O Hrabalu

Klasyczny off-topic. Wszelkie tematy nie związane z mikronacjami.
Awatar użytkownika
Stanisław Dmowski
Premier Rządu Królewskiego
Posty: 1658
Rejestracja: 17 maja 2018, 09:04
NIM: 318196
Kontakt:

O Hrabalu

Post autor: Stanisław Dmowski »

Kiedyś żył sobie taki pisarz czeski, Hrabal, podobno jeden z lepszych w XX-wieku. Dużo by, oczywiście, o nim pisać; w sposób szczególny utkwiło mi w głowie jedno zdarzenie z jego życia. Półtora roku przed (prawdopodobnie samobójczą) śmiercią pisarz próbował wyskoczyć z okna swojego praskiego mieszkania. Przełożył jedną nogę przez okno i już miał się przechylić, kiedy noskiem buta tkwiącego na drugiej nodze trącił egzemplarz "Sklepów Cynamonowych" Schulza.

Uwielbiał Schulza, na równi z Apolinnairem uważał go za największego twórcę XX wieku.

Nie był to jedyny powód, dla którego Hrabal nie skoczył.
Schulz musiał być dla niego nie tylko wielkim literatem, ale musiał w pewien sposób nieść nadzieję albo sens, skoro udało mu się odwieść czeskiego prozaika od tego kroku.

Proponuję taką zabawę - jaka książka musiałaby to być w Waszym przypadku?

Chodzi o pewien eksperyment myślowy: wskazać nie "ulubioną" książkę, ale książkę, która ma dla Was znaczenie egzystencjalne. Tak, wiem, nikt z Was nie ma myśli samobójczych, ale spróbujcie... :P

W moim przypadku to byłaby "Mistrz i Małgorzata", wybitne ukazanie rzeczywistości radzieckiej i ta postać Piłata, mmm...
Obrazek

Awatar użytkownika
Maciej II
Król Dreamlandu i Scholandii
Posty: 1603
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
NIM: 591374
Kontakt:

Re: O Hrabalu

Post autor: Maciej II »

Jeżeli pukamy w kanwy wielkiej literatury rosyjskiej - to pewnie Idiota Dostojewskiego.

Chociaż pewnie moim faworytem i tak pozostanie Trans-Atlantyk Gombrowicza.
Parodia sarmatyzmu, krytyczne spojrzenie na polskość, polską kulturę i polską emigrację.

Awatar użytkownika
Ametyst I Dziecię
Posty: 132
Rejestracja: 4 lip 2016, 15:57
NIM: 277148
Lokalizacja: Hirschberg-Joksopolis / Wolnograd
Kontakt:

Re: O Hrabalu

Post autor: Ametyst I Dziecię »

Raczej nie mam, bo z natury nabieram zbyt dużego dystansu do literatury, którą czytam i jakoś tak z miejsca poddaję wszystko krytyce.
prof. net. dr h. c. lic. generalissimus
Ametyst z rodu Faradobusów
Bardzo Wspaniały Król Hirschbergii i Weerlandu
Sekretarz Generalny Wielkiego Sternika Etc.
Obrazek

Awatar użytkownika
Miś
Posty: 2127
Rejestracja: 10 maja 2017, 16:19
NIM: 283468
Kontakt:

Re: O Hrabalu

Post autor: Miś »

Chodzi o pewien eksperyment myślowy: wskazać nie "ulubioną" książkę, ale książkę, która ma dla Was znaczenie egzystencjalne. Tak, wiem, nikt z Was nie ma myśli samobójczych, ale spróbujcie... :P
"Kuchnia polska PWE", najnowsze wydanie jest chyba z 2005 roku.

