Strona 3 z 6

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 26 kwie 2016, 18:15
autor: Torkan Ingawaar
A mamy hakera?

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 26 kwie 2016, 22:49
autor: Karolina Aleksandra
Daniel von Witt pisze:Tylko sytuacja taka jak z Pawłem Zanikiem (masowa agitacja jego przeciwników) skłoniły zarząd Planety do zdjęcia jego pisma. W przypadku Al Rajnu to się nie stanie.
I mam wielką nadzieję, że nigdy się nie stanie — chyba że z powodu nieaktywności danej gazety. Sankcje międzynarodowe, zwłaszcza tego typu, w mikronacjach nie mają po prostu racji bytu; są trochę jak zakaz podróżowania poza kraj wydany przez monarchę — i tak wszyscy czytają fora innych mikronacji, po prostu nie zakładają na nich konta. To samo w przypadku Al Rajnu — wszak sporo osób było zainteresowanych tym krajem nawet wtedy, gdy nie było zeń żadnych wiadomości — zdjęcie „Dar al-Hayat” z Planety nie miałoby tutaj żadnego sensu.

Paweł Zanik regularnie przekraczał kolejne granice i manewrował czasami na granicy prawa realnego. Z Planety poleciał po artykule, w którym bardzo niezręcznie (eufemizm, wiem) odniósł się do realnej śmierci jednego z Sarmatów. Nie chodziło tu więc o „masową agitację jego przeciwników” (która niewątpliwie miała miejsce po publikacji wpisu na temat rzeczonej śmierci) — myślę, że samo istnienie oponentów danego medium byłoby słabym kryterium do zaprzestania jego agregacji.

Tak czy siak, widzę sporą różnicę między Zanikiem a gazetą, która donosi o informacjach z kraju, gdzie sytuacja jest w jakiś sposób wątpliwa. Już nie mówiąc o tym, że samo zdjęcie z Planety nie odcina tlenu. Niechaj rzuci kamieniem ten, kto czytał Zanika przed wyrzuceniem go z Planety, a potem przestał — coś myślę, że jednak większość ludzi od czasu do czasu zerkała na ten blog, chociażby ze zwykłej ciekawości. A sam fakt zaprzestania agregacji wcale autora bloga nie otrzeźwił — a wręcz przeciwnie, zaczął zagłębiać się jeszcze bardziej w życie realne mikronautów.
Angus Kaufman pisze:Izolować tego potworka też nie ma sensu. Sam się prewencyjnie odizolował. Zrezygnowali nawet z powoływania MSZ. A przed chwilą Ramzani wprowadził blokadę kont na forum, by się zagranica nie wtarabaniła ze złą nowiną.
Owszem, jak czytamy, „bez podania przyczyny mogą ograniczyć swobodę poruszania się po terytorium państwa m.in. poprzez automatyczną blokadę kont użytkowników”. Ale jednocześnie na forum Al Rajnu bryka niejaki Fiodor Swirydiuk (pod pseudonimem Social Flash), który trąca tubylców, pytając ich o aferę (nawiasem mówiąc, odpowiedź jednego z Rajńczyków: „(…) Przyszedł i zapytał spokojnie. Nikogo przy tym nie lżył!” skłania do zastanowienia się, czy coś faktycznie nie dzieje się tam „w środku”, wśród samych mieszkańców, a czego nie widzimy).

Równie dobrze ten akt prawny może być podkładką pod blokowanie klonów, a JSW Ramzani być może w ten sposób próbuje oczyścić atmosferę z „powtórzonych tożsamości”. Nie ma jak optymizm, hm? ;)

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 27 kwie 2016, 03:24
autor: Otto von Teller
Torkan Ingawaar pisze:Ale prewencyjnie zawsze można zdetonować kilka ładunków nuklearnych nad kopułami ich meczetów.
Wtedy będą mogli nawiązać bliższe relacje z Winkami.
Nie potrzebujemy alrajńskich kozic. Wszystkich trzech. Ale po chwili zastanowienia to sam pomysł detonacji małej bombki nad Al Maną to niegłupi pomysł. Zobaczylibyśmy czy ktoś żyje w tym kartonowym mieście naprawdę. To znaczy, nikt by nie żył, bo by zostało zrównane z ziemią ;) Ale jeżeli to by ich nawet nie ruszyło żeby zacząć żywo interesować się dlaczego ktoś z zagranicy (nie ten kutafon-kanalia z Sarmacji, pozdro RCA) ich piękne miasto zrzuca atomówki, to nie wiem.

Pustkowia Winków są skłonne dostarczyć Królestwu ładunek do testów :D

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 27 kwie 2016, 12:10
autor: RomanoPorfavor
W warunkach wirtualnych "inwazje i protektoraty" to niestety bzdura. A już szczerze wątpię, czy, niezależnie od tego czy Al Rajn jest klonernią czy nie, ktokolwiek by się pokusił o "usadowienie" w tym rejonie. Powstałby kolejny spór, w który raczej nikt nie będzie się z własnej woli pakował. Al Rajn to jednak jakaś marka i klony czy nie to nie wykreślałbym go z map jak byle nordackiego "imperium".

Co innego najazdy łupieżcze :)

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 27 kwie 2016, 13:12
autor: RomanoPorfavor

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 27 kwie 2016, 20:04
autor: Gaston de Senancour
Karolina pisze: I mam wielką nadzieję, że nigdy się nie stanie — chyba że z powodu nieaktywności danej gazety. (...) zdjęcie „Dar al-Hayat” z Planety nie miałoby tutaj żadnego sensu.
Opacznie mnie Pani zrozumiała. Nie chodzi mi o obniżenie czytelnictwa wzmiankowanego tytułu. Nawet nie o ukaranie. Chodzi mi wyłącznie o czasowe zaprzestanie agregacji tego tytułu. Byłby to jasny sygnał społeczności międzynarodowej, że nie wyraża zgody na tego rodzaju praktyki i nie pozwala na zamiatanie sprawy pod dywan. A z tym chyba mamy obecnie do czynienia. Gdy sprawa doczeka się wyjaśnienia i nie będzie wątpliwości co do tego, czy "DaH" jest narzędziem świadomej dezinformacji czy ofiarą nacisku ze strony reżimu, będzie można przywrócić pismo na Planetę. To chyba nie jest aż tak duże wyzwanie dla ideologii teflonowych liberałów?

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 27 kwie 2016, 21:14
autor: Karolina Aleksandra
Gaston de Senancour pisze:Byłby to jasny sygnał społeczności międzynarodowej, że nie wyraża zgody na tego rodzaju praktyki i nie pozwala na zamiatanie sprawy pod dywan. A z tym chyba mamy obecnie do czynienia. Gdy sprawa doczeka się wyjaśnienia i nie będzie wątpliwości co do tego, czy "DaH" jest narzędziem świadomej dezinformacji czy ofiarą nacisku ze strony reżimu, będzie można przywrócić pismo na Planetę. To chyba nie jest aż tak duże wyzwanie dla ideologii teflonowych liberałów?
W porządku, przyznam, że motyw „sygnału społeczności międzynarodowej niewyrażającej zgody na takie postępowanie” ma sens.

Natomiast, jak już zostało w wątku wyjaśnione — Planeta to coś w rodzaju prywatnego przedsiębiorstwa, które nie reprezentuje społeczności międzynarodowej, a raczej do niej dociera. Już abstrahując od tego, że jej współzałożyciel wyraził stanowisko na ten temat, również w niniejszym wątku, podejrzewam, że wyłączenie agregacji DaH wywołałoby co najwyżej reakcje podobne do obecnych w stosunku Sarmacji — w skrócie: „co za dyskryminacja, wymyślili sobie aferę i wyłączyli nas z Planety, omg, jacy oni są okropni”.

Już większe prawdopodobieństwo jakiejkolwiek reakcji po stronie Al Many wystąpiłoby w przypadku chociażby wysłania noty dyplomatycznej, umówienia audiencji z Sułtanem lub jakiejkolwiek formy wypowiedzi na ich forum. Wtedy być może jakiś nacisk zostałby wywarty, a sytuacja rozwiązałaby się szybciej.

Albo i nie.

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 27 kwie 2016, 21:24
autor: Otto von Teller
Niejaki Patroness Nowaki, pełniący w Federacji kilka znaczących funkcji (wnioskuję z lektury sygnaturki) zarzuca że afera została wykreowana przez Księstwo Sarmacji. Jako że mamy do czynienia z wypowiedzią urzędnika państwowego, myślę że KS mogłoby z powodzeniem wystosować notę dyplomatyczną. Może i RCA jest w Sarmacji szychą (ostatnio był kanclerzem?), to jednak o aferze pisał jako Prezydent MUP. Nawet jeżeli Al Rajn się izoluje, to jednak macie tam jeszcze jakichś dyplomatów bez zbanowanych kont?

http://alrajn.eu/forum/viewtopic.php?f= ... start=5560

A co do wyłączenia agregacji prasy alrajńskiej na Planecie, to osobiście nie popieram.

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 27 kwie 2016, 21:45
autor: Angus Kaufman
Karolina pisze: podejrzewam, że wyłączenie agregacji DaH wywołałoby co najwyżej reakcje podobne do obecnych w stosunku Sarmacji — w skrócie: „co za dyskryminacja, wymyślili sobie aferę i wyłączyli nas z Planety, omg, jacy oni są okropni”.
I to jest argument przeciw?

Nie chodzi o to, co napiszą, jak poczują absmak i siądzie im poziom cukru. Chodzi o to, by przestali robić resztę świata w wała z poczuciem bezkarności. Właśnie tego rodzaju zgąbczenie mózgów sflaczałych kosmopolitów sprawia, że polityka międzynarodowa wygląda tak, jak wygląda. Każdy macha ręką i siedzi w swojej jaskini. "Bo co to da".

Więc Pani odpowiem, co to da. Poprawi mi się samopoczucie. Proszę przestać myśleć o samopoczuciu klonera.

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 27 kwie 2016, 22:06
autor: Karolina Aleksandra
Angus Kaufman pisze:Więc Pani odpowiem, co to da. Poprawi mi się samopoczucie. Proszę przestać myśleć o samopoczuciu klonera.
Dobra wypowiedź, zanotuję sobie gdzieś na boku. Czuję, że się przyda.

Ad rem, nie napisałam w mojej wypowiedzi, że należy machnąć ręką i wrócić do swojej jaskini. Wręcz przeciwnie. Mimo mojego sflaczałego kosmpolityzmu, uważam, że jakakolwiek reakcja ze strony któregoś z państw mogłaby być posunięciem niezłym.

To, co napisałam, było jedynie zwróceniem uwagi na to, że są skuteczniejsze środki, które faktycznie mogłyby wywołać pewną reakcję po stronie rajńskiej. „Samopoczucie klonera” w przypadku wyłączenia DaH z Planety Mikronacje co najwyżej mogłoby się sprowadzić do jednozdaniowej wypowiedzi na ten temat. A wydawało mi się, że tak śmiały marynarz jak Pan szukałby jednak większej draki niż „poprawienie sobie samopoczucia” przy jednoczesnym braku lub bardzo małej reakcji drugiej strony.

edit: I — mimo tego, że perspektywa awantury międzynarodowej sprawia, że człowiek ma ochotę wyciągnąć popcorn — mnie osobiście najbardziej ciekawi to, co się właściwie wydarzyło w Al Manie. A żeby do tego dotrzeć… Cóż, ponownie — nie przez Planetę droga.

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 27 kwie 2016, 22:42
autor: Gaston de Senancour
Karolina pisze: „Samopoczucie klonera” w przypadku wyłączenia DaH z Planety Mikronacje co najwyżej mogłoby się sprowadzić do jednozdaniowej wypowiedzi na ten temat.
Nawet brak takiej jednozdaniowej wypowiedzi nie powinien być przeciwwskazaniem.

Podsumuję dotychczasową debatę:
  • (1) jesteśmy zakładnikami kaprysu administratora Planety Mikronacje;
    (2) społeczność międzynarodowa zdolna jedynie do taniego sarkazmu na forum;
    (3) klonowanie nie jest opłacalne tylko wówczas, gdy robi się to nieostrożnie, a liczba klonów przekroczy liczbę palców.

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 28 kwie 2016, 01:30
autor: RomanoPorfavor
Ha, ujawnił się chyba pierwsze od czasu upadku zapotrzebowanie na OPM - tj. po to, żeby kogoś z niej wyrzucić dla zademonstrowania dezaprobaty.

Towarzysze, to co proponujecie jest bzdurą z prostego powodu: Planeta Mikronacji gromadzi nie państwa, a agencje prasowe. Wyobraźmy sobie sytuację, w której np. okazuje się, że Dreamland dokonał jakiejś zbrodni przeciw ludzkości. Sprawę krytykuje dajmy na to Tygodnik Luindorski. Po czym nagle wylatuje z planety, bo jest gazetą dreamlandzką...

Oczywiście w/w przykład nie jest analogiczny do przykładu Planet i Dar el-Hayat. Tym niemniej wskazuje na to, że traktowanie Planety Mikronacje jako pola do prowadzenia takiej czy innej polityki zagranicznej jest niewłaściwe. To samo np. dotyczyłoby wyrzucania państwa z MUP z powodu jakiejś afery politycznej. Tym niemniej widać, że brak jednej wspólnej przestrzeni do prowadzenia polityki międzynarodowej nie służy tejże polityce, skoro różnej maści politycy muszą szukać innych miejsc, gdzie można komuś dokopać.

Towarzyszom, którzy tak stanowczo domagają się aktywnej reakcji sugeruję podjęcie najbardziej rozpowszechnionej reakcji na takie sytuacje: zaproponowanie uchwały Parlamentu potępiającej dane państwo/zjawisko. W Wandystanie takie uchwały podejmowaliśmy np. ws. agresji Sarmacji na Awarę oraz ws. kolonizacji Skarlandu na Aztec. Równie mało skuteczne co np. wywalenie z Planety, ale cel wskazany przez towarzysza Kaufmanna może zostać osiągnięty.

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 2 maja 2016, 15:31
autor: Angus Kaufman
Zapytam nieśmiało: coś drgnęło w temacie? Przebaczamy i prosimy o przebaczenie, czy jednak wchodzimy z napalmem?

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 5 maja 2016, 13:07
autor: Daniel von Witt
Angus Kaufman pisze:Zapytam nieśmiało: coś drgnęło w temacie? Przebaczamy i prosimy o przebaczenie, czy jednak wchodzimy z napalmem?
Drgnęło. Federacja Al Rajn sama objęła się embargiem i sankcjami: minimalne kontakty z światem zewnętrznym.

(-) Daniel książę von Witt
Premier Rządu Królewskiego

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 7 maja 2016, 16:05
autor: Robert Dąbski
To siłą rzeczy nie drgnęło, bo poza swoją piaskownicą to nie dają większych znaków życia, czyli dalej bawią się w przedszkole. Zobaczymy jak długo.

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 8 maja 2016, 00:49
autor: ABW
Obserwując żałosne reakcje wielbłądów, to uważam, że żadna interwencja zbrojna czy usunięcie rajnskiej gazety z PM, albo domaganie się przeprosin i nawrócenia nic nie da, zarówno nam jak i im. Nie ma sensu wściekać się na kogoś, jeśli ten ktoś ma to w poważaniu. Czy w ogóle Al-Rajn ma teraz jakieś znaczenie międzynarodowe? Raczej nie, tym bardziej jak mówicie, że siedzą sobie teraz tylko na własnych padołkach. Lepiej skupić się na relacjach np. Dreamland-Wandystan, Dreamland-Sarmacja, Dreamland-Bialenia, a nie przejmować się zabawami i przedstawieniami grupy nieudaczników. Najwyżej upadną i nawet lepiej dla nas, jakość mikroświatowych relacji się polepszy, bo i tak jak powszechnie wiadomo to najsilniejsi i w miarę uczciwi mają szansę utrzymać się i przetrwać.

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 8 maja 2016, 15:00
autor: RIIF
Szanowni,

problem Al Rajnu jest jeden — krajowi temu nadaje znaczenie fakt zajmowania się nim. Udawanie, a niektórzy koledzy, także tu obecni, potrafią komentować, że decyzja MUP była zbyt pochopna (no lol), że Al Rajn jest wart naszej uwagi to przesada. Od lat padały podejrzenia, że mamy do czynienia z klonami. Od lat krążyły one w sferze anegdot, żartów, niedopowiedzeń. Nigdy zaś nie podjęto działań, które stan ów by zweryfikowały. Na szczęście jednak dla nas, a na nieszczęście dla klonerów z Al Rajn, o ile mogli się chować za administracją swojego forum (i tym samym wszelkie oskarżenia o kloning czynić bezpodstawnymi) to popełnili błąd — pychy? zaniechania? pewności siebie? — polegający na tym, że do działalności w MUP zgłosili aż 5 federacji (z Arctiq to 6), a klony działały także w innych krajach. Forum MUP pozwoliło zatem podjąć się weryfikacji oskarżeń, a już zwyczajnie pierwszy krok ku temu poczyniony spowodował, że resztka włosów na głowie prezydenta MUP stanęła dęba.

I co do pochopności, RDH, kto bronił Al Rajnowi się wypowiadać w sprawie? Kto bronił im przedstawić kontrargumenty? Kto kazał ignorować wysyłane w tej sprawie LICZNE wiadomości — wysyłane różnymi kanałami? Kraju nie ma, ludzi nie ma, piszemy, cisza... aż tu nagle forum wstaje i bang — aktywność, hulanka, swawole... co oni? Komunikują się na innym poziomie? Czułki mają? Matrix nie bangla?

Ciszej nad tą trumną!

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 8 maja 2016, 19:14
autor: Robert Dąbski
RCA pisze:I co do pochopności, RDH, kto bronił Al Rajnowi się wypowiadać w sprawie? Kto bronił im przedstawić kontrargumenty? Kto kazał ignorować wysyłane w tej sprawie LICZNE wiadomości — wysyłane różnymi kanałami? Kraju nie ma, ludzi nie ma, piszemy, cisza... aż tu nagle forum wstaje i bang — aktywność, hulanka, swawole... co oni? Komunikują się na innym poziomie? Czułki mają? Matrix nie bangla?
No to też o tym piszę u siebie. Mogli, a jednak nie zrobili. To oznacza jedno, o czym wszyscy wiemy. Z czystej ciekawości tylko o tym piszę i próbowałem czegoś szukać na obronę, ale nie ma już co szukać.

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 9 maja 2016, 09:15
autor: Otto von Teller
Jak w takim razie traktować takie państwo? Powszechnie przyjęte jest w v-świecie normy mówią o tym, że klonerstwo jest czymś zakazanym. I o ile takie surmeńskie czy rotryjskie klony stanowią tylko część społeczeństwa, to władze tych krajów nie uciekają od problemów. Pojawiają się komentarze prasowe, procesy i czystki. W wypadku Al Rajnu mamy do czynienia ze zwykłym zaprzeczeniem. Nikt mi nie wmówi że nikt z Federacji nie interesuje się wydarzeniami z innych rejonów v-świata. Rzeczą normalną jest że się odwiedza strony innych krajów, komentowanie wydarzeń zagranicznych, czy branie udziału w imprezach. Al Rajn odzwierciedla wirtualną Koreę Północną. W powszechnym mniemaniu obywateli jest to kraina powszechnej szczęśliwości, a Sarmacja i inne takie to złe imperia, pragnące porwać ich kozy.

Uważam że powinno nałożyć się na to państwo pewne sankcje. Przynajmniej do czasu kiedy władze Federacji ustosunkują się do stawianych zarzutów. Może usunięcie kraju bądź specjalne oznaczenie na mapie Pollinu? Brak zezwoleń na udział tego państwa w imprezach kulturalnych?

Wszystko oczywiście do czasu kiedy wpuszczą zagranicznych obserwatorów, którzy wprost na ich forum opiszą sytuację ich państwa w oddzielnym wątku (w innym wypadku temat zniknie pod nawałem jedno lub kilkuwyrazowych wiadomości), tak żeby cenzura nie zablokowała możliwości pisania postów.

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 12 maja 2016, 10:18
autor: Angus Kaufman
W mojej ulubionej klonerni trwa "spis powszechny". Wpisały się już 83 osoby, ale połowa jeszcze czeka na boku i dopala fajki. Niech mnie ktoś uszczypnie w jajko. Gdzie rozum i godność małpiaka?