Wykład 13. Dzieje bez historii.

Awatar użytkownika
Andrzej Swarzewski
Posty: 165
Rejestracja: 9 gru 2010, 13:34
NIM: 479233
Kontakt:

Wykład 13. Dzieje bez historii.

Post autor: Andrzej Swarzewski »

Szanowni Państwo,

Nadszedł czas, aby zarysować kolejną istotną dziedzinę mikrozofii, która powinna zostać w przyszłości rozwinięta i której postaramy się dedykować specjalny kierunek na studiach. Mówię oczywiście o historii najnowszej mikroświata, której wydział został niedawno utworzony na Uniwersytecie Bialeńskim z inicjatywy prof. Ametysta Faradobusa. Historia przedinternetowa to sprawa dość prosta, choć niewątpliwie czasochłonna. Należy dokonać syntezy tego wszystkiego, co dotychczas napisano oraz uzupełnić brakujące wątki. Wymaga to koordynacji prac w różnych krajach, co przyczyni się również do integracji środowiska naukowego. To zadanie zdecydowanie warte wykonania, ale leży poza głównym nurtem mikrozofii. Nas interesuje przede wszystkim to, co wydarzyło się od 1995 roku.

Historyczne zaniedbania

Muszę ze smutkiem skonstatować, że choć wielu z nas interesuję się i zna historię realną, zaś badanie historii wirtualnej jest niemal na wyciągnięcie ręki, dziedzina ta jest zaniedbana. Wiele faktów źródłowych nie staje się faktami historiograficznymi, ponieważ nikt nie zajmuje się ich badaniem i analizowaniem. Brakuje szerszej refleksji historycznej, brakuje prac na ten temat, brakuje wreszcie edukacji historycznej nowych mikronautów. Bez nauki historii nikt w przyszłości nie będzie znał praktycznego wymiaru systemów i ideologii. Pozostaną co najwyżej slogany i wersja tych, którzy pozostaną w mikroświecie dłużej. Byłbym bardzo ostrożny w mówieniu z pełną świadomością wypowiadanych słów o 25 latach historii. O Evilstone raczej większość słyszała, ale są całe lata, które pokrył kurz.

Często zdarza się nawet, że mieszkańcy poszczególnych państw nie znają jego historii. Mogłoby się wydawać, że historia interesuje tylko tych, którzy biorą udział przy jej tworzeniu. Dostrzegalna jest tendencja, że współczesność i teraźniejszość to dwie inne rzeczywistości. Nie muszę chyba mówić, że stałość teraźniejszości jest złudzeniem, gdyż każdy moment w przeszłości był teraźniejszością. Czasy współczesne nie są zawieszone w próżni, wynikają bezpośrednio z przeszłością. W mikroświecie może jeszcze bardzo niż realnie, a to z tego powodu, że są z nami osoby, które od wielu lat pełnią ważne funkcje. Przypuszczać można, że robią to zgodnie ze swoimi historycznymi doświadczeniami. Nowi mikronauci są w tej sytuacji nieco upośledzeni, bo nie mają własnych doświadczeń mikronacyjnych, a zdobycie informacji o przeszłości jest znacznie utrudnione.

Od przybytku…

Dla historyków starożytności, a w pewnym stopniu też średniowiecza, główną bolączką jest brak informacji źródłowych. Muszą opierać się na nielicznych, często wieloznacznych tekstach oraz znaleziskach archeologicznych. W przypadku historii najnowszej mikroświata jest wręcz przeciwnie. Fora i listy dyskusyjne są na wyciągnięcie ręki, przechowują w sobie olbrzymi materiał informacyjny. Aż nazbyt olbrzymi, przebrnięcie przez to wszystko bez konkretnej informacji o tym, na co powinno się zwracać uwagę, musi być problematyczny dla osób zainteresowanych badaniem. Bez problemu można też skontaktować się ze świadkami historii, a nawet jej uczestnikami.