Za wydawnictwem:
"Najbardziej popularna polska książka kucharska jest tradycyjną pozycją oferty PWE. Jej pierwsze wydanie ukazało się w 1954 r. Potem ukazywała niemal co roku i jest do dziś kupowana i obecna w większości polskich domów. Najnowsze wydanie jest już XLVII. Fenomen jej popularności należy tłumaczyć tym, że nie jest to zwykła książka kucharska, zawiera bowiem nie tylko doskonałe i sprawdzone przepisy na dania współczesne i tradycyjne, proste i wyrafinowane, opracowane na podstawie najnowszej wiedzy o zdrowym odżywianiu przy współudziale pracowników Instytutu Żywności i Żywienia, ale także wiadomości na temat zasad:
  • racjonalnego żywienia,
  • nakrywania do stołu,
  • podawania potraw,
  • zachowania przy stole,
  • żywienia dietetycznego (wraz z przepisami!).
Ważne, że każdy przepis ma podaną jego wartość energetyczną (w kcal). Książka pomoże Państwu odkryć na nowo przysmaki polskiej kuchni, a wspaniałe zdjęcia pobudzą wyobraźnię i apetyt."
Mischa Baxter
Czerwony Baron

Hieronim Sieniawski
Posty: 7
Rejestracja: 21 lut 2020, 21:54
NIM: 312189
Kontakt:

Re: O Hrabalu

Post autor: Hieronim Sieniawski »

Odpowiadając na zaproszenie Wielebnego Stanisława do tego, aby wziąć udział w tej arcyciekawej zabawie, chciałbym wskazać, że dla mnie taką książką byłby "Inny świat" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.

Wiele można mówić o wyjątkowości tego świadectwa, bo - w mojej opinii - tak należałoby nazwać to dzieło. Przede wszystkim urzeka unikatowość na tle innych pozycji z tzw. literatury obozowej. Autor bez ogródek opisuje realia i trudy rzeczywistości łagru radzieckiego, ale nie popada w pesymizm. W świecie na pozór zapomnianym przez Boga - na przekór całemu złu - szuka dobra, dając czytelnikowi nadzieję. Owa nadzieja wyraża się chociażby w tym, że nasz bohater zachowuje zwykłą uczciwość czy elementarną moralność, a w konsekwencji udaje mu się ochronić swoje człowieczeństwo. Co warto podkreślić - narrator spotyka podczas swojej spotyka różnych upadłych ludzi, ale nie ocenia ich, stara się zrozumieć, a nawet wydobyć z upadłej egzystencji jakieś okruchy dobra.

Zatem cenię "Inny świat" za nadzieję, której inni w tych czasach nie szukali. Ta książka to w gruncie rzeczy nic innego, jak metafizyczne poszukiwaniem Boga w świecie.

Ponadto cała twórczość Herlinga-Grudzińskiego, a w tym także omawiana pozycja obfituje w treści intertekstualne, bowiem mocno nawiązuje do kluczowych dla literatury koncepcji lub książek. Np. cała jercewska wędrówka po "piekle na ziemi" przypomina Boską Komedię Dantego, bez wątpienia autor korzysta również z dorobku literatury etycznej Dostojewskiego.
Ostatnio zmieniony 25 mar 2020, 18:13 przez Hieronim Sieniawski, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Konstantin Wolframovich
Posty: 81
Rejestracja: 12 lis 2018, 06:36
NIM: 689878
Kontakt:

Re: O Hrabalu

Post autor: Konstantin Wolframovich »

