Strona 3 z 3

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

: 8 lis 2011, 20:28
autor: APRS
Jacques de Brolle pisze:Odnosząc się do ostatniego zdania - wątpię, naprawdę wątpię.

Z pozdrowieniami ze słonecznej Sarmacji:
http://www.sarmacja.org/index.php?p=herold,625,9
Ręce mi opadły. Pozostaje podziękować za zwrócenie naszej uwagi. To rzeczywiście wywołać może (o ile już nie wywołało) szkodę Królestwu. Cieszę się, że zdołano już przywrócić starą stronę rządową.

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

: 9 lis 2011, 12:22
autor: Edward I Artur
APRS pisze: Ręce mi opadły. Pozostaje podziękować za zwrócenie naszej uwagi. To rzeczywiście wywołać może (o ile już nie wywołało) szkodę Królestwu. Cieszę się, że zdołano już przywrócić starą stronę rządową.
Stara strona wróciła na swoje miejsce - w ciągu najbliższych dni zostanie zaktualizowana. Szkoda, że nie dostrzegliśmy tego podobieństwa wcześniej, ale cóż - trudno znać na pamięć wszystkie witryny wykorzystywane w Sieci, choćby tylko należące do polskich instytucji rządowych.

Tymczasem informuję, że wysłałem podziękowania autorowi sarmackiej publikacji, JE Ivo Karakachanovi. Jakkolwiek by nie oceniać całej tej sytuacji, to właśnie dzięki niemu i jego spostrzegawczości mieliśmy okazję dowiedzieć się o tym plagiacie odpowiednio szybko.

--
(-) Edward A. Krieg, RS.
p.o. Premiera Rządu Królewskiego

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

: 9 lis 2011, 17:19
autor: Bartosz Lenczowski
Zapoznałem się z wcześniejszymi opiniami, a także przemówieniem Jego Królewskiej Mości i przychodzi mi do głowy kilka spostrzeżeń.

Przede wszystkim pragnę podkreślić, że swojej opinii nie zmieniłem i stoję po tej samej stronie barykady. Jedni nazwą ją opozycją, a ja natomiast zdrowym rozsądkiem i bronieniem własnej filozofii. W Dreamlandzie jestem od lat z przerwą secesyjną martwej Solardii. Patriotyzm był moją cechą od zawsze, ale nikt nie przekona mnie, że ma się przejawiać tylko na stołkach rządowych. Skrytykowałem otwarcie (wtedy jeszcze) Premiera KD z dwóch powodów - przywiązaniu do Teutonii (której zrzec się nie chciał) i negatywnej w moim odczuciu pracy poza granicami naszego Królestwa. O ile obywatelstwo Teutonii według naszego prawa jest legalne (choć ja swego solardyjskiego się zrzekłem by nie wywołać podobnych sytuacji) to działania międzynarodowe były do tego wisienką na torcie i efektem działania w sprawie w której Premier wypowiadać się nie powinien. Rozumiem, że jest honorowym członkiem Loży, ale on nie zrozumiał, że jest Premierem. Osoba zajmująca to stanowisko w moim mniemaniu jest "Głosem Dreamlandu" która potrafi ważyć słowa. Tego Ekscelencji Kryspinowi brakło. Na niedomiar złego dowiadujemy się, że on nas po prostu okłamał co potwierdził Pan Simon.

Dla mnie każda sytuacja w której nie wierzę danej osobie jest kluczowa, by określić swoją opinie i przedstawić ją na forum publicznym. Jeżeli ktoś powie, że sprzeciw kilku obywateli ku osobie, która otrzymała 11 głosów w wyborach jest niemoralny i wygląda jak bezprecedensowy atak to pozwólcie, że się tylko uśmiechne. Jeżeli Premier nie potrafi wytrzymać krytyki garstki społeczeństwa to w moich oczach lepiej, że odszedł. Nie był jeszcze gotowy na to by taką funkcję sprawować, a jego decyzja o całkowitym odejściu jest dla mnie nieco infantylna. Pan ex-Premier doszedł do wniosku, że jego zabawki nie podobają się w tej piaskownicy i zamiast pokazać, że jesteśmy w błędzie i zaprezentować ich zalety, doszedł sam do wniosku, że nie pasuje jednak mu ta piaskownica.

Całkowicie jednak nie rozumiem ataku na krytyków (w tym mnie) mówiąc, że wypłoszyliśmy nowego i kreatywnego obywatela. Chylę czoła za wszelkie projekty zrealizowane przez Ekscelencje Kryspina, ale to nie odbiera mi prawa do jego krytyki w innych kwestiach. Polityka to nie miejsce dla obrażalskich - to miejsce dla ludzi, którzy brną w przód z dopuszczeniem krytyki do siebie.

Motywowanie mnie do pracy na rzecz KD bardzo doceniam, ale nie zgodzę się z obarczaniem mnie "odpowiedzialnością" za utratę Premiera. Powiem więcej - chciałbym uczestniczyć w życiu politycznym częściej, ale historia pokazała już, że nie mogę tego zrobić tak jakbym chciał. Życie realne stawia mnie w takiej sytuacji, że w tym roku spędziłem poza domem około 4 miesięcy, więc nie chcę podejmować się federalnej pracy tylko po to by znów zniknąć. Dlatego bardziej na dzień dzisiejszy stawiam na aktywność w prowincji, aniżeli na pozycjach najbardziej niewdzięcznych (o czym była mowa wyżej).

Co prawda powyższa wiadomość była napisana przeze mnie w trakcie perturbacji z forum to sensu jednak nie zmienia. Ba, wstyd mi z powodu już wcześniejszych stron RK i mam nadzieję, że ludzie zza granicy będą pamiętać o autorze plagiatu, a nie tymczasowym obywatelstwie które posiadał w tamtym czasie.

PS - to chyba najpopularniejszy temat od czasu powstania owego forum, więc mamy chyba powody do radości - nawet jeżeli nie jest to temat pozytywny.