Daniel von Witt pisze:A.DostojewskaSwarzewska pisze:Być może, aczkolwiek obalanie legalnego prezydenta (czytaj mnie i np. Erdogana) to nic innego jak zbrodnia, która nie powinna być dla nikogo wzorem.
Na pewno lord Stary będzie miał w tej kwestii wiele do powiedzenia :) Nie ma jednak sensu tak uogólniać, bo wyobraźmy sobie np., że nawet zamordowanie takiego Erdogana mogłoby oznaczać odwrót Turcji od wspierania ISIS, co ta oczywiście czyni i pośrednio wpływa na rozlew krwi na Bliskim Wschodzie czy nawet we Francji.
(-) Daniel książę von Witt
Wywołany do tablicy przez mego ulubionego premiera, to muszę przyznać, że obalenie kogoś lub czegoś to pewnego rodzaju skrajność, kiedy inne metody wprowadzania zmian nie przynoszą zamierzonego skutku. To jest przykład bezradności.
Te środowisko bialeńskie razem z tymi gnojami Kamińskim i de Medicim (oraz innymi pojebusami z Rotrii, Sarmacji i Skarlandu) jest o tyle niereformowalne, że najmniejsza próba wprowadzenia jakiejkolwiek zmiany w organizmie Bialenia doprowadziło do skrajności. Pani, Pani Aleksandro Swarzewska, po prostu zapomniała, że Bialenia dla niektórych to jest ich oczko w głowie. Dokładnie takie samo jak laleczka hasselandzka czesana z ogromną starannością przez Jego Mościa Kościucha i jego pomocników. Niejaki Zanik ostrzegał przed Jego Mościem Kościńskim, który ma poważnie przeprany mózg przez pewnych przedstawicieli siły, która jakby chciała, to by mogła każdego odstrzelić z miejsca pod wpływem totalnie absurdalnej argumentacji. Nie wiedząc dlaczego, owa siła się bała Jego Mościa Zanika i zrobiła z nim porządek. Teraz oczywiście czują się swobodniej, bo Zanika już przecież nie ma. Zbrodnicze siły, które oddały głosy w sondzie dreamlandzkiej dotyczącej dalszego losu Zanika w liczbie 7 skazała go na śmierć. Czy należy mówić o zamachu na Zanika? Oczywiście, że nie, bo w każdym środowisku są zawsze jednostki antagonistycznie i nieantagonistycznie nastawione. Należy przyjąć do wiadomości, że zadarcie z siłą, która ma za zadanie zlikwidować każdego, kto jest jej przeciwny bądź nie chce iść w tym samym kierunku, co ta siła jest skierowana, to po prostu musi zginąć. Rady jak tego się dokonuje, niech udzielą Pani, Panie Aleksandro, takie typy jak Jakub de Brolle i Prezerwatyw Tradycja Radziecki. Zapewniam Panią, że oni się znają na tym, a o samym Kościńskim to w ogóle nie będę Pani wspominał, że on także wie jak to się robi.
Tak na ucho Pani powiem, aby nikt nie usłyszał, że każdy, kto bawi się w politykę musi się z tym liczyć, że kiedyś przegra w sposób różny, bo lud, ogólnie ludzie to są ludzie, którzy się przywiązują do czegoś lub kogoś i czasem po prostu zapomina się o oddziaływaniach. Obojętnie jak dobrą pamięć człowiek by posiadał, każdy o nich zapomina i tworzą się z tego powodu tragedie/happy endy, o których później się pieprzy na okrągło dosalając, cukrząc i gorzałkę popijając. Dlatego chuj mnie obchodzą wzory, standardy i wszelakie etykiety, skoro w szkole mnie uczono, aby stosować wzór na pole trójkąta do obliczania pola trójkąta, a nie pola sześcianu i proszę przyjąć do wiadomości, że wśród nas żyją totalne pojeby, które ruchać potrafią i wmówią Pani, że to Pani ich wyruchała, bo się za bardzo Pani odpierdoliła dla nich. Ja czasem się ubieram w kieckę, aby się odpierdolić OD nich celowo, bo doskonale wiem z kim mam do czynienia. :D (tylko żeby żadna elgiebetowska kurwa z mikronacji do mnie nie wydzwaniała po nocach :P)
Dlatego proszę się nie przejmować i wierzyć w swoje siły. :)