Strona 2 z 2

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 2 maja 2017, 14:17
autor: Daniel von Witt
Alus pisze:Ano to ma do rzeczy, że Polska ropy naftowej nie ma. Ma za to węgiel, do którego musi dopłacać. Przez co nie ma wystarczającego kapitału, ani perspektyw na jego zdobycie samodzielnie.
A Irlandia nie ma ani tyle surowców co Polska, to z jakiego powodu stopniowo od końca XIX wieku stawała się coraz silniejszym gospodarczo krajem? Silny wiatr eksportowała? :D Patrzenie na Unię jak na mamę, co da nam kieszonkowe i wierzenie w to, że tylko dzięki kieszonkowemu, a nie własnej pracy będzie się zamożnym to jest więcej niż naiwne. Jest głupie.
Alus pisze:Podałem konkretny przykład. Ukraina jest państwem, która po upadku ZSRR startowała z odrobinę wyższego poziomu niż Polska. Wybrała inny model rozwoju niż Polska. Nie zintegrowała się z Unią. Ty zamiast odnieść się do przykładu silisz się na tanie szyderstwa.
Brak mi innej reakcji na to, jak wskazujesz: albo Unia albo los Ukrainy. Proszę Cię, bądź poważniejszy.
Alus pisze:To teraz się zastanów jakie są szanse, by Polska powieliła model rozwoju Szwajcarii. Podpowiem ci, że zerowe.
A czemu akurat mamy brać szwajcarski model? Albo czemu w ogóle jakichś cudzy model brać? O tym nie pomyślałeś?

(-) Daniel ax. von Witt

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 2 maja 2017, 14:27
autor: Aleksander
Christian von Kluck pisze:Nie wnikam w rozmowy na temat gospodarki, ale jeśli zachód ma być dla nas wzorem spokoju i ideałem do którego chcemy dążyć to już wolę żyć w biedzie, siedzieć w tym "ciemnogrodzie" i przynajmniej nie bać się wyjścia z domu.
Z jakiegoś dziwnego powodu ruch ludności jest z tej wspaniałej i bezpiecznej Polski do zagrożonych Niemiec. Zabawne, nieprawdaż?
Daniel von Witt pisze:
Alus pisze:Ano to ma do rzeczy, że Polska ropy naftowej nie ma. Ma za to węgiel, do którego musi dopłacać. Przez co nie ma wystarczającego kapitału, ani perspektyw na jego zdobycie samodzielnie.
A Irlandia nie ma ani tyle surowców co Polska, to z jakiego powodu stopniowo od końca XIX wieku stawała się coraz silniejszym gospodarczo krajem? Silny wiatr eksportowała? :D Patrzenie na Unię jak na mamę, co da nam kieszonkowe i wierzenie w to, że tylko dzięki kieszonkowemu, a nie własnej pracy będzie się zamożnym to jest więcej niż naiwne. Jest głupie.
Irlandia jeszcze do lat 80 to była bida z nędzą. W XIX wieku klęska głodu w Irlandii wygnała większość narodu za wielką wodę.
Daniel von Witt pisze:
Alus pisze:Podałem konkretny przykład. Ukraina jest państwem, która po upadku ZSRR startowała z odrobinę wyższego poziomu niż Polska. Wybrała inny model rozwoju niż Polska. Nie zintegrowała się z Unią. Ty zamiast odnieść się do przykładu silisz się na tanie szyderstwa.
Brak mi innej reakcji na to, jak wskazujesz: albo Unia albo los Ukrainy. Proszę Cię, bądź poważniejszy.
Bo brak ci argumentów. Masz dwa kraje, które startowały z podobnego poziomu. Jeden wybrał integrację i okcydentalizację, a drugi poszedł swoją drogą. I czarno na białym widać, jak mieszkańcy tych państw głosują nogami.
Daniel von Witt pisze:
Alus pisze:To teraz się zastanów jakie są szanse, by Polska powieliła model rozwoju Szwajcarii. Podpowiem ci, że zerowe.
A czemu akurat mamy brać szwajcarski model? Albo czemu w ogóle jakichś cudzy model brać? O tym nie pomyślałeś?
Sam wywołałeś przykład Szwajcarii, tak jak też i Irlandii. Ale chętnie usłyszę jaki model rozwoju proponujesz.

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 2 maja 2017, 15:09
autor: Daniel von Witt
Alus pisze:
rlandia jeszcze do lat 80 to była bida z nędzą. W XIX wieku klęska głodu w Irlandii wygnała większość narodu za wielką wodę.
Raczej celowa polityka Anglików. Później rozważano sprowadzić do Irlandii imigrantów z Indii bodajże, ale to oznaczałoby dla niej wynarodowienie i dziś nie byłoby żadnej Irlandii tylko jakiś hindustan. Natomiast powiesz zapewne, że to dzięki dotacjom unijnym Irlandia jest w tak dobrej formie.
Alus pisze:
Bo brak ci argumentów. Masz dwa kraje, które startowały z podobnego poziomu. Jeden wybrał integrację i okcydentalizację, a drugi poszedł swoją drogą. I czarno na białym widać, jak mieszkańcy tych państw głosują nogami.
Po prostu śmieszy mnie Twoje myślenie: Unia vs. Ukraina, to bierzemy Unię :)
Alus pisze:
Sam wywołałeś przykład Szwajcarii, tak jak też i Irlandii. Ale chętnie usłyszę jaki model rozwoju proponujesz.
Prawie każdy model, który chroni rodzimą gospodarkę przed silniejszą gospodarką. Czyli np. Polska nie powinna wstępować do Unii i wprowadzić wysokie cła dla produktów niemieckich, gdyż Niemcy są silniejszą gospodarką od Polski. Zasada jest prosta: jeśli jesteś słabszy to nie otwieraj się na wolny handel, bo silniejszy Cię zniszczy. Zdawały sobie z tego sprawę same Niemcy, gdy w XIX wieku utworzyły Niemiecki Związek Celny, broniąc się przed silniejszą gospodarką brytyjską, której przemysł stał na wyższym poziomie i przez to Wielka Brytania miała spory eksport do państw niemieckich. Zresztą, dość charakterystycznym jest, że Wielka Brytania z Adamem Smithem głosiła idee wolnego handlu, gdyż na tym zyskiwała (Imperium Brytyjskie pracowało w ten sposób na Wielką Brytanię, a nie np. na Nigerię czy Jamajkę), ale już np. młodziutkie Stany Zjednoczone wybrały koncepcje Aleksandra Hamiltona, który postulował rozwój własnego przemysłu i wprowadzanie ceł. W drugiej połowie XIX wieku cła na wyroby przemysłowe były w USA na poziomie coś z 40% jak nie więcej (nie pamiętam dokładnych danych), a w Wielkiej Brytanii - 0%. Taka polityka powodowała, że Amerykanie bez dotacji unijnych i otwartych granic ścigali Wielką Brytanię, by w końcu ją zdetronizować. Niemcy robiły to samo i w końcu ją zdetronizowały, a nawet próbowały podbić. Nawiasem mówiąc USA w 1941 roku cały czas posiadały plany na wojnę z Wielką Brytanią, a na wojnę z Niemcami żadnych planów nie mieli. To przecież Wielka Brytania przez całe dziesięciolecia była ich głównym wrogiem politycznym i gospodarczym. Tak więc modeli jest mnóstwo, wystarczy wypracować własny - taki, który chroni rodzimą produkcję, bo potęga leży w przemyśle.

(-) Daniel ax. von Witt

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 2 maja 2017, 15:26
autor: Fryderyk Orański-Nassau
Alus pisze:
Christian von Kluck pisze:Nie wnikam w rozmowy na temat gospodarki, ale jeśli zachód ma być dla nas wzorem spokoju i ideałem do którego chcemy dążyć to już wolę żyć w biedzie, siedzieć w tym "ciemnogrodzie" i przynajmniej nie bać się wyjścia z domu.
Z jakiegoś dziwnego powodu ruch ludności jest z tej wspaniałej i bezpiecznej Polski do zagrożonych Niemiec. Zabawne, nieprawdaż?
Oczywiście, że masom dużo wygodniej jest żyć bez zobowiązań, móc wszystko, wycofywać się ze wszystkich decyzji jak chociażby małżeństwa i pluć na wszystkich jadem za próbę ograniczenia tych wygód. Tak samo jest z ciągłym pędem za pieniędzmi sprawiającym, że ludzie później są takimi robolami i korporacyjnymi śmieciami, którzy cel swojego życia uwidują w zarabianiu pieniędzy. Jeśli tak bardzo im się podoba żyć za granicą to ja im bronić nie będę. Ale nie rozumiem czemu potem rząd tak się przejmuje, bo polak zginął w zamachu; bo rodzina chce resztek ciał sprowadzonych do Polski. Bo dzieci zostają same, żeby rodzice mogli sobie kupić nowy samochód, albo wyprowadzić się od rodziców... Nie będę się rozwodził nad korzyściami i negatywami ekonomicznymi Unii, ale jest ona dla mnie symbolem postępującego zepsucia i degeneracji społeczeństwa. Dynamicznego spadku moralnościowego, arogancji i ignorancji. Ludziom pozwala się na coraz więcej, zwala winę jak to przez tradycję i oczekiwania społeczne jak "mężczyzna nie powinien płakać, bo nie wypada" ludzie kryją się z emocjami i popełniają samobójstwa. Ale jakoś przez dwa tysiące lat tego nie było, wykształciło się samo.
Cywilizacja umiera, a gdy widzę jak ludzie rzucają wszystko w pogoni za bogactwem to rzygać mi się chce. I to działa na wszystko. Nawet ruch robotniczy dawniej miał więcej sensu, niż ci dzisiejsi samozwańczy obrońcy wolnych obywateli.
Personalnie uważam, że pod tym względem zachodu uratować się nie da i nie jest on czymś z czym chciałbym wiązać swoją przyszłość. Partie polityczne to ścierwo, gdzie PiS nie wie co robić, gdy amerykanie im nie powiedzą; PO nie wie co robić bez słów otuchy Niemców, a nawet partie który w swoich założeniach mają sens jak Wolność, Korwin czy cholera oni się tam nazywają, bo już nie nadążam ze zmianami nazw są na poziomie Zanika, którzy nie chcą wygrać tylko wyciągają hajs od zwolenników, rzucają wszędzie nędznymi hasłami łatwymi do wykorzystania i przyklaskują, gdy ktoś wytnie wycinek ich rozmowy i nazwie faszystą(aka FP Janusza). Od 60 lat siedzimy w tym gównie, a ludzie nadal w to brną. Zabawne, nieprawdaż?

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 2 maja 2017, 15:43
autor: Walerian von Moscow
Christian von Kluck pisze:
Alus pisze:
Christian von Kluck pisze:Nie wnikam w rozmowy na temat gospodarki, ale jeśli zachód ma być dla nas wzorem spokoju i ideałem do którego chcemy dążyć to już wolę żyć w biedzie, siedzieć w tym "ciemnogrodzie" i przynajmniej nie bać się wyjścia z domu.
Z jakiegoś dziwnego powodu ruch ludności jest z tej wspaniałej i bezpiecznej Polski do zagrożonych Niemiec. Zabawne, nieprawdaż?
Oczywiście, że masom dużo wygodniej jest żyć bez zobowiązań, móc wszystko, wycofywać się ze wszystkich decyzji jak chociażby małżeństwa i pluć na wszystkich jadem za próbę ograniczenia tych wygód. Tak samo jest z ciągłym pędem za pieniędzmi sprawiającym, że ludzie później są takimi robolami i korporacyjnymi śmieciami, którzy cel swojego życia uwidują w zarabianiu pieniędzy. Jeśli tak bardzo im się podoba żyć za granicą to ja im bronić nie będę. Ale nie rozumiem czemu potem rząd tak się przejmuje, bo polak zginął w zamachu; bo rodzina chce resztek ciał sprowadzonych do Polski. Bo dzieci zostają same, żeby rodzice mogli sobie kupić nowy samochód, albo wyprowadzić się od rodziców... Nie będę się rozwodził nad korzyściami i negatywami ekonomicznymi Unii, ale jest ona dla mnie symbolem postępującego zepsucia i degeneracji społeczeństwa. Dynamicznego spadku moralnościowego, arogancji i ignorancji. Ludziom pozwala się na coraz więcej, zwala winę jak to przez tradycję i oczekiwania społeczne jak "mężczyzna nie powinien płakać, bo nie wypada" ludzie kryją się z emocjami i popełniają samobójstwa. Ale jakoś przez dwa tysiące lat tego nie było, wykształciło się samo.
Cywilizacja umiera, a gdy widzę jak ludzie rzucają wszystko w pogoni za bogactwem to rzygać mi się chce. I to działa na wszystko. Nawet ruch robotniczy dawniej miał więcej sensu, niż ci dzisiejsi samozwańczy obrońcy wolnych obywateli.
Personalnie uważam, że pod tym względem zachodu uratować się nie da i nie jest on czymś z czym chciałbym wiązać swoją przyszłość. Partie polityczne to ścierwo, gdzie PiS nie wie co robić, gdy amerykanie im nie powiedzą; PO nie wie co robić bez słów otuchy Niemców, a nawet partie który w swoich założeniach mają sens jak Wolność, Korwin czy cholera oni się tam nazywają, bo już nie nadążam ze zmianami nazw są na poziomie Zanika, którzy nie chcą wygrać tylko wyciągają hajs od zwolenników, rzucają wszędzie nędznymi hasłami łatwymi do wykorzystania i przyklaskują, gdy ktoś wytnie wycinek ich rozmowy i nazwie faszystą(aka FP Janusza). Od 60 lat siedzimy w tym gównie, a ludzie nadal w to brną. Zabawne, nieprawdaż?
Ej ale od Korwina to ty się odczep naziolu :)

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 2 maja 2017, 16:04
autor: Oskar ben Grozny Witt
Nie ma to jak zacytować ogromny tekst, a wypowiedzieć się w jednym malutkim zdaniu, gdzie nie wiadomo do czego się odnosi i trzeba szukać po całym cytacie.

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 2 maja 2017, 16:13
autor: Fryderyk Orański-Nassau
DjkCezarowcy pisze: Ej ale od Korwina to ty się odczep naziolu :)
Jego wypowiedzi czytać czytam, ale jak co chwilę nawija o Hitlerze, a potem dumny z siebie mówi jak to zła telewizja zmanipulowała jego tekst po raz setny to już traci się tą pozytywną opinię o tym. Mówi z sensem, ale politykiem jest marnym. Wręcz tragicznym.

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 2 maja 2017, 17:30
autor: Aleksander
Daniel von Witt pisze:
Alus pisze:
rlandia jeszcze do lat 80 to była bida z nędzą. W XIX wieku klęska głodu w Irlandii wygnała większość narodu za wielką wodę.
Raczej celowa polityka Anglików. Później rozważano sprowadzić do Irlandii imigrantów z Indii bodajże, ale to oznaczałoby dla niej wynarodowienie i dziś nie byłoby żadnej Irlandii tylko jakiś hindustan. Natomiast powiesz zapewne, że to dzięki dotacjom unijnym Irlandia jest w tak dobrej formie.

Argument głoszący, że Irlandia rozwijała się od XIX wieku został obalony.
Daniel von Witt pisze:
Alus pisze:
Bo brak ci argumentów. Masz dwa kraje, które startowały z podobnego poziomu. Jeden wybrał integrację i okcydentalizację, a drugi poszedł swoją drogą. I czarno na białym widać, jak mieszkańcy tych państw głosują nogami.
Po prostu śmieszy mnie Twoje myślenie: Unia vs. Ukraina, to bierzemy Unię :)

A mnie śmieszy jak bardzo nie masz argumentów by się odnieść. Mamy dwa przykłady państw. Jedno postawiło na integrację, a drugie poszło swoją drogą. Odnieś się do tego.
Daniel von Witt pisze:
Alus pisze:
Sam wywołałeś przykład Szwajcarii, tak jak też i Irlandii. Ale chętnie usłyszę jaki model rozwoju proponujesz.
Prawie każdy model, który chroni rodzimą gospodarkę przed silniejszą gospodarką. Czyli np. Polska nie powinna wstępować do Unii i wprowadzić wysokie cła dla produktów niemieckich, gdyż Niemcy są silniejszą gospodarką od Polski.

A Unia odpowiedziałaby wysokim cłem na produkty z Polski. Już wojnę celną z Niemcami przerabialiśmy przed wojną. Pamiętasz, jak się skończyła? To teraz do Niemiec dorzuć całą UE, która wypowiada Polsce wojnę celną.
Daniel von Witt pisze:
Zasada jest prosta: jeśli jesteś słabszy to nie otwieraj się na wolny handel, bo silniejszy Cię zniszczy. Zdawały sobie z tego sprawę same Niemcy, gdy w XIX wieku utworzyły Niemiecki Związek Celny, broniąc się przed silniejszą gospodarką brytyjską, której przemysł stał na wyższym poziomie i przez to Wielka Brytania miała spory eksport do państw niemieckich.

Tyle, że obecnie mamy XXI wiek i zupełnie inne realia i inne otoczenia. A co zabawne, UE jest w tym kontekście mocno protekcjonistyczna. Jakbyś nie wiedział, np. samochody japońskie czy koreańskie są bardzo tanie. Ale w UE są obłożone wysokim cłem przez co ich cena rośnie.
Daniel von Witt pisze:
Tak więc modeli jest mnóstwo, wystarczy wypracować własny - taki, który chroni rodzimą produkcję, bo potęga leży w przemyśle.

Zabawne, ale największe i najbogatsze gospodarki stoją usługami. Taka Szwajcaria, która przywoływałeś, nie produkuje zbyt wiele. Wot, farmaceutyki, czekoladę i zegarki. Reszta to usługi i wymyślanie tego, co będzie się produkować w innych państwach. Dla odmiany na przemyśle stała gospodarka Polski Ludowej. W obecnej dominuje sektor usług.
Christian von Kluck pisze:
Alus pisze:
Christian von Kluck pisze:
Nie wnikam w rozmowy na temat gospodarki, ale jeśli zachód ma być dla nas wzorem spokoju i ideałem do którego chcemy dążyć to już wolę żyć w biedzie, siedzieć w tym "ciemnogrodzie" i przynajmniej nie bać się wyjścia z domu.

Z jakiegoś dziwnego powodu ruch ludności jest z tej wspaniałej i bezpiecznej Polski do zagrożonych Niemiec. Zabawne, nieprawdaż?

Oczywiście, że masom dużo wygodniej jest żyć bez zobowiązań, móc wszystko, wycofywać się ze wszystkich decyzji jak chociażby małżeństwa i pluć na wszystkich jadem za próbę ograniczenia tych wygód. Tak samo jest z ciągłym pędem za pieniędzmi sprawiającym, że ludzie później są takimi robolami i korporacyjnymi śmieciami, którzy cel swojego życia uwidują w zarabianiu pieniędzy. Jeśli tak bardzo im się podoba żyć za granicą to ja im bronić nie będę. Ale nie rozumiem czemu potem rząd tak się przejmuje, bo polak zginął w zamachu; bo rodzina chce resztek ciał sprowadzonych do Polski. Bo dzieci zostają same, żeby rodzice mogli sobie kupić nowy samochód, albo wyprowadzić się od rodziców... Nie będę się rozwodził nad korzyściami i negatywami ekonomicznymi Unii, ale jest ona dla mnie symbolem postępującego zepsucia i degeneracji społeczeństwa. Dynamicznego spadku moralnościowego, arogancji i ignorancji. Ludziom pozwala się na coraz więcej, zwala winę jak to przez tradycję i oczekiwania społeczne jak "mężczyzna nie powinien płakać, bo nie wypada" ludzie kryją się z emocjami i popełniają samobójstwa. Ale jakoś przez dwa tysiące lat tego nie było, wykształciło się samo.
Cywilizacja umiera, a gdy widzę jak ludzie rzucają wszystko w pogoni za bogactwem to rzygać mi się chce. I to działa na wszystko. Nawet ruch robotniczy dawniej miał więcej sensu, niż ci dzisiejsi samozwańczy obrońcy wolnych obywateli.
Personalnie uważam, że pod tym względem zachodu uratować się nie da i nie jest on czymś z czym chciałbym wiązać swoją przyszłość. Partie polityczne to ścierwo, gdzie PiS nie wie co robić, gdy amerykanie im nie powiedzą; PO nie wie co robić bez słów otuchy Niemców, a nawet partie który w swoich założeniach mają sens jak Wolność, Korwin czy cholera oni się tam nazywają, bo już nie nadążam ze zmianami nazw są na poziomie Zanika, którzy nie chcą wygrać tylko wyciągają hajs od zwolenników, rzucają wszędzie nędznymi hasłami łatwymi do wykorzystania i przyklaskują, gdy ktoś wytnie wycinek ich rozmowy i nazwie faszystą(aka FP Janusza). Od 60 lat siedzimy w tym gównie, a ludzie nadal w to brną. Zabawne, nieprawdaż?

Ale kurwa, co ciebie obchodzi jak ludzie żyją? Chcesz żyć po swojemu, to nikt ci nie zabrania. Ale nie zmuszaj innych, by w imię twojego dobrostanu psychicznego musieli żyć w piekiełku, jakie im gotujesz.

EDIT: Nie wiem w jakiej Polsce ty żyjesz, ale mnie się z roku na rok żyje coraz lepiej. Ale to trzeba się zabrać za robotę, a nie siedzieć przed komputrem i utyskiwać, że nie jesteś milionerem akurat z tego powodu, że jesteśmy kolonią.

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 2 maja 2017, 18:21
autor: Hewret Monderski
DjkCezarowcy pisze:
Hewret Faradobus pisze:Jak wygra Le Pen to oznacza koniec UE.
Same Niemcy finansową nie udźwigną tak potężnej organizacji.
Natomiast Portugalia, Hiszpania i Włochy to kraje będące na skraju bankructwa tuż za Grecją.

W przypadku Polski, tylko idiota trzymałbym kciuki za lepę.


Unia musi upaść żeby Polska mogła się rozwijać np.Chiny ,Rosja,Japonia itd. to są wysoko rozwinięte kraje a Polska jest w uni i gospodarka jest na fatalnym poziomie pozatym Marie le Pen to jedyna po Putinie osoba która jest w stanie uchronić Europę przed islamizacją.
Po tej wypowiedzi wiem, że nie rozumiesz pewnych rzeczy i masz pewne braki w wiedzy o świecie.

Kraje, które przytoczyłeś, to są kraje, które rozwijają się w pełni samodzielnie, bez żadnych dotacji i wsparć zewnętrznych.
Chiny oraz Rosja to kraje, które posiadają potężny rynek zbytu, są bogate w złoża naturalne. W przypadku Chin istnieje dodatkowo potężny przemysł kapitalistyczny, który z pomocą taniej siły roboczej przynosi gigantyczne dochody.

Co do Japonii, to inna historia. Tego kraju to w ogóle nie ma co porównywać do Polski. To całkiem inny świat mentalny, inne podejście do życia i pracy.

Tak, idź lepiej głosować na tego Kurwina. Niech zniesie te wszystkie podatki, dodatkowo niech wszystko będzie prywatne.
Ciekawe, kogo będzie stać na opłacenie sobie wizyty u lekarza, wezwanie straży pożarnej albo 12 lat edukacji.

Z Polski rozwijającej się dzięki UE, stanie się druga Brazylia, gdzie 50% społeczeństwa żyje poniżej progu "poverty", a miasta poza bogatymi centrami to fawele.

Powodzenia ;)

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 2 maja 2017, 22:32
autor: Fryderyk Orański-Nassau
Alus pisze:Ale kurwa, co ciebie obchodzi jak ludzie żyją? Chcesz żyć po swojemu, to nikt ci nie zabrania. Ale nie zmuszaj innych, by w imię twojego dobrostanu psychicznego musieli żyć w piekiełku, jakie im gotujesz.
Nie mówię, że w moim idealnym świecie to komunistów i anarchistów rozstrzeliwałbym na śniadanie. Mówię o tym, że mass media jeszcze przyklaskują tej degeneracji i to mnie martwi. O tym, że w dobie żerującego konsumpcjonizmu i ludzi pędzących na łeb, na szyję za hajsem dzieci się nie rodzą, a TVNy i tym podobne jeszcze przyklaskują i dają reportaże typu jak ostatnio widziałem "Białe związki. Czy małżeństwo potrzebuje seksu?"(Oczywiście jestem świadom, że TVN to żadne źródło, ale miałem okazję widzieć kawałek)Każdy seksuolog powie ci, że od tego można mieć zaniżone samopoczucie i to nie zdrowe.
Zaraz społeczeństwo tak się zatraci w tym swoim progresywiźmie i postępie, że mimo udowodnienia pochodzenia człowieka od małpy będziemy szkalować ludzi propagujących zwykły obowiązek żywych istot - rozmnażanie się. Dewiacje seksualne będzie się chwalić, a jednocześnie facetów patrzących na kobiety nazywać zboczeńcami. Możesz powiedzieć, że przesadzam... Ale samo kierowanie się w takim kierunku jest tragiczne. Problemem nie jest to, że ludzie mają inne zdanie, a to że wartości moralne na świecie upadają i powoli narody są europejskie wypierane przez muzułmanów; przez tych poruszonych we wspomnianym przeze mnie wcześniej barbarzyńców. I na swój sposób im zazdroszczę... Może nie stosunków tylko wewnątrz małżeńskich, bo u nich małżeństwo jest i z dziewczynką jeszcze przed pierwszym okresem i to są zboczenia, ale jakoś tam kobiety nie mają problemów z opieką nad wieloma dziećmi, jakoś mogą się nimi zajmować, jakoś jest tam podział społeczeństwa i mentalne średniowiecze, a jakoś żyje im się świetnie. Na tyle, że muzułmanki drą japę na białych mężczyzn jakimi to nie są rasistami, a nie mówią słowa o swojej tradycyjnej "dyskryminacji".
Nie chciałbym wchodzić między ludzi, gdybym mógł im zaufać. Ale cywilizacja z uśmiechem na ustach dąży do zagłady.
EDIT: Nie wiem w jakiej Polsce ty żyjesz, ale mnie się z roku na rok żyje coraz lepiej. Ale to trzeba się zabrać za robotę, a nie siedzieć przed komputrem i utyskiwać, że nie jesteś milionerem akurat z tego powodu, że jesteśmy kolonią.
Ja nie potrzebuję milionów. Na liście moich marzeń nie ma zajebistych luksusów, nowiutkich samochodów i nowych lasek co dzień. Cały mój wykład w zasadzie pozwalał wywnioskować, że bardziej martwię się o społeczeństwo, niż o siebie, bo mi jest dobrze.

To jest to myślenie którym gardzę... narzekasz, bo nie masz pieniędzy. W końcu nie można być bez nich szczęśliwym... W końcu oprócz nich nie ma życia, idei i wartości dla których warto żyć.

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 3 maja 2017, 00:17
autor: Maciek von Tukass
Myślę że wygra, Emmanuel Macron. Lecz pani Marine Le Pen też ma spore szanse.

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 3 maja 2017, 00:28
autor: Aleksander
Christian von Kluck pisze:
Alus pisze:Ale kurwa, co ciebie obchodzi jak ludzie żyją? Chcesz żyć po swojemu, to nikt ci nie zabrania. Ale nie zmuszaj innych, by w imię twojego dobrostanu psychicznego musieli żyć w piekiełku, jakie im gotujesz.
Nie mówię, że w moim idealnym świecie to komunistów i anarchistów rozstrzeliwałbym na śniadanie. Mówię o tym, że mass media jeszcze przyklaskują tej degeneracji i to mnie martwi. O tym, że w dobie żerującego konsumpcjonizmu i ludzi pędzących na łeb, na szyję za hajsem dzieci się nie rodzą, a TVNy i tym podobne jeszcze przyklaskują i dają reportaże typu jak ostatnio widziałem "Białe związki. Czy małżeństwo potrzebuje seksu?"(Oczywiście jestem świadom, że TVN to żadne źródło, ale miałem okazję widzieć kawałek)Każdy seksuolog powie ci, że od tego można mieć zaniżone samopoczucie i to nie zdrowe.
No i? Jak ktoś nie chce mieć dzieci, to jest jego sprawa. Jak ty chcesz mieć, to sobie zrób.
Christian von Kluck pisze:Zaraz społeczeństwo tak się zatraci w tym swoim progresywiźmie i postępie, że mimo udowodnienia pochodzenia człowieka od małpy będziemy szkalować ludzi propagujących zwykły obowiązek żywych istot - rozmnażanie się. Dewiacje seksualne będzie się chwalić, a jednocześnie facetów patrzących na kobiety nazywać zboczeńcami. Możesz powiedzieć, że przesadzam... Ale samo kierowanie się w takim kierunku jest tragiczne.
W tym kierunku podążamy od setek lat. Jak widać, Europa nadal się nie rozpadła.
Christian von Kluck pisze:Problemem nie jest to, że ludzie mają inne zdanie, a to że wartości moralne na świecie upadają i powoli narody są europejskie wypierane przez muzułmanów; przez tych poruszonych we wspomnianym przeze mnie wcześniej barbarzyńców. I na swój sposób im zazdroszczę... Może nie stosunków tylko wewnątrz małżeńskich, bo u nich małżeństwo jest i z dziewczynką jeszcze przed pierwszym okresem i to są zboczenia, ale jakoś tam kobiety nie mają problemów z opieką nad wieloma dziećmi, jakoś mogą się nimi zajmować, jakoś jest tam podział społeczeństwa i mentalne średniowiecze, a jakoś żyje im się świetnie. Na tyle, że muzułmanki drą japę na białych mężczyzn jakimi to nie są rasistami, a nie mówią słowa o swojej tradycyjnej "dyskryminacji".
Tak zajebiście się muzułmankom żyje, że uciekają do krajów, w których żyje się źle wg von Klucka.
Christian von Kluck pisze:
EDIT: Nie wiem w jakiej Polsce ty żyjesz, ale mnie się z roku na rok żyje coraz lepiej. Ale to trzeba się zabrać za robotę, a nie siedzieć przed komputrem i utyskiwać, że nie jesteś milionerem akurat z tego powodu, że jesteśmy kolonią.
Ja nie potrzebuję milionów. Na liście moich marzeń nie ma zajebistych luksusów, nowiutkich samochodów i nowych lasek co dzień. Cały mój wykład w zasadzie pozwalał wywnioskować, że bardziej martwię się o społeczeństwo, niż o siebie, bo mi jest dobrze.

To jest to myślenie którym gardzę... narzekasz, bo nie masz pieniędzy. W końcu nie można być bez nich szczęśliwym... W końcu oprócz nich nie ma życia, idei i wartości dla których warto żyć.
Narzekasz, bo społeczeństwo nie jest zrobione od tej sztancy, od której chciałbyś żeby było.

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 3 maja 2017, 03:29
autor: Fryderyk Orański-Nassau
Alus pisze:No i? Jak ktoś nie chce mieć dzieci, to jest jego sprawa. Jak ty chcesz mieć, to sobie zrób.
Jedna jaskółka wiosny nie czyni.
W tym kierunku podążamy od setek lat. Jak widać, Europa nadal się nie rozpadła.
Rewolucja obyczajowa z lat sześćdziesiątych to nie są setki lat. To pół wieku regresji.
Tak zajebiście się muzułmankom żyje, że uciekają do krajów, w których żyje się źle wg von Klucka.
Tak zajebiście się żyje, że większość zostaje w kraju podczas gdy ich mężowie zwiewają do Europy, a one same zamiast walczyć o własne prawa (ktokolwiek widział; ktokolwiek zna jakąś organizację założoną przez muzułmanki do walki o ich prawa?) to jak już zwieją to walczą o prawa kogoś innego. Nie wspominając o tym jak ostatnio ONZ wyznaczyło Arabię Saudyjską do komisji monitorującej prawa kobiet. Błagam cię, to jest normalne?

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 3 maja 2017, 11:15
autor: Aleksander
Christian von Kluck pisze:
Alus pisze:No i? Jak ktoś nie chce mieć dzieci, to jest jego sprawa. Jak ty chcesz mieć, to sobie zrób.
Jedna jaskółka wiosny nie czyni.
Nikt ci nie zabrania płodzenia dzieci. Po prostu dla niektórych są ważniejsze cele w życiu, niż rozmnażanie się. Dlaczego nie potrafisz tego uszanować? Dlaczego chcesz wszystkich zmusić do życia tak jak ty chcesz?
Christian von Kluck pisze:
W tym kierunku podążamy od setek lat. Jak widać, Europa nadal się nie rozpadła.
Rewolucja obyczajowa z lat sześćdziesiątych to nie są setki lat. To pół wieku regresji.
Rewolucja obyczajowa to tylko jeden z epizodów. Cała cywilizacja zachodnia dąży i w zasadzie od zawsze dążyła do emancypacji jednostki. Taka reformacja też miała podobny charakter, bo zmierzała w kierunku uczynienia wiary relacją indywidualną, bez udziału pośredników. Przykłady można by mnożyć.

[quote="Christian von Kluck"
Tak zajebiście się muzułmankom żyje, że uciekają do krajów, w których żyje się źle wg von Klucka.
Tak zajebiście się żyje, że większość zostaje w kraju podczas gdy ich mężowie zwiewają do Europy, a one same zamiast walczyć o własne prawa (ktokolwiek widział; ktokolwiek zna jakąś organizację założoną przez muzułmanki do walki o ich prawa?) to jak już zwieją to walczą o prawa kogoś innego. Nie wspominając o tym jak ostatnio ONZ wyznaczyło Arabię Saudyjską do komisji monitorującej prawa kobiet. Błagam cię, to jest normalne?[/quote]

To w końcu u muzułmanów nie jest tak zajebiście? Sam sobie przeczysz w tym momencie.

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 3 maja 2017, 16:22
autor: Fryderyk Orański-Nassau
Alus pisze:Nikt ci nie zabrania płodzenia dzieci. Po prostu dla niektórych są ważniejsze cele w życiu, niż rozmnażanie się. Dlaczego nie potrafisz tego uszanować? Dlaczego chcesz wszystkich zmusić do życia tak jak ty chcesz?
Ale wiele to kariera i zarabianie hajsu, a to dobry cel nie jest. Jest nic nie wart.
To w końcu u muzułmanów nie jest tak zajebiście? Sam sobie przeczysz w tym momencie.
Wolności nie ma i opresje są, nie mniej oni pod względem narodowości idą do przodu, a my ku zagładzie.

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 3 maja 2017, 16:41
autor: matmax
Christian von Kluck pisze:(ktokolwiek widział; ktokolwiek zna jakąś organizację założoną przez muzułmanki do walki o ich prawa?)
Tu jest ich trochę opisane. BTW, polecam.

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 3 maja 2017, 16:48
autor: Aleksander
Christian von Kluck pisze:
Alus pisze:Nikt ci nie zabrania płodzenia dzieci. Po prostu dla niektórych są ważniejsze cele w życiu, niż rozmnażanie się. Dlaczego nie potrafisz tego uszanować? Dlaczego chcesz wszystkich zmusić do życia tak jak ty chcesz?
Ale wiele to kariera i zarabianie hajsu, a to dobry cel nie jest. Jest nic nie wart.
Dla ciebie to nie jest dobry cel. Dla kogoś może być. Dla kogoś innego celem może być praca naukowa. Ktoś może pragnąć podróżować. A ktoś inny idzie do klasztoru i modlitwa jest jego celem życia. I nic ci do tego, co ludzie pragną robić ze swoim życiem.
Christian von Kluck pisze:
To w końcu u muzułmanów nie jest tak zajebiście? Sam sobie przeczysz w tym momencie.
Wolności nie ma i opresje są, nie mniej oni pod względem narodowości idą do przodu, a my ku zagładzie.
Korzystając z danych zgromadzonych dla roku 2014 trzeba wskazać, że największy przyrost naturalny zanotował Liban. Jednakże przyrost naturalny uwzględnia także migracje, w związku z czym najniższy przyrost zanotowała Syria. Więc Liban, na którego wynik wpływ miała wojna domowa w Syrii pomijamy.

Dalej mamy Zimbabwe (protestantyzm), Sudan Południowy (orientalne chrześcijaństwo i animiści), Jordania, którą pomijamy z tych samych względów co Liban, Katar (islam), Malawi (protestantyzm i w mniejszym stopniu katolicyzm), Niger (islam), Burundi (katolicyzm i w mniejszym stopniu protestantyzm), Uganda (protestantyzm i katolicyzm po równo).

Co z tego wynika? Pomijając przypadek Libanu i Jordanii, które udzieliły schronienia dużej liczbie Syryjczyków, mamy jeszcze jeden wyjątek, tj. Katar. Wysoki przyrost naturalny w tym państwie wynika z importu taniej siły roboczej z Azji Wschodniej.

Mamy zatem 6 państw z największym przyrostem naturalnym. Z czego aż 5 to kraje chrześcijańskie, a jeden kraj islamski. Co łączy te kraje? Wszystkie są niesamowicie biednie. Niski przyrost naturalny występuje za to w krajach zamożnych. Zatem to nie muzułmanie nas podbijają demograficznie, a ludzie biedni.

Argumentem za tym, że to nie odwrót od tradycji i uwiąd starych wartości odpowiada za spadek liczby urodzin i starzenie się społeczeństwa niechaj będzie Japonia. Kraj, który nie jest i nie był nigdy chrześcijański. Dodajmy do tego fakt, że Japończycy są wyjątkowo przywiązani do swojej kultury i swoich wartości. W 2014 r. populacja tego kraju skurczyła się o 0,13 promila. Co zatem łączy Japonię z Niemcami, które zanotowały spadek o 0,18 promila? Wysoki poziom życia.

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 3 maja 2017, 21:18
autor: Hewret Monderski

Re: Wybory prezydenckie w Francji

: 3 maja 2017, 22:11
autor: Aleksander
Ależ ten Macron śmiesznie gestykuluje! Normalnie drugi Benito.