Strona 4 z 4

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 13:35
autor: Aleksander
Dlatego też odniosę się do gotowego projektu, gdy zostanie on publicznie przedstawiony. Póki co prowadzimy teoretyczne rozważania.

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 15:02
autor: Chamberlain
Miś pisze: 2 paź 2020, 15:47 Społeczny konsensus to nie jest jak na coś przytakuje tylko Chamberlain i Alfred. XD
Tyle że w ogóle nie miałem na myśli naszej dwójki - akurat mój ojciec prezentuje w tej kwestii inne stanowisko - lecz pozostałych uczestników dyskusji okołoustrojowych z ostanich 60 dni, w tym Alusia i Roberta Fryderyka. Wpisanie wyborów powszechnych do konstytucji i wzmocnienie pozycji szefa rzadu to absolutne minimum. Taka jest "wola Ludu" i zdecydowanie zachęcam do zapoznania się z przebiegiem wcześniejszych debat, które Pan Miś olał. Pozwoli to uniknąć niepotrzebnych nerwów i straty czasu.

Z dalszymi uwagami wstrzymam się do czasu prezentacji gotowego projektu, który zapowiada się na najbardziej autorytarny i antydemokratyczny ze wszystkich dotychczasowych. Gdy będzie tak licho, jak wynika to z wcześniejszych uwag, przedstawię własny.

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 15:14
autor: JPII vel Andrzej RE
Chamberlain pisze: 3 paź 2020, 15:02
Miś pisze: 2 paź 2020, 15:47 Społeczny konsensus to nie jest jak na coś przytakuje tylko Chamberlain i Alfred. XD
Tyle że w ogóle nie miałem na myśli naszej dwójki
To był raczej przytyk do tendencji lejbelowania twoich czy Alfiego pomysłów jako ludowych.

A debatę znam i w jej ramach poddaję swoje pomysły pod szersze konsultacje.
Chamberlain pisze: 3 paź 2020, 15:02 Wpisanie wyborów powszechnych do konstytucji i wzmocnienie pozycji szefa rzadu to absolutne minimum.
Nie chcę się powtarzać, więc zrobię autocytat:
Miś pisze: 3 paź 2020, 12:16
الوـس pisze: 3 paź 2020, 09:32 Tym niemniej jestem zwolennikiem, że przywrócenie wyborów powszechnych premiera to co prawda krok wstecz, ale gdy stoi się na skraju przepaści, to jest to jedyny sensowny krok jaki można postawić.
W myśl mojego projektu ustanowienie urzędu premiera jest możliwe w drodze ustawy, proponowana konstytucja na to zezwala przepisami po pierwsze primo dającymi Królowi prawo delegowania kompetencji na inne osoby po drugie primo dającymi Ludowi prawo do nakazania wykonania ustawy – np. ustawy o pierwszym ministrze czy jak sobie tam nazwiemy premiera. Jeśli Lud uchwali ustawą stanowisko premiera o określonych kompetencjach, to obowiązkiem Króla będzie tę ustawę wcielić w życie.

Proponowane rozwiązanie ma tę zaletę, że jeżeli taka będzie wola Ludu, to może swobodnie ustalać granice kompetencji głowy państwa oraz swobodnie tworzyć dodatkowe stanowiska w razie potrzeby, a w wypadku gdyby ta głowa cokolwiek Ludowi utrudniała to może ją wymienić, jako rzecze Kasia Klich, na lepszy model.
Absolutne minimum to nie jest wpisywanie wszystkiego do konsty, tylko umocnienie władzy Ludu w odniesieniu do monarchy.
Chamberlain pisze: 3 paź 2020, 15:02 Z dalszymi uwagami wstrzymam się do czasu prezentacji gotowego projektu, który zapowiada się na najbardziej autorytarny i antydemokratyczny ze wszystkich dotychczasowych.
Niby mówi, że wie i nie czytał, ale i tak się wypowiada. XD
Chamberlain pisze: 3 paź 2020, 15:02 Gdy będzie tak licho, jak wynika to z wcześniejszych uwag, przedstawię własny.
Byłbym naprawdę pozytywnie zdziwiony, gdyby towarzysz Chamberlain - znany z tego, że dużo gada i nic nie robi - faktycznie przedstawił jakiś konkret. Zapraszam!

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 15:19
autor: Chamberlain
Miś pisze: 3 paź 2020, 15:14 To był raczej przytyk do tendencji lejbelowania twoich czy Alfiego pomysłów jako ludowych.
Nie ma takiej tendencji i nie ma Ludu, który przemawia jednym głosem. Są samotne elektrony. Odrzucę ten projekt z zupełnie innych powodów, niż zrobi to mój ojciec, który swoje argumenty wyłożył wyżej. Dla niego wybory powszechne kluczowe nie są.

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 15:20
autor: JPII vel Andrzej RE
Chamberlain pisze: 3 paź 2020, 15:19
Miś pisze: 3 paź 2020, 15:14 To był raczej przytyk do tendencji lejbelowania twoich czy Alfiego pomysłów jako ludowych.
Nie ma takiej tendencji i nie ma Ludu, który przemawia jednym głosem. Są samotne elektrony. Odrzucę ten projekt z zupełnie innych powodów, niż zrobi to mój ojciec, który swoje argumenty wyłożył wyżej. Dla niego wybory powszechne kluczowe nie są.
Dlaczego chcesz go odrzucić dla sportu? Kultura polityczna wymagałaby chociaż zapoznanie się z jego treścią, a ta treść jest jeszcze szlifowana ;)

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 15:22
autor: Chamberlain
Miś pisze: 3 paź 2020, 15:20 Dlaczego chcesz go odrzucić dla sportu? Kultura polityczna wymagałaby chociaż zapoznanie się z jego treścią, a ta treść jest jeszcze szlifowana ;)
Odrzucam na podstawie już przedstawionych przez premiera uwag. To, jak zgrabnie zostaną te uwagi ujęte przez księcia Alusia, nie ma znaczenia. Esencją jest antydemokratyzm i kulawy monarchizm tego projektu.

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 15:26
autor: JPII vel Andrzej RE
Chamberlain pisze: 3 paź 2020, 15:22
Miś pisze: 3 paź 2020, 15:20 Dlaczego chcesz go odrzucić dla sportu? Kultura polityczna wymagałaby chociaż zapoznanie się z jego treścią, a ta treść jest jeszcze szlifowana ;)
Odrzucam na podstawie już przedstawionych przez premiera uwag. To, jak zgrabnie zostaną te uwagi ujęte przez księcia Alusia, nie ma znaczenia. Esencją jest antydemokratyzm i kulawy monarchizm tego projektu.
co XD

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 15:50
autor: Maciej Hergemon
Chamberlain pisze: 3 paź 2020, 15:02 wzmocnienie pozycji szefa rzadu to absolutne minimum
Fascynujące, proszę rozwinąć.

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 17:33
autor: Chamberlain
Maciej II pisze: 3 paź 2020, 15:50 Fascynujące, proszę rozwinąć.
Jest to fascynujące w stopniu umiarkowanym, ale rozwinę. Chodzi o wzmocnienie pozycji ustrojowej szefa rządu w taki sposób, by król, pozbawiony mandatu demokratycznego, nie mógł jednym pierdnięciem zdmuchnąć premiera pochodzącego z wyborów (wewnątrzparlamentarnych lub powszechnych, a zatem z mocnym mandatem). Tak jak to miało miejsce przed nieco ponad tygodniem.

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 17:56
autor: Maciej Hergemon
Chamberlain pisze: 3 paź 2020, 17:33
Maciej II pisze: 3 paź 2020, 15:50 Fascynujące, proszę rozwinąć.
Jest to fascynujące w stopniu umiarkowanym, ale rozwinę. Chodzi o wzmocnienie pozycji ustrojowej szefa rządu w taki sposób, by król, pozbawiony mandatu demokratycznego, nie mógł jednym pierdnięciem zdmuchnąć premiera pochodzącego z wyborów (wewnątrzparlamentarnych lub powszechnych, a zatem z mocnym mandatem). Tak jak to miało miejsce przed nieco ponad tygodniem.
Cóż, obawiam się, że tak czy siak, jest konieczność stworzenia innych mechanizmów, zapewniających ciągłość działania kraju. Co nie jest jednoznaczne ze wzmocnieniem pozycji ustrojowej szefa rządu.

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 18:56
autor: Daniel von Witt
Maciej II pisze: 3 paź 2020, 17:56 Cóż, obawiam się, że tak czy siak, jest konieczność stworzenia innych mechanizmów, zapewniających ciągłość działania kraju. Co nie jest jednoznaczne ze wzmocnieniem pozycji ustrojowej szefa rządu.
Wasza Królewska Mość wywraca premieropacynki i stawia nowe nie znając prawa odnośnie ich wywracania i stawiania, narzeka na to prawo i na brak ciągłości władzy, a jednocześnie podnosi, że zwiększenie siły urzędu premiera nie wpłynie pozytywnie na przezwyciężanie problemów, na które narzekacie. Yyyyymnnnn... Ma to sens! :D

(-) Daniel von Witt

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 18:58
autor: Aleksander
Chamberlain pisze: 3 paź 2020, 17:33Jest to fascynujące w stopniu umiarkowanym, ale rozwinę. Chodzi o wzmocnienie pozycji ustrojowej szefa rządu w taki sposób, by król, pozbawiony mandatu demokratycznego, nie mógł jednym pierdnięciem zdmuchnąć premiera pochodzącego z wyborów (wewnątrzparlamentarnych lub powszechnych, a zatem z mocnym mandatem). Tak jak to miało miejsce przed nieco ponad tygodniem.
Wygląda na to, że wiosłujemy w jedną stronę, chociaż w dwóch różnych łódkach.

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 19:13
autor: Maciej Hergemon
Daniel von Witt pisze: 3 paź 2020, 18:56 Wasza Królewska Mość wywraca premieropacynki i stawia nowe nie znając prawa odnośnie ich wywracania i stawiania, narzeka na to prawo i na brak ciągłości władzy, a jednocześnie podnosi, że zwiększenie siły urzędu premiera nie wpłynie pozytywnie na przezwyciężanie problemów, na które narzekacie. Yyyyymnnnn... Ma to sens! :D

(-) Daniel von Witt[/justify]
Daniel von Witt chyba się znowu nawciągał kleju, bo tu sprzeczności nie ma.

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 19:25
autor: Daniel von Witt
Ja nie wiem co WKM bierze lub czego nie bierze, a powinien, ale lektura wybiórczych wątków z Waszym udziałem skłania mnie czasem do wniosku, że może warto byłoby spróbować coś odstawić lub zacząć brać. Ja nie wiem co. Wy wiecie. Spróbujcie czegoś na odmianę. Może jakość rządzenia i stosunek do obywateli się od tego poprawi? Ryzyk fizyk. Wiele do stracenia Królestwo mieć nie będzie, jak po tej zmianie coś pójdzie nie tak.

(-) Daniel von Witt

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 19:33
autor: Maciej Hergemon
Daniel von Witt pisze: 3 paź 2020, 19:25
Ja nie wiem co WKM bierze lub czego nie bierze, a powinien, ale lektura wybiórczych wątków z Waszym udziałem skłania mnie czasem do wniosku, że może warto byłoby spróbować coś odstawić lub zacząć brać. Ja nie wiem co. Wy wiecie. Spróbujcie czegoś na odmianę. Może jakość rządzenia i stosunek do obywateli się od tego poprawi? Ryzyk fizyk. Wiele do stracenia Królestwo mieć nie będzie, jak po tej zmianie coś pójdzie nie tak.

(-) Daniel von Witt
Strasznie się Pan rozgadał, niech zgadnę - wikol. Ale to są frazesy, tylko frazesy.

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 19:40
autor: JPII vel Andrzej RE
Daniel von Witt pisze: 3 paź 2020, 19:25
Ja nie wiem co WKM bierze lub czego nie bierze, a powinien, ale lektura wybiórczych wątków z Waszym udziałem skłania mnie czasem do wniosku, że może warto byłoby spróbować coś odstawić lub zacząć brać. Ja nie wiem co. Wy wiecie. Spróbujcie czegoś na odmianę. Może jakość rządzenia i stosunek do obywateli się od tego poprawi? Ryzyk fizyk. Wiele do stracenia Królestwo mieć nie będzie, jak po tej zmianie coś pójdzie nie tak.

(-) Daniel von Witt
Mimo wszystko miałbym prośbę, żeby cudzoziemcy nie trollowali w tym wątku i nie zaśmiecali dyskusji o propozycjach ustrojowych dla Dreamlandu.

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 20:15
autor: Daniel von Witt
Panie Premierze, z całym szacunkiem, jeśli już ktoś trolluje, to Jego Królewska Mość. Zdaję sobie sprawę, że nie można go przywołać do porządku, bo między tutejszymi urzędami porusza się jak słoń w składzie porcelany, więc porcelanową figurkę Waszej Ekscelencji może w każdej chwili potraktować swą mięsistą stopą, to chociaż proszę, by można było o tym słoniu cokolwiek mówić.

(-) Daniel von Witt

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 20:22
autor: Maciej Hergemon
Daniel von Witt pisze: 3 paź 2020, 20:15
Panie Premierze, z całym szacunkiem, jeśli już ktoś trolluje, to Jego Królewska Mość. Zdaję sobie sprawę, że nie można go przywołać do porządku, bo między tutejszymi urzędami porusza się jak słoń w składzie porcelany, więc porcelanową figurkę Waszej Ekscelencji może w każdej chwili potraktować swą mięsistą stopą, to chociaż proszę, by można było o tym słoniu cokolwiek mówić.

(-) Daniel von Witt
Ależ proszę nie przestawać jęczeć i za wszelką cenę nie odchodzić od tych górnolotnych porównań z dupy, coby sobie dodać trochę animuszu. Słoń w składzie porcelany między tutejszymi urzędami! Dobre! Prychłem.

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 3 paź 2020, 20:27
autor: Aleksander
Wydaje mi się jednak, że obecnie miłościwie nam panujący nie będzie wydalać za osobiste przytyki tak, jak robił to jeden z jego poprzedników na stolcu.

Re: Tu nie będzie rewolucji

: 5 paź 2020, 03:09
autor: Maciej Hergemon
Bo to by nic nie zmieniło... Nie zmieniło by nic.

A mówiąc całkiem poważnie, to poza tym, że mi się trochę odechciewa, jak czytam co poniektóre wypociny, to mam istotnie grubą, mięsistą skórę (nie wiem czy stopę).

Natomiast idąc dalej tropem porównań z dupy, to nie planuję usuwać dobrego źródła postów w postaci rolnika, co ma alergię na pyłki, więc w ramach powiosennej rekonwalescencji, idzie wytarzać się w świeżym sianokosie, niemiłosiernie drąc przy tym ryja. To uwolnienie wewnętrznego cierpienia jest tak Schopenhauerowskie, że prawie organoleptycznie odczuwam ból istnienia biednego Daniela von Witta, toż to katharsis na poziomie wciskania fiuta w gniazdo os w rytm hitów listy przebojów Trójki na rok 1977, potencjalnie jakiś kawałek Bee Gees. Najlepsze jest to, że wraz z kolejnymi roszadami na siedzisku ekorrskim, nie następuje jakaś zmiana, jakiś realny szluss tego nacierania się suchą trawą, wzięcia wapna i uśmierzenia tej udręki. Daniel von Witt wygląda już jak ludzik Michelina, ale to za mało, bo to zaledwie mały kroczek w drodze ku wiecznemu bólowi.

Małą rolę gra tu także fakt, że ja po prostu lubię i nie stronię od napierdalania się na pięści. A Daniel von Witt to nawet godny przeciwnik, chociaż klasa senior. Skręcenie mu na miejscu wątłej szyi byłoby nieodżałowanym marnotrawstwem. Poczekam teraz spokojnie na jakąś paradę, mentalnie zbierając się do wykonania lowkicka w kolano, najlepiej tak, żeby chrupnęło. I żeby nie było - zrobię to z miłością do mojego byłego poddanego, równą chyba jedynie miłości Karoliny Aleksandry do jej poddanych.