Założenia reformy walutowej

Pogoń za szczęściem mierzonym w brzęczących monetach.
Awatar użytkownika
Prokrustes
Posty: 23
Rejestracja: 6 sty 2018, 01:28
NIM:
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Prokrustes »

Bombina pisze: 8 sie 2020, 11:05Zbyt dużym problemem KS jest dążenie do kazuistycznej regulacji wszystkiego (już widzę cały Kodeks pisany do systemu i zmieniany potem przez jakiś randomów w Sejmie) oraz do perfekcji, tak jakby od jakości powstającego kodu miało zależeć powodzenie misji NASA.
Tak i owszem. Nasz system gospodarczy jaki to nie będzie musi być niezależny od polityki.
Pod bezpośrednią i wyłączną kontrolą właściwego gremium - czyli NIA ... plus ... oficjalni jawni współpracownicy.

Nawet tak prosta rzecz jak Karczma przez to, że podlega fanaberiom Rad Ministrów nie działa raz a dobrze tylko co chwila brakuje tam żywności. Tak jest jak do gospodarki miesza się państwo :(
Awatar użytkownika
Yaqu13
Posty: 370
Rejestracja: 18 lis 2015, 18:03
NIM: 723255
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Yaqu13 »

Karolina Aleksandra pisze: 11 sie 2020, 17:49 Słuszne uwagi. Jak proponuje Pan ustanowić ten cenowy punkt odniesienia?
Pytanie nie do mnie więc się wypowiem xD

Proponuję powołać nazwijmy to roboczo "Komisja Nadzoru Finansowego" i tak tu jest masa biurokracji więc trochę więcej nie zaszkodzi. Zapisuje się do niej każdy chętny i aktywny obywatel czyli całe 5 osób, a głosowania odbywają się w każdą niedzielę przez cały dzień.

Komisja ustala przelicznik za wykonanie danej pracy nazwijmy to "Roboczo-godziną", która później będzie przeliczana na kasę bo lepiej przeliczyć jednostkę (umownie roboczo-godzina) na kasę niż nad każdą czynnością od nowa obradować. Np. Zrobienie obrazka który zajmuje grafikowi 1 godz to 60 roboczo-godziny, Napisanie tekstu co zajmuje 10min to 6 roboczo-godzin. Komisja niech decyduje ile realnie potrzeba na coś czasu przez głosowanie. Mam tu na myśli opracowanie wzoru, który będzie do przeliczania naszych prac a nie do rozpatrywania każdej pracy indywidualnie.

Nie może być tak, że wklejenie obrazka samochodu w 2min (rzucam) kosztuje 20.000 a napisanie tekstu nad którym się spędziło 3godz 5.000 no bez przesady
(-) Michał wicehrabia Yaqu
Awatar użytkownika
Antoni Moskwicz
Główny Inżynier Królewski
Posty: 169
Rejestracja: 2 kwie 2019, 08:08
NIM: 812386
Lokalizacja: Førerstad, pref. Małej Furii, Księstwo Furlandii i Luindoru
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Antoni Moskwicz »

Może by tak ustalić średnią lub minimalną płacę, a na ich podstawie ustalać ceny produktów? Na początek, aż się to nie rozwinie. To tylko luźna propozycja, bo gospodarka normalnie jest dużo bardziej dynamiczna.
baron Antoni Moskwicz rodu Argentfører
Awatar użytkownika
Aleksander
Król Dreamlandu i Scholandii
Posty: 5378
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
NIM: 435954
user_herb: a13
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Aleksander »

Yaqu13 pisze: 12 sie 2020, 09:57Nie może być tak, że wklejenie obrazka samochodu w 2min (rzucam) kosztuje 20.000 a napisanie tekstu nad którym się spędziło 3godz 5.000 no bez przesady
Ja jednak jestem zwolennikiem wolnego rynku i jestem zdania, że cena powinna wynosić tyle, ile się strony umówią.
(-) Alexander, Rex Dreamlandis et Scholandiæ
Awatar użytkownika
Torkan Ingawaar
Marszałek Dworu
Posty: 1546
Rejestracja: 1 gru 2014, 19:01
NIM: 156339
Lokalizacja: Sangajokk
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Torkan Ingawaar »

Proszę wybaczyć odkopywanie wątku sprzed kilku miesięcy, ale trafiłem na niego przypadkowo dopiero teraz i poczułem się w obowiązku zdementować pewne zawarte w nim informacje.
Drugą najbogatszą osobą jest Torkan Ingawaar, wart około miliona dreamów, który z kolei otrzymał swój majątek w spadku po markzie Albonie. Jest to raczej miarą osiągnięć w zdobywaniu sympatii Albona, aniżeli pracy dla Królestwa
To jest właściwie półprawda. Od Albona otrzymałem spadek o wartości (przywołuję liczby z pamięci, bo CBD z jakiegoś powodu nie działa) nieprzekraczającej 300 tys dreamów. Źródłem pozostałej części mojego bogactwa są dochody z dzierżawy Rządowi Królewskiemu terenu federalnego zakładu karnego na Skytji oraz wynagrodzenie otrzymywane z tytułu pełnienia rozmaitych funkcji publicznych (lord PK, minister, premier, marszałek dworu, członek KSI) na przestrzeni pięciu lat mojej obecności w Królestwie. Niemałe znaczenie miał również pewien niechlubny przekręt finansowy z końca 2016 roku. W wyniku błędu w kodzie banku otrzymałem miesięczne wynagrodzenie lorda PK powiększone, zdaje się, o dwa zera. Wyszło chyba ze 300 tys. Zamiast grzecznie oddać pieniądze skarbowi państwa, zainwestowałem je (razem z pozostałymi środkami które miałem na koncie) w roczne obligacje Sułtanatu Wittasydów. Po wezwaniu do zapłaty wystosowanym przez JKM Aleksandra (ówczesnego marszałka PK) zadłużyłem się u kilku znajomych i pieniądze oddałem, choć niesmak oczywiście pozostał. Dzięki tamtym wydarzeniom po roku z tytułu wykupu obligacji wzbogaciłem się o 800 tys dreamów. Razem ze wskazanymi wyżej dochodami z innych źródeł nawet po spłacie zaciągniętych pożyczek pozostało mi ponad milion dreamów. Dawniej w ogóle miałem tych pieniędzy trochę więcej niż obecnie, ale wydałem sporą sumę na kilka drobnych zleceń, a ponadto jako przykładny socjalista poratowałem kilka osób szlugiem albo chociaż złotóweczką. W efekcie mój majątek nieco się skurczył.

