Przyczyny są nam znane, nie musi Towarzysz się przejmować. Kulturowy strach (Kaufmann niestety zagarnął dla siebie przymiotnik "plemienny" w tej dyskusji, a szkoda) przed odmiennością i potrzeba zaprzeczenia istnienia czegokolwiek poza binarnym porządkiem płciowym są aż nazbyt czytelne.Gaston de Senancour pisze:Odmówiłem dyskusji z "mężczyzną, który posługuje się żeńskimi danymi osobowymi" (mam do tego prawo, przy czym zaznaczam, że zrobiłem to bez intencji godzenia w realną tożsamość płciową, której nie znam; po prostu nie lubię takiej maskarady z przyczyn, które zachowam dla siebie)
Na marginesie, bo mam wrażenie, że nadal Towarzysz nie rozumie w czym rzecz, choć głównie dlatego, że nie poświęcił uwagi czytaniu osób, z którymi dyskutuje - tow. Polyna jest kobietą zarówno realnie, jak i wirtualnie. Nie ma tu elementu crossdressingu (wirtualnego czy realnego), który Towarzysz wspomina, a który - na marginesie marginesu - nie ma generalnie związku z tożsamością płciową.
Znam znaczenie słów, wiem co mówię i jestem przy pełni zmysłów. Jeżeli nie towarzysz nie zrozumiał, to z chęcią powtórzę to co wyżej, w formie mniej rozwlekłej i mniej literackiej - tak, uważam takie postawy (dla sprecyzowania o czym mówimy - rasizm Witta i transfobia Towarzysza) za skurwysyństwo. Tak, budzą one we mnie obrzydzenie. Tak, jestem zwolennikiem eliminacji tego typu poglądów z płaszczyzny dyskusji. Czy coś jest jeszcze niejasne?Gaston de Senancour pisze:(...) a Pan mówi o skurwysyństwie i obrzydzeniu, majaczy o Katyniu, strzelaniu w potylicę i fizycznej eliminacji? Zna Pan w ogóle znaczenie tych słów?
To kiedy inwestycja przełoży się na lenno, arystokrację i obywatelstwo luzytańskie? Kiedy usłyszymy tego prawdziwego, ukrytego za portfelem Kaufmana piejącego o potrzebie utrzymania "powagi", o wysokich standardach wypowiedzi i o potrzebie wzmocnienia wyważonego głosu starszych obywateli? To będzie takie typowe, widziałem to setki razy w Mikronacjach, głównie co prawda w Sarmacji.Angus Kaufman pisze:To tylko hasło tygodnia. Tamtego. W tym idę w coś nowego. To się nazywa dywersyfikacja portfela inwestycji.
To jak to szło z tą plemienną obroną? Towarzyszowi jeszcze nie zastygł do końca spuszczany majonez na wargach, a już, jak widzę, zaczął Towarzysz obrastać we własne zapasy.Angus Kaufman pisze:Logika Hammurabiego level hard. Mam nawet gotowy loglajn dla filmu: Odmówił Polynie "prawa do tożsamości", to go zajebał kastetem i wyczyścił konto jego żonie. Reszty ślinotoku nie komentuję. Plemienne pierdololo człeka-maczety, który mentalnie nie wylogował się z CSa i jedzie na autopilocie. Niech ktoś zdejmie temu obywatelowi blokadę z koła, by tu dłużej nie parkował.