Strona 1 z 1
Elderland.
: 21 lis 2019, 12:24
autor: Samuel Radziwiłł
Nie jest to wieść z Rzeczpospolitej ale pochodzi z Santery, która podała o zakończeniu istnienia Elderlandu. Forum KE zniknęło tak jak jego monarcha.
http://www.santera.darmowefora.pl/index ... 8.105.html
Re: Elderland.
: 21 lis 2019, 12:27
autor: Aleksander
Intrygujące w tym wszystkim jest to, że nawet nie wiedziałem o tym, że Elderland w ogóle funkcjonował.
Re: Elderland.
: 21 lis 2019, 14:31
autor: Maciej Hergemon
Podobnie sprawa ma się ze stronami koncernu von Witta spod domeny kings-man. Chyba JE na dobre odszedł z mikronacji, przynajmniej na razie.
Re: Elderland.
: 21 lis 2019, 14:50
autor: JPII vel Andrzej RE
[*]
Władymirabad
Re: Elderland.
: 22 lis 2019, 17:37
autor: Baldwin
Jeszcze się Santerczykom nie znudziło? Nieprawdopodobne, jak temu człowiekowi musi się nudzić...
Re: Elderland.
: 25 lis 2019, 21:09
autor: Fryderyk Orański-Nassau
الوـس pisze: ↑21 lis 2019, 12:27
Intrygujące w tym wszystkim jest to, że nawet nie wiedziałem o tym, że Elderland w ogóle funkcjonował.
Bo nie funkcjonował.
Bardzo mi przykro z tego powodu. Raz, że był w części dorobkiem, który pozostał po ś.p. Rogerze d'Artois, a dwa, że miał ciekawy pomysł na ustrój i parę ciekawych artykułów o Codreanu i Legionie św. Michała Archanioła. Jestem ciekaw czy dałoby radę to odzyskać. No, niestety nie narzekamy na nadmiar chętnych i dobre pomysły czasem przez to umierają :/
Re: Elderland.
: 25 lis 2019, 21:52
autor: Maciej Hergemon
Jeżeli istniałaby szansa by cofnąć pewne słowa i pewne decyzje, to z pewnością bylibyśmy za odzyskaniem tego dziedzictwa z mroków Internetu.
Re: Elderland.
: 5 gru 2019, 18:19
autor: Alfred
Dysponuję archiwum plików i baz danych Elderlandu z dnia wypowiedzenia traktatu o udostępnieniu infrastruktury. Archiwum to przesłałem Danielowi von Witt po usunięciu tych danych z dreamlandzkiego serwera, on też powinien mieć kopię. Nie czuję się uprawniony, żeby rozpowszechniać te dane, ale postaram się je zabezpieczyć, aby na pewno nie zostały stracone.
Re: Elderland.
: 5 gru 2019, 19:07
autor: Aleksander
Cześć Alfi. Jak ci się podoba Dreamland na przednówku 2020 r.? Kiedy powrót i dodatkowe dawki bólu?
Re: Elderland.
: 8 kwie 2025, 21:23
autor: matmax
Głupie może pytanie, ale czy Elderland nadal należy do nas?
Re: Elderland.
: 9 kwie 2025, 01:00
autor: Edward Ebruz
matmax pisze: ↑8 kwie 2025, 21:23
Głupie może pytanie, ale czy Elderland nadal należy do nas?
Nigdy nie należał do nas, choć oczywiście przez niemal dekadę był bardzo blisko. Był częścią Wspólnoty Korony Ebruzów. Na mocy aktu komendacji (2012) łączyła nas osoba króla oraz wspólna polityka zagraniczna i sprawy wojskowe. Zainteresowanych niuansami
odsyłam do archiwum prasowego.
Elderland pozostawał dependencją Korony, ale unia realna nigdy nie wchodziła w grę, prawdopodobnie z tych samych względów, z jakich nie było mowy o unii z Erboką (również związanej z Dreamlandem aktem komendacji) czy Wandystanem. Za duże różnice w ustawieniach fabrycznych. Dzięki wieloletnim zabiegom Simona McMelkora i Rogera d'Artois Elderland pozycjonował się jako monarchia stanowo-korporacyjna i bastion mikronacyjnej prawicy spod znaku św. Tomasza z Akwinu i Salazara, sprawę traktował poważnie również Daniel von Witt, ostatni król na tronie w Elderze. Dreamland zawsze był państwem światopoglądowego środka, z relatywnie nisko ustawionym progiem wejścia dla nowych obywateli (co okazało się zbawienne z perspektywy długiego trwania). Tego związku nie dało się skonsumować bez krzywdy dla Elderlandu.
Ten węzeł został zerwany w czasie panowania JKW Alfreda, który będzie mógł rzucić trochę więcej światła na ostatni rozdział tej przygody. Po ustąpieniu z tronu obserwowałem Dreamland raczej z doskoku, przeważnie przy okazji kolejnych konwentów seniorów, więc nie wszystko jest tu dla mnie zrozumiałe, choćby
tego typu wypowiedzi. Rozstanie było brutalne, atmosfera musiała gęstnieć długimi miesiącami. Finalnie, patrząc na konsekwencje dla naszego partnera — przecież nie chodziło tu wyłącznie o Witta — który po prostu wyparował z mapy, chyba nie odegraliśmy tutaj wyłącznie roli pozytywnego bohatera.
