Śledziłam ten wątek w trakcie wigilii pracowniczej. Przeczytałam go ponownie również następnego dnia. A następnie jeszcze zaglądałam do niego parę razy. Za każdym razem reagowałam ze zdumieniem. Kto by się spodziewał, że moja — tak osobliwa — laudacja na rzecz forum wywoła takie reakcje? Bo moja wypowiedź była dokładnie tym: docenieniem funkcji forum dyskusyjnego w stosunku do tego, że przez dziewięć lat mojego mikronacyjnego życia działałam w państwie, które korzysta z forum, strony, ćwirków, komentarzy, facebooków, irców i innych kanałów komunikacji — ze wszystkiego na raz.
Gdy nie wiadomo, o co chodzi, to oczywiście, że musi chodzić o ranking ;) Z tego, co rozumiem, główna burza jest o to, że do rankingu aktywności miałyby się wliczać posty z niejawnych działów forum KD. Wydaje mi się, że posty na forum KD oraz KE opublikowane w działach niejawnych nie są liczone do rankingu aktywności prowadzonego przez JXM von Witta (proszę JXM o potwierdzenie lub zaprzeczenie). Niezrozumiałe więc są dla mnie obawy o to, że w jakiś sposób jest to niekorzystne dla państw, które udzielają się np. na Discordzie. Wasza pozycja, Suderlandzie, Santero czy Ardemio, jest niezagrożona tym, że mamy działy niejawne.
W Dreamlandzie również nie wszystko (chociaż jednak większość) komunikujemy sobie na forum — codziennie dreamlandzkie i elderlandzkie gołębie pocztowe są maksymalnie wykorzystywane do komunikacji prywatnej, Facebooki w zasadzie również, chociaż nie aż w tak sporym procencie, jak np. w Sarmacji (z mojego punktu widzenia). Czasami wpadamy nawet na IRC-a. Wracając do kwestii niedoceniania aktywności na Discordzie, wystarczy popatrzeć na Sarmację, dla której forum to tylko jeden z wielu kanałów komunikacji, a na pewno jeden z dwóch głównych. A jednak co miesiąc wykręcają na nim niezłe wyniki. I nie muszą w tym celu spamować — po prostu sobie radośnie uprawiają mikronacjonalizm i działają.
Natomiast posty w działach niejawnych WKE są wliczane do statystyk forumowych widocznych na dole strony, które cytowałam, mówiąc o 58 000 postach. Nie wiem, czy da się to zmienić, a wydaje mi się, że jednak ma to pewien sens: w ten sposób możemy zmierzyć aktywność całego forum, a nie tylko tą, którą widzimy. Nawet ja jako monarcha nie mam dostępu do wszystkich działów (np. partyjnych), ale dzięki licznikowi mogę zaobserwować jakąś tam aktywność na forum. Chociaż przyznam, że nie śledzę go nałogowo i nie wykonuję codziennie szczegółowych obliczeń. To raczej jakiś tam ogólny wskaźnik, czasami zerkam na początku miesiąca, ile mniej więcej tam jest postów, żeby potem mieć porównanie tak dla siebie — dlatego właśnie, że ranking aktywności nie uwzględnia postów niejawnych.
Uwaga, przerywnik merytoryczny: proponuję, by administrator udostępnił niezarejestrowanym użytkownikom przynajmniej archiwum Parlamentu Królewskiego (zdaje się, że jeden z owych 'utajnionych"), by biedanacje mogły liznąć trochę techniki legislacyjnej.
Jakiś czas temu na prośbę jednego z Dreamlandczyków odtajniałam ten dział. Nie wiem, dlaczego znowu został ukryty. Jeśli w ciągu 24h nie zostaną mi przedstawione kontrargumenty, dział będzie dostępny również dla niezarejestrowanych użytkowników.
Karolina Aleksandra