Na marginesie, mimo wszystko zdziwiłem się, że w rankingu krezusów zajmuję drugie miejsce. Przez lata byłem przekonany, że najbogatszym Dreamlandczykiem (albo przynajmniej znacznie bogatszym ode mnie) jest chyba najbardziej znany i aktywny dreamlandzki przedsiębiorca oraz entuzjasta zabawy w wirtualną gospodarkę, Daniel von Witt. Wasza Królewska Wysokość brał pod uwagę jedynie środki zgromadzone na rachunkach osobistych, czy uwzględnił w swoich wyliczeniach również majątek prywatnych przedsiębiorstw i organizacji?
(–) Torkan Ingawaar (ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ)
Obrazek
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
obywatel
Posty: 13211
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Daniel von Witt »

Torkan Ingawaar pisze: 19 lis 2020, 13:45 Na marginesie, mimo wszystko zdziwiłem się, że w rankingu krezusów zajmuję drugie miejsce. Przez lata byłem przekonany, że najbogatszym Dreamlandczykiem (albo przynajmniej znacznie bogatszym ode mnie) jest chyba najbardziej znany i aktywny dreamlandzki przedsiębiorca oraz entuzjasta zabawy w wirtualną gospodarkę, Daniel von Witt.
Nie mogę tego sprawdzić, bo do strony logowania do banku nie mogę się dostać (czy to znany problem?). Wówczas mógłbym udzielić informacji, czysto w ramach ciekawostki, na temat obrotów konta prywatnego. Niemniej pod względem stanu konta bankowego nigdy nie byłem majętny, mimo rozlicznych dochodów, a to z tego powodu, że jako entuzjasta WYMIANY starałem się dawać przykład swoimi własnymi działaniami i zarobione pieniądze wydawać. Zlecenia, konkursy, niekiedy różne drobne dobra i usługi, ale głównie inwestycje, darowizny i inne podobne wydatki stanowią strukturę mojego "budżetu" na przestrzeni wszystkich lat aktywności. Działając w ten sposób na moim koncie prywatnym większa suma dreamów nie mogła się długo ostać :P O wartości pieniądza świadczy dla mnie możliwość jego aktywnego zagospodarowywania, bo wartości nie można mu odgórnie nadać.

(-) Daniel von Witt
Awatar użytkownika
Aleksander
Król Dreamlandu i Scholandii
Posty: 5378
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
NIM: 435954
user_herb: a13
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Aleksander »

Czas najwyższy wrócić do tego tematu. Korona dokonała analizy stanu kont osobistych w ramach Centralnego Banku Dreamlandzkiego. Wnioski jakie się nasuwają są dosyć nieoczekiwane. Spośród 590 kont osobistych jakiekolwiek środki, a zatem większe niż 0, znajdują się na 105 kontach. Analizie poddano rachunki, na których znajdują się jakiekolwiek dreamy.

Na 105 kontach w Centralnym Banku Dreamlandzkim zgromadzono łącznie 41 100 189 dreamów, z czego ponad połowa tej kwoty znalazła się na jednym koncie (sic!). Średnio na rachunku bankowym leży 391 430 dreamów. Co interesujące mediana wynosi zaledwie 48 913 dreamów.

Propozycja Korony w tym zakresie polegałaby na przyjęciu kwoty 300 000 dreamów, jako kwoty wyjściowej. Wszystkie środki zgromadzone poniżej tej kwoty zostałyby przeliczone po kursie 1:1. W przypadku sum przewyższających kwotę 300 000 dreamów, nadwyżka zostałaby spierwiastkowana.

Przy założeniu, że reforma w tym kształcie weszłaby w życie, to w obiegu znalazłoby się 11 514 804 dreamów, a zatem średnio 109 665 dreamów na osobę. Dodać należy, że reforma w tym kształcie dotknęłaby zaledwie 20 kont, a zatem nawet nie 1/5 wszystkich aktywnych kont bankowych.

Nie da się ukryć, iż w sytuacji, w której do nowego systemu gospodarczego, jaki mam nadzieję, że w ślad za nową stroną internetową powstanie, wprowadzone zostanie 21 milionów dreamów przez jedną osobę, to jej handicap byłby nie tyle oczywisty, co czyniłby sens wprowadzenia systemu mocno iluzorycznym. W istocie osoba dysponująca ponad połową środków zbyt szybko odskoczyłaby reszcie peletonu.
(-) Alexander, Rex Dreamlandis et Scholandiæ
Awatar użytkownika
Otton van der Berg
obywatel
Posty: 1073
Rejestracja: 22 gru 2012, 14:02
NIM: 108161
Lokalizacja: Alahambra/Unia Saudadzka
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Otton van der Berg »

Co z strona banku na aktualnej stronie głównej? CBD nadal nie działa.
(-)Wicehrabia Otton van der Berg OOIII ONZII
Obrazek
ObrazekObrazek>>>
Lenno Alahambra
Awatar użytkownika
Torkan Ingawaar
Marszałek Dworu
Posty: 1546
Rejestracja: 1 gru 2014, 19:01
NIM: 156339
Lokalizacja: Sangajokk
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Torkan Ingawaar »

Na 105 kontach w Centralnym Banku Dreamlandzkim zgromadzono łącznie 41 100 189 dreamów, z czego ponad połowa tej kwoty znalazła się na jednym koncie (sic!). Średnio na rachunku bankowym leży 391 430 dreamów. Co interesujące mediana wynosi zaledwie 48 913 dreamów.
Jest Wasza Królewska Mość pewien, że podliczył faktycznie tylko rachunki prywatne? Zgodnie z wyliczeniami JKW Alfreda przedstawionymi w czerwcu bieżącego roku w tym wątku, nie ma w Dreamlandzie osoby, której majątek przekraczałby 3 miliony dreamów. Zaś wśród obecnych obywateli Królestwa jedynym milionerem jestem, zdaje się, ja. Z drugim największym majątkiem w historii, ograniczającym się do nieco ponad miliona dreamów. Podejrzewam, że albo podliczył też WKM rachunki państwowe, albo wziął pod uwagę środki zalegające na zamkniętych rachunkach osób, które wykreśliły się z CRM.

