Coś się kończy, coś się zaczyna...
: 6 sie 2019, 22:06
Takie słowa rzekł ponurym głosem Piotr, do niedawna prezes firmy. Widział reakcję społeczeństwa nawet na przykładzie wyludniającego się Buuren, coraz więcej osób składało też wypowiedzenia usług telekomunikacyjnych w firmie, która o ironio, była jednym z niewielu odbiorców ich przelewów. Topniejąca liczba abonentów, masowa emigracja, władza na granicy upadku... przedsiębiorca nie miał żadnych wątpliwości - przed nastaniem sierpnia przeniósł kierownictwo do Krajowej Spółdzielni Telekomunikacyjnej, odzyskał swój wkład w firmę(tj. 40 tys. dreamów), a ta od poniedziałku nie przyjmowała już nowych aktywacji ani wpłat za usługi. Większość klientów otrzymała przy przeniesieniu stosowne zwrotu, a biuro... zakmnięto. Z garścią pieniędzy w ręku Piotr podpisał rozwiązanie spółki i udał się tam, gdzie coraz więcej osób - na emigrację.