Strona 2 z 6

Re: Al Rajn

: 23 kwie 2016, 17:15
autor: Maciej Kamiński
matmax pisze:
Angus Kaufman pisze: Nie żebym nie czuł zawartej tu ironii, ale po deklonizacji Federacja będzie (jest) państwem malutkim jak penis ślimaka. Spółdzielnia trzyma wszystko ostro za twarz i na razie sztucznie pompuje odbudowę Warszawy. Ani słowa o tym, co się naprawdę dzieje.
A faktycznie ktoś się w ogóle tą deklonizacją zajmuje? Czy raczej "tralala, nie ma sprawy"?
Cała zagranica się tym zajmuje... Poza Agurią, która przesłała gratulacje. I ma zbliżony profil aktywności.
A, i jeszcze mieszka tam klonerska zakała mikroświata, Mikisigos (jako niedawno zmarła królowa).

Re: Al Rajn

: 23 kwie 2016, 19:52
autor: RomanoPorfavor
Maciej Kamiński pisze:Cała zagranica się tym zajmuje... Poza Agurią, która przesłała gratulacje. I ma zbliżony profil aktywności. A, i jeszcze mieszka tam klonerska zakała mikroświata, Mikisigos (jako niedawno zmarła królowa).
W Al Rajnie też mieszkał jeden z jego klonów, po ucieczce z Surmenii :P

Re: Al Rajn

: 23 kwie 2016, 21:49
autor: Maciej Kamiński
PTR pisze:
Maciej Kamiński pisze:Cała zagranica się tym zajmuje... Poza Agurią, która przesłała gratulacje. I ma zbliżony profil aktywności. A, i jeszcze mieszka tam klonerska zakała mikroświata, Mikisigos (jako niedawno zmarła królowa).
W Al Rajnie też mieszkał jeden z jego klonów, po ucieczce z Surmenii :P
Tylko że z tym to się nie krył.

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 23 kwie 2016, 22:34
autor: RomanoPorfavor
A przynajmniej mu to nie wychodziło absolutnie xD

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 25 kwie 2016, 13:09
autor: Karolina Aleksandra
Angus Kaufman pisze:Kto się udzielał za granicą z grona talibów? Kojarzę jedynie Ramzaniego, który teraz majaczy o problemach technicznych i zapowiada "kolejne wyłączenia po 24:00".
Myślę, że wielką niesprawiedliwością byłoby pomijanie postaci Sułtana-Seniora, Malika al-Mulka, który nie tylko sporo działał w MUP, ale też i jako MSZ Al Rajnu udzielał się na różnych forach mikroświata.
Angus Kaufman pisze:W sumie to dość zabawne, że gdy w jednym miejscu lądują dwie-trzy osoby zdolne do zbudowania zdania z podmiotem i orzeczeniem, kwestią czasu jest pojawienie się zarzutów o kloning czy inne zboczenie. Jak to świadczy o dzisiejszym mikroświecie?
Trafna uwaga. W zasadzie to samo tyczy się każdej nowej osoby, która pojawia się w którymś z państw i zaczyna od całkiem niezłego zorientowania się w sytuacji, pisze z sensem i do tego poprawnie buduje zdania. Prędzej czy później, większość ludzi na widok takiego nowego obywatela wykształca odruch pt. "czyim jest on klonem?" ;)

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 25 kwie 2016, 13:46
autor: Polyna
Karolina pisze:W zasadzie to samo tyczy się każdej nowej osoby, która pojawia się w którymś z państw i zaczyna od całkiem niezłego zorientowania się w sytuacji, pisze z sensem i do tego poprawnie buduje zdania. Prędzej czy później, większość ludzi na widok takiego nowego obywatela wykształca odruch pt. "czyim jest on klonem?" ;)
Swoją drogą, to nie jest wcale żadnym nowym rozwojem. Już dziesięć lat temu, podczas prywatnej rozmowy z tow. Romańskim zostałam przez niego zapytana czyim klonem jestem, gdyż to niemożliwe żebym tak bardzo na wstępie zapoznała się z mikronacjami.