Ciężko byłoby znaleźć jakikolwiek sposób na przeskoczenie tego problemu. Jest to praca, którą po prostu trzeba wykonać. Trzeba udać się do archiwów, czytać aż do znudzenia i dzielić się spostrzeżeniami. Tylko w ten sposób będzie można wprowadzić fakty źródłowe do wiedzy powszechnej lub chociaż dyskursu naukowego. To wcale nie musi być takie nudne, jeśli weźmiemy pod uwagę prawo historyka do uogólnień i ocen (z którymi oczywiście inni badacze mogą się nie zgodzić i polemizować). Realnie odeszło się raczej od formułowania praw dziejowych, jak to czynił choćby Feliks Koneczny. Ale gdyby w naszym przypadku ktoś zechciał je tworzyć, a przy tym chociaż na marginesie przedstawiał obiektywne fakty i przyczyniał się do popularyzacji, oceniałbym takie działania bardzo pozytywnie. A gdyby inny badacz chciał się nie zgodzić, musiałby znaleźć swoje argumenty poparte źródłami na poparcie formułowanej antytezy. Nauka na takich dyskusjach tylko by skorzystała.

O historię powszechną

Jeśli już gdzieś znajdują się naukowcy badający historię, przeważnie przedmiotem ich zainteresowań jest historia państwowa, narodowa, a nie powszechna. Nasze dzieje trwają z pewnością ćwierć wieku, ale czy historia? Mam co do tego uzasadnione wątpliwości. Świadomość historyczna jest nikła i ogranicza się przeważnie do wybiórczych, promowanych przez państwowe propagandy faktów. Chciałbym wobec tego podnieść postulat utworzenia usystematyzowanej nauki historii powszechnej oraz opartej o nią historii narodowych. Właśnie w tej hierarchii, ponieważ należy odrzucić mylne przeświadczenie, że pojedyncze mikronacje są osobnymi organizmami. Nawet jeśli niektóre żyją w izolacji, wciąż podlegają tym samym trendom i mierzą się z podobnymi problemami. Świadomość przeszłości całego mikroświata jest niezwykle istotnym elementem budowy uniwersum w ścisłym tego słowa znaczeniu.

Wkrótce w Suderlandzie mają ruszyć wykłady z politologii (mój redakcyjny kolega Karl von Schwarzengrau został magistrem, serdecznie gratuluję!), a ja prawdopodobnie po zakończeniu cyklu dwudziestu wykładów wprowadzających do mikrozofii zajmę się właśnie historią (choć nie tylko). Wiele jest w tej materii do zrobienia, podobnie z resztą jak w całej v-nauce. Nie czuję się jednak tym faktem zniechęcony. Czeka nas wiele wspaniałych przygód intelektualnych.

Serdecznie zapraszam do debaty. Jeśli chcą Państwo, żebym interesujący Was temat poruszył jeszcze w ramach wykładów, pozostaje coraz mniej czasu na składanie propozycji. Gorąco zachęcam!
prof. zw. dr hab. dhc. Andrzej Swarzewski,
Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
Dziekan Wydziału Mikrozofii i Nauk Politycznych Uniwersytetu Królewskiego w Dreamopolis.

Awatar użytkownika
Ametyst I Dziecię
Posty: 156
Rejestracja: 4 lip 2016, 15:57
NIM: 277148
Lokalizacja: Hirschberg-Joksopolis / Wolnograd
Kontakt:

Re: Wykład 13. Dzieje bez historii.

Post autor: Ametyst I Dziecię »

Ja zachęcam do zapoznania się z dyskusją, która wokół wykładu rozgorzała u nas na UB. Efektem będzie zapewne pierwsza z cyklu konferencji międzynarodowych.
prof. net dr h. c.
Ametyst (Faradobus)
nieustannie król Hirschbergii i Weerlandu,
sekretarz generalny Wielkiego Sternika,
lew Wolnogradu, kedyw Faradobaju etc.

Awatar użytkownika
Robert II Fryderyk
król-senior
Posty: 1662
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
user_herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: Wykład 13. Dzieje bez historii.

Post autor: Robert II Fryderyk »

Ogólnie w początkach było tak, że niemal każda mikronacja swoją przedinternetowa historie miała, i pielegnowala. Wychodził jednak problem znany z aktualnych czasów. Współpracy.
Robert II Fryderyk, r. s.
Jaki powinien być Nowy Dreamland? Manifest Nowej Ery Postalfredyzmu.

"Działania bez przedstawienia planu, propozycji nowych zasad jak ma to wyglądać. Słowem bez zasad i żadnego planu, a nawet informacji." — Julian/Laurencjusz at Afera, baridajski wieszcz narodowy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Instytut Mikrozofii Ogólnej”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości