Re: Priorytety Dworu Królewskiego na najbliższy kwartał
: 16 lut 2018, 11:22
PTR pisze:]a i tak większość spraw o które pyta Towarzysz Królową służy głownie samemu pytaniu, a nie uzyskaniu odpowiedzi.
Odsyłam choćby do pytania z niniejszego wątku. To nie jest pytanie retoryczne. I mam ich więcej, o ile tylko Królowa łaskawie zechce zacząć komunikować się z obywatelami. Bo nie chodzi tu jedynie o mnie, osób czekających na reakcję jest więcej. Jednocześnie, wbrew wyrażonej przez de Viriesa opinii, nie uznaję listy królewskich priorytetów za sprawę błahą. Jest tu choćby zapowiedź między innymi przeniesienia KD na nowe forum. O to również chciałem zapytać, jeśli tylko Królowa ocknie się z z letargu i przypomni sobie, że jest głową państwa, a nie sfochaną na cały świat właścicielką osiedlowego sklepiku.
Milczenie niedojrzałej Królowej to jedno. Drugie to jakość tego panowania. Zostawmy na boku porównania do Księcia Sarmacji. Tak słabego władcy nie ma dziś w mikroświecie nigdzie, może za wyjątkiem widmowych wodzów w rozmaitych państewkach sezonowych. Pisząc, że zostaliśmy zrobieni w trąbę, miałem na myśli mój stosunek do sierpniowego werdyktu królów seniorów, których błędne rozpoznanie cech "kandydatki" kosztuje nas dziś dużo za dużo. Dreamland potrzebuje aktywnej i kompetentnej głowy państwa, która wreszcie zacznie żyć sprawami swojego państwa, pozna jego prawo, zwyczaje i przywróci normalną komunikację ze swoimi obywatelami, bo póki co wygląda to tak, jak w przypadku sprawy tytułów arystokratycznych, "reformowanych", ośmieszonych i przyznawanych na siłę wbrew woli "wyróżnionego", a także tym, którzy utracili już obywatelstwo z racji nie podjęcia aktywności (kuriozum na skalę światową).
Marszałek Dworu próbuje mnie przekonać, że Królowa cierpi na "najcięższą postać realiozy". Umówmy się, że nie jest to kit (ale to jednak kit, więc zdecydowanie wolę wersję o personie non grata) i zastanówmy się, jak przerwać ten szkodliwy dla państwa okres bezkrólewia. Proponuję maksymalnie długi okres regencji na przemyślenie paru spraw. Karta Konstytucyjna daje 90 dni, można wyznaczyć kilkuosobową Radę Regencyjną. Jeśli ma Pan, Premierze, jakikolwiek wpływ na Królową, proszę przekazać jej, by skorzystała z którejś z dostępnej opcji, zanim pojawią się apele o abdykację. A pojawią się na pewno.
Milczenie niedojrzałej Królowej to jedno. Drugie to jakość tego panowania. Zostawmy na boku porównania do Księcia Sarmacji. Tak słabego władcy nie ma dziś w mikroświecie nigdzie, może za wyjątkiem widmowych wodzów w rozmaitych państewkach sezonowych. Pisząc, że zostaliśmy zrobieni w trąbę, miałem na myśli mój stosunek do sierpniowego werdyktu królów seniorów, których błędne rozpoznanie cech "kandydatki" kosztuje nas dziś dużo za dużo. Dreamland potrzebuje aktywnej i kompetentnej głowy państwa, która wreszcie zacznie żyć sprawami swojego państwa, pozna jego prawo, zwyczaje i przywróci normalną komunikację ze swoimi obywatelami, bo póki co wygląda to tak, jak w przypadku sprawy tytułów arystokratycznych, "reformowanych", ośmieszonych i przyznawanych na siłę wbrew woli "wyróżnionego", a także tym, którzy utracili już obywatelstwo z racji nie podjęcia aktywności (kuriozum na skalę światową).
Marszałek Dworu próbuje mnie przekonać, że Królowa cierpi na "najcięższą postać realiozy". Umówmy się, że nie jest to kit (ale to jednak kit, więc zdecydowanie wolę wersję o personie non grata) i zastanówmy się, jak przerwać ten szkodliwy dla państwa okres bezkrólewia. Proponuję maksymalnie długi okres regencji na przemyślenie paru spraw. Karta Konstytucyjna daje 90 dni, można wyznaczyć kilkuosobową Radę Regencyjną. Jeśli ma Pan, Premierze, jakikolwiek wpływ na Królową, proszę przekazać jej, by skorzystała z którejś z dostępnej opcji, zanim pojawią się apele o abdykację. A pojawią się na pewno.