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 26 kwie 2016, 12:13
autor: Gaston de Senancour
Zauważyłem, że prasa z Al Rajn z upodobaniem oddaje się misji propagandy i dezinformacji. Ponieważ jednak "Dar al-Hayat" kierowany jest głównie do czytelnika zagranicznego (bo te jednozdaniowe komunikaty nie mogą chyba pełnić roli informacyjnej wobec własnych obywateli), zastanawiam się, czy w ramach miękkich sankcji i ostrzeżenia nie należałoby zdjąć tego pisma z Planety Mikronacje.

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 26 kwie 2016, 12:37
autor: Daniel von Witt
Gdyby Planeta zależała decyzyjnie i finansowo od jakiejś organizacji międzynarodowej to zapewne większość państw byłaby skłonna takie sankcje wyciągnąć, ale w obecnych warunkach nie ma na to szans. Tylko sytuacja taka jak z Pawłem Zanikiem (masowa agitacja jego przeciwników) skłoniły zarząd Planety do zdjęcia jego pisma. W przypadku Al Rajnu to się nie stanie.

(-) Daniel diuk von Witt

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 26 kwie 2016, 15:00
autor: Angus Kaufman
Daniel von Witt pisze:Gdyby Planeta zależała decyzyjnie i finansowo od jakiejś organizacji międzynarodowej to zapewne większość państw ...
... debatowałaby do suchego orgazmu.

Ale ponieważ zależna jest od jednego człowieka - admina - który jest obywatelem Dreamlandu (Mat Max), to można odciąć tlen jednym ruchem myszki.

Czy w ten przewrotny sposób chce Pan dać komuś do zrozumienia, że ten teges?

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 26 kwie 2016, 15:08
autor: Daniel von Witt
Angus Kaufman pisze:... debatowałaby do suchego orgazmu.
Trafna uwaga. Nie byłoby żadnego orgazmu, bo przynajmniej połowa państw nie jest dziś zdolna do działania w żadnej organizacji międzynarodowej. Mój przykład jest hipotetyczny.
Angus Kaufman pisze:Ale ponieważ zależna jest od jednego człowieka - admina - który jest obywatelem Dreamlandu (Mat Max), to można odciąć tlen jednym ruchem myszki.
Obywatelstwo admina nie ma znaczenia, bo Planeta nie jest dreamlandzka, a nie ma powiązania między Dreamlandem a zarządem Planety. Wolna wola tego ostatniego co zrobić, ale z tego co wiem to jest apolityczny.
Angus Kaufman pisze:Czy w ten przewrotny sposób chce Pan dać komuś do zrozumienia, że ten teges?
Absolutnie! :)

(-) Daniel diuk von Witt

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 26 kwie 2016, 16:10
autor: Angus Kaufman
Daniel von Witt pisze:Obywatelstwo admina nie ma znaczenia, bo Planeta nie jest dreamlandzka, a nie ma powiązania między Dreamlandem a zarządem Planety. Wolna wola tego ostatniego co zrobić, ale z tego co wiem to jest apolityczny.
Powiedziałbym, że raczej stawia na model biznesowy i czynnikiem rozstrzygającym jest wrzask rozczarowanego klienta.

Jakieś pomysły na dociśnięcie klonerni? Wymaz z mapy i wyczyszczenie miejsca pod młodych-ambitnych-i-nie-klonujących-się? W końcu tu też decydentem jest Dreamlandczyk. I pewnie też "apolityczny". Przypadek? Nie sądzę.

Izolować tego potworka też nie ma sensu. Sam się prewencyjnie odizolował. Zrezygnowali nawet z powoływania MSZ. A przed chwilą Ramzani wprowadził blokadę kont na forum, by się zagranica nie wtarabaniła ze złą nowiną.

