Kto następnym księciem Sarmacji?

Powiększanie wspólnego dobra, walki o władzę. Esencja dreamlandzkiego życia.

Kto powinien zasiąść na tronie Sarmacji po abdykacji obecnego Księcia?

Czas głosowania minął 14 wrz 2017, 19:38

Konrad Jakub Arped Friedman
7
13%
Karolina Aleksandra
10
19%
Roland Heach
3
6%
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
0
Brak głosów
Albert Felimi-Liderski
0
Brak głosów
Fryderyk von Hohenzollern
0
Brak głosów
Andrzej Fryderyk
8
15%
Mikołaj Torped
1
2%
Krzysztof Czuguł-Chan
1
2%
Kristian Arped
0
Brak głosów
Vladimir Iwanowicz von Lichtenstein
1
2%
Siergiusz Asketil
1
2%
Ignacy Urban de Ruth
0
Brak głosów
Yennefer von Witcher
1
2%
Jack von Horn
0
Brak głosów
Robert von Thorn
9
17%
Paulus Buddus
0
Brak głosów
Laurencjusz Ma Hi at Atera
0
Brak głosów
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
0
Brak głosów
Henryk von Thorn-Leszczyński
0
Brak głosów
Orjon von Thorn-Surma
2
4%
Emil Potocki
0
Brak głosów
Julian Fer at Atera
0
Brak głosów
Daniel January von Tauer-Krak
0
Brak głosów
Otto von Spee-Asketil
0
Brak głosów
Avril von Levengothon
0
Brak głosów
Gauleiter Kakulski
2
4%
Krzysztof Hans van der Ice
4
7%
Ktoś inny
1
2%
Nie mam zdania
3
6%
 
Liczba głosów: 54

Awatar użytkownika
Gaston de Senancour
Posty: 1626
Rejestracja: 19 sty 2016, 13:02
Numer GG: 59036457
NIM: 312584
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: Gaston de Senancour »

RCA pisze:
Zaglądam do sąsiadów, bo znów budują sobie aktywność w oparciu o mój kraj i moje nazwisko.
Uśmiecham się, ilekroć widzę tego rodzaju komentarze. "Sąsiad buduje sobie aktywność dyskutowaniem o Sarmacji!". Ile w tym pogardy do własnego kraju! Każdy temat lepszy, godniejszy i bardziej interesujący od tej biednej Sarmacji. O wszystkim można dyskutować, od Santery i rozrywania odbytów po teologię polityczną świętego Augustyna, ale gdy tylko na wokandzie pojawia się Sarmacja, to jest już przekroczenie wszelkich granic i "budowanie aktywności". W czym Księstwo gorsze od tych odbytów?

RCA pisze:
To znaczy ilu tych Scholandczyków? Bo w Sarmacji jest ich chyba kilku
A dokładnie jeden i to niespecjalnie aktywny, czyż nie? Gauleiter Kakulski, który porzucił Scholandię, gdy ta leżała i kwiczała. W Scholandii zostali Mat Max i Andy Sky. Dotrwali do momentu unii z Dreamlandem, znosząc po drodze gówno zrzucane im przez Sarmację. Jeśli ktoś ma moralne prawo nazwać się Scholandczykiem, to tylko ta dwójka.

Quislingowca nikt nie pyta o zdanie.
[x] Gaston de Senancour / Lider Frakcji Radykalnej
Awatar użytkownika
McMelkor
Posty: 230
Rejestracja: 18 sie 2010, 23:19
NIM:
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: McMelkor »

Gaston de Senancour pisze:
RCA pisze:
To znaczy ilu tych Scholandczyków? Bo w Sarmacji jest ich chyba kilku
A dokładnie jeden i to niespecjalnie aktywny, czyż nie?
Wytknąłem wyżej to samo, ale widać przy braku argumentów jedyny znany algorytm to "EXIT".

--
ᛋᛁᛗᛟᚾ ᛗᚨᚲ ᛗᛖᛚᚲᛟᚱ
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1887
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
Herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: RIIF »

Karolina Aleksandra pisze:
RCA pisze:
Dla mnie im Dreamland słabszy tym lepiej.
…dla mnie zakończyła polemikę.
Ale dlaczego WKM? Ja byłem i jestem przede wszystkim poddanym korony sarmackiej, nie dreamlandzkiej. JKW Edward II wydając indygenat na pewno miał to na uwadze, i z całą pewnością nie oczekiwał, iż zmienię nagle optykę. To znaczy być może zakładał, że tak może się stać, podobnie jak Królowa stara się wyciągać ludzi z Sarmacji do Dreamlandu, ale no realnych szans na to nigdy nie było.

Nie można też dziwić się moim słowom, szczególnie gdy poddani WKM robią dokładnie to samo w stosunku do Sarmacji. Każdy kij ma dwa końce. Problem dreamlandzkich mieszkańców, zdegenrowanych i znudzonych, wyzutych z idei i celów, jest taki, że na dźwięk słowa "Sarmacja" dostają dzikich spazmów i na wyprzódki prześcigają się w tworzeniu mało śmiesznych bon motów. Niektórzy idą dalej i posuwają się do mieszania bardzo niebezpiecznych realnych tematów do wirtualnej zabawy, dyskwalifikując się tym samym jako podmioty rzeczowej dyskusji. Taka tkanka nie zbuduje trwałego szkieletu, i nie zagwarantuje silnego Dreamlandu. A skoro tak to Dreamland będzie słaby, i będzie słabł. Bo Sarmaci też się uodparniają na płynący z Dreamlandu rynsztok i coraz rzadziej dają się wciągać w rozmowę na takim poziomie. A Dreamland, który jest taki to słaby Dreamland, słaby zaś Dreamland nie jest żadną konkurencją dla Sarmacji. Ani, na tę chwilę, też żadnym partnerem. Sarmacja partnerów szukać winna w krajach, w których kultura słowa nie upadła.

Z przykrością jednak przyjmuję fakt, że WKM nie chce porozmawiać o problemach swego kraju. Tych prawdziwych problemach. Nie chcę tego faktu odczytywać jako pogodzenia się z zastanym stanem rzeczy...
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD, KCO
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1887
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
Herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: RIIF »

Angus Kaufman pisze:
Ale jeśli jest to Orjon, to ja pierdolę.
O ile mój Syn pokazał się z bardzo dobrej strony, to nie, nie jest to On. Wierzę jednak, że któregoś dnia i zechce i sięgnie po koronę. Mało jest osób w mikroświecie, które oddały mu tak wielkie przysługi jak Orjon właśnie.

Angus Kaufman pisze:
No dobra. RCA, chwila prawda. Kto to jest ten tajemniczy nieznajomy, któremu skrytobójczo kibicujesz? I kiedy wrzucisz na luz, zaropiała stulejko?
Na luz wrzuciłem z Wami już dawno, w KS zaś jestem w trakcie. Dzięki za troskę. Co się tyczy mego kandydata to gdy przyjdzie czas, nastąpi elekcja, Kandydat się ujawni, wówczas będzie jasne komu kibicuję i kogo będę wspierał. Nie będzie to JKM Karolina Aleksandra. Ona już wybrała swą drogę i nie jest to droga sarmacka.

KonradFriedman pisze:
Panie Kaufam, serdecznie dziękuję za poparcie. Niniejszym obiecuję Panu stołek Marszałka Dworu jak już wygram.
Nie wierz mu Kaufman. On tak wszystkim obiecuje ;P
Gaston de Senancour pisze:
Każdy temat lepszy, godniejszy i bardziej interesujący od tej biednej Sarmacji. O wszystkim można dyskutować, od Santery i rozrywania odbytów po teologię polityczną świętego Augustyna, ale gdy tylko na wokandzie pojawia się Sarmacja, to jest już przekroczenie wszelkich granic i "budowanie aktywności".
Ale ja nigdzie nie napisałem, że to przekroczenie granic. Napisałem, że budujecie w ten sposób aktywność. Każdy kto ma oczy to widzi. I skoro możecie dyskusje żywe toczyć o wszystkim to skąd tak często sięganie do Sarmacji? :) Bujać to my, nie nas.
Gaston de Senancour pisze:
A dokładnie jeden i to niespecjalnie aktywny, czyż nie?
McMelkor pisze:
Wytknąłem wyżej to samo, ale widać przy braku argumentów jedyny znany algorytm to "EXIT".
Może faktycznie tylko jeden? Przyznaję, że nieco popłynąłem, co jednak nie znaczy, że należy w jakikolwiek wartościować. Matmax jest aktywny, podobnie jak Gaulaiter, zaś Andy Sky działa zdaje się jedynie w X11. Przyznaję się do błędu i naciągania faktów.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD, KCO
Awatar użytkownika
McMelkor
Posty: 230
Rejestracja: 18 sie 2010, 23:19
NIM:
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: McMelkor »

RCA pisze:Problem dreamlandzkich mieszkańców, zdegenrowanych i znudzonych, wyzutych z idei i celów
Jaka jest w Dreamlandzie procedura uznania za persona non grata?

Pytanie oczywiście nie do zacytowanego.
᚛ᚄᚔᚋᚑᚅ ᚋᚐᚉ ᚋᚓᚂᚉᚑᚏ᚜
http://elderland.dreamland.net.pl/serwis/
Awatar użytkownika
RomanoPorfavor
Posty: 3638
Rejestracja: 21 lut 2013, 16:31
NIM:
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: RomanoPorfavor »

Zaziewuje się nudnych delikwentów na śmierć.
/-/ ppłk bryg. kontr. Benedictus Juan Maximiliano Romano de Malagretta y Pigafieta da Cano del Porfavor
vel Prezerwatyw Tradycja Radziecki (MW) vel Mubarak Zprzcz (ŚKW)
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1887
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
Herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: RIIF »

McMelkor pisze:Jaka jest w Dreamlandzie procedura uznania za persona non grata?
:D proszę bardzo ;) Natomiast to doskonale obrazuje hipokryzję. Nie zgadzamy się? To PNG, i fru ;) Nie zgadzamy się? To przecież jesteś hrabią Dreamlandu musisz się zgadzać, i fru ;) Absolutnie niczym się nie różnicie od wyobrażenia na temat Sarmatów, które prezentujecie na codzień. Wychodzi Szydło™ z worka.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD, KCO
Awatar użytkownika
RomanoPorfavor
Posty: 3638
Rejestracja: 21 lut 2013, 16:31
NIM:
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: RomanoPorfavor »

RCA pisze::D proszę bardzo ;) Natomiast to doskonale obrazuje hipokryzję. Nie zgadzamy się? To PNG, i fru ;) Nie zgadzamy się? To przecież jesteś hrabią Dreamlandu musisz się zgadzać, i fru ;) Absolutnie niczym się nie różnicie od wyobrażenia na temat Sarmatów, które prezentujecie na codzień. Wychodzi Szydło™ z worka.
Zwracam uwagę, że rozmawiasz z Elderlandczykiem.
/-/ ppłk bryg. kontr. Benedictus Juan Maximiliano Romano de Malagretta y Pigafieta da Cano del Porfavor
vel Prezerwatyw Tradycja Radziecki (MW) vel Mubarak Zprzcz (ŚKW)
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: Daniel von Witt »

Z całym szacunkiem dla przyszłego Księcia Sarmacji, ale jest Pan po prostu głupi. Chyba nie jarzy Pan większości tego, co do Pana mówi Simon McMelkor, chyba w całej tej rozmowie.

Jeżeli Pan jest najlepszym towarem na stołek w Grodzisku to jest źle, oj źle.

(-) Daniel von Witt
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1887
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
Herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: RIIF »

A to są tu w ogóle jacyś Dreamlandczycy? Królowa Sarmatka, we władzach Elderlandczycy, w opozycji Wandejczycy, w sądzie Ciprofloksańczycy. Gdzie Dreamlandczycy? :)
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD, KCO
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: Daniel von Witt »

Mimo wszystko cieszę się, że przyszłym Księciem Sarmacji ma szansę zostać Dreamlandczyk. Nie robi Pan co prawda w Sarmacji tak dobrej roboty, jaką robiła Królowa, ale zawsze coś. Dreamland cieszy się ze swej ekspansji :)

(-) Daniel von Witt
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1887
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
Herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: RIIF »

Daniel von Witt pisze:
Mimo wszystko cieszę się, że przyszłym Księciem Sarmacji ma szansę zostać Dreamlandczyk. Nie robi Pan co prawda w Sarmacji tak dobrej roboty, jaką robiła Królowa, ale zawsze coś. Dreamland cieszy się ze swej ekspansji :)
Czyli kto? Bo jeśli pije Pan do mnie to:
  1. nie jestem Dreamlandczykiem — od moich v-narodzin w KD do rozpoczęcia działalności w KS nie byłem zbytnio aktywny i związany z Dreamlandem; to, że wówczas pojawiłem się w Blacklock świadczy tylko o braku innych wówczas alternatyw; świadomościowo zawsze uznawałem się za Sarmatę, później (i wciąż) również za Valhallijczyka. Może Pan zaklinać rzeczywistość, tylko to trochę głupie;
  2. nie mam szans zostania Księciem Sarmacji, co już tłumaczyłem — nie ma elekcji książęcej i o ile wyniki tej "sondy" są mi miłe, tak wyniki w KS wyglądałyby z pewnością zupełnie inaczej; ponadto podkreślałem, że nawet jeśli elekcja będzie ja w niej nie wystartuję (zakreśliłem co prawda wyjątek, ale to bardziej by nie było, niż dlatego, że do niego dojdzie).
Królowa faktycznie robi dobrą robotę. Sarmacki wywiad jest dumny.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD, KCO
Awatar użytkownika
Karolina Aleksandra
król-senior
Posty: 1956
Rejestracja: 25 wrz 2012, 20:23
NIM: 430209
Herb: k14
Lokalizacja: Ekorre
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: Karolina Aleksandra »

RCA pisze:
Z przykrością jednak przyjmuję fakt, że WKM nie chce porozmawiać o problemach swego kraju. Tych prawdziwych problemach. Nie chcę tego faktu odczytywać jako pogodzenia się z zastanym stanem rzeczy...

Chronologicznie ujmując naszą rozmowę: zwróciłam uwagę na to, że wypowiadanie się w pewien sposób może być źle odebrane. Przedstawiłam także swoje argumenty przeciw Pańskiej tezie. Pan obalił wszystko to stwierdzeniem, że kopipasta. W porządku, nie zgadzam się, ale rozumiem, że dyskusja czasami musi być ringiem i trzeba czasami na rozgrzanie rzucić jakiś ogólny argument.

Poprosiłam zatem o Pański „przepis” na ciekawość oraz różnorodność Królestwa, chcąc poznać Pańską opinię i przede wszystkim chcąc, aby uzasadnił Pan swoje stwierdzenie nie tyle wobec mnie, co wobec Dreamlandczyków, o których kraju Pan tak lekko mówi. Pan stwierdził, że to moja sprawa, i że Panu na rozwijaniu Dreamlandu nie zależy. Teraz przyjmuje Pan z przykrością fakt, że nie chcę rozmawiać o problemach kraju.

Mhm? Czy aby na pewno?

(—) Karolina Aleksandra
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1887
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
Herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: RIIF »

Karolina Aleksandra pisze:
Mhm? Czy aby na pewno?
Wasza Królewska Mość. Przede wszystkim zaznaczałem, że nie dam się wciągać w dyskusję o tym jakie inicjatywy robić w KD. Po wtóre podkreślam od dłuższego czasu w tym wątku co jest największą bolączką KD. Ba! Mówiłem o tym również WKM na privie. To nie jest jakoś ukryty przekaz. Sprawa jest jasna - upadła w KD kultura słowa, mieszkańcy nie mają na siebie pomysłu, uciekają się do niskich lotów bon motów i to postawiłem jako główny problem. Zamiast podjąć temat Królowa ucieka w akademicką dyskusję o podejmowanych z Hasselandem i na Uniwersytecie inicjatywach... ja o chlebie, Królowa o niebie. Faktycznie.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD, KCO
Awatar użytkownika
Karolina Aleksandra
król-senior
Posty: 1956
Rejestracja: 25 wrz 2012, 20:23
NIM: 430209
Herb: k14
Lokalizacja: Ekorre
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: Karolina Aleksandra »

Ach, i jeszcze jedno.
To znaczy być może zakładał, że tak może się stać, podobnie jak Królowa stara się wyciągać ludzi z Sarmacji do Dreamlandu, ale no realnych szans na to nigdy nie było.

Od początku mojego panowania zwracałam uwagę na to, aby nie „wyciągać ludzi”. Uważam, że byłoby to słabe w stosunku do Sarmacji, jak i wobec Dreamlandczyków (zwłaszcza, że Daniel von Witt zaznaczał w swoim wywiadzie w Sarmacji, że to Księstwo jest znane z wyciągania osób z innych mikronacji). Dostałam na samym początku jedną prywatną wiadomość od osoby z Księstwa, która przywitała się w Dreamlandzie pod innymi personaliami i zaznaczyłam wprost, że witam serdecznie, ale nie chcę, aby zostało to potraktowane jako wyciąganie ludzi z Księstwa. Zrozumiała to, zaznaczyła, że przychodzi z własnej inicjatywy, ale ostatecznie nie spodobał się jej dreamlandzki klimat.

W ciągu ostatnich dni jedyne zaproszenia do Królestwa, jakie wystosowałam do Sarmatów, to zaproszenie w tym wątku do Pana — które wynikało z racji posiadania przez Pana tytułu hrabiego Królestwa Dreamlandu oraz krytykowania tego kraju. Uznał Pan, że sytuacja tutaj jest nieciekawa. Nie zaprosiłam do uzyskania obywatelstwa, porzucania Księstwa, etc. Po prostu zaprosiłam do częstszego udzielania się na forum.

Drugie zaproszenie wystosowałam do osoby, której złożyłam ofertę objęcia pewnego stanowiska w Dreamlandzie, które ma międzynarodowy potencjał, niewymagającego posiadania obywatelstwa Królestwa i niewymagającego zrzekania się obywatelstwa Księstwa. Zaproszona osoba jednak stwierdziła po przemyśleniu, że to nie na jej siły.

Nie zmuszam nikogo do przejścia tutaj, nie obsypuję laurami. Udziela się na naszym forum wielu ludzi z całego mikroświata, w tym i z Księstwa. Z własnej woli. Jeśli ktoś z nich zdecyduje się na stałe zamieszkanie Dreamlandu, też z własnej woli.

Uprzejmie proszę o sprostowanie swojego stwierdzenia. Nie wyciągam ludzi z Księstwa (ani z żadnego innego kraju), nie robiłam tego i nie będę tego robić.

(—) Karolina Aleksandra
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1887
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
Herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: RIIF »

Karolina Aleksandra pisze:Uprzejmie proszę o sprostowanie swojego stwierdzenia. Nie wyciągam ludzi z Księstwa (ani z żadnego innego kraju), nie robiłam tego i nie będę tego robić.
Dobrze. Prostuję. Nie wyciągała Królowa. Zapraszała Królowa. Faktycznie to robi różnicę.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD, KCO
Awatar użytkownika
Алоиз Нишемангоҳ
Posty: 355
Rejestracja: 10 lis 2010, 14:10
Numer GG: 4917991
NIM: 732103
Lokalizacja: Genoße-Wanda-Stadt
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: Алоиз Нишемангоҳ »

Tomasz von Habsburg pisze:W mojej wypowiedzi (jak się wspomniał pan Daniel von Witt - gatunku political fiction) odniosłem się do Kościoła Rotriokatolickiego jako do jedynego v-związku wyznaniowego, który mógłby religijną koronację przeprowadzać. Uczyniłem to ze względu na fabułę.
Poza tym uważam, że mikronacje mogą być używane jako medium ewangelizacyjne, a Kościół Rotriokatolicki jest po części właśnie próbą dokonania tego.
Po pierwsze, związków wyznaniowych w mikronacjach jest wiele i gdyby Królestwo Dreamlandu postanowiło przyjąć za swoją religię panującą wandyzm (do czego historycznie byłoby mu zdecydowanie bliżej niż do rotryjskiej zarazy, jakkolwiek też byłoby to niemożliwe), z przyjemnością dokonałbym religijnej koronacji.

Po drugie, odnosząc się do wcześniejszych wypowiedzi, mam wrażenie że nie do końca rozumiecie na czym polega rozgraniczenie na sferę prywatną i publiczną. A o ile np. Elderland, z tego co mi wiadomo, odrzuca oświeceniową ideę laickości państwa, o tyle w Dreamlandzie zawsze była ona uważana za bardzo istotną, wręcz fundamentalną. Może się to oczywiście podobać lub nie, ale jeśli już powołujemy się w Dreamlandzie na prawo do prywatnej wolności religijnej, to wynika ono właśnie z jednoczesnego zadeklarowania neutralności sfery publicznej. Koronacja nie jest działaniem osoby prywatnej, tylko działaniem publicznej instytucji. Monarcha przyjmujący wandosławieństwo czyniłby to z własnej, prywatnej powandności, ale już monarcha przyjmujący koronę z rąk Ojca Świeckiego w ceremonii religijnej, czyniłby to jako instytucja − deklarując jasno, oficjalnie, że dana mu władza pochodzi od Wandy.

Po trzecie, tzw. rotrio-katolicyzm dawniej bawił się w świętokradczą symulację realnych sakramentów i sakramentaliów, a obecnie, z tego co deklarowali jego przedstawiciele na forum elderlandzkim, wyrzekł się w ogóle takiej symulacji. Co prawda moim zdaniem taki krok (choć w dobrą stronę) wciąż nie zdejmuje z niego do końca posmaku bluźnierstwa, ale przede wszystkim całkowicie uniemożliwia przeprowadzenie religijnej koronacji.