Po przeczytaniu tematu zacząłem myśleć, co faktycznie ma jakieś znaczenia dla mnie, z kategorii literatury oczywiście. Przeczytałem mało książek, które mówią głównie o „życiu” i z tym są kojarzone. Natomiast, w odpowiedzi na pytanie tematopisarza, za przykład mogę podać dzieło Orwella „1984”. Jak mało jest warte życie ludzkie...? Ciągły terror, z drugiej strony, przeciwieństwo, choć tak samo bliskie terroru, „Nowy wspaniały świat”. Jak zmienia się społeczeństwo i to, co uznawane za codzienności i normalność, w obu wykształconych książkach. Jak bardzo można porównać te światy do naszego, aktualnego. Czy zmierzamy w którymś z tych kierunków? Choć, lepsze pytanie, jak szybko, a nie czy. Wszystko to daje do przemyślenia. Nie są to moje ulubione książki, wolę przeczytać coś nieco bardziej odmóżdżającego, niech będzie Głuchowski i jego powieści, polecam. Nawet one ukazują podzielone społeczeństwo na wiele grup, z których każda, chce jak najwięcej urwać dla siebie, cennego miejsca i jeszcze cenniejszych surowców. Jak bardzo można zepsuć świat, który nas otacza? Wymienione książki, są przykładem tego, do czego nie powinno się dążyć i unikać tego za wszelką cenę.
/-/ Konstantin Wolframovich

Awatar użytkownika
Maciej II
Król Dreamlandu i Scholandii
Posty: 1603
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
NIM: 591374
Kontakt:

Re: O Hrabalu

Post autor: Maciej II »

Hieronim Sieniawski pisze:
25 mar 2020, 18:12
Przede wszystkim urzeka unikatowość na tle innych pozycji z tzw. literatury obozowej. Autor bez ogródek opisuje realia i trudy rzeczywistości łagru radzieckiego, ale nie popada w pesymizm. W świecie na pozór zapomnianym przez Boga - na przekór całemu złu - szuka dobra, dając czytelnikowi nadzieję. Owa nadzieja wyraża się chociażby w tym, że nasz bohater zachowuje zwykłą uczciwość czy elementarną moralność, a w konsekwencji udaje mu się ochronić swoje człowieczeństwo. Co warto podkreślić - narrator spotyka podczas swojej spotyka różnych upadłych ludzi, ale nie ocenia ich, stara się zrozumieć, a nawet wydobyć z upadłej egzystencji jakieś okruchy dobra.
Po przeczytaniu "Innego świata" odniosłem raczej wrażenie, że w świecie pozbawionym Boga, jakim jest gułag, wciąż jest miejsce dla ludzkiej przyzwoitości. Niemniej jednak, nie dziwię się, że trafiła do zbioru książek "Hrabalowych", z tego czy też innego powodu.

Awatar użytkownika
Ametyst I Dziecię
Posty: 132
Rejestracja: 4 lip 2016, 15:57
NIM: 277148
Lokalizacja: Hirschberg-Joksopolis / Wolnograd
Kontakt:

Re: O Hrabalu

Post autor: Ametyst I Dziecię »

Hieronim Sieniawski pisze:
25 mar 2020, 18:12
Odpowiadając na zaproszenie Wielebnego Stanisława do tego, aby wziąć udział w tej arcyciekawej zabawie, chciałbym wskazać, że dla mnie taką książką byłby "Inny świat" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.

Wiele można mówić o wyjątkowości tego świadectwa, bo - w mojej opinii - tak należałoby nazwać to dzieło. Przede wszystkim urzeka unikatowość na tle innych pozycji z tzw. literatury obozowej. Autor bez ogródek opisuje realia i trudy rzeczywistości łagru radzieckiego, ale nie popada w pesymizm. W świecie na pozór zapomnianym przez Boga - na przekór całemu złu - szuka dobra, dając czytelnikowi nadzieję. Owa nadzieja wyraża się chociażby w tym, że nasz bohater zachowuje zwykłą uczciwość czy elementarną moralność, a w konsekwencji udaje mu się ochronić swoje człowieczeństwo. Co warto podkreślić - narrator spotyka podczas swojej spotyka różnych upadłych ludzi, ale nie ocenia ich, stara się zrozumieć, a nawet wydobyć z upadłej egzystencji jakieś okruchy dobra.

Zatem cenię "Inny świat" za nadzieję, której inni w tych czasach nie szukali. Ta książka to w gruncie rzeczy nic innego, jak metafizyczne poszukiwaniem Boga w świecie.

Ponadto cała twórczość Herlinga-Grudzińskiego, a w tym także omawiana pozycja obfituje w treści intertekstualne, bowiem mocno nawiązuje do kluczowych dla literatury koncepcji lub książek. Np. cała jercewska wędrówka po "piekle na ziemi" przypomina Boską Komedię Dantego, bez wątpienia autor korzysta również z dorobku literatury etycznej Dostojewskiego.
Z takich klimatów to choć literatury obozowej naczytałem się całkiem sporo to chyba najbardziej przeżyłem lekturę "Kręgu pierwszego" Sołżenicyna.
prof. net. dr h. c. lic. generalissimus
Ametyst z rodu Faradobusów
Bardzo Wspaniały Król Hirschbergii i Weerlandu
Sekretarz Generalny Wielkiego Sternika Etc.
Obrazek

Awatar użytkownika
الوـس
Marszałek Dworu
Posty: 4739
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
NIM: 435954
user_herb: a13
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: O Hrabalu

Post autor: الوـس »

Z autorów zdecydowanie Gombrowicz. A dlaczego? Oddam tutaj głos K. Toeplitzowi:
Sztuka polska, przebogata w wątki narodowe, jest dziwnie uboga w zakresie treści psychologicznych, egzystencjalnych czy filozoficznych, często nawet estetycznych. Większość jej dylematów rozgrywa się na poziomie Rodziewiczówny, co nikomu nie przeszkadza, na co najnowszych dowodów dostarcza film wg Orzeszkowej „Nad Niemnem”, na który publiczność waliła drzwiami i oknami do tego stopnia, że postanowiono natychmiast zekranizować inną arcybrednię wspomnianej Rodziewiczówny „Między ustami, a brzegiem pucharu”. Na zdrowie! Tę kulawość i niepełność sztuki polskiej odczuwali dwaj, może trzej pisarze okresu międzywojennego  –  Witkacy, Gombrowicz, Schulz. Niezmiernie pouczająca jednak pod tym względem jest historia Gombrowicza: oto pisarz, który cały wyrósł na drwinie z narodowo-patriotycznej monomanii, czego dowodem są dwie najlepsze jego książki „Ferdydurke” i „Transatlantyk”, pod koniec życia, na emigracji, sam zaczął przeistaczać się w coś w rodzaju wieszcza, co wyczytać można w jego „Dziennikach”. Reszty dokonała legenda i dzisiaj powiedzieć coś złego o Gombrowiczu znaczy tyle prawie, co porwać się na Mickiewicza lub Słowackiego.
Jeżeli zaś miałbym wybrać jedną, jedyną pozycję, to podchodząc do okna celem oddania samobójczego skoku chciałbym potknąć się o Blaszany bębenek Guntera Grassa.

A odnosząc się szerzej do mojego gustu literackiego. Pasjami nienawidzę w literaturze dwóch rzeczy. Wspomnianej już wyżej polskiej manierze poruszania wątków narodowych. Co jest zasadniczo jedną z dominujących cech w obrazie narodu polskiego. Można powiedzieć, że patriotyczny pierdolec jest czymś, co udziela się na pewnym etapie życia prawie każdemu. Część z tego wyrasta, większość niestety nie. Dodajmy do tego jeszcze usilną masturbację nad porażkami, celebrowanie śmierci i ofiary. Im bardziej krwawo, im bardziej bez sensu, im mniejsze szanse ma bohater tym lepiej.

Po drugie nie cierpię ckliwych i szczęśliwych zakończeń. W życiu nic nie ma szczęśliwego zakończenia, bo wszystko w ostatecznym rozrachunku prowadzi do śmierci. Dużo bardziej autentyczna jest literatura, w której bohater przepierdala wszystko w swoim życiu. Ideałem jest, gdy siedzi w jakimś zapomnianej przez wszystkich spelunie i ze szklanką wódki snuje swoje pijackie wspomnienia. Gdy już zakończy swoją opowieść i poczujemy współczucie do głównego bohatera, że koncertowo przepierdolił swoje życie, na scenę powinna wejść jego konkubina, która go zjebie, że wydaje wszystkie pieniądze na alkohol, a dzieci głodne chodzą. Wtedy można poczuć niechęć wobec głównego bohatera, bo pijus, utracjusz i niczego nie nauczył się w życiu i pogardę wobec jego konkubiny, która sprowadziła całe życie do przyziemnego zaspokajania swoich potrzeb biologicznych. Dopiero wtedy można stać się bogatym z ich świata idei. A przecież o to w każdej literaturze chodzi.
(-) Aluś de la Ciprofloksja zu Hergemon und von Lichtenstein y de Arbuz och Apelsinklyfta ë Kòmùdny
فقهاء‎‎
Hrabia Odwilży

Ruch Tauzen!

Hej Ruchu nasz!
Pokaż jak grasz.
Gdy upadniesz - wstań!
Nie poddawaj się!
My wspieramy cię.

Awatar użytkownika
Stanisław Dmowski
Premier Rządu Królewskiego
Posty: 1658
Rejestracja: 17 maja 2018, 09:04
NIM: 318196
Kontakt:

Re: O Hrabalu

Post autor: Stanisław Dmowski »

Konstantin Wolframovich pisze:
25 mar 2020, 18:12
Nie są to moje ulubione książki, wolę przeczytać coś nieco bardziej odmóżdżającego, niech będzie Głuchowski i jego powieści, polecam.
Pierwsze słyszę o takim autorze, co on napisał?
الوـس pisze:
25 mar 2020, 19:38
Z autorów zdecydowanie Gombrowicz
Ferdydurke tak bardzo...
Miś pisze:
25 mar 2020, 17:57
Kuchnia polska PWE", najnowsze wydanie jest chyba z 2005 roku.
Która potrawa w szczególności? :)
Hieronim Sieniawski pisze:
25 mar 2020, 18:12
Ponadto cała twórczość Herlinga-Grudzińskiego, a w tym także omawiana pozycja obfituje w treści intertekstualne, bowiem mocno nawiązuje do kluczowych dla literatury koncepcji lub książek. Np. cała jercewska wędrówka po "piekle na ziemi" przypomina Boską Komedię Dantego, bez wątpienia autor korzysta również z dorobku literatury etycznej Dostojewskiego.
Akurat Grudzińskiego czytałem urywki w liceum, a to było dawno temu, więc nic nie pamiętam. Ale Dostojewskiego i owszem. Każda jego powieść niosla ze sobą naprawdę duży pokład moralnego przesłania...

Awatar użytkownika
Konstantin Wolframovich
Posty: 81
Rejestracja: 12 lis 2018, 06:36
NIM: 689878
Kontakt:

Re: O Hrabalu

Post autor: Konstantin Wolframovich »

Stanisław Dmowski pisze:
25 mar 2020, 19:50
Pierwsze słyszę o takim autorze, co on napisał?
Coś, co czytałem i szczerze polecam, to trylogię „Metro”. Po wojnie atomowej wiele grup, w tytułowym, Moskiewskim metrze, próbuje przeżyć, w nieprzyjemnym, po wojennym środowisku. Są komuniści (Czerwona Linia), faszyści (Czwarta Rzesza), każdy mniej, lub bardziej walczy ze sobą. Poza tym „Futu.re” i „Czas Zmierzchu” tych ostatnich nie czytałem.
/-/ Konstantin Wolframovich

Awatar użytkownika
Ametyst I Dziecię
Posty: 132
Rejestracja: 4 lip 2016, 15:57
NIM: 277148
Lokalizacja: Hirschberg-Joksopolis / Wolnograd
Kontakt:

Re: O Hrabalu

Post autor: Ametyst I Dziecię »

Futu.re mi bardzo podpasowało.
prof. net. dr h. c. lic. generalissimus
Ametyst z rodu Faradobusów
Bardzo Wspaniały Król Hirschbergii i Weerlandu
Sekretarz Generalny Wielkiego Sternika Etc.
Obrazek

Awatar użytkownika
Maciej II
Król Dreamlandu i Scholandii
Posty: 1603
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
NIM: 591374
Kontakt:

Re: O Hrabalu

Post autor: Maciej II »

Futu.re to był rzeczywiście cymesik, mówię to oczywiście jako duży fan twórczości Zajdla, a tam widać dość dobrze jego "sznyt". Z serii metro dużo lepiej, moim zdaniem, wypadł Szymun Wroczek ze swoim Pitrem.

Awatar użytkownika
Алоиз Нишемангоҳ
Posty: 346
Rejestracja: 10 lis 2010, 14:10
Numer GG: 4917991
NIM: 732103
Lokalizacja: Genoße-Wanda-Stadt
Kontakt:

Re: O Hrabalu

Post autor: Алоиз Нишемангоҳ »

Stanisław Dmowski pisze:
25 mar 2020, 17:16
Proponuję taką zabawę - jaka książka musiałaby to być w Waszym przypadku?
Zwierzoczłekoupiór
Weiser Dawidek
Wyznania
ppłk Alojzy Pupka

Awatar użytkownika
Maciej II
Król Dreamlandu i Scholandii
Posty: 1603
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
NIM: 591374
Kontakt:

Re: O Hrabalu

Post autor: Maciej II »

Алоиз Нишемангоҳ pisze:
26 mar 2020, 15:33
Zwierzoczłekoupiór
Weiser Dawidek
Wyznania
Rozwinie Jaśnie Ambaras?

Awatar użytkownika
Алоиз Нишемангоҳ
Posty: 346
Rejestracja: 10 lis 2010, 14:10
Numer GG: 4917991
NIM: 732103
Lokalizacja: Genoße-Wanda-Stadt
Kontakt:

Re: O Hrabalu

Post autor: Алоиз Нишемангоҳ »

Maciej II pisze:
26 mar 2020, 15:35
Rozwinie Jaśnie Ambaras?
Konwicki i Huelle: bardzo często wracam, zawsze mam dreszcze. Pytanie było o xiążki, o które by się chciało zawadzić na parapecie. No to jak dla mnie jak znalazł taki zmutowany realizm magiczny, wyrażający językiem świeckiej literatury przeczucie trrrrranscendencji. No i właściwy ludzkiej kondycji i naturze smutek, ale raczej sepiowo-melancholijny, niż smołowo-depresyjny.
A z monsieur Hippońskiego to chyba nie trzeba tłumaczyć się jakoś za bardzo.
ppłk Alojzy Pupka

Awatar użytkownika
Stanisław Dmowski
Premier Rządu Królewskiego
Posty: 1658
Rejestracja: 17 maja 2018, 09:04
NIM: 318196
Kontakt:

Re: O Hrabalu

Post autor: Stanisław Dmowski »

Алоиз Нишемангоҳ pisze:
26 mar 2020, 16:26
A z monsieur Hippońskiego to chyba nie trzeba tłumaczyć się jakoś za bardzo.
Jak Augustyna czyta i szanuje to nie byle kto. Szanuję. A Civitate Dei też mieliście okazję przewertować?

Awatar użytkownika
Алоиз Нишемангоҳ
Posty: 346
Rejestracja: 10 lis 2010, 14:10
Numer GG: 4917991
NIM: 732103
Lokalizacja: Genoße-Wanda-Stadt
Kontakt:

Re: O Hrabalu

Post autor: Алоиз Нишемангоҳ »

Stanisław Dmowski pisze:
26 mar 2020, 16:37
A Civitate Dei też mieliście okazję przewertować?
Nigdy mi się specjalnie nie chciało, więc tylko tyle ile musiałem ;-)
ppłk Alojzy Pupka

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kawiarnia „Pod Czerwonym Orłem””

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość