Chamberlain pisze:Kochana Młodzieży,
Raimund Ruysch pisze:
Tylko tyle o Panu wiem. Że jest Pan wyjątkowo niechętny wobec nowych młodych obywateli.
Jestem niechętny wobec Ruyscha, Ortegi i Kononowizta. Z marszu wsiedliście do buldożerów, zanim w ogóle rozejrzeliście się po okolicy, ustawiając się w kontrze do wszystkiego i wszystkich.
Nie przypominam sobie, bym tak zrobił. W Dreamlandzie, jak dotąd, jedynie skrytykowałem
Pana, a dokładniej mówiąc, nieprzemyślaną politykę migracyjną (o ironio - mówi to nowo przybyły). Ba, mogę powiedzieć, że była to kontynuacja mojego postu z innej mikronacji. Miałem także krótką wymianę zdań na temat różnic w postrzeganiu humoru. I tyle - może Pan powiedzieć, gdzie jest to ustawianie się w kontrze do wszystkiego i wszystkich?
Odpowiadam
za siebie, bo tu chyba ktoś zaczyna mylić swoich obywateli...
Chamberlain pisze:Nie pozwalacie sobie na nic zwrócić uwagi
Może jakiś konkret?
Chamberlain pisze:na krytykę reagujecie groźbą samobójstwa
Nie przypominam sobie czegoś takiego...
Chamberlain pisze:polemikę nazywacie dzieleniem społeczeństwa
Tego też nie...
Chamberlain pisze:porażkę wyborczą - "cyrkiem"
Ani tego... czyżbym musiał już brać kropelki na pamięć?
Chamberlain pisze:Wobec "młodych obywateli", a żaden z Was nim nie jest, jestem "bardzo chętny".
Skąd taki wniosek? Akurat jestem nowym, młodym obywatelem... w mikronacjach zacząłem działać pod koniec maja tego roku, a do Dreamlandu przybyłem jeszcze później. Proszę nie insynuować czegoś innego :/
Chamberlain pisze:Połowa członków Partii Republikańskiej to są właśnie nowi obywatele.
Aha, dobrze wiedzieć.
Chamberlain pisze:Świat nie zaczął się wraz z waszym przybyciem w maju i czerwcu.
To w końcu jestem młodym obywatelem czy nie?
Podsumowując, nie dość, że wmawia mi Pan rzeczy oraz cytaty, których nie popełniłem, to na koniec jeszcze Pan kłamie na temat mojego stażu. No ładnie -
i jak mam to grzecznie nazwać, by "nie być w kontrze do wszystkiego?"
Chamberlain pisze:Macie więc walkę.
Na razie mam jedynie walkę z kłamstwami i pomówieniem. Żaden z Pana cytatów nie odnosi się do mnie, a jakoś zaliczył mnie Pan do tego grona. Dodam jeszcze prywatnie, że nie znam zarówno Pana Ortegi, jak i Pana Ruysha...
Chamberlain pisze:Jeśli szukacie gratisowych pochwał i niezasłużonych komplementów, to jako "wrogowie gatunku ludzkiego", jak wyraził się lider Towarzystwa, wybraliście zły adres.
Pan Premier tak bardzo lubi zwracać się do
kogoś w liczbie mnogiej?
I druga kwestia: z jednej strony ma Pan za złe stawanie w kontrze do wszystkiego (co jak wykazałem wyżej, jest oczywistą bzdurą w moim przypadku). Z drugiej, wyrzuca teraz Pan, że niektórzy się do tej zasady nie stosują... Przecież to jakieś rozdwojenie jaźni, co najmniej.
Naprawdę nie wiem, z czego wynika u Pana mania wymierzania odpowiedzialności zbiorowej.
~~Pozdrawiam~~
Kononowitz