Po czwarte, osobiście nie podzielam waszego zdania co do zasadności traktowania mikronacji jako medium ewangelizacyjnego, ale je szanuję. Absolutnie jednak nie mogę się zgodzić z drugą częścią wypowiedzi. Rotria od początku była po prostu zabawą, początkowo przypominającą w dodatku małego chłopca z sokiem i krakersami, udającego księdza za ołtarzem − tyle że w wykonaniu większych, świadomych swoich czynów chłopców. Obecnie jest zabawą we własną fantazję na temat funkcjonowania Państwa Kościelnego, z pozostawieniem elementów parareligijnych jako ozdobników. Zabawą zdecydowanie nie dla mnie i moim zdaniem wciąż dość nieprzyjemną w wydźwięku, ale zabawą bez ambicji religijnych w rozumieniu realnym. W związku z tym w jaki niby sposób Rotria próbuje kogokolwiek ewangelizować? Bo rozwijanie zamiłowania do raczej mniej chlubnych kart w historii Kościoła i do kościelnych form z ewangelizacją nie ma nic wspólnego.
***
RCA pisze:A to są tu w ogóle jacyś Dreamlandczycy? Królowa Sarmatka, we władzach Elderlandczycy, w opozycji Wandejczycy, w sądzie Ciprofloksańczycy. Gdzie Dreamlandczycy? :)
I ktoś tu mówił przed chwilą o dreamlandzkim nacjonalizmie i odmawiał temu państwu etnopluralistycznie imperialnego charakteru... BP, MSPANC.
***
Swoją drogą, czy jest mi ktoś w stanie wytłumaczyć, co jest złego w komentowaniu i krytyce innych państw? Zawsze mnie to dziwiło w Księstwie, że poświęcanie uwagi zagranicy uważa się za coś świadczącego o braku właściwości, a przecież jest wręcz odwrotnie − do drugiego państwa odnosi się zawsze pod jakimś kątem, z jakiejś perspektywy, co tylko wyostrza własną samodefinicję. Oczywiście, nie samą zabawą w relacje międzynarodowe, politykę, sojusze i wrogości się żyje; konkursy częstochowskiej poezji o dojeniu kóz w Nadziei i gry forumowe o walce z bajkowym smokiem też mają swoje miejsce w v-świecie. Ale wydawało mi się, że zawsze konsensus był taki, że jednak to pierwsze (polityka wewnętrzna i zewnętrzna) stanowi rdzeń wirtualnego państwa, a ta druga sfera to basenik pełen różnych fakultatywnych aktywności, z których większość coś dla siebie wybierze, coś będzie mieć gdzieś, a z czegoś będzie się podśmiewać. W Grodzisku tymczasem zaszło jakieś niezrozumiałe przesunięcie, po którym wewnętrzny spór uważa się za gorszący skandal, zewnętrzny spór za budowanie aktywności na kimś, a o jakości państwa ma świadczyć wyłącznie sfera inicjatyw kulturalno-rozrywkowo-towarzyskich.
ppłk Alojzy Pupka
Awatar użytkownika
Gaston de Senancour
Posty: 1626
Rejestracja: 19 sty 2016, 13:02
Numer GG: 59036457
NIM: 312584
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: Gaston de Senancour »

Hrabio von Thorn,

odpowiem Panu tym samym słodkojebliwym tonem przymilnego kancelisty.

Rad jestem, że pod tą prostą w sumie sondą rozchlapał Pan tu takie kapitalne błotko, dodatkowo wzmacniając zdrowe odruchy antysarmackie. Dreamlandczycy nie tyle gardzą Sarmacją, co gardzą Panem (i Pana mniej udanymi kopiami), choć jednocześnie doceniają autentyczny talent flejmotwórczy. Jest Pan archetypicznym źródłem dreamlandzkiego odruchu wymiotnego. Z satysfakcją konstatuję, że dla sporej części Sarmatów pełni Pan rolę identyczną: brudnego palca włożonego w przełyk.

Powiada Pan, że Sarmaci uodpornili się na antysarmacki rynsztotk? Bynajmniej. Z przyjemnością obserwują, jak dostaje Pan bęcki w „dzikim i teoretycznym” kraju. Od czasu do czasu sami Sarmaci zostawiają mi prywatną wiadomość, prosząc, bym Panu "dojebał", podsuwając nawet jakiś argument, o którym nie miałem wcześniej zielonego pojęcia. Może w tym gronie znajduje się Pański mityczny "kandydat na księcia"?

Już to gdzieś chyba mówiłem, ale powtórzę. Przyznaję z zażenowaniem, ale w połowie ubiegłego roku byłem umiarkowanym sarmatofilem. Te wypowiedzi wciąż gdzieś tam są, więc można odszukać i się pośmiać. Irytowały mnie powtarzające się komentarze Daniela von Witta na temat Sarmacji, nie rozumiałem złośliwości Radzieckiego, a temat Awary mnie nie ruszał. Minęło jednak pół roku, poczytałem wypowiedzi Pana, Heacha i rozmaitych Laurencjuszy na temat Dreamlandu – podkreślę, całego Dreamlandu, nie na temat Witta czy PTR – i coś się zmieniło. A dzisiaj mamy to, co mamy. Nie dziwi Hrabiego, dlaczego dzisiaj wszyscy mówią mniej więcej to samo o Pańskiej „ojczyźnie”? Odpowiedzi udzieliłem w pierwszym akapicie.

Zebrał Pan owoce własnego siewu.

Jak zauważyłem na wstępnie, podobna sonda nie mogłaby się odbyć w Sarmacji. Nie dlatego, że „nie ma tematu elekcji”. Temat elekcji można wywołać w kwadrans. Trzeba być albo hipokrytą, albo biernym ciołkiem, by stać w miejscu i czekać na rozwój wydarzeń. Wydarzenia się nie rozwijają, wydarzenia się rozwija. Trzeba jednak poczuć w sobie sprawczość, mieć jakikolwiek pomysł na siebie i swoje otoczenie. Pan go nie ma i dlatego dał się zapędzić przez Królową w kozi róg, nie będąc w stanie odpowiedzieć na kilka prostych pytań. Łatwo się pieprzy o dużych ideach, ale liderem jest ten, kto potrafi odpowiedzieć na proste pytania. Albo ma się pomysły, albo nie.

Zafiksował się Pan na tych kilku biednych Wandejczykach. Podobnie jak w Sarmacji znajdzie Pan tu ludzi zarówno młodych, jak i starych, debiutantów i "dinków" (w czym gorszy zblazowany dinozaur od zblazowanego śmieszka z miesięcznym stażem, tego nie wiem).

Kultura słowa ma się tutaj dobrze. Jej jakości nie zagraża fakt, że Senancour, Witt i PTR mają wyrobione zdanie o części Sarmatów. Dreamlandzka kultura słowa po prostu przestała być dyplomatyczna. Życzyłbym takiego samego „upadku” Sarmacji, w której od dawna nie toczą się już właściwie żadne autentyczne dyskusje na istotne tematy. Sam Pan to widzi i podkreśla w swojej publicystyce. Ostatnio narzekał Pan na ten realny problem w zainicjowanym przez siebie wątku dyskusyjnym, gdy na błaganie o dłuższe wypowiedzi eksplodowało szambo memów. Współczuję i rozumiem, skąd potrzeba odbijania piłeczki i na zarzut wyczerpania odpyskuje Pan zarzutem wyczerpania. Możemy tak bez końca, do czego nawet zachęcam. Uwielbiam błotko.

I na tym właśnie polega upadek kultury słowa i kultury dyskusji. Problemem nie są okazjonalne złośliwości czy wulgaryzmy Radzieckiego, Witta, Alusia czy Kaufmana. Przeciwnie: one są po prostu zabawne i Sarmaci sami pielgrzymują, by się trochę pośmiać przy żywym języku i trafnych porównaniach. Tutaj możemy sobie przeskakiwać między różnymi rejestrami. Raz będzie to starodreamlandzkie "ekscelencjowanie", innym razem wandejskie "pierdolenie". Są pierwiastki ze Scholandii, Ciprofloksji, Elderlandu, a nawet Baridasu. Dla każdego coś miłego.

W Sarmacji już tego nie ma, a w każdym razie - są tego śladowe i malejące ilości. Nie na poziomie centralnym, gdzie jedynym wspólnym tematem jest już chyba sport. Pluralizm ostał się w samorządach, widzę jego enklawy w Teutonii i Baridasie. Kibicuję Andrzejowi Fryderykowi, mam dużo sympatii do p. Konrada Friedmana i kilku innych, nawet Roland Heach zyskał ostatnio w moich oczach jako gość, który jakoś tam zmaga się z życiem. Zasadniczo jednak Sarmację czeka rewolucja, jeśli nie chce jedynie dryfować w stylu Tomasza Ivo Hugona i tracić kolejne wyraziste jednostki, które wybiorą secesję, wewnętrzną banicję lub kraj „dziki”, byle tylko nie męczyć się w kraju nijakim.
[x] Gaston de Senancour / Lider Frakcji Radykalnej
Awatar użytkownika
Tomasz von Habsburg
Posty: 1329
Rejestracja: 3 maja 2016, 16:55
NIM: 659175
Herb: t10
Lokalizacja: Habsburg (Księstwo Furlandii i Luindoru)
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: Tomasz von Habsburg »

Alojzy Pupka pisze:
Po pierwsze, związków wyznaniowych w mikronacjach jest wiele i gdyby Królestwo Dreamlandu postanowiło przyjąć za swoją religię panującą wandyzm (do czego historycznie byłoby mu zdecydowanie bliżej niż do rotryjskiej zarazy, jakkolwiek też byłoby to niemożliwe), z przyjemnością dokonałbym religijnej koronacji.
Myślałem, że wandyzm (jako wytwór powstały w MW) odrzuca koncepcję monarchii. Chciałem też w pewien sposób nawiązać do realnego papieża (kiedy jeszcze koronacje monarchów katolickich się odbywały), który oprócz władzy duchowej posiadał również władzę polityczną i koronacja z rąk Jego Świątobliwości była symbolem prestiżu i znaczenia monarchy. Poza tym jakiś v-związek wyznaniowy wybrać. :)
Alojzy Pupka pisze:
Po drugie, odnosząc się do wcześniejszych wypowiedzi, mam wrażenie że nie do końca rozumiecie na czym polega rozgraniczenie na sferę prywatną i publiczną. A o ile np. Elderland, z tego co mi wiadomo, odrzuca oświeceniową ideę laickości państwa, o tyle w Dreamlandzie zawsze była ona uważana za bardzo istotną, wręcz fundamentalną. Może się to oczywiście podobać lub nie, ale jeśli już powołujemy się w Dreamlandzie na prawo do prywatnej wolności religijnej, to wynika ono właśnie z jednoczesnego zadeklarowania neutralności sfery publicznej. Koronacja nie jest działaniem osoby prywatnej, tylko działaniem publicznej instytucji. Monarcha przyjmujący wandosławieństwo czyniłby to z własnej, prywatnej powandności, ale już monarcha przyjmujący koronę z rąk Ojca Świeckiego w ceremonii religijnej, czyniłby to jako instytucja − deklarując jasno, oficjalnie, że dana mu władza pochodzi od Wandy.
W tej sprawie przyznałem, że moglibyśmy udać się do Katedry i się w niej zamknąć. Należy jednak pamiętać, że obowiązuje nas Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, gdzie widnieje taki zapis:
Konstytucja RP Art. 53. ust. 2 pisze:
Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.
Źródło
W tym wątku już powiedziałem, że Monarcha (występując publicznie lub prywatnie) zawsze, nawet gdybyśmy przeprowadzili nie wiadomo jakie kampanie, będzie uważany za osobę publiczną i nadal się tego twierdzenia trzymam.
Alojzy Pupka pisze:
Po trzecie, tzw. rotrio-katolicyzm dawniej bawił się w świętokradczą symulację realnych sakramentów i sakramentaliów, a obecnie, z tego co deklarowali jego przedstawiciele na forum elderlandzkim, wyrzekł się w ogóle takiej symulacji. Co prawda moim zdaniem taki krok (choć w dobrą stronę) wciąż nie zdejmuje z niego do końca posmaku bluźnierstwa, ale przede wszystkim całkowicie uniemożliwia przeprowadzenie religijnej koronacji.
Powinienem więc zmienić słowo z koronacja na błogosławieństwo z okazji objęcia władzy (błogosławieństwo może chyba udzielić każdy człowiek). Poza tym jestem zdania, że Król Dreamlandu jest monarchą z woli Bożej. Człowiek posiada wolną wolę, ale Bóg może w jakimś stopniu wpływać na Jego postępowanie (np. poprzez sumienie oraz objawienia), sprawiając, że historia potoczy się tak, a nie inaczej.
Alojzy Pupka pisze:
Po czwarte, osobiście nie podzielam waszego zdania co do zasadności traktowania mikronacji jako medium ewangelizacyjnego, ale je szanuję. Absolutnie jednak nie mogę się zgodzić z drugą częścią wypowiedzi. Rotria od początku była po prostu zabawą, początkowo przypominającą w dodatku małego chłopca z sokiem i krakersami, udającego księdza za ołtarzem − tyle że w wykonaniu większych, świadomych swoich czynów chłopców. Obecnie jest zabawą we własną fantazję na temat funkcjonowania Państwa Kościelnego, z pozostawieniem elementów parareligijnych jako ozdobników. Zabawą zdecydowanie nie dla mnie i moim zdaniem wciąż dość nieprzyjemną w wydźwięku, ale zabawą bez ambicji religijnych w rozumieniu realnym. W związku z tym w jaki niby sposób Rotria próbuje kogokolwiek ewangelizować? Bo rozwijanie zamiłowania do raczej mniej chlubnych kart w historii Kościoła i do kościelnych form z ewangelizacją nie ma nic wspólnego.
Odnośnie pierwszego zdania: Dziękuję bardzo za szacunek. Według mnie jednak mikronacje nadają się wręcz idealnie do ewangelizacji, ponieważ opierają się głównie na dialogu, wymienianiu poglądów oraz wyciąganiu z nich wniosków, czyli to na czym praktycznie ewangelizacja się opiera. W tym wątku rozmawiałem z panem Alusiem i mam nadzieje, że moja z nim rozmowa na jego umysł wpłynęła, poddała go procesowi ewangelizacji.

Odnośnie zdania drugiego i zdań dalszych: Może mieć Pan rację, ponieważ opierałem się w tej wypowiedzi głównie na domysłach i moich nadziejach. Posty, w którym obywatel Rotrii mówił o dawnych czasach, przeczytałem i myślałem, że Patrymonium św. Pawła zmieniło się na takie, z jakimi wiązały się moje nadzieje. Nie możemy jednak wykluczyć, że do tego państwa ktoś kiedyś się skierował, mając nadzieję, że będzie mógł głosić Dobrą Nowinę.

(-) Tomasz baron von Habsburg
Awatar użytkownika
JPII vel Andrzej RE
obywatel
Posty: 2900
Rejestracja: 10 maja 2017, 16:19
NIM: 283468
Kontakt:

Re: Kto następnym księciem Sarmacji?

Post autor: JPII vel Andrzej RE »

W artykule nt. Tomasza Ivo Hugona w rubryce następca powinno znaleźć się rozwiązanie monarchii.
Jezus Pedeal Ipanienko-Ingawaar vel Andreas Rex Emeritus
Zablokowany

Wróć do „Polityka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość