Wykład 14. Pojęcie pasjonarności. Etnogeneza w mikroświecie.

Awatar użytkownika
Andrzej Swarzewski
Posty: 178
Rejestracja: 9 gru 2010, 13:34
NIM: 479233
Kontakt:

Wykład 14. Pojęcie pasjonarności. Etnogeneza w mikroświecie.

Post autor: Andrzej Swarzewski »

Szanowni Państwo,

Na dzisiejszym wykładzie chciałbym wprowadzić do dyskursu naukowego pojęcie pasjonarności, dotychczas w mikroświecie nieobecne. Zajmiemy się też wprowadzeniem do problemu etnogenezy narodów wirtualnych (rozwinięty zostanie w przyszłości w ramach wykładów z historii najnowszej mikroświata). Klamrą spajającą dzisiejszy wykład jest postać Lwa Gumilowa, wybitnego rosyjskiego etnologa i historyka, eurazjanisty.

Pojęcie pasjonarności

Pasjonarność jest to nadmiar energii biochemicznej żywej substancji, przejawiający się w zdolności człowieka do ponadnormalnego wysiłku (L. Gumilow, Od Rusi do Rosji). Przekształcając na bardziej przystępny język naukową definicję zjawiska, które, co należy uczciwie podkreślić, nie zostało powszechnie przyjęte, jest to zbiór cech ludzi energicznych i ambitnych, którzy realizują się poprzez dokonywanie rzeczy trudnych. Wysiłek ten jest nazywany mianem ponadnormalnego, gdyż nie ogranicza się do polepszania własnego bytu, choćby materialnego, lecz jest zorientowany na zewnątrz. Pasjonariusze, choć uważani są przez Gumilowa za siłę pozytywną, nie muszą być ludźmi o nieskalanej moralności. Nadmiar energii może być wykorzystywany w sposób konstruktywny lub wręcz przeciwnie. Jednak to właśnie ludzie obdarzeni tą siłą przekształcają świat w sposób gwałtowny i radykalny, a jakkolwiek byśmy jakieś konkretne zmiany oceniali, świat ludzi funkcjonuje dzięki temu, że się zmienia.

Pasjonarność w mikroświecie

Jeśli pasjonariusze pojawiają się w świecie realnym, muszą pojawiać się też w świecie wirtualnym. Może nawet zwłaszcza w wirtualnym, bo już sam fakt, że ktoś chce działać tutaj robiąc coś sensownego (bo np. spam niczym nadzwyczajnym nie jest, o czym można się przekonać czytając komentarze na różnych portalach), świadczy o tym, że ma w sobie pierwiastek pasjonarny. Zamiast przeznaczać swoją energię na pracę nad dobrobytem materialnym lub zamiast ją oszczędzać siedząc przed telewizorem, mikronauci chcą działać. Nawet jeśli nie jest to wysiłek ponadnormalny, bo taki byłby czymś nieadekwatnym (czasem się zdarza, ale niekoniecznie ma dobre skutki), na pewno wykracza ponad nasze codzienne obowiązki. Za mikronacyjnych pasjonariuszy w mojej opinii należałoby uznać osoby, które podejmują wysiłek znacznie przewyższający innych obywateli. Są to ludzie zdolni do przekształcania mikroświata, zarówno konstruktywnego, jak i wprowadzania chaosu. Czasem jednak chaos ten jest twórczym fermentem, wtedy jest finalnie również konstruktywny.

Aluś de la Ciprofloksja stwierdził niedawno, że do istnienia państwa potrzebni są tytani pracy oraz specjaliści w swoich dziedzinach, którzy gotowi są do dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniem. (A. de la Ciprofloksja, Discord KD). Można śmiało wysunąć tezę, że takimi właśnie osobami są mikronacyjni pasjonariusze. Chciałbym dodać, że pojęcie pasjonariusza jest o tyle przydatne, że wykreować może etos pracy wśród większej grupy mikronautów. Może na większą skalę odnieść ten sam efekt, jaki odniosła idea katechoniczności dla krzewienia etosu głów państw wirtualnych. Nie każdy może być katechonem, ale każdy (przynajmniej w świecie wirtualnym, realnie jest trudniej) może dzięki swojej pracy zasłużyć na miano pasjonariusza, realizując się w wybranej przez siebie dziedzinie.

Problem etnogenezy

Lew Gumiłow uważał, że narody, tudzież etnosy są tworzone przez pasjonariuszy. Adam Wielomski z kolei, będąc zwolennikiem państw narodowych, dopuszcza możliwość tworzenia narodu przez państwo i wskazuje, że było tak w przypadku Francji, gdzie kilkudziesięciu królów stworzyło narodów francuski (A. Wielomski, Status na Facebooku z 28.06.19). Wspominam o tym dlatego, że te dwa elementy są istotne dla kształtowania się narodów wirtualnych. Do ukształtowania się wspólnotowej tożsamości potrzebny jest dłuższy czas funkcjonowania państwa oraz osoby, które poprzez swój ponadnormalny wysiłek stworzą jego formę: fundamenty ideowe, infrastrukturę i kulturę w dowolnych jej przejawach. Naród wirtualny nie może powstać w efemerycznych, tymczasowych państwach. Nie stworzą go też osoby, które nie wkładają w państwo nadzwyczajnego zaangażowania, choćby przez pewien czas. Wiem, że są osoby, które preferują socjologiczny opis mikroświata. Dla nich można określić etnogenezę w mikroświecie jako proces osiągania wyższego stopnia spójności przez grupę ludzi zebranych wobec projektu tworzenia konkretnej mikronacji.

Musimy brać pod uwagę, że w mikroświecie etnogeneza odbywa się znacznie szybciej niż realnie i możliwe są nawet zmiany narodowości. O zmianie możemy jednak powiedzieć dopiero, gdy dana osoba przez dłuższy czas identyfikowała się z określonym etnosem, była uczestnikiem jego kultury i angażowała się w życie publiczne, by następnie przejść do innej grupy, angażując się w jej działanie i identyfikując się z nią. Zmiana nie jest natomiast możliwa w przypadku multipaszportowców, ludzi nieustannie przemieszczających się między państwami. Oni nie należą do żadnego narodu, są nomadami, co bynajmniej nie jest obelgą, lecz prosty stwierdzeniem faktu.

Problemem pasjonarności przywódców państw wirtualnych zajmę się również w najbliższym wydaniu czasopisma "Acta Microsophica", a być może jeden z kolejnych numerów w całości będzie poświęcony pasjonarności. Zachęcam do nadsyłania swoich tekstów. Przypominam, że tematem jest przywództwo i przywódcy, aczkolwiek przyjmujemy wszystkie dotąd niepublikowane teksty związane z tematyką mikrozoficzną. Mają Państwo czas do końca lutego. Zachęcam również do dyskusji.
prof. Andrzej Swarzewski

Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1732
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
user_herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: Wykład 14. Pojęcie pasjonarności. Etnogeneza w mikroświecie.

Post autor: RIIF »

Bez wątpienia spiritus movens mikronacji są Ci, którzy je ciągną, dają im podwaliny, itd. Sek w tym, że nie zachodzi zastępowalność. Pytanie więc - czy nie zachodzi bo tytani zawstydzają, czy nie zachodzi bo takie pokolenie...
RIIF, r. s.

Awatar użytkownika
Andrzej Swarzewski
Posty: 178
Rejestracja: 9 gru 2010, 13:34
NIM: 479233
Kontakt:

Re: Wykład 14. Pojęcie pasjonarności. Etnogeneza w mikroświecie.

Post autor: Andrzej Swarzewski »

Gumiłow sformułować taką tezę, że etnos przechodzi przez różne fazy związane z pasjonarnością (czasem pasjonariuszy jest za dużo i są wojny domowe, a potem jest ich już za mało i jest uwiąd) i istnieje przez ok. 1500 lat. Przewiduje na tej podstawie m.in., że Rosję czeka teraz 300 lat złotej jesieni. Ja jestem bardzo ostrożny z takimi historiozoficznymi tezami, a zwłaszcza z przewidywaniem na ich podstawie przyszłości. Zgodzę się natomiast z twierdzeniem, że dzięki pasjonariuszom i tworzonym przez nich nowym formom ludzki gatunek wciąż trwa. Może w mikronacjach jest tak, jak wg Gumilowa realnie, że nowe formy mogą powstawać dopiero na gruzach starych i pewne cykle muszą naturalnie przejść. Może tak jak cywilizacja rosyjska/eurazjatycka mogła powstać dopiero po upadku Rusi (i pod wpływem impulsów mongolskich, które nie wiadomo dlaczego w Polsce stanowią potwarz, używaną choćby przez tego hochsztaplera Konecznego), tak będzie też u nas.
prof. Andrzej Swarzewski

Awatar użytkownika
الوـس
obywatel
Posty: 5039
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
NIM: 435954
user_herb: a13
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: Wykład 14. Pojęcie pasjonarności. Etnogeneza w mikroświecie.

Post autor: الوـس »

Robert II Fryderyk pisze:
14 lut 2020, 05:59
Sek w tym, że nie zachodzi zastępowalność. Pytanie więc - czy nie zachodzi bo tytani zawstydzają, czy nie zachodzi bo takie pokolenie...
Jak to nie zachodzi? To my sami pozbyliśmy się zastępowalności na własne życzenie. Młodych w mikronacjach jest całe mnóstwo. Zazwyczaj nie trafiają oni co prawda do starych mikronacji, ale zakładają własne. Kiedyś na forum.mikronacje.info był cały dział poświęcony temu, by swoją mikronację przedstawić. Już 10-15 lat temu na tymże forum dominował klimat jak z elektrody. My wszyscy, zaprawieni w bojach wyjadacze, naśmiewaliśmy się, że flaga zrobiona w paincie, że w konstytucji nie taka systematyka przepisów, a w ogóle to macie kretyńską nazwę i usuńcie się sprzed naszego oblicza, bo my tu trwamy w stanie eudajmonii, a wy jesteście tu równie potrzebni co widelec do talerza rosołu.

Młodzi nie są głupi i wzięli sobie nasze słowa do serca i przestali nas odwiedzać. Teraz funkcjonują w tzw. Nordacie i innych kontynentach z dala od nas zadowoleni, że nikt ich nie sekuje za błędy nowicjusza. Co dosyć szydercze, to właśnie o tym samym, jakkolwiek używając dużo bardziej wulgarnych słów, trąbił Karbiak. Można się gorzko roześmiać, że Karbiak już 5-7 lat temu antycypował wnioski, do których my dochodzimy teraz.

Daliśmy dupy na całej linii. Zamiast wzorem brytyjskiego imperium wysyłać w łódeczkach dyplomatów, by nawiązywać kontakty chociażby z jedną wioską aborygenów położoną gdzieś na wysepce w środku niespokojnych fal Pacyfiku, to woleliśmy się z nich śmiać. Zamiast ich cywilizować i powoli włączać w skład mejnstrimu to woleliśmy spoglądać na nich z wyższością i wytykać błędy, których sami też nie uniknęliśmy jako nowicjusze.

System przestał wchłaniać nowe elementy i przestał się reprodukować. Nieświadomie ogłosiliśmy fukuyamowski koniec historii i teraz ponosimy tego konsekwencje. Być może właśnie, zgodnie z przewidywaniami Gumiłowa, jesteśmy walącym się w gruzy starym imperium, na którym wyrośnie coś nowego. Być może właśnie wśród tych młodych, których odtrąciliśmy, dorasta nowy Odoaker a monarchowie Dreamlandu i Sarmacji są nowym kolektywnym Romulusem?

PS. Miałem w tym roku mniej pić i mniej czytać Hegla. Po 6 tygodniach muszę przyznać, że moje postanowienia noworoczne obróciły się w niwecz ;-)
(-) Aluś de la Ciprofloksja zu Hergemon und von Lichtenstein y de Arbuz och Apelsinklyfta ë Kòmùdny
فقهاء‎‎
Hrabia Odwilży

Ruch Tauzen!

Hej Ruchu nasz!
Pokaż jak grasz.
Gdy upadniesz - wstań!
Nie poddawaj się!
My wspieramy cię.

Awatar użytkownika
الوـس
obywatel
Posty: 5039
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
NIM: 435954
user_herb: a13
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: Wykład 14. Pojęcie pasjonarności. Etnogeneza w mikroświecie.

Post autor: الوـس »

Andrzej Swarzewski pisze:
14 lut 2020, 21:50
pod wpływem impulsów mongolskich, które nie wiadomo dlaczego w Polsce stanowią potwarz, używaną choćby przez tego hochsztaplera Konecznego
Ponieważ cywilizacja turańska (skoro już wywołałeś do tablicy Konecznego) jest dla przedstawiciela cywilizacji łacińskiej czymś strasznym.
(-) Aluś de la Ciprofloksja zu Hergemon und von Lichtenstein y de Arbuz och Apelsinklyfta ë Kòmùdny
فقهاء‎‎
Hrabia Odwilży

Ruch Tauzen!

Hej Ruchu nasz!
Pokaż jak grasz.
Gdy upadniesz - wstań!
Nie poddawaj się!
My wspieramy cię.

Awatar użytkownika
Andrzej Swarzewski
Posty: 178
Rejestracja: 9 gru 2010, 13:34
NIM: 479233
Kontakt:

Re: Wykład 14. Pojęcie pasjonarności. Etnogeneza w mikroświecie.

Post autor: Andrzej Swarzewski »

"Cywilizacja turańska" nie ma nic wspólnego z rzeczywistością historyczną, to rasistowskie rojenia mające uzasadnić kompleks niższości wobec zachodu i wyższości wobec wschodu. Czyngis-chan gwarantował wolność sumienia, gdy we Francji masowo mordowano 'heretyków'.

Co do wniosków z poprzedniego posta, zgadzam się całkowicie. Nie tylko Karbiak mówił o tym od dawna, ja też.
prof. Andrzej Swarzewski

Awatar użytkownika
Алоиз Нишемангоҳ
Posty: 352
Rejestracja: 10 lis 2010, 14:10
Numer GG: 4917991
NIM: 732103
Lokalizacja: Genoße-Wanda-Stadt
Kontakt:

Re: Wykład 14. Pojęcie pasjonarności. Etnogeneza w mikroświecie.

Post autor: Алоиз Нишемангоҳ »

>Koneczny

za każdym.
jednym.
razem.

xD


btw ciekawe te prelekcje ob. Swarzewskiego, czytam namiętnie i czasem nawet przychodzi mi na myśl jakoś się ustosunkować, ale zwykle dzieje się to w metrze, draftami na forum posługiwać się jakoś nie umiem, a potem zapominam o co mi chodziło ;/
ppłk Alojzy Pupka

Awatar użytkownika
Andrzej Swarzewski
Posty: 178
Rejestracja: 9 gru 2010, 13:34
NIM: 479233
Kontakt:

Re: Wykład 14. Pojęcie pasjonarności. Etnogeneza w mikroświecie.

Post autor: Andrzej Swarzewski »

Dziękuję towarzyszowi za pochlebną opinię. Dodam, że pomysły na kolejne wykłady przychodzą mi często właśnie w komunikacji miejskiej i skrupulatnie zapisuję je sobie w telefonie. ;)
prof. Andrzej Swarzewski

ODPOWIEDZ

Wróć do „Instytut Mikrozofii Ogólnej”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość