Strona 3 z 3
Re: Wspólna mapa
: 11 cze 2025, 18:42
autor: Chamberlain
Króciutko: mapka jest świetna i bardzo pomocna w moich podróżach palcem po globusie.
Proszę mi tylko powiedzieć: czym jest ten wielki niezagospodarowany archipelag wchodzący w skład Hiperborei, między koloniami Ligi? To pozostałości po jakiejś martwej mikro czy coś świeżo usypanego?
Re: Wspólna mapa
: 11 cze 2025, 19:22
autor: Andrzej P Ordynski
To Centrazja. Kontynent tak enigmatyczny, że nie doczekał się nawet artykułu na micropedii. Na ostatniej mapie Pela Nandera z 2017 r. znajdowały się tam same obpp o zagadkowych nazwach.
Podobnie na wszystkich poprzednich mapach Nandera, za wyjątkiem roku 2013 (wtedy oznaczono tam Netopeę). Zgodnie z micropedią Netopea "było to państwo zamknięte na mieszkańców i służyło jako system gospodarczy dla kilku istniejących wtedy państw: Nowal, Wilkinia, Etiuda, Arakhopolis, Tuolelenkka". Zaznaczone państwa jeszcze nie wszystek umarły, więc może ktoś będzie mógł coś powiedzieć.
W 2012 Centrazji na mapie Nandera jeszcze nie było.
Pomiędzy 2017 (koniec działalności kartograficznej Nandera) i 2023 (pierwsze mapy mikroświata Ronona) coś się tam działo. Istniały m.in. Stany Zjednoczone Centrazji, powiązane historycznie z Winkulią (a więc tam można szukać więcej informacji) oraz Osaczesko, które bodajże potem przeteleportowało się na Nordatę.
Re: Wspólna mapa
: 12 cze 2025, 20:34
autor: Chamberlain
Andrzej P Ordynski pisze: ↑11 cze 2025, 19:22
Stany Zjednoczone Centrazji, powiązane historycznie z Winkulią (a więc tam można szukać więcej informacji) oraz Osaczesko, które bodajże potem przeteleportowało się na Nordatę.
Osaczesko. Albo Brechy lub jakaś Kiriania. A jako pierwszy człon: królestwo, cesarstwo, imperium. Zawsze mnie zastanawiało, skąd się biorą tego typu pomysły. Trochę jak z jakiegoś randomowego generatora sylab.
Dzięki za info.
Re: Wspólna mapa
: 12 cze 2025, 20:46
autor: Erik Otton von Hohenburg
Chamberlain pisze: ↑12 cze 2025, 20:34
Andrzej P Ordynski pisze: ↑11 cze 2025, 19:22
Stany Zjednoczone Centrazji, powiązane historycznie z Winkulią (a więc tam można szukać więcej informacji) oraz Osaczesko, które bodajże potem przeteleportowało się na Nordatę.
Osaczesko. Albo Brechy lub jakaś Kiriania. A jako pierwszy człon: królestwo, cesarstwo, imperium. Zawsze mnie zastanawiało, skąd się biorą tego typu pomysły. Trochę jak z jakiegoś randomowego generatora sylab.
Dzięki za info.
Po trochu tak - w przypadku Osaczeska szukałem oryginalnej nazwy, która nie miałaby związku z czymkolwiek z czym można byłoby ją skojarzyć. Gdy w 2018 po wpisaniu w wyszukiwarkę frazy "Osaczesko" nie wyskoczyło mi absolutnie nic, to uznałem że jest to idealna propozycja na nazwę, jak dla prywatnej yoyonacji. Ogólnie, to nie powiem, to dość ciekawe, że po tylu latach ktokolwiek pamięta ten kraj poza mną.
Re: Wspólna mapa
: 12 cze 2025, 20:59
autor: Chamberlain
Erik Otton von Hohenburg pisze: ↑12 cze 2025, 20:46
Po trochu tak - w przypadku Osaczeska szukałem oryginalnej nazwy, która nie miałaby związku z czymkolwiek z czym można byłoby ją skojarzyć. Gdy w 2018 po wpisaniu w wyszukiwarkę frazy "Osaczesko" nie wyskoczyło mi absolutnie nic, to uznałem że jest to idealna propozycja na nazwę, jak dla prywatnej yoyonacji. Ogólnie, to nie powiem, to dość ciekawe, że po tylu latach ktokolwiek pamięta ten kraj poza mną.
Nie jestem pewien, czy dobrze zrozumiałem, więc wolę się upewnić: Pan jest twórcą rzeczonego Osaczeska?
Re: Wspólna mapa
: 12 cze 2025, 21:09
autor: Erik Otton von Hohenburg
Chamberlain pisze: ↑12 cze 2025, 20:59
Erik Otton von Hohenburg pisze: ↑12 cze 2025, 20:46
Po trochu tak - w przypadku Osaczeska szukałem oryginalnej nazwy, która nie miałaby związku z czymkolwiek z czym można byłoby ją skojarzyć. Gdy w 2018 po wpisaniu w wyszukiwarkę frazy "Osaczesko" nie wyskoczyło mi absolutnie nic, to uznałem że jest to idealna propozycja na nazwę, jak dla prywatnej yoyonacji. Ogólnie, to nie powiem, to dość ciekawe, że po tylu latach ktokolwiek pamięta ten kraj poza mną.
Nie jestem pewien, czy dobrze zrozumiałem, więc wolę się upewnić: Pan jest twórcą rzeczonego Osaczeska?
Tak, choć z perspektywy czasu, nie jest to fakt z którego jestem szczególnie dumny

Re: Wspólna mapa
: 12 cze 2025, 21:13
autor: Chamberlain
Erik Otton von Hohenburg pisze: ↑12 cze 2025, 21:09
Tak, choć z perspektywy czasu, nie jest to fakt z którego jestem szczególnie dumny
Właśnie przerzucam micropedię. W jaki sposób Nikodem Ścięgiczew staje się Erikiem Ottonem von Hohenburgiem? Chyba że to ktoś jeszcze inny.
Poza tym: wszedłem na
forum i mnie oślepiło! Kto mi teraz wypłaci rentę, skoro skypt CBD szlag trafił?

Re: Wspólna mapa
: 12 cze 2025, 21:23
autor: Erik Otton von Hohenburg
Chamberlain pisze: ↑12 cze 2025, 21:13
Erik Otton von Hohenburg pisze: ↑12 cze 2025, 21:09
Tak, choć z perspektywy czasu, nie jest to fakt z którego jestem szczególnie dumny
W jaki sposób Nikodem Ścięgiczew staje się Erikiem Ottonem von Hohenburgiem? Chyba że to ktoś jeszcze inny.
Był to mój klon, jedyny jakiego miałem w swojej karierze, który uznaję za swoisty "błąd młodosci". Wcześniej posługiwałem się też personaliami "Erik Hoch", ale gdzieś w czerwcu lub lipcu 2018 r. uznałem, że mój obecny pseudonim brzmi po prostu lepiej.
Re: Wspólna mapa
: 12 cze 2025, 21:30
autor: Trinitz
Erik Otton von Hohenburg pisze: ↑12 cze 2025, 20:46
Po trochu tak - w przypadku Osaczeska szukałem oryginalnej nazwy, która nie miałaby związku z czymkolwiek z czym można byłoby ją skojarzyć. Gdy w 2018 po wpisaniu w wyszukiwarkę frazy "Osaczesko" nie wyskoczyło mi absolutnie nic, to uznałem że jest to idealna propozycja na nazwę, jak dla prywatnej yoyonacji. Ogólnie, to nie powiem, to dość ciekawe, że po tylu latach ktokolwiek pamięta ten kraj poza mną.
Co nie jest chyba aż taką złą taktyką. Oczywiście najlepiej jakby nazwa wzbudzała odpowiednie dla nas skojarzenia w potencjalnym odbiorcy, ale to i tak udaje się niewielu. Więc to, że nazwa jest całkiem z czapy może być dobre - bo jak się wpiszę w wyszukiwarkę to przynajmniej wyskakuje na pierwszej stronie gugla. Bo jak wyszuka się Dreamland - pierwsze co nam się pokaże to jakaś książka o narkotykach, restauracje indyjskie, parki rozrywki, gry i wszystko poza tym Dreamlandem. A nazwa ta wzbudza raczej w profanie, który się na Królestwo jakimś cudem natknie skojarzenia raczej z czymś w stylu sekty new age albo sklepu z używkami.
Re: Wspólna mapa
: 12 cze 2025, 23:54
autor: OlaChojnacka
Andrzej P Ordynski pisze: ↑11 cze 2025, 19:22
Zgodnie z micropedią Netopea "było to państwo zamknięte na mieszkańców i służyło jako system gospodarczy dla kilku istniejących wtedy państw:
Nowal, Wilkinia, Etiuda, Arakhopolis,
Tuolelenkka". Zaznaczone państwa jeszcze nie wszystek umarły, więc może ktoś będzie mógł coś powiedzieć.
W sumie to był projekt który chyba za bardzo nie wyszedł. Choć może to tylko moja perspektywa.
Pozwolę sobie zacytować samą siebie z newsa na stronie Tuolelenkki:
Od dziś, dzięki pomocy Juranda I, Tuolelenkka weszła w struktury systemu gospodarczego Netopea. Niedługo nastąpi wyłączenie Banku Marchewnego. Prosimy o rejestrację pod adresem
http://netopea.forall.pl
Re: Wspólna mapa
: 13 cze 2025, 11:08
autor: matmax
Trinitz pisze: ↑12 cze 2025, 21:30
A nazwa ta wzbudza raczej w profanie, który się na Królestwo jakimś cudem natknie skojarzenia raczej z czymś w stylu sekty new age albo sklepu z używkami.
I dla takich osób znajdziemy odpowiednią miejscowość, jeśli będzie trzeba.
Tak w ogóle, witamy serdecznie w Dreamlandzie!
Re: Wspólna mapa
: 13 cze 2025, 16:49
autor: Chamberlain
Trinitz pisze: ↑12 cze 2025, 21:30
Bo jak wyszuka się Dreamland - pierwsze co nam się pokaże to jakaś książka o narkotykach, restauracje indyjskie, parki rozrywki, gry i wszystko poza tym Dreamlandem. A nazwa ta wzbudza raczej w profanie, który się na Królestwo jakimś cudem natknie skojarzenia raczej z czymś w stylu sekty new age albo sklepu z używkami.
A jak się wpisze zamek, to wyskoczy zamek w drzwiach. A jak wpiszesz zamek w Dębnie, to wyskoczy zamek w Dębnie. Jak wpiszesz Dreamland wyskoczy ci milion rzeczy. Jak wpiszesz Królestwo Dreamlandu, wyskoczy ci Królestwo Dreamlandu. Tym się różnią nazwy własne od gatunkowych. Trzeba wiedzieć czego szukać, w przeciwnym razie kończysz jako zagubiony burek. A jak już wiesz, czego szukasz, to jesteś już w połowie drogi i sklep z ziołami cię nie zmyli.
Tyle że ja piszę jednak o czymś zupełnie innym i miałem nadzieję, że było to czytelne przy pierwszym komentarzu. Powiedzmy, że masz 15 lat i siadasz do swojego pierwszego mikro, które tworzysz od podstaw. Zaczynasz od zera. Stawiasz forum, wymyślasz historię przedinternerową, internetową, opracowujesz herby, flagę. Jest jakiś 2017 rok, nie masz wsparcia ze strony AI, więc robisz wszystko sam lub przerabiasz flagę Bułgarii czy innej Serbii. Opłacasz serwer, domenę. Klepiesz hasło na micropedii. Inwestujesz czas, hajs, energię psychiczną. A mógłbyś jeździć na rowerze dookoła bloku. Na koniec nazywasz to Brechami, Kijami czy Stulejkowem, dodajesz dla niepoznaki człon "imperium" i dziwisz się, że twoje jednoosobowe mikro po kwartale istnienia wciąż jest jednoosobowe. Dlaczego?
Właśnie o to pytam. Dlaczego oni sobie to robią? Skąd to samookaleczenie na finiszu? To tak, jakbyś zaaranżował sobie ogród w stylu japońskim, nawiózł tam białych kamieni, posadził azalie i wierzby sachalińskie, a na końcu wysypał tam półciężarówkę starych opon traktorowych.
Re: Wspólna mapa
: 13 cze 2025, 20:31
autor: Andrzej P Ordynski
Chamberlain pisze: ↑13 cze 2025, 16:49
wiedzieć czego szukać, w przeciwnym razie kończysz jako zagubiony burek.
Dla takich perełek warto was odwiedzać i przedzierać się przez artefakty zawyżonej samooceny Traumlandczyków. Dziękuję, diuku!
Re: Wspólna mapa
: 14 cze 2025, 16:59
autor: Chamberlain
Andrzej P Ordynski pisze: ↑13 cze 2025, 20:31
Chamberlain pisze: ↑13 cze 2025, 16:49
wiedzieć czego szukać, w przeciwnym razie kończysz jako zagubiony burek.
Dla takich perełek warto was odwiedzać i przedzierać się przez artefakty zawyżonej samooceny Traumlandczyków. Dziękuję, diuku!
Dziękuję, Prześwietny. Polecam się na przyszłość, choć akurat powyżej nie dostrzegam żadnej „perełki”.
Proszę wziąć poprawkę na ironiczną konwencję, którą tu przyjęliśmy. Tego nie można odczytywać 1:1, tak jak nie odczytuje się w ten sposób Kaddafiego, Dugina, Bieruta czy Cyrankiewicza na awatarach moich czy Pańskich kolegów.
To nie jest kwestia samooceny, tę sobie budujemy na potrzeby świata realnego. Mogę oczywiście mówić jedynie w swoim własnym imieniu, ale powiedziałbym, że to kwestia dumy odczuwanej z przynależności do takiej a nie innej społeczności, o takiej a nie innej kulturze, specyfice, historii i zdolności przetrwania. Nie wchodząc w zbędne szczegóły powiem tylko, że lepsza „wysoka samoocena” niż obite krocze i chroniczny brak tożsamości, co cechuje państwa sezonowe, zaludniane na chwilkę przez mikroskopijne grupki multipaszportowców i zbieraczy tytułów w 5 krajach jednocześnie, podlegające ciągłym zmianom „klimatu kulturowego”, symboliki, a nawet geografii, a wreszcie bez żalu porzucane przez swoich założycieli lub podrzucane w "okienku życia" rozmaitym bastionom czy federacjom. W tej chwili nie mam na myśli żadnego konkretnego państwa i naprawdę nie chcę nikomu psuć apetytu, po prostu streszczam historię mikroświata, która się dzieje na naszych oczach.
Okrzepła, wypełniona treścią tożsamość naprawdę pomaga. Dlatego zdarzają się te wszystkie fale powrotów. Jest do czego wrócić.
A tak z czystej ciekawości: jak tu jest u Pana? Profesor czuje się dziś jeszcze Sarmatą, Bialeńczykiem, czy może już jednak Nandijczykiem (?) czy Efeńczykiem? A może obywatelem świata?
Re: Wspólna mapa
: 14 cze 2025, 18:56
autor: Andrzej P Ordynski
Chamberlain pisze: ↑14 cze 2025, 16:59
A tak z czystej ciekawości: jak tu jest u Pana? Profesor czuje się dziś jeszcze Sarmatą, Bialeńczykiem, czy może już jednak Nandijczykiem (?) czy Efeńczykiem? A może obywatelem świata?
Pod względem kulturowym Bialeńczykiem, pod względem politycznym Nandyjczykiem.
Sarmatą nie czuję się od 2013 r., kiedy to ostatecznie pożegnałem się z tym państwem. Moja obecność w Sarmacji była dziełem przypadku i błędem młodości. Najzwyczajniej w świecie, jak większość mirkonautów, w pierwszej kolejności trafiłem do Sarmacji i tam próbowałem się odnaleźć.
Z kolei tożsamość nordacka (efeńska) cały czas pozostaje w stanie formowania i jest raczej odległa od osiągnięcia jakiejś stałej formy. Znacząca część mieszkańców FN, również najwyższych urzędników, działa jednocześnie w innych państwach, często pełniąc tam bardzo istotne funkcje. Ciężko więc mówić o narodzie. Praktycznie nie ma "twardego rdzenia" państwa, wokół którego mogłaby kształtować się jakaś tożsamość i wspólnota.
Re: Wspólna mapa
: 15 cze 2025, 14:15
autor: Erik Otton von Hohenburg
Chamberlain pisze: ↑13 cze 2025, 16:49
[...] Tyle że ja piszę jednak o czymś zupełnie innym i miałem nadzieję, że było to czytelne przy pierwszym komentarzu. Powiedzmy, że masz 15 lat i siadasz do swojego pierwszego mikro, które tworzysz od podstaw. Zaczynasz od zera. Stawiasz forum, wymyślasz historię przedinternerową, internetową, opracowujesz herby, flagę. Jest jakiś 2017 rok, nie masz wsparcia ze strony AI, więc robisz wszystko sam lub przerabiasz flagę Bułgarii czy innej Serbii. Opłacasz serwer, domenę. Klepiesz hasło na micropedii. Inwestujesz czas, hajs, energię psychiczną. A mógłbyś jeździć na rowerze dookoła bloku. Na koniec nazywasz to Brechami, Kijami czy Stulejkowem, dodajesz dla niepoznaki człon "imperium" i dziwisz się, że twoje jednoosobowe mikro po kwartale istnienia wciąż jest jednoosobowe. Dlaczego?
Właśnie o to pytam. Dlaczego oni sobie to robią? Skąd to samookaleczenie na finiszu? To tak, jakbyś zaaranżował sobie ogród w stylu japońskim, nawiózł tam białych kamieni, posadził azalie i wierzby sachalińskie, a na końcu wysypał tam półciężarówkę starych opon traktorowych.
Jeżeli chodzi o mój przypadek, to choć uważam swoje początki w mikro w pewnym sensie za błąd, to nie uważam ich za czas w pełni stracony - w gruncie rzeczy tu właśnie nauczyłem się właśnie pisania stron w HTMLu, wyćwiczyłem się w pisaniu wypowiedzi dłuższych niż dwa zdania, poznałem ludzi z którymi później tworzyłem Związek Winkulijski i pożegnałem się z problemami z ortografią. Niemniej ważne jest to, że zrozumiałem lepiej zasady tworzenia i działania aktów legislacyjnych, dzięki czemu gimnazjum skończyłem z 6-tką z WOSu, no i miałem okazje rozwinąć nieco umiejętności miękkich takich jak wyobraźnia czy umiejętności interpersonalne - choć to wszystko co wymieniłem raczej zawdzięczam mikronacjom w ogóle, ale przynajmniej miałem możliwość stworzenia czegoś po swojemu, bez potrzeby powolnego (ale i nie pewnego z uwagi na brak jakichkolwiek umiejętności merytorycznych u mnie w tym czasie) awansowania w strukturach dreamlandzkich, sarmackich czy jakichkolwiek innych i dostosowywania się na siłę do panujących tam klimatów i konwencji. Po za tym nie do końca zgadzam się ze stwierdzeniem, że nadanie krajowi takiej a nie innej nazwy skazuje go na sukces lub upadek. Mikronacje to niszowa rozrywka w której od lat udział bierze maksymalnie jakieś 100 osób, a sukces tej czy innej mikronacji zależy w zasadzie wyłącznie od samozaparcia jednostek - pozornie dużo bardziej obiecujące i ambitne projekty upadały i znikały bez śladu, a trzyosobowa przez większość swojej historii Winkulia istnieje do dziś.
Re: Wspólna mapa
: 17 cze 2025, 17:03
autor: Trinitz
Chamberlain pisze: ↑13 cze 2025, 16:49
A jak się wpisze zamek, to wyskoczy zamek w drzwiach. A jak wpiszesz zamek w Dębnie, to wyskoczy zamek w Dębnie. Jak wpiszesz Dreamland wyskoczy ci milion rzeczy. Jak wpiszesz Królestwo Dreamlandu, wyskoczy ci Królestwo Dreamlandu. Tym się różnią nazwy własne od gatunkowych. Trzeba wiedzieć czego szukać, w przeciwnym razie kończysz jako zagubiony burek. A jak już wiesz, czego szukasz, to jesteś już w połowie drogi i sklep z ziołami cię nie zmyli.
Tyle że ja piszę jednak o czymś zupełnie innym i miałem nadzieję, że było to czytelne przy pierwszym komentarzu. Powiedzmy, że masz 15 lat i siadasz do swojego pierwszego mikro, które tworzysz od podstaw. Zaczynasz od zera. Stawiasz forum, wymyślasz historię przedinternerową, internetową, opracowujesz herby, flagę. Jest jakiś 2017 rok, nie masz wsparcia ze strony AI, więc robisz wszystko sam lub przerabiasz flagę Bułgarii czy innej Serbii. Opłacasz serwer, domenę. Klepiesz hasło na micropedii. Inwestujesz czas, hajs, energię psychiczną. A mógłbyś jeździć na rowerze dookoła bloku. Na koniec nazywasz to Brechami, Kijami czy Stulejkowem, dodajesz dla niepoznaki człon "imperium" i dziwisz się, że twoje jednoosobowe mikro po kwartale istnienia wciąż jest jednoosobowe. Dlaczego?
Właśnie o to pytam. Dlaczego oni sobie to robią? Skąd to samookaleczenie na finiszu? To tak, jakbyś zaaranżował sobie ogród w stylu japońskim, nawiózł tam białych kamieni, posadził azalie i wierzby sachalińskie, a na końcu wysypał tam półciężarówkę starych opon traktorowych.
To była luźna uwaga w odpowiedzi na post Erika, z rzuconą mimochodem niewielką złośliwością w stosunku do Dreamlandu (ale ciężko mi - naprawdę - dostrzec wyższość nazwy Dreamlandod choćby przytoczonych Osaczeska czy Kirianii - Brechy to co innego, ale i tu nazwa nie była żadnym odchyłem od jakości całokształtu tego państwa). Przeceniacie jednocześnie wkład włożony w powstanie tych państw, i wpłw jaki taka-czy-inna nazwa miałaby na atrakcyjność dla potencjalnych osadników. Wątpie, żeby akurat to kogokolwiek miało odstraszyć.
Po prostu mu napisz, żeby spierdalał czy coś. Bo smutno się czyta coś takiego, bracie.
Re: Wspólna mapa
: 17 cze 2025, 18:43
autor: Chamberlain
Trinitz pisze: ↑17 cze 2025, 17:03
To była luźna uwaga w odpowiedzi na post Erika, z rzuconą mimochodem niewielką złośliwością w stosunku do Dreamlandu (ale ciężko mi - naprawdę - dostrzec wyższość nazwy Dreamlandod choćby przytoczonych Osaczeska czy Kirianii - Brechy to co innego, ale i tu nazwa nie była żadnym odchyłem od jakości całokształtu tego państwa). Przeceniacie jednocześnie wkład włożony w powstanie tych państw, i wpłw jaki taka-czy-inna nazwa miałaby na atrakcyjność dla potencjalnych osadników. Wątpie, żeby akurat to kogokolwiek miało odstraszyć.
Tu nie ma co "wątpić" czy brać czegokolwiek na wiarę. Historia dokonała tu brutalnej weryfikacji. Brechy są mocne, ale mój faworyt to Wiejska Demokratyczna Republika Rowów. Wszystko to suwerenne decyzje swoich twórców, którzy postanowili na starcie okaleczyć swoje dzieci. Zdaje się, że FN sporo tego zassała z dywanu.
Wymyślenie atrakcyjnej nazwy to złożona sprawa. Można postawić na nazwę osłuchaną czy zakorzenioną w realowej historii, jak Sarmacja, Bizancjum, Austro-Węgry, RON czy Francja i właściwie liczyć na bonus startowy w postaci jakiegoś bagażu skojarzeń. Ale można też wyjechać ze wspomnianymi Rowami czy Brechami.
Kiriania, Winkulia czy Dreamland znajdują się gdzieś w środku stawki, więc nie ma sensu się tu unosić. Nie przemawiam z wyższej pozycji. Co do samej nazwy "Dreamland", akurat całkiem niedawno
pisał o tym jeden z królów seniorów w kontekście podobno rozważanej niegdyś zmiany szyldu.
Trinitz pisze: ↑17 cze 2025, 17:03
Po prostu mu napisz, żeby spierdalał czy coś. Bo smutno się czyta coś takiego, bracie.
Heh, gdybym zaczął lekturę od tego fragmentu, nie wdawałbym się w dyskusję, ale cóż, teraz już za późno. Szanowny, trzeba było tak od razu, nie ma sensu silić się na sztuczną uprzejmość. To chyba i tak nie jest twój domyślny styl, prawda? Widziałem twoje wcześniejsze wypowiedzi na forum Nordaty, więc czekałem, kiedy ci się uleje. Dałbym klapsa na dupkę jak każdemu dobrze rokującemu trollowi, ale jesteśmy jedną wielką rodziną, za chwilę będę wam sypał brokatem na oficjalnych audiencjach, więc jeszcze ten jeden raz wybaczam i życzę dużo zdrowia.