Strona 2 z 4
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 12:18
autor: JPII vel Andrzej RE
Poza tym państwo ma obowiązek dbać o życie i zdrowie swych obywateli
Szanuję, że jesteś za delegalizacją spalin i palenia wunglem!
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 14:20
autor: Aleksander
Tomasz von Habsburg pisze:Poza tym państwo ma obowiązek dbać o życie i zdrowie swych obywateli, a stosowanie jakiegokolwiek środka psychoaktywnego stanowi dla nich zagrożenie.
Dlatego w każdym sklepie są dostępne fajki i alkohol.
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 14:30
autor: Tomasz von Habsburg
Jezus Ipanienko pisze:Szanuję, że jesteś za delegalizacją spalin i palenia wunglem!
Zupełnie nie można tego wyeliminować, ale ograniczyć już trzeba. Sam realnie mieszkam w mieście dosyć bardzo doświadczonym przez nie.
الوـس pisze:Dlatego w każdym sklepie są dostępne fajki i alkohol.
Pisałem, jak powinno być, a nie jak jest. Gdyby wprowadzono większą kontrolę sprzedaży alkoholu (najlepiej wprowadzić system podobny do kartek z PRL-u) i wyrobów tytoniowych (zupełnie), to przypuszczalnie zaczęłyby się manifestacje, strajki etc., więc sprawa jest o tyle delikatna.
(-) Tomasz baron von Habsburg
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 17:27
autor: JPII vel Andrzej RE
W sumie kartki przewidujące litr wódki + 5 litrów piwa na tydzień to jak na moje skromne potrzeby byłby spoko pomysł.
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 17:30
autor: Aleksander
Tomasz von Habsburg pisze:الوـس pisze:Dlatego w każdym sklepie są dostępne fajki i alkohol.
Pisałem, jak powinno być, a nie jak jest. Gdyby wprowadzono większą kontrolę sprzedaży alkoholu (najlepiej wprowadzić system podobny do kartek z PRL-u) i wyrobów tytoniowych (zupełnie)
Z pewnością byłoby to równie skuteczne co zakaz sprzedaży marihuany.
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 18:46
autor: Fryderyk Orański-Nassau
Tak się składa, że porównanie wulgaryzmów do marihuany jest nadal nie trafne. Bardziej do fajeczek. Mam niewymierny wstręt do nich. Idąc ulicą wolałbym być od nich wolny, a jednak zdarza się, że muszę iść za przechodniami, którzy akurat musza sobie popalać i czuję jak z każdym wdechem powietrza obumierają mi komórki w ciele.
Nadzwyczajny dyskomfort.
A jednak jestem do tego zmuszony, bo to "przestrzeń publiczna". A już takiego alkoholu, który dopóki nie jest się żulem, śmierdzącym na kilometr nie przeszkadza, nie można w miejscach publicznych. Ale to, że zabrania się nie to co trzeba to już temat na osobną dyskusję.
W każdym razie stwierdzenie "Proponuję, by osoby którym kurwa przeszkadza nie korzystały z niej na forum." jest nad wyraz głupie, bo jakoś jestem osobą, która od mojego przybycia w sierpniu zeszłego roku bodajże jednokrotnie kogoś obraziła i był to karbiak(A wulgaryzmów to już w ogóle staram się nie używać, nawet na prawie cytatu, choć tutaj trzeba), a jednak muszę czytać wulgaryzmy wszędzie jakby życie realne nie było wystarczająco nimi przesiąknięte.
Dajcie oddychać :)
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 18:49
autor: Otton van der Berg
bez sensu jest ograniczanie wolności słowa i wypowiedzi w miejscu takim jak forum imitującym państwo gdzie wszyscy jesteśmy anonimowi
Wysłane z mojego SM-G388F przy użyciu Tapatalka
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 18:58
autor: Aleksander
Fryderyk Orański-Nassau pisze:Tak się składa, że porównanie wulgaryzmów do marihuany jest nadal nie trafne. Bardziej do fajeczek. Mam niewymierny wstręt do nich. Idąc ulicą wolałbym być od nich wolny, a jednak zdarza się, że muszę iść za przechodniami, którzy akurat musza sobie popalać i czuję jak z każdym wdechem powietrza obumierają mi komórki w ciele.
Nadzwyczajny dyskomfort.
Proponuję:
1. wyprzedzić taką osobę,
2. przejść na drugą stronę ulicy,
3. jeździć samochodem,
4. przestać być rozwydrzoną księżniczką.
Fryderyk Orański-Nassau pisze:W każdym razie stwierdzenie "Proponuję, by osoby którym kurwa przeszkadza nie korzystały z niej na forum." jest nad wyraz głupie, bo jakoś jestem osobą, która od mojego przybycia w sierpniu zeszłego roku bodajże jednokrotnie kogoś obraziła i był to karbiak(A wulgaryzmów to już w ogóle staram się nie używać, nawet na prawie cytatu, choć tutaj trzeba), a jednak muszę czytać wulgaryzmy wszędzie jakby życie realne nie było wystarczająco nimi przesiąknięte.
A mnie przeszkadza słowo "orański", bo uważam je za źle brzmiące i niemiłe dla ucha. Proponuję, żeby było zakazane.
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 19:29
autor: Polyna
Zastanawiam się co tu jest śmieszniejsze – to że dorosły facet zachowuje się tu jak cnotliwa panna która mdleje jak usłyszy jakieś słowo na k…, czy to że ma na awatarze słitfocię nazisty.
EDIT: Chociaż w sumie awatar pasuje do nazisty językowego, I take that back.
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 19:48
autor: Tomasz von Habsburg
Otton van der Berg pisze:bez sensu jest ograniczanie wolności słowa i wypowiedzi w miejscu takim jak forum imitującym państwo gdzie wszyscy jesteśmy anonimowi
Nic bardziej mylnego. Niektóre osoby ujawniają swą realną tożsamość, większość upublicznia sczzątkowe informacje o sobie, a wszyscy zostawiamy nasze adresy IP, dane o przeglądarce.
Polyna pisze:Chociaż w sumie awatar pasuje do nazisty językowego
Czy Pani porównała Żydów do panien lekkich obyczajów?
(-) Tomasz baron von Habsburg
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 19:54
autor: Fryderyk Orański-Nassau
Proponuję:
1. wyprzedzić taką osobę,
2. przejść na drugą stronę ulicy,
3. jeździć samochodem,
4. przestać być rozwydrzoną księżniczką.
Nie widzę powodu dla którego to ja w miejscu publicznym mam iść na ustępstwa, bo to nie ja przeszkadzam komuś; tylko ktoś mi. Zresztą pewnie-mogę, co zresztą robię wstrzymywać oddech za każdym razem jak przechodzę obok palaczy... za każdym razem... kilkanaście razy dziennie. Bo akurat nie chce wdychać szkodliwych substancji.
Wyczuwam pewną ironię, bo chyba pół roku temu rozmawialiśmy gdzieś o smogu. I zdaje mi się, że to ty jako krakowianin narzekałeś na to, że przez jakiś Januszy musisz to wdychać.
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 19:58
autor: Siergiusz Asketil
przestać być rozwydrzoną księżniczką
Przytyk skierowany do nieprawidłowej grupy osób. To nie my chcemy robić wszystko, co nam się podoba, bez poszanowania zwyczajów i lokalnej kultury.
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 20:29
autor: Aleksander
Fryderyk Orański-Nassau pisze:Proponuję:
1. wyprzedzić taką osobę,
2. przejść na drugą stronę ulicy,
3. jeździć samochodem,
4. przestać być rozwydrzoną księżniczką.
Nie widzę powodu dla którego to ja w miejscu publicznym mam iść na ustępstwa, bo to nie ja przeszkadzam komuś; tylko ktoś mi.
To się dostosuj ;-)
Fryderyk Orański-Nassau pisze:Wyczuwam pewną ironię, bo chyba pół roku temu rozmawialiśmy gdzieś o smogu. I zdaje mi się, że to ty jako krakowianin narzekałeś na to, że przez jakiś Januszy musisz to wdychać.
Jest różnica pomiędzy spaleniem papierosa a emisją gazów do atmosfery. Chociażby ilościowa.
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 20:42
autor: Polyna
Tomasz von Habsburg pisze:Czy Pani porównała Żydów do panien lekkich obyczajów?
Nie.
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 20:44
autor: Aleksander
Tomasz von Habsburg pisze:Czy Pani porównała Żydów do panien lekkich obyczajów?

Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 21:02
autor: Fryderyk Orański-Nassau
الوـس pisze:Jest różnica pomiędzy spaleniem papierosa a emisją gazów do atmosfery. Chociażby ilościowa.
W szkodliwości? Wątpię :)
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 22:31
autor: Aleksander
CTSK
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 22:38
autor: Siergiusz Asketil
الوـس pisze:CTSK
W jaki sposób ta wypowiedź, a także wrzucony wcześniej mem, wzbogaca tę dyskusję? Jakie merytoryczne argumenty dodaje, albo przynajmniej czy urozmaica debatę przez jakieś ciekawe
ad personam? Toż to jest żenujące. Co więcej, Wy nie promujecie wolności. Narzucacie własne standardy, tak różne od lokalnych wartości, pod szyldem totalnej swobody i prawa do gówna.
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 1 lis 2017, 22:49
autor: Aleksander
Dlaczego nadęci ludzie tłumaczą własną ignorancję i uwiąd intelektualny nadymając się jeszcze bardziej i przesuwając problem z braku zrozumienia kontekstu i nawiązań do symboli, które są oczywiste dla z lekka licząc miliona osób na swoje skrzywione poczucie estetyki, które działa na zasadzie, iż wszystko poniżej Wersalu króla-słońce jest niedopuszczalne i żenujące?
Re: Co dalej? Narracje równoległe i zarządzanie kolektywne
: 2 lis 2017, 01:22
autor: Fryderyk Orański-Nassau
>korzystanie z regionalnych symboli; do tego powiązanych ze sportem, który może kogoś np. nie wiem... nie obchodzić?
>burzenie się na to, że ktoś nie rozumie tego na forum ogólnopolskim;
>używanie w dyskusji argumentu, że rozmówca ma nauczyć się regionalizmów, bo rozmowa nie będzie działać.
Aluś, ty masz jakiś nastrój na trolling czy naprawdę chcesz zburzyć całą otoczkę jakiegokolwiek autorytetu wokół siebie? Bo tutaj hipokryzja i bufoństwo leją się hektolitrami.