Na forum Sarmacji widziałem jakiś przedruk wypowiedzi sułtana, który dokonał politologicznej analizy sytuacji. Trzywyrazowej. Było coś o paranoi i manipulacji. Pośmiałbym się, ale te równoważniki zdań działają na mnie jakoś depresyjnie. Zauważyliście, że kloniki puszczają wyłącznie takie trzyzdaniowe bąki? Bez orzeczeń. Na zasadzie: "Sarmackie kutafony! Hańba! Srać!". I oklaski. "Kaka! Jak mogli! Afera wykreowana przez Plutonian!". I oklaski. I tak bez końca. Jakby wszyscy pochodzili z jednego aktu kazirodczego.

Wszyscy jadą tam na autopilocie. Zabrali się właśnie za wybieranie nowych władz federacji piłkarskich, od razu ze skarbnikiem i radą rewizyjną, ale przeoczyli mały detal, że Posejdon ujebał im drużyny. Wszystkie pięć. A co z tymi drużynami? - pyta jakiś wybudzony pół-klonik. Jak to co? "Sarmacki kutafon zjadł, jak się nie logowaliśmy!".

Ale to chyba nawet lepiej, by po zerwaniu kurtyny okazało się, że to są właśnie kloniki plus jakaś cyniczna centralka, bo jeśli od całych lat w ten chrumkający sposób komunikuje się ze sobą grupa kilkudziesięciu osób 15+, to znaczy, że ktoś tam chyba ustawił sobie łóżko zbyt blisko mikrofalówki.

Ok. Co zostaje z twardych narzędzi?

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 26 kwie 2016, 16:15
autor: matmax
Daniel von Witt pisze:
Angus Kaufman pisze:Ale ponieważ zależna jest od jednego człowieka - admina - który jest obywatelem Dreamlandu (Mat Max), to można odciąć tlen jednym ruchem myszki.
Obywatelstwo admina nie ma znaczenia, bo Planeta nie jest dreamlandzka, a nie ma powiązania między Dreamlandem a zarządem Planety. Wolna wola tego ostatniego co zrobić, ale z tego co wiem to jest apolityczny.
Dwie rzeczy.

Uno - Planeta nie jest zależna tylko ode mnie - jeszcze Marcin, którego od jakiegoś czasu do Dreamlandu namawiam, ale jeszcze się nie dał.

Dwa - nie ma wyłączania Al-rajnu ani żadnego innego serwisu bez solidnego powodu. Dobrym przykładem jest Mikrob Złocisty - trzeba było naprawdę sporo, bym go wyłączył.

Z tą apolitycznością to bym nie przesadzał ;-)

Re: Al Rajn

: 26 kwie 2016, 16:20
autor: Angus Kaufman
matmax pisze: Dwa - nie ma wyłączania Al-rajnu ani żadnego innego serwisu bez solidnego powodu.
A za dwie dyszki by się nie dało, kierowniku?

Nie żebym naciskał, bo nie chcę wyjść na cenzora ambitnej prasy politycznej, ale czy teraz nie ma dobrego powodu, by zdjąć tę skarpetkę?

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 26 kwie 2016, 16:26
autor: Daniel von Witt
Angus Kaufman pisze:Jakieś pomysły na dociśnięcie klonerni? Wymaz z mapy i wyczyszczenie miejsca pod młodych-ambitnych-i-nie-klonujących-się? W końcu tu też decydentem jest Dreamlandczyk. I pewnie też "apolityczny". Przypadek? Nie sądzę.
Państwo znakowane na mapie ma mieć m.in. obywateli/autochtonów. Klon spełnia to kryterium do momentu zdemaskowania. Jeśli przyjąć, że dane państwo traktuje klony jako obywateli, a jest tych klonów od groma, to można pokusić się o gumkę zamiast ołówka przy rysowaniu następnej mapy. Jeszcze bym zrozumiał, że w państwie talibów i buszmenów klony są najniższą warstwą społeczną nieposiadającą żadnych praw, a ludzie mogą nimi handlować. Byłoby to nawet ciekawe biorąc pod uwagę kulturę i punkt odniesienia dla Al Rajnu w rzeczywistości. Byłoby też czarno na białym. A tu tak jak Pan mówi, czasem jakieś pisknięcia i brawa. Haremy duże, ale nie wiadomo ile jest tych oblubienic, bo światło było zgaszone (stan wyjątkowy).

(-) Daniel diuk von Witt

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 26 kwie 2016, 16:33
autor: Angus Kaufman
To może jakieś specjalne znakowanie? "Uwaga na klony. Wysikaj się u siebie".

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 26 kwie 2016, 16:44
autor: Daniel von Witt
Takie ma być zastosowane na kolejnej mapie dla państw nie mających wszystkich cech państwa wirtualnego. Chodziło wtedy o takie państwa, które są forumnacjami i nie mają żadnych stron, przez co ich jakość też jest niska, choć aplikacje i automaty pomagające tworzyć strony są dziś ogólnodostępne i bezpłatne, ale widać, że w obliczu de facto eksplozji kloningu można się też zastanowić nad cechą państwa: obywatele. Państwa klonowe będą oznaczane w zasadzie jako parapaństwa.

(-) Daniel diuk von Witt

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 26 kwie 2016, 16:55
autor: Torkan Ingawaar
Możemy też - zamiast bawić się w jakieś sankcje - zrobić im wjazd na chatę i zrównać ich miasta z ziemią. Jakby komuś się chciało ogarnąć mechanikę to można by zrobić z inwazji na al - Rajn coś na kształt forumowej gry fabularnej dla Dreamlandczyków i wszystkich zainteresowanych zza granicy. Po zakończeniu kampanii każdy jej uczestnik dostałby kalifat w nagrodę, a resztę terytorium obejmiemy jakąś formą protektoratu zezwalając w przyszłości na ulokowanie się tam czegoś nowego, fajnego i sensownego.

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 26 kwie 2016, 17:20
autor: Daniel von Witt
Torkan Ingawaar pisze:Możemy też - zamiast bawić się w jakieś sankcje - zrobić im wjazd na chatę i zrównać ich miasta z ziemią. Jakby komuś się chciało ogarnąć mechanikę to można by zrobić z inwazji na al - Rajn coś na kształt forumowej gry fabularnej dla Dreamlandczyków i wszystkich zainteresowanych zza granicy. Po zakończeniu kampanii każdy jej uczestnik dostałby kalifat w nagrodę, a resztę terytorium obejmiemy jakąś formą protektoratu zezwalając w przyszłości na ulokowanie się tam czegoś nowego, fajnego i sensownego.
Gdyby mi (i podejrzewam, że nie jestem w tym odosobniony) brakowało ziemi i zajęć w lokalnych samorządach dreamlandzkich lub klimatu i kultury Al Rajn, to być może bym tak zrobił. Federacja sama długo nie będzie zdolna do aktywności na arenie międzynarodowej, chyba, że dogadywać się będzie z plemieńcami z antypodów, prezentujących podobną jakość i trzymających podobne standardy.

(-) Daniel diuk von Witt

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 26 kwie 2016, 17:24
autor: Torkan Ingawaar
Ale prewencyjnie zawsze można zdetonować kilka ładunków nuklearnych nad kopułami ich meczetów.
Wtedy będą mogli nawiązać bliższe relacje z Winkami.

Re: Al Rajn "wraca" do życia

: 26 kwie 2016, 17:38
autor: Daniel von Witt
Torkan Ingawaar pisze:Ale prewencyjnie zawsze można zdetonować kilka ładunków nuklearnych nad kopułami ich meczetów.
Wtedy będą mogli nawiązać bliższe relacje z Winkami.
Dreamland jest poważną mikronacją i nie ma broni jądrowej. Kiedy w 2012 roku obejmowałem Sztab Generalny zostało to wyraźnie określone. Posiadanie hakera - to jest dopiero broń masowego rażenia!

(-) Daniel diuk von Witt