajdujących się na wyspie. Według nas jednoczenie i inkorporacje są wspaniałą drogą do rozwoju, lecz możliwą i pozytywną dla rozwoju jedynie w przypadku krajów choć minimalnie aktywnych i nie odbiegających skrajnie narracyjnie (nie historycznych) od Bialenii. (4)
Warto zauważyć, że w bialeńskiej myśli politycznej obecna przez wiele lat, obok idei pannordatyzmu, była też idea Bastion Union, czyli luźnego, opartego o wspólne forum i systemy informatyczne, związku mikronacji, niekoniecznie nordackich. (5)
Henryk Wespucci, były prezydent Federacji Nordackiej, uważa, że ideą stojącą za Unią Trzech Narodów i późniejszą Federacją Nordacką, również była koncepcja zbliżona do pannordatyzmu. Minimalistyczną wersję pannordaryzmu (może słuszniej byłoby używać terminu ‘neonordatyzm’?) realizowała poniekąd Rada Państw Nordaty, która również opierała się na twierdzeniu, że państwa położone na Kontynencie Północnym powinny utrzymywać ze sobą szczególne relacje i dążyć do integracji.
W czasie rozmowy z Henrykiem Wespuccim, byłym prezydentem Federacji Nordackiej, poruszyliśmy temat ideologii w Unii Trzech Narodów i Federacji Nordackiej. Stwierdził on, że plan stworzenia UTN obmyślił Alfred Fabian von Tehen-Dżek. Learven, Ardemię i Muratykę łączyło nie tyle to, że były państwami nordackimi, co to, że były one młode i samodzielnie niewiele znaczyły, a także tworzyli je ludzie w podobnym, bardzo młodym wieku. Na początku istniała Koalicja, następnie doszło do fuzji. Jednym z celów była pomoc infrastrukturalna pomiędzy tymi trzema państwami. Ale o ile cele Unii Trzech Narodów były pragmatyczne, to Federacja Nordacka już, jak wskazuje sama nazwa, była zorientowana na integrację nordacką i świadoma pokrewieństwa państw nordackich.
Temat pannordatyzmu jest niezwykle szeroki, na starym forum Bialenii (wciąż dostępnym) oraz starym forum Unii Trzech Narodów (Kaspar Waksman posiada bazę danych, więc potencjalnie można do niego dotrzeć) znajduje się pokaźny materiał badawczy. Nie mniejszy znajduje się w moim archiwum Messengera i Gadu-Gadu. Czy ktoś kiedykolwiek zechce zająć się tą sprawą, zależy zapewne od losów integracji nordackiej oraz samej Nordaty, która ostatnimi czasy przeżywa kryzys. Ja osobiście wciąż uważam, że pannordatyzm to koncepcja bardzo atrakcyjna. Ale czy ideologia? Wracając do definicji, czy pannordatyzm opiera się na całościowym światopoglądzie? Tak, ludzie zamieszkujący Nordatę na przestrzeni ostatniej dekady mieli specyficzny stosunek do mikroświata i własny sposób na zabawę w ramach tegoż uniwersum. A czy pannordatyzm dążył do realizacji celu politycznego? Jak najbardziej. Przykładem jego skutecznej realizacji było stowarzyszenie bialeńsko-brodryjskie, Unia Trzech Narodów, Federacja Nordacka, Forum Państw Nordaty i Rada Państw Nordaty. Jak dotychczas, pannordatyzm nie zrealizował swoich celów, ale wciąż może to uczynić. Był i pozostaje ideologią.
Dwa swarzyzmy
Ostatnio powróciło, w nie do końca poważny sposób, hasło „swarzyzm”, którym część obecnych władz Bialenii próbuje straszyć dzieci. Co to oznacza? Nie wątpię, że ci, którzy używają tego pojęcia, mają coś na myśli. Nie rozumiem jednak, co to takiego. Otwiera się więc pole dla bialeńskich uczestników niniejszej debaty, by wyjaśnili, czym ów straszny swarzyzm jest.
W 2015 roku popełniłem krótką prelekcję o różnicach pomiędzy swarzyzmem Juranda Swarzewskiego (mojego syna z czasów działalności w Sarmacji), a swarzyzmem rozumianym jako sprawowane przeze mnie rządy. Zachęcam do zapoznania się z nią (6) , bo chociaż sytuacja polityczna zdążyła się zmienić wielokrotnie, konkluzja wydaje mi się aktualna: swarzyzm (mój, nie Juranda) nie jest ideologią, lecz charakterystycznym dla mnie sposobem sprawowania władzy. A więc i antyswarzyzm wynika nie z kwestii ideologicznych, ale używany jest jako hasło bieżącej polityki przez działaczy niechętnych mojej osobie i mojej polityce.
Akryponyzm
W odróżnieniu ode mnie, ostatnia Prezydent Bialenii, używająca chętnie pojęcia „swarzyzm”, pokusiła się o stworzenie swojej własnej ideologii, którą realizować miał Instytut Wprowadzania Akryponyzmu. Jego historia sięga 2015-2016 roku, więc niekonieczne wszystkie stawiane wówczas tezy, podtrzymywane są przez Jej Ekscelencję Akrypę Ali Shariati do chwili obecnej. Myślę jednak, że sam fakt istnienia tej ideologii może być ciekawy i znamienny dla kreatywności ówczesnych Bialeńczyków.
O istocie akryponyzmu najlepiej powie fragment Manifestu Instytutu Wprowadzania Akryponyzmu:
Słowem, Akryponyści popierają wszędzie wszelki ruch rewolucyji kulturalnej przeciw istniejącym stosunkom społecznym i kulturowym. We wszystkich tych ruchach akryponyści wysuwają jako podstawowe zagadnienie ruchu, zagadnienie aktywności, bez względu na to, czy przybrało ono bardziej lub mniej rozwiniętą formę. Wreszcie, Akryponyści działają wszędzie na rzecz łączności i porozumienia ruchów kulturalnych wszystkich mikronacji. Akryponyści uważają za niegodne ukrywanie swych poglądów i zamiarów. Oświadczają oni otwarcie, że cele ich mogą być osiągnięte jedynie przez obalenie kulturą całego dotychczasowego ustroju politycznego. Niechaj drżą panujące rasy przed rewolucją kulturalną! Kuce nie mają w niej nic do stracenia prócz swych kajdan urzędowych i biurokracyjnych. Do zdobycia mają cały świat!
Moim zdaniem, wbrew próbom nadania akryponyzmowi marksistowsko-heglowskich pozorów, był to ruch wiecznej rozróby, tudzież inby. Niemalże jasno zadeklarowano, że celem jest aktywność bez względu na formę. Pozwolę sobie na refleksję, że spalenie świata to dopiero połowa sukcesu, następnie trzeba jeszcze go odbudować. Anarchia matką porządku, mawiają w Brodrii. W akryponyzmie nie widzę odpowiedzi na pytanie, jaki porządek będzie wprowadzany po zburzeniu dotychczasowego ładu. „Inba dla inby”?
Pomimo moich osobistych uwag, zachęcam do zapoznania się z tą dość oryginalną ideologią, która w pewnym momencie przestała rozwijać się na gruncie teoretycznym. Ale czyż nie widzimy jej efektów? (7)
Kalkilizm
Wychodząc z Bialenii, najstabilniejszego państwa nordackiego, natrafić możemy na Muratykę. Każdy kojarzy Kaspara Waksmana, człowiek zarówno wybitnego, jak i kontrowersyjnego. Co siedzi w głowie Waksmana? Bardzo chciałbym to wiedzieć. Myślę, że jest to jedna z najciekawszych postaci działających w ostatnich latach w mikroświecie. Chociaż nie wygrał, bo najpierw stracił władzę w Federacji Nordackiej, a następnie niepodległa już Muratyka stoczyła się na dno nieaktywności, jego wpływ na Nordatę jest ogromny.
Spróbujmy znaleźć odpowiedź na ideologię Kaspara Waksmana, w stworzonym przez niego kalkilizmie. Twierdzi on, że kalkilizm łączy zielony socjalizm i socjaldemokrację. Brzmi nudno? Dopiero się rozkręcamy. Władzę w kraju kalkilistycznym sprawuje jedna osoba. Wprawdzie wraz z Radą Doradczą lub parlamentem, ale zgaduję, że ich wpływ na przywódcę nie jest w zamyśle zbyt duży. Za nieodłączne elementy kalkilizmu Waksman uznaje ‘troszkę zwiększoną’ cenzurę i godziny policyjne.
Czy kalkilizm jest ideologią? Moim zdaniem to protoideologia, która wymaga dopracowania, zarówno teoretycznego, jak i praktycznego. Ale kalkilizm (rozumiany jako „waksmanizm”) jest też przejawem pewnego charakteru, indywidualnych cech Kaspara Waksmana. I w tym drugim znaczeniu jest on, jak mniemam, dość zbliżony do swarzyzmu.
Aleksandryzm oświecony
Nie mógłbym oczywiście nie wspomnieć o „aleksandryzmie oświeconym”, którego istnienie niegdyś obwieściła moja Szanowna Małżonka. Cóż to takiego? W Bialenii i Brodrii istniał język aleksandryjski, Ród Aleksandryjski, Zielony Kościół Aleksandryjski, miał miejsce Renesans Aleksandryjski i wydawano Akty Aleksandryjskie (nie takie o jakich myślicie, niestety). Nic dziwnego, że pojawiła się też ideologia aleksandryjska.
Jest to jeszcze jedna protoideologia, która nigdy się w pełni nie rozwinęła i była tylko wyrazem twórczości i ambicji jednej osoby.
Chrześcijański socjalizm
Ludowa Republika Magnifikatu, ostatnio działająca niestety bez forum, to mały kraj, ale dzięki osobie swojego przywódcy, tow. Prezydenta Tarsycjusza Operara, wniósł on wiele do Rady Państw Nordaty i integracji nordackiej. Również państwa spoza Nordaty doceniły tow. Operara i spokojny Magnifikat. Zanim przejdę do tematu, pozwolę sobie na dygresję, że takie małe kraje mogłyby świetnie radzić sobie w ramach zjednoczonej Nordaty, lecz na Nordacie podzielonej skazane są na nieaktywność.
Magnifikacki chrześcijański socjalizm opiera się na interpretacji komunizmu w duchu chrześcijańskim. Na stronie Partii Robotniczej znaleźć można maksymę „Kto nie pracuje, niech nie je”. Oznacza to, zdaniem magnifikackich chrześcijańskich socjalistów, że praca jest konieczna do funkcjonowania w państwie, a zarazem zapewnia dostęp do wszelkich dóbr. Jako ustrój społeczny określany jest socjalizm chrześcijański, który ma implikować choćby szacunek dla każdego bez względu na rasę, wyznanie i poglądy. Trzecim elementem jest socjalizm demokratyczny, a więc kierowanie krajem przez wszystkich obywateli.(8)
Czy magnifikacki chrześcijański socjalizm jest ideologią? Ze względu na niewielką aktywność w kraju, ciężko mi wyrobić sobie zdanie o tym, czy skutecznie udało się połączyć komunizm z chrześcijaństwem. Brakuje mi też prac teoretycznych, wyjaśniających, jak połączyć Marksa i Engelsa z Ojcami Kościoła. Stawiam więc hipotezę, że chrześcijański socjalizm jest protoideologią. W przyszłości może stać się ideologią, póki co nią nie jest.
Schwarzengraueryzm
O schwarzengraueryzmie mówię na końcu nie dlatego, że ideologia ta jest najlichsza ze wszystkich tu opisywanych. Przeciwnie, jest ona dobrze przemyślana, bo i jej twórca myśleć potrafi, jak mało kto. Kontrowersję może budzić określanie schwarzengraueryzmu, a więc ideologii wyrosłej w Suderlandzie, mianem nordackiego. Suderland stosunkowo niedawno postanowił zbliżyć się do Nordaty, wcześniej miał tu tylko swoje kolonie.
O myśli mikrozoficznej (ze szczególnym uwzględnieniem politologicznej) Karla von Schwarzengraua wygłosiłem w lipcu cały wykład (9) , w którym znajduje się również wzmianka o kwestiach ideologicznych. Napisałem tam m.in. że Schwarzengrau uważa za alternatywę dla znienawidzonego demoliberalizmu przede wszystkim ideologie identytarne: suderlandzki faszyzm, bialeński narodowy bolszewizm i magnifikacji socjalizm. Teraz skupię się tylko na owym suderlandzkim faszyzmie, a właściwie jego esencji – schwarzengraueryzmie.
Ideologia ta została najpełniej wyrażona w manifeście „Schwarzengraueryzm”. Zakłada on wyższość narodu suderlandzkiego, przeciwstawianego starszym mikronacjom, które „popadają w rozsypkę”. Jednym z dowodów siły narodu suderlandzkiego jest przetrwanie ataków państw starego Mikroświata. Ideologia ta odrzuca istnienie Boga i nawołuje do samodoskonalenia, zarówno fizycznego, jak i intelektualnego. Nietrudno odnaleźć w tym nawiązanie do nietzscheanizmu i koncepcji nadczłowieka. Co oczywiste, dr Schwarzengrau opowiada się za silną władzą, niezależną od opozycji i zagranicy. Wielki Suderland przeciwstawiony jest wrogom i zdrajcom. Wielkość Suderlandu powinna przejawiać się na wszystkich płaszczyznach, zarówno gospodarczych i militarnych, jak i kulturowych. Schwarzengraueryzm jest także pozytywnie nastawiony do gospodarki wolnorynkowej. (10)
Schwarzengraueryzm nie jest jedynie wymysłem jednego człowieka, który marzy o tym, by jego kraj był najpotężniejszy. Schwarzengraueryzm funkcjonuje w praktyce, o czym świadczy samo istnienie Nordaty Suderlandzkiej. W jednym z archiwalnych tekstów, które otrzymałem z prywatnego archiwum K. von Schwarzengraua, zawartych jest kilka postulatów:
1. Powinien zostać zawarty traktat:
a) dzielący Nordatę na stałe między Republikę Suderlandu, a Federację Nordacką
b) zawierający pakt o nieagresji na miesiąc lub dwa zobowiązujący obie strony do cyklicznego przedłużania go na kolejne miesiące
2. Federacja Nordacka musi przejść zmiany ustrojowe i personalne.
3. Federacja Nordacka powinna uznać naszą dominację i zwycięstwo.
Jak widzimy, schwarzengraueryzm jest, a przynajmniej był na pewnym etapie, ideologią imperialistyczną, sprzeciwiającą się ideom zjednoczeniowym, czyli pannordatyzmowi. Co jeszcze możemy o tej ideologii powiedzieć, poza tym, że jest najspójniejszą, obok pannordatyzmu, wizją ze wszystkich w niniejszej prelekcji wymienionych? Schwarzengraueryzm jest nacjonalistyczny, ma wiele punktów wspólnych z faszyzmem. Ateizm i postulat odrzucenia religii oddala go jednak od prawicy, która często cynicznie, ale jednak postuluje wierność tradycjom religijnym. Jest to oryginalna adaptacja Trzeciej Teorii Politycznej, w ostatnim czasie zaczynająca zbliżać się do Teorii Czwartej(11).
Kaddafi, Egval i ideologie narracyjne
Wbrew mojej woli, nigdy nie udało się przekształcić zawartych w Zielonej Książce idei Kaddafiego na mikronacyjną ideologię. Komitety ludowe się nie sprawdziły i ciężko mi wyobrazić sobie sytuację, by zaczęły się sprawdzać. Thomas von Lisendorff użył jakiś czas temu terminu „neokaddafizm”, ale również on nie zaproponował praktycznego zastosowania idei Wiecznego Wezyra Bialenii. Kaddafiemu pozostaje więc rola bialeńskiego bożyszcza, wzorca osobowego i elementu narodowej kultury.
Podobnie jest z Egvalem, od którego nazwę wziął Egvalland (Winkulia właściwa, dawniej część Federacji Nordackiej, a obecnie Związku Winkulijskiego). Zarówno kaddafizm, jak i egvallizm, można określić mianem ideologii narracyjnych. Nie są one holistyczną wizją świata i nie prowadzą do politycznych celów. Ich rolą jest jednoczenie społeczeństwa wokół określonego symbolu, określonej estetyki. To też ważna funkcja, wykraczająca jednak poza ramy tego krótkiego wykładu.
Może jeszcze w ramach ciekawostki dodam, że w Volkianie zaistniał tramwaizm (sic!), którego twórcą miał być Palpatajn.
Podsumowanie
Temat każdej z powyższych ideologii i protoideologii można by rozwinąć. Zachęcam do polemiki oraz do zadawania pytań. Nawet jeśli nie będę znał na nie odpowiedzi, postaram się poszukać materiałów i skontaktować z odpowiednimi osobami.
Można wysunąć wstępną hipotezę, że na Nordacie nie brakuje ideologii, wręcz przeciwnie, ideologii tych jest nieproporcjonalnie dużo w stosunku do liczby ludności. Jednak nie każda z nich jest w stanie porwać ludzi do działania. Jeśli chodzi o mnie, najbardziej ‘kręcił mnie’ pannordatyzm. Widziałem też wielu innych, którzy wierzyli, że pannordatyzm jest rozwiązaniem i nadzieją dla mikroświata. Wierzę, że jeśli Nordata odżyje, odżyje też idea Wielkiej Nordaty.
Jeszcze jedna uwaga, pewna część wypowiedzianych tu myśli była nieobiektywna, a przynajmniej za taką może uchodzić. Ciężko mówić o ideologiach, które nas porywają lub budzą w nas opór bez wartościowania. Mogłem się do tego zmusić, ale nie chciałem. W związku z tym, proszę, by wzięli Państwo poprawkę na postawione tutaj tezy, które nie są prawdami objawionymi, ale jednym z możliwych spojrzeń. Załączyłem kilka przypisów, więc każdy zainteresowany uczestnik Sympozjum ma okazję, by samodzielnie zweryfikować moje opinie i wyrobić sobie własne.
Na zakończenie, dziękuję za pomoc w przygotowaniu wystąpienia Henrykowi Wespucciemu, Karlowi von Schwarzengrauowi, Tarsycjuszowi Operarowi, Kasparowi Waksmanowi oraz wszystkim uczestnikom dyskusji na Brukiewce.
Gorąco zapraszam do dyskusji!
Przypisy:
(1) Zob. K. Karczewski,
Tradycja, imperium, geopolityka. Eurazjatyzm w ujęciu Aleksandra Dugina jako alternatywa wobec liberalizmu oraz demokracji liberalnej, Toruń 2017.
(2) A. Wielomski,
Utopia konstruktywizmu rojalistycznego,
https://konserwatyzm.pl/wielomski-utopi ... stycznego/
(3) Pozwoliłem sobie nawet na uznanie 1 października 2008 r. za datę symbolicznego początku Nordaty, zob. A. Swarzewski,
Rohan jako drugie Evilstone,
http://spolecznosc.bialenia.org.pl/show ... p?tid=1023
(4)
Jedność Stabilnością, Stabilność Jednością. Program wyborczy Jednej Bialenii,
https://bialenia.sarmacja.org/spoleczno ... -1093.html
(5) Szerzej na temat bastionunionizmu zob. B. Demiatycz,
Zagadnienie bastionunizmu w warunkach polskiego Mikroświata ze szczególnym uwzględnieniem przyczyn niepowodzeń różnorodnych prób wdrażania wielu jego postaci na Pollinie i prawideł socjologicznych dyktujących los w rzeczywistości mikronacyjnej,
http://spolecznosc.bialenia.org.pl/show ... hp?tid=403
(6) A. Swarzewski,
Dwa swarzyzmy,
http://spolecznosc.bialenia.org.pl/show ... p?tid=1017
(7) Zob. materiały wytworzone przez Instytut Wprowadzania Akryponyzmu,
https://bialenia.sarmacja.org/spoleczno ... m-482.html
(8) Strona internetowa Partii Robotniczej,
https://workersparty.wixsite.com/workersparty
(9) A. Swarzewski,
Zarys myśli mikrozoficznej Karla von Schwarzengraua,
viewtopic.php?f=762&t=11523
(10) K. von Schwarzengrau,
Schwarzengraueryzm.
(11) Nawiązuję tu do klasyfikacji Aleksandra Dugina. Nie należy mylić Trzeciej Teorii Politycznej (którą można w skrócie określić mianem faszyzmu) z Trzecią Teorią Powszechną autorstwa Muammara Kaddafiego.