Daniel von Witt pisze:Dlaczego odwraca szanowny lord uwagę od kwintesencji Waszych propozycji? Wg KPD Parlament ma się składać z 5 osób. Obecnie jest tam 16 osób. 11 osób jest za głupich, by przeczytać i zrozumieć daną ustawę lub uchwałę i samodzielnie, bez pośredników, nad nimi zagłosować? Jeżeli samodzielnie czytają i wyciągają wnioski z artykułu lorda to to samo mogą zrobić z ustawą/uchwałą i oddać na nią taki a nie inny głos. Czy nie mogą?
Te zarzuty brzmią szczególnie śmiesznie w ustach monarchisty, który uważa wszystkich obywateli za zbyt głupich, aby mogli w pełni kontrolować swoje państwo, wybierając jego głowę :)
Specjalnie zatem dla Towarzysza powtórzę (bo wszystko było wspomniane wyżej, tylko że najwyraźniej nie potrafił tego Towarzysz przeczytać), co na ten temat sądzę: uważam, że każdy obywatel może zostać parlamentarzystą, ale nie każdy chce. Frekwencja w zakresie zgłaszania projektów, poprawek i ogólnej dyskusji pod projektami jasno wskazuje, że większość parlamentarzystów tą właściwą częścią legislacji nie jest zainteresowanymi. Nie dziwię się przy tym, że wielu do Parlamentu dołączyło, widząc w tym obecnie jedyną drogę aby mieć wpływ na legislację, chcąc wesprzeć swoje ugrupowanie i tak dalej.
Liczę, że ta kwestia została wyjaśniona i nie będzie Towarzysz więcej wymagał przypominania. Gdyby jednak było inaczej, będę linkował do tej wypowiedzi i nazywał Towarzysza idiotą. Może to pomoże zapamiętać, to w końcu nie takie trudne :)
I co? Boi się Towarzysz czy nie? Biorąc pod uwagę, że obywateli uprawnionych do głosowania jest kilkudziesięciu, a w ankcie wzięło udział 14-ścioro (mniej nawet niż członków Parlamentu), to wyniki nispecjalnie mi cokolwiek na ten temat mówią :)
Wyznaniu Klubu? :D Jakie ono jest?
Nie słyszałem, żeby Św. Augustyn był zwiazany z taoizmem, islamem czy jakąkolwiek inną religią niż chrześcijaństwo.
Proszę się nie wykręcać. Proszę powiedzieć, czemu Towarzysz kłamał i kłamie? :)
Szanowny lord pozna historię parlamentaryzmu w Dreamlandzie i wtedy niech zadaje takie pytanka :)
Znam ją całkiem nieźle. Pytanie - i co z tego? Czy jeśt towarzysz na tyle ślepy, aby nie dostrzegać jak dogłębnie zmieniły się warunki w jakich operujemy? Że Dreamland niekoniecznie przypomina już to samo państwo, którym był w marcu, a co dopiero jeszcze wcześniej? Czy zdaje sobie Towarzysz sprawę, że pewne konstukcje mogą dawać różne wyniki przystawione do różnych warunków?
Polecam zastanowienie się nad tym. Może przemyśli Towarzysz jeszcze raz swoją postawę, zamiast zamykać się w dogmatach :)
/-/ ppłk bryg. kontr. Benedictus Juan Maximiliano Romano de Malagretta y Pigafieta da Cano del Porfavor
vel Prezerwatyw Tradycja Radziecki (MW) vel Mubarak Zprzcz (ŚKW)