Re: Elderland.
: 9 kwie 2025, 13:18
autor: Alfred
Edward Ebruz pisze: ↑9 kwie 2025, 01:00
Ten węzeł został zerwany w czasie panowania JKW Alfreda, który będzie mógł rzucić trochę więcej światła na ostatni rozdział tej przygody. Po ustąpieniu z tronu obserwowałem Dreamland raczej z doskoku, przeważnie przy okazji kolejnych konwentów seniorów, więc nie wszystko jest tu dla mnie zrozumiałe, choćby
tego typu wypowiedzi. Rozstanie było brutalne, atmosfera musiała gęstnieć długimi miesiącami. Finalnie, patrząc na konsekwencje dla naszego partnera — przecież nie chodziło tu wyłącznie o Witta — który po prostu wyparował z mapy, chyba nie odegraliśmy tutaj wyłącznie roli pozytywnego bohatera.
Na końcowym etapie swojego funkcjonowania Elderland opierał się całkowicie na zasobach dreamlandzkich. Mówię tutaj nie tylko o serwerze, ale przede wszystkim aktywności dreamlandzkich obywateli, pozostających w politycznej orbicie Daniela von Witta. Rdzenni Elderlandczycy, jak wspominani w tym wątku Roger d'Artois czy Simon McMelkor, dawno już przestali być aktywni. Jednocześnie Lord Strażnik Koronny von Witt dawał do zrozumienia, że zwierzchność Korony Dreamlandzkiej uważa za nominalną, natomiast rzeczywistą władzę w Elderlandzie piastuje on. W tym stanie rzeczy nie uważałem, aby związek obu Królestw w dalszym ciągu przynosił korzyści Dreamlandowi. Natomiast nie pamiętam już dokładnie, co stało się bezpośrednią przyczyną zerwania unii.
W każdym razie abdykowałem z tronu elderlandzkiego na rzecz von Witta, przekazując mu komplet plików i zrzut z baz danych. Skądinąd kopia zapasowa tych danych do dzisiaj spoczywa na dreamlandzkim serwerze. Jeśli się jednak nie mylę, Elderland pod rządmi swojego ostatniego króla nigdy nie wznowił działalności.
Re: Elderland.
: 9 kwie 2025, 19:34
autor: McMelkor
Alfred pisze: ↑9 kwie 2025, 13:18
Edward Ebruz pisze: ↑9 kwie 2025, 01:00
Ten węzeł został zerwany w czasie panowania JKW Alfreda, który będzie mógł rzucić trochę więcej światła na ostatni rozdział tej przygody. Po ustąpieniu z tronu obserwowałem Dreamland raczej z doskoku, przeważnie przy okazji kolejnych konwentów seniorów, więc nie wszystko jest tu dla mnie zrozumiałe, choćby
tego typu wypowiedzi. Rozstanie było brutalne, atmosfera musiała gęstnieć długimi miesiącami. Finalnie, patrząc na konsekwencje dla naszego partnera — przecież nie chodziło tu wyłącznie o Witta — który po prostu wyparował z mapy, chyba nie odegraliśmy tutaj wyłącznie roli pozytywnego bohatera.
Na końcowym etapie swojego funkcjonowania Elderland opierał się całkowicie na zasobach dreamlandzkich. Mówię tutaj nie tylko o serwerze, ale przede wszystkim aktywności dreamlandzkich obywateli, pozostających w politycznej orbicie Daniela von Witta. Rdzenni Elderlandczycy, jak wspominani w tym wątku Roger d'Artois czy Simon McMelkor, dawno już przestali być aktywni. Jednocześnie Lord Strażnik Koronny von Witt dawał do zrozumienia, że zwierzchność Korony Dreamlandzkiej uważa za nominalną, natomiast rzeczywistą władzę w Elderlandzie piastuje on. W tym stanie rzeczy nie uważałem, aby związek obu Królestw w dalszym ciągu przynosił korzyści Dreamlandowi. Natomiast nie pamiętam już dokładnie, co stało się bezpośrednią przyczyną zerwania unii.
W każdym razie abdykowałem z tronu elderlandzkiego na rzecz von Witta, przekazując mu komplet plików i zrzut z baz danych. Skądinąd kopia zapasowa tych danych do dzisiaj spoczywa na dreamlandzkim serwerze. Jeśli się jednak nie mylę, Elderland pod rządmi swojego ostatniego króla nigdy nie wznowił działalności.
Skoro archiwum, które od lat bezskutecznie staram się odzyskać, istnieje, zgłaszczam chęć otrzymania jego kopii.
Re: Elderland.
: 9 kwie 2025, 21:22
autor: matmax
McMelkor pisze: ↑9 kwie 2025, 19:34
Skoro archiwum, które od lat bezskutecznie staram się odzyskać, istnieje, zgłaszczam chęć otrzymania jego kopii.
8 lat <3
Co przywołało tutaj Szanownego?
Re: Elderland.
: 9 kwie 2025, 22:36
autor: Alfred
McMelkor pisze: ↑9 kwie 2025, 19:34
Skoro archiwum, które od lat bezskutecznie staram się odzyskać, istnieje, zgłaszczam chęć otrzymania jego kopii.
Przesłałem dane dostępowe wiadomością prywatną. Cieszę się, że mogę przekazać archiwum w ręce właściwej osoby.