Statystyki, które miałyby jakikolwiek walor poznawczy i stanowiłyby punkt wyjścia do dalszej dyskusji powinny obejmować rachunki prywatne obecnych obywateli Królestwa. I to najlepiej tych, których łączny staż obywatelski przekracza pół roku, bo w przypadku nowych obywateli niski stan konta wynika raczej z tego, że jeszcze nie zdążyli się dorobić, a nie z jakichś dramatycznych nierówności społecznych. Myślę, że wówczas takiej przepaści między średnią a medianą nie będzie. Ja problem widzę raczej w horrendalnych środkach leżących odłogiem od kilku(nastu) lat na rachunkach państwowych przy ogólnym ubóstwie społeczeństwa. I jeśli w ogóle myślimy o jakimkolwiek przepadku, to zacząłbym go właśnie od państwa.
(–) Torkan Ingawaar (ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ)
Obrazek
Awatar użytkownika
Leszek van der Fryssau
obywatel
Posty: 394
Rejestracja: 2 paź 2016, 17:45
NIM: 548063
user_herb: l06
Lokalizacja: Koppenberg/Furlandia i Luindor
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Leszek van der Fryssau »

Również dołączając do słów @Otton van der Berg. Czemu nie działa strona CBD.
(—) sir Leszek van der Fryssau
ŁORF WWzGORF OGIII ONZIII
Burgrabia Miasta Koppenberg
Awatar użytkownika
Aleksander
Król Dreamlandu i Scholandii
Posty: 5378
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
NIM: 435954
user_herb: a13
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Aleksander »

Otton van der Berg pisze: 9 gru 2020, 06:58 Co z strona banku na aktualnej stronie głównej? CBD nadal nie działa.
Leszek van der Fryssau pisze: 9 gru 2020, 11:59 Również dołączając do słów @Otton van der Berg. Czemu nie działa strona CBD.
Szczerze powiedziawszy nie jest mi wiadome, dlaczego CBD nie działa. Tym niemniej Korona wie o tym, że CBD nie działa, a z uwagi na plany jego wyłączenia i zastąpienia nowym systemem, nie będą już podejmowane próby jego uruchomienia.
Torkan Ingawaar pisze: 9 gru 2020, 11:11
Na 105 kontach w Centralnym Banku Dreamlandzkim zgromadzono łącznie 41 100 189 dreamów, z czego ponad połowa tej kwoty znalazła się na jednym koncie (sic!). Średnio na rachunku bankowym leży 391 430 dreamów. Co interesujące mediana wynosi zaledwie 48 913 dreamów.
Jest Wasza Królewska Mość pewien, że podliczył faktycznie tylko rachunki prywatne? Zgodnie z wyliczeniami JKW Alfreda przedstawionymi w czerwcu bieżącego roku w tym wątku, nie ma w Dreamlandzie osoby, której majątek przekraczałby 3 miliony dreamów. Zaś wśród obecnych obywateli Królestwa jedynym milionerem jestem, zdaje się, ja. Z drugim największym majątkiem w historii, ograniczającym się do nieco ponad miliona dreamów. Podejrzewam, że albo podliczył też WKM rachunki państwowe, albo wziął pod uwagę środki zalegające na zamkniętych rachunkach osób, które wykreśliły się z CRM.
Było to przedmiotem mojej dyskusji z Jego Królewską Wysokością Alfredem, który sprawdził ponownie dane w bazie i ostatecznie przyznał mi rację, iż 21 milionów dreamów znajduje się na koncie prywatnym. Z uwagi na swoiście rozumianą tajemnicę bankową, pozwolę sobie nie zdradzać danych tego dreamlandzkiego krezusa. Do analizy przyjąłem jedynie dane z rachunków prywatnych, nie różnicując ich jednak ich posiadaczy względem aktywności w systemie.
Torkan Ingawaar pisze: 9 gru 2020, 11:11Statystyki, które miałyby jakikolwiek walor poznawczy i stanowiłyby punkt wyjścia do dalszej dyskusji powinny obejmować rachunki prywatne obecnych obywateli Królestwa. I to najlepiej tych, których łączny staż obywatelski przekracza pół roku, bo w przypadku nowych obywateli niski stan konta wynika raczej z tego, że jeszcze nie zdążyli się dorobić, a nie z jakichś dramatycznych nierówności społecznych. Myślę, że wówczas takiej przepaści między średnią a medianą nie będzie.
Wątek danych przyjętych do analizy wyjaśniam wyżej. Tutaj odniosę się li tylko do kwestii nierówności społecznych. W istocie zaproponowana metoda sprowadza się do tego, iż zostanie zachowana pewna różnica pomiędzy tymi, którzy mają mało środków, bo być może nie udało im się jeszcze dorobić, a tymi, którzy dzięki dłuższemu stażowi już się dorobili. Skutki dotkną jedynie tych, którzy znacząco odbiegają w górę od średniej. A jak pisałem, będzie to zaledwie 20 kont.
Torkan Ingawaar pisze: 9 gru 2020, 11:11Ja problem widzę raczej w horrendalnych środkach leżących odłogiem od kilku(nastu) lat na rachunkach państwowych przy ogólnym ubóstwie społeczeństwa. I jeśli w ogóle myślimy o jakimkolwiek przepadku, to zacząłbym go właśnie od państwa.[/justify]
Środki państwowe zostaną umorzone w całości, dlatego nie zostały wzięte pod uwagę. Sama zaś logika systemu będzie polegała na tym, iż pieniądze będą generowane i umarzane w zależności od potrzeb. Dla przykładu, jeżeli ktoś kupi od państwa deski, to te deski nie będą musiały wcześniej zalegać na magazynie. One pojawią się deus ex machina i zostaną dopisane do stanu magazynowego mieszkańca, zaś pieniądze, które za te deski zostaną zapłacone po prostu znikną z konta. I odwrotnie. W przypadku sprzedaży wyprodukowanych w ten sposób mebli, meble te nie trafią nagle do magazynu, gdzie będą radośnie rosły sterty nikomu niepotrzebnych nakastlików albo piętrzyły się szelbiągi, tylko zostaną skasowane z systemu, zaś pieniądze za nie wszak nie będą pochodziły z kasy, tylko zostaną dopisane w ten sam sposób, w jaki powstały deski. Z tego punktu środki publiczne są w ogóle niepotrzebne.
(-) Alexander, Rex Dreamlandis et Scholandiæ
Awatar użytkownika
Alfred
obywatel
Posty: 2385
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Alfred »

Aleksander pisze: 9 gru 2020, 18:09 Szczerze powiedziawszy nie jest mi wiadome, dlaczego CBD nie działa. Tym niemniej Korona wie o tym, że CBD nie działa, a z uwagi na plany jego wyłączenia i zastąpienia nowym systemem, nie będą już podejmowane próby jego uruchomienia.
Dodam, że wespół z Jego Królewską Mością pracujemy już nad interaktywną częścią nowych systemów.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
Awatar użytkownika
Torkan Ingawaar
Marszałek Dworu
Posty: 1546
Rejestracja: 1 gru 2014, 19:01
NIM: 156339
Lokalizacja: Sangajokk
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Torkan Ingawaar »

Aleksander pisze: 9 gru 2020, 18:09Z uwagi na swoiście rozumianą tajemnicę bankową, pozwolę sobie nie zdradzać danych tego dreamlandzkiego krezusa.
Ponieważ wcześniej w tym wątku przywoływano kwoty wraz z konkretnymi nazwiskami, nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy się teraz zasłaniać jakąś nieformalną tajemnicą bankową. Rzeczonym krezusem jest JKW @Tom Bond van Dromer, którego oznaczam w nadziei, że gdy kiedyś postanowi do nas zajrzeć, zechce uchylić (być może już innemu pokoleniu Dreamlandczyków) rąbka tajemnicy na temat źródła swojej fortuny. Podejrzewam, że może ona pochodzić z pierwszych trzech lat istnienia Królestwa, gdy nie funkcjonował jeszcze automatyczny bank, a zlecenie przelewu wysyłane było monarsze mailem, który ręcznie modyfikował tabelkę z saldami kont i którego majątek tożsamy był z majątkiem państwa.

Niemniej, trudno uznać za merytoryczny argument powoływanie się w dyskusji nt. rzekomego rozwarstwienia panującego we współczesnym dreamlandzkim społeczeństwie na stan rachunku bankowego osoby, która aktywność publiczną zakończyła 15 lat temu, a ostatnia aktywność na jej koncie w CBD odnotowana została w sierpniu 2007 roku i prawdopodobnie była to automatyczna operacja przeniesienia środków pieniężnych z poprzedniego systemu bankowego.

W oparciu o dane z bazy danych CRM pokusiłem się o sporządzenie własnego zestawienia. Obejmuje ono osobiste rachunki bankowe ze stanem konta wyższym od zera, należące obecnych obywateli Królestwa z łącznym stażem przekraczającym pół roku, którzy w ciągu ostatnich sześciu miesięcy logowali się na forum. Lista ta zawiera łącznie trzynaście pozycji. Przedstawiam je poniżej uporządkowane malejąco, wraz z datą roczną rozpoczęcia działalności w Królestwie. Nazwiska pozwolę sobie pominąć, bo tym razem nie są one istotne.

944405 D, 2001
902618 D, 2015
711790 D, 2012
629557 D, 2017
318018 D, 2016
189831 D, 2017
180286 D, 2018
178142 D, 2018
114999 D, 2018
110254 D, 2012
67433 D, 2018
31000 D, 2019
20000 D, 2017

Jak łatwo można zauważyć, nie ma ani bajecznych fortun, ani skrajnej nędzy. Co więcej, mimo kilku wyjątków generalny trend jest taki, że im dłużej ktoś jest w Królestwie, tym więcej ma pieniędzy, co generalnie wydaje się być logiczne i sprawiedliwe. Średnia arytmetyczna dla wszystkich rachunków wynosi ok. 338 tys. dreamów, a mediana ok. 180 tys. dreamów, nie ma takiej przepaści między obiema wartościami jak w wyliczeniach Jego Królewskiej Mości. Współczynnik Giniego dla przedstawionego zbioru liczb wynosi ok. 0,5 co jest wartością niższą niż w wielu państwach realnych. Oczywiście, gospodarek państw realnych i wirtualnych ze względu na skalę i wiele innych czynników porównywać ze sobą nie sposób, a w realu rozwarstwienie wyliczane jest na podstawie dochodów, a nie zgromadzonego majątku. Dlatego ostatni wskaźnik podaję jedynie w ramach ciekawostki.

Skoro już mamy twarde dane tym razem o jakiejkolwiek faktycznej wartości poznawczej, to możemy przejść do dyskusji. Jeśli twórcy systemu w osobach JKM Aleksandra i JKW Alfreda uważają przepadek za konieczny, to oczywiście nie będę rozdzierał szat. Mimo wszystko jednak, jeśli już mam puścić 2/3 majątku z dymem, to chciałbym poznać przynajmniej sensowne argumenty sformułowane w oparciu o analizę sytuacji ekonomicznej współczesnego dreamlandzkiego społeczeństwa, nie tego sprzed dziesięciu, piętnastu czy dwudziestu lat.

(–) Torkan Ingawaar (ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ)
Obrazek
Awatar użytkownika
Leszek van der Fryssau
obywatel
Posty: 394
Rejestracja: 2 paź 2016, 17:45
NIM: 548063
user_herb: l06
Lokalizacja: Koppenberg/Furlandia i Luindor
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Leszek van der Fryssau »

Drodzy moi,

widać, iż jest to ciekawe. Możliwe, że w wydaniu Informacji na kanale DTV, poruszę ten temat.

Chciałbym również zadać pytanie.

Kiedy spodziewamy zastąpienie CBD w obecnym kształcie i zastąpienie nową wersją? Czy przez reformę walutową i nową wersję CBD nie stracą zwykli mieszkańcy?
(—) sir Leszek van der Fryssau
ŁORF WWzGORF OGIII ONZIII
Burgrabia Miasta Koppenberg
Awatar użytkownika
Aleksander
Król Dreamlandu i Scholandii
Posty: 5378
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
NIM: 435954
user_herb: a13
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Aleksander »

Dziękuję markizowi za to zestawienie. Pozwolę sobie rozbić odpowiedź na dwa wątki, gdyż jak sądzę będzie to lepszy sposób przedstawienia wnioskowania Korony w tym zakresie.

Po pierwsze odnosząc się do samego sposobu ustalania listy kont, które mają zostać dotknięte reformą wskazuję, iż rozważałem zastosowanie progu aktywności. Tym niemniej jak z każdym progiem punktowym pojawia się problem, który świetnie charakteryzuje dowcip o fabryce ołówków, który pozwolę sobie w tym miejscu opowiedzieć. Otóż jeden z zatrudnionych w fabryce ołówków inżynierów zauważył, że w pewnym momencie ołówek staje się tak krótki, że nikt już nie chce nim pisać. W takim kikutku znajduje się przecież grafit, którego nikt nie używa, więc jego umieszczanie w ołówku stanowi marnotrawstwo. Zgłosił zatem wniosek racjonalizatorski, by przestać umieszczać grafit na ostatnim odcinku ołówka. Pomysł został przyjęty z entuzjazmem, zaś sam inżynier otrzymał nagrodę za oszczędności w produkcji. Po jakimś czasie inny inżynier zauważył, iż w części ołówka nie ma grafitu, za to użyte jest drewno. Zauważywszy to oczywiste marnotrawstwo zgłosił wniosek, by skrócić ołówek o tę część, w której nie ma grafitu, gdyż w ten sposób zmarnowane jest drewno. Pomysł został przyjęty z entuzjazmem, zaś sam inżynier otrzymał nagrodę za oszczędności w produkcji. Jak łatwo się domyśleć, po upływie skończonej ilości czasu fabryka zaczęła produkować same kikutki.

Problem ten zaobserwować można przy wszelakich egzaminach. Zawsze znajdzie się ktoś, komu brakło jednego punktu do zdania egzaminu i próbuje uprosić, by mu naciągnąć ocenę, bo to tylko jeden punkt, względnie obniżyć próg. Takie obniżenie progu z pewnością uszczęśliwi pewną grupę osób, a jednocześnie wywoła uzasadnione oczekiwanie innej grupy, bo wszak teraz im brakuje jednego punktu. Z taką samą sytuacją mamy do czynienia tutaj. Przyjmując jakiekolwiek kryterium aktywności, np. wychodząc z założenia, że JKW Tom Bond już raczej do Dreamlandu nie wróci, musimy gdzieś postawić granicę. Co za jakiś czas może doprowadzić do sytuacji, iż pojawi się ktoś skrzywdzony, ponieważ jakby zaprzestał aktywności trzy dni później, to nie straciłby majątku.

Oczywiście nie zakładam, że JKW Tom Bond wróci do Królestwa, chociaż, jak zresztą każdy powrót do Królestwa, byłoby to dla mnie powodem do radości. Tym niemniej ze społecznego punktu widzenia nie ma nic gorszego, jak strzelić w pysk jednych, a nie strzelić w pysk drugich, mimo iż ich sytuacja różniła się nieznacznie. Dlatego Korona zamierza strzelić w pysk wszystkich, w tym również i siebie, demaskując się jako czwartą pozycję na liście przedstawionej przez markiza i stracić ponad połowę zgromadzonego majątku. Tym niemniej jestem otwarty na inne pomysły, które być może okażą się być lepsze, niż ten wyżej zaproponowany.

Przechodząc do drugiego zagadnienia. Ideą nowego systemu jest jego grywalność. Jednym z elementów grywalności jest możliwość podjęcia rywalizacji. W sytuacji, w jakiej część ma na starcie dość duży handicap, zaś możliwości nadrobienia dystansu w przypadku tak markiza czy tym bardziej JKW Tom Bonda jest iluzoryczna, taka gra traci jakikolwiek sens. Oczywiście zdaję sobie sprawę, iż spora część z nas nie będzie się bawić w system, a sam system będzie czymś opcjonalnym, a zatem nie ma obaw, że nie jedząc zupy brukwiowej trafimy do szpitala, a potem na cmentarz. Tym niemniej system gospodarczy może być przyczyną, dla której ktoś zarejestruje się w naszej grze, a w późniejszym etapie przejdzie na forum i wsiąknie w życie polityczne Królestwa. Taką zresztą ścieżką podążyło kilku mikronautów, którzy przewinęli się w mikronacjach. Zarówno byli to ludzie, którzy przyszli z Republiki Wirtualnego Świata, jak też i ci, którzy zaczynali od grania w Sarmację, a później piastowali stanowiska polityczne.

Nie zakładam, rzecz jasna, że uda nam się na nową stronę i system złapać tysiąc nowych mikronautów, gdyż jestem bardziej ostrożnym optymistą, niż Jego Książęca Mość Piotr II Grzegorz. Ale jeżeli udałoby się złapać na system 10 nowych graczy a z tych do właściwego Dreamlandu przyszłoby chociażby dwóch, to już jest to jakaś różnica, która byłaby odczuwalna w naszej społeczności.
(-) Alexander, Rex Dreamlandis et Scholandiæ
Awatar użytkownika
Torkan Ingawaar
Marszałek Dworu
Posty: 1546
Rejestracja: 1 gru 2014, 19:01
NIM: 156339
Lokalizacja: Sangajokk
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Torkan Ingawaar »

Nie da się ukryć, iż w sytuacji, w której do nowego systemu gospodarczego, jaki mam nadzieję, że w ślad za nową stroną internetową powstanie, wprowadzone zostanie 21 milionów dreamów przez jedną osobę, to jej handicap byłby nie tyle oczywisty, co czyniłby sens wprowadzenia systemu mocno iluzorycznym. W istocie osoba dysponująca ponad połową środków zbyt szybko odskoczyłaby reszcie peletonu.
Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której JKW TomBond wraca po kilkunastu latach do Królestwa i rozpoczyna aktywną działalność gospodarczą, chociaż wizja ta jest cokolwiek surrealistyczna. Rozumiem również problem w ustaleniu sprawiedliwego kryterium aktywności, o którym pisze WKM wyżej. Dlatego zamiast przenosić automatycznie wszystkie środki, realizowałbym taką operację na wniosek zainteresowanego mieszkańca w ciągu pół roku od uruchomienia nowego systemu. Po tym czasie przeniesienie środków nie byłoby możliwe wcale, lub byłoby możliwe tylko do określonego limitu, np. 100 tys dreamów. Opierając się na wyliczeniach z poprzedniego posta, jeśli wszyscy obecni obywatele zdecydują się na transfer środków, początkowa ilość pieniędzy w obiegu wyniesie ok 4,5 miliona dreamów.
Środki państwowe zostaną umorzone w całości, dlatego nie zostały wzięte pod uwagę. Sama zaś logika systemu będzie polegała na tym, iż pieniądze będą generowane i umarzane w zależności od potrzeb. Dla przykładu, jeżeli ktoś kupi od państwa deski, to te deski nie będą musiały wcześniej zalegać na magazynie. One pojawią się deus ex machina i zostaną dopisane do stanu magazynowego mieszkańca, zaś pieniądze, które za te deski zostaną zapłacone po prostu znikną z konta. I odwrotnie. W przypadku sprzedaży wyprodukowanych w ten sposób mebli, meble te nie trafią nagle do magazynu, gdzie będą radośnie rosły sterty nikomu niepotrzebnych nakastlików albo piętrzyły się szelbiągi, tylko zostaną skasowane z systemu, zaś pieniądze za nie wszak nie będą pochodziły z kasy, tylko zostaną dopisane w ten sam sposób, w jaki powstały deski. Z tego punktu środki publiczne są w ogóle niepotrzebne.
Przyznam, że nie do końca trafiają do mnie te założenia. Nie ulega wątpliwości, że w gospodarce wirtualnej niezbędny jest daleko posunięty interwencjonizm państwa, bo na płynnie działający wolny rynek jest nas po prostu za mało. W realiach 15-osobowego Dreamlandu wystarczyłby urlop właściciela jedynego tartaku, żeby połowa zakładów w Królestwie stanęła z powodu braku surowca. Nie zmienia to jednak faktu, że system powinien prowokować przede wszystkim interakcje między użytkownikami. Dlatego optymalnym rozwiązaniem byłby np. jakiś skup państwowy, który wykupywałby po zaniżonej cenie nadmiarowe towary, aby w sytuacji ich niedoboru sprzedawać je po cenie zawyżonej. W ten sposób nawet przy mniejszej aktywności przestojów nie będzie, a potrzebny w procesie produkcji surowiec zawsze będzie dostępny, ale jednak bardziej się będzie opłacało robić interesy z innymi mieszkańcami, a nie z państwem. Czy w założeniach Waszej Królewskiej Mości kupienie magicznie powstałych desek od państwa będzie jedynym sposobem ich zdobycia, czy będzie je można również produkować i sprzedawać na wolnym rynku?

Po drugie, o ile jasnym jest, że w przyjętej filozofii systemu w transakcjach stricte gospodarczych pieniądze będą ad hoc tworzone i niszczone, to nie do końca rozumiem, co z wydatkami, które państwo ponosi obecnie. Skąd rząd będzie brał dreamy na wynagrodzenia dla całej armii urzędników, zapomogi, nagrody i tak dalej, skoro wedle słów Waszej Królewskiej Mości środków publicznych nie będzie wcale? Pensja dla parlamentarzysty również będzie po prostu dopisywana znikąd na rachunku adresata? Czy nie obedrze naszej polityki z jakiegokolwiek aspektu gospodarczego? Bo co to za zabawa zarządzać finansami państwa, jeśli posiada się de facto nieograniczone środki? I czy nie zepsuje to gospodarki, jeśli rząd, nie musząc martwić się domknięciem budżetu, postanowi np. wprowadzić program milion+ dla każdego wyborcy? Czy autorzy systemu zamierzają narzucać jakiś fabryczny limit pieniędzy, które władza na swoje wydatki może wydrukować?
(–) Torkan Ingawaar (ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ)
Obrazek
Awatar użytkownika
Aleksander
Król Dreamlandu i Scholandii
Posty: 5378
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
NIM: 435954
user_herb: a13
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Aleksander »

Torkan Ingawaar pisze: 10 gru 2020, 13:51
Nie da się ukryć, iż w sytuacji, w której do nowego systemu gospodarczego, jaki mam nadzieję, że w ślad za nową stroną internetową powstanie, wprowadzone zostanie 21 milionów dreamów przez jedną osobę, to jej handicap byłby nie tyle oczywisty, co czyniłby sens wprowadzenia systemu mocno iluzorycznym. W istocie osoba dysponująca ponad połową środków zbyt szybko odskoczyłaby reszcie peletonu.
Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której JKW TomBond wraca po kilkunastu latach do Królestwa i rozpoczyna aktywną działalność gospodarczą, chociaż wizja ta jest cokolwiek surrealistyczna. Rozumiem również problem w ustaleniu sprawiedliwego kryterium aktywności, o którym pisze WKM wyżej. Dlatego zamiast przenosić automatycznie wszystkie środki, realizowałbym taką operację na wniosek zainteresowanego mieszkańca w ciągu pół roku od uruchomienia nowego systemu. Po tym czasie przeniesienie środków nie byłoby możliwe wcale, lub byłoby możliwe tylko do określonego limitu, np. 100 tys dreamów. Opierając się na wyliczeniach z poprzedniego posta, jeśli wszyscy obecni obywatele zdecydują się na transfer środków, początkowa ilość pieniędzy w obiegu wyniesie ok 4,5 miliona dreamów.
Jest to interesująca propozycja warta rozważenia. Tym niemniej pozostaje otwartym pytanie, co z dystansem nowych mieszkańców wobec tych z dłuższym stażem.
Torkan Ingawaar pisze: 10 gru 2020, 13:51
Środki państwowe zostaną umorzone w całości, dlatego nie zostały wzięte pod uwagę. Sama zaś logika systemu będzie polegała na tym, iż pieniądze będą generowane i umarzane w zależności od potrzeb. Dla przykładu, jeżeli ktoś kupi od państwa deski, to te deski nie będą musiały wcześniej zalegać na magazynie. One pojawią się deus ex machina i zostaną dopisane do stanu magazynowego mieszkańca, zaś pieniądze, które za te deski zostaną zapłacone po prostu znikną z konta. I odwrotnie. W przypadku sprzedaży wyprodukowanych w ten sposób mebli, meble te nie trafią nagle do magazynu, gdzie będą radośnie rosły sterty nikomu niepotrzebnych nakastlików albo piętrzyły się szelbiągi, tylko zostaną skasowane z systemu, zaś pieniądze za nie wszak nie będą pochodziły z kasy, tylko zostaną dopisane w ten sam sposób, w jaki powstały deski. Z tego punktu środki publiczne są w ogóle niepotrzebne.
Przyznam, że nie do końca trafiają do mnie te założenia. Nie ulega wątpliwości, że w gospodarce wirtualnej niezbędny jest daleko posunięty interwencjonizm państwa, bo na płynnie działający wolny rynek jest nas po prostu za mało. W realiach 15-osobowego Dreamlandu wystarczyłby urlop właściciela jedynego tartaku, żeby połowa zakładów w Królestwie stanęła z powodu braku surowca. Nie zmienia to jednak faktu, że system powinien prowokować przede wszystkim interakcje między użytkownikami. Dlatego optymalnym rozwiązaniem byłby np. jakiś skup państwowy, który wykupywałby po zaniżonej cenie nadmiarowe towary, aby w sytuacji ich niedoboru sprzedawać je po cenie zawyżonej. W ten sposób nawet przy mniejszej aktywności przestojów nie będzie, a potrzebny w procesie produkcji surowiec zawsze będzie dostępny, ale jednak bardziej się będzie opłacało robić interesy z innymi mieszkańcami, a nie z państwem. Czy w założeniach Waszej Królewskiej Mości kupienie magicznie powstałych desek od państwa będzie jedynym sposobem ich zdobycia, czy będzie je można również produkować i sprzedawać na wolnym rynku?
Myślę, że tutaj najlepiej byłoby uczynić z państwa ostatnią instancję z odpowiednią różnicą kursową tak, by transakcja na wolnym rynku była bardziej korzystna dla obu stron.
Torkan Ingawaar pisze: 10 gru 2020, 13:51Po drugie, o ile jasnym jest, że w przyjętej filozofii systemu w transakcjach stricte gospodarczych pieniądze będą ad hoc tworzone i niszczone, to nie do końca rozumiem, co z wydatkami, które państwo ponosi obecnie. Skąd rząd będzie brał dreamy na wynagrodzenia dla całej armii urzędników, zapomogi, nagrody i tak dalej, skoro wedle słów Waszej Królewskiej Mości środków publicznych nie będzie wcale? Pensja dla parlamentarzysty również będzie po prostu dopisywana znikąd na rachunku adresata? Czy nie obedrze naszej polityki z jakiegokolwiek aspektu gospodarczego? Bo co to za zabawa zarządzać finansami państwa, jeśli posiada się de facto nieograniczone środki? I czy nie zepsuje to gospodarki, jeśli rząd, nie musząc martwić się domknięciem budżetu, postanowi np. wprowadzić program milion+ dla każdego wyborcy? Czy autorzy systemu zamierzają narzucać jakiś fabryczny limit pieniędzy, które władza na swoje wydatki może wydrukować?
Zasadniczo model, w którym pieniądze powstają w sytuacji, gdy są potrzebne, jest bliższy sytuacji w świecie realnym, niż stała ilość dreama w obiegu. Ilość pieniądza rośnie w miarę rozwoju gospodarczego. Co prawda rozwój gospodarczy w świecie realnym mierzymy najczęściej w odniesieniu do PKB i jego wzrostu, zaś w świecie wirtualnym najracjonalniejsze będzie powiązanie go z liczbą mieszkańców. Dlatego też limitu takowego nie będzie, a zatem budżet będzie posiadać nieograniczone środki w tym znaczeniu, że będzie mógł wykreować ich tyle, ile będzie w danej chwili potrzebne.

Oczywiście możliwym jest wprowadzenie programu milion+, tak samo jak i milion-, jakkolwiek wydaje się, że do tego nie dojdzie, i to nie z przyczyn systemowych. Ostatecznie w świecie realnym rząd również może dokonywać pośrednio kreacji pieniądza, poprzez pożyczkę, która jest mu udzielana za pośrednictwem banku komercyjnego z Narodowego Banku Polskiego, co zresztą ma piękną nazwę w języku polskim, tj. luzowanie ilościowe. Tutaj omijamy w ogóle etap banku komercyjnego i banku emisyjnego. Zresztą zakaz zapożyczania się w banku centralnym wynika z doświadczeń lat 80. gdy w ten sposób finansowano potrzeby fiskalne rządu, co skończyło się hiperinflacją.

Program milion+ podobnie jak odpowiedź na pytanie dlaczego nie obawiam się inflacji wynika wprost z faktu, iż inflacja najczęściej wynika z nadmiernej podaży pieniądza w stosunku do wyprodukowanych dóbr. W sytuacji, w której zarówno dobra jak i pieniądze produkowane są deus ex machina nie ma możliwości, by pieniądze nie miały pokrycia w towarze, skoro ten towar powstaje w miarę wzrostu potrzeby gospodarczej jego posiadania. System ten zresztą był z powodzeniem realizowany w Ciprofloksji, gdzie sprawiał rozrywkę przez prawie 4 lata.
(-) Alexander, Rex Dreamlandis et Scholandiæ
Awatar użytkownika
Alfred
obywatel
Posty: 2385
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Alfred »

Nie ukrywam, że słabo się znam na mikronacyjnej gospodarce. Przedstawione w tym wątku propozycje nie do końca mnie jednak przekonują. Po pierwsze, zarówno Jego Królewska Mość, jak i markiz Ingawaar zawęzili swoją kwerendę do osób dysponujących niezerowym majątkiem. Tymczasem przykładowo ja także nie mam grosza przy duszy, i nie wynika to stąd, że nic nie robię (chociaż niektórzy uważają zapewne inaczej), a stąd, że niezbyt starałem się monetyzować swoje przedsięwzięcia, jak również niekoniecznie upominam się o należne mi wynagrodzenie.

Przypuszczam, że różnego rodzaju zaległych wierzytelności może być więcej. Na przykład od roku zalega sprawa Fryderyka Orańskiego-Nassau, który domaga się dwustu tysięcy dreamów od Daniela von Witta. Obawiam się, że pełne naprostowanie stosunków majątkowych zajęłoby nader dużo czasu. W tej chwili nikogo to nie interesuje, ze względu na znikomą wartość pieniądza. Jeśli jednak mamy wchodzić w nowy system, dający większe możliwości wydatkowania, to start powinien być sprawiedliwy.

Moim zdaniem należałoby rozważyć zamknięcie ksiąg w starym systemie, może urządzenie jakiegoś rankingu najbogatszych za lata 1998 do 2020, a w nowym systemie — zapewnić nowy początek. Rozruch obrotu pieniężnego mógłby zapewnić mechanizm w stylu dawnego Funduszu Startowego.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
Awatar użytkownika
Maciej II
Marszałek Parlamentu Królestwa
Posty: 2284
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
NIM: 591374
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Maciej II »

Oczywiście jest to nieprawda - sprawa DAO Bank v. Orański-Nassau została przeze mnie rozwiązana viewtopic.php?f=692&p=86004#p86004

Kradzież środków z kont mieszkańców, którzy te pieniądze uczciwie zarobili, jest oczywiście kolejnym przykładem debilnej polityki wewnętrznej Alfreda, zaraz koło propozycji płacenia ludziom za posty.

Nie interesuje mnie działanie w jakichś nowych systemach "z nowym startem" - w przeciwieństwie do co poniektórych, pieniądze w Dreamlandzie zarabiałem poprzez tworzenie contentu, a nie wyłącznie siedzenie na dupie w Parlamencie. Natomiast nie wierzę, by grywalność jakiegokolwiek systemu, który tworzycie, rekompensowała mi poniesione straty. Dlatego kradzież mi moich pieniędzy przez rząd odbieram jako krzywdę i stratę, której zadośćuczynienia będę domagał się przed sądem.

Tymczasem ponownie zapytam - kiedy nastąpi przewalutowanie wszystkich moich pieniędzy na kredyty Unijne (zarówno z kont prywatnych jak i kont kilku firm, które posiadam)? Nie wymaga to od rządu żadnej ciężkiej pracy, a wyłącznie przekazania odpowiednich danych do kolegów z UNP, skoro nie umieciecie/nie chcecie uruchomienia CBD, to może by chociaż umożliwić korzystanie ze zgromadzonych oszczędności.
---

marszałek Maciej II zu Hergemon à de Ebruz

GABLOTA ODZNACZEŃ:
**Dreamlandzkie**
Order Korony Ebruzów - I Klasa
Krzyż Edwarda Artura z Brylantami

**Bialeńskie**
Order Bialeńskiej Gwiazdy Przyjaźni - Wielka Gwiazda
Medal Sił Zbrojnych - Złoty

**Rotryjskie**
Order Gołębicy i Oliwnej Gałązki - Kawaler

**Teutońskie**
Tytuł Obrońcy Teutonii
Awatar użytkownika
Alfred
obywatel
Posty: 2385
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Alfred »

Maciej II pisze: 16 gru 2020, 11:06 Oczywiście jest to nieprawda - sprawa DAO Bank v. Orański-Nassau została przeze mnie rozwiązana viewtopic.php?f=692&p=86004#p86004
Przepraszam, pomyliłem z inną sprawą (wnioskiem o wykładnię prawa v-hr. Szmejchela), aczkolwiek tutaj też wyrok nie został wklejony w wątku sprawy, stąd taka omyłka.
Maciej II pisze: 16 gru 2020, 11:06 Kradzież środków z kont mieszkańców, którzy te pieniądze uczciwie zarobili, jest oczywiście kolejnym przykładem debilnej polityki wewnętrznej Alfreda, zaraz koło propozycji płacenia ludziom za posty.

Nie interesuje mnie działanie w jakichś nowych systemach "z nowym startem" - w przeciwieństwie do co poniektórych, pieniądze w Dreamlandzie zarabiałem poprzez tworzenie contentu, a nie wyłącznie siedzenie na dupie w Parlamencie. Natomiast nie wierzę, by grywalność jakiegokolwiek systemu, który tworzycie, rekompensowała mi poniesione straty. Dlatego kradzież mi moich pieniędzy przez rząd odbieram jako krzywdę i stratę, której zadośćuczynienia będę domagał się przed sądem.
W istocie nie jest to "polityka wewnętrzna Alfreda", tylko mój prywatny głos w dyskusji, w której Jego Królewska Mość, mój minister i ja prezentujemy swoje stanowiska, starając się też poznać zdanie opinii społecznej. Rząd nikomu nie "ukradnie" pieniędzy, bo nałożenie ciężarów publicznych (a za taki należałoby uznać powszechną kasatę majątków) wymaga ustawy. Mówiąc natomiast o nowym systemie, mam na myśli całe nowe otoczenie gospodarcze, z systemami unijnymi na czele. Moim zdaniem może tu zachodzić na tyle duża różnica jakościowa, że będziemy siadali do zupełnie innej gry. Poddaję zatem pod rozwagę, czy nie warto zamknąć ksiąg z poprzedniej gry i otworzyć nowe. Nie jest to natomiast stanowisko, które zamierzam forsować, w zasadzie nie robi mi większej różnicy, jakie rozwiązanie zostanie przyjęte.
Maciej II pisze: 16 gru 2020, 11:06 Tymczasem ponownie zapytam - kiedy nastąpi przewalutowanie wszystkich moich pieniędzy na kredyty Unijne (zarówno z kont prywatnych jak i kont kilku firm, które posiadam)? Nie wymaga to od rządu żadnej ciężkiej pracy, a wyłącznie przekazania odpowiednich danych do kolegów z UNP, skoro nie umieciecie/nie chcecie uruchomienia CBD, to może by chociaż umożliwić korzystanie ze zgromadzonych oszczędności.
Nie, przewalutowanie dreamów na unijne korony nie jest kwestią przeliczenia ich jeden do jednego. W systemie sarmackim, z którego wyszły trzy pozostałe państwa Unii, największy majątek prywatny wynosił około miliona libertów. U nas jest to około dwudziestu jeden milionów dreamów, jak ustalił JKM Aleksander. Wychodzę z założenia, że wprowadzenie na starcie wspólnego systemu takiej dysproporcji majątkowej między Dreamlandczykami a Baridajczykami, Sclavińczykami i Teutończykami byłoby dość absurdalne. Podzielenie wszystkich majątków w dreamach przez dwadzieścia jeden również nie zdaje się najlepszym rozwiązaniem, wtedy bowiem w większości zostalibyśmy z groszami (ok. 16 tys. koron, w porównaniu do aktualnej unijnej średniej ok. 200 tys. koron). Dlatego też przyjęcie jakiegoś modelu spłaszczenia majątków musi poprzedzić przewalutowanie.

Skargi na działanie Centralnego Banku Dreamlandu proszę składać Królewskiemu Kolegium Inżynieryjnemu, które jest w tej sprawie właściwe i ma wszelkie narzędzia, by ją załatwić.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Gospodarka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości