Sted Asketil pisze:
Tzw stand-by nie zaczal sie wczoraj i nie skonczy jutro.
Tak jak JXM Sted Asketil pisał wcześniej, aktywność raz jest, raz jej nie ma. To nie życie realne, gdzie jak nie stawimy się do pracy to nas wywalą. Mikro to przede wszystkim odskocznia i forma relaksu, a generalnie jeśli coś ma być formą odpoczynku to raczej nie jest liczone przysłowiowe 8 godzin, a wtedy kiedy jest chęć i czas. To tak jak ze starszymi ludźmi - swoje przeżyli i przepracowali, dzieci wychowali to najlepiej do domu starców i niech czekają sobie bez najbliższych na śmierć.
Wina jest po obu stronach. Zarówno JE Pavel Svoboda wiedząc, że nie da rady z aktywnością lub wtedy kiedy już był mało aktywny, powinien zarządzić wybory na delegata do MUP. Wszyscy wiemy, ze za dużo się u nas nie dzieje, ale wspólnie jeśli zauważyliśmy, że JE nie ma, to powinniśmy wziąć sprawy w swoje ręce i zorganizować wybory. Dziś nie ma co osądzać czyja to jest wina, bo to i tak nic nie zmieni. Tylko to ostrzeżenie otworzyło nam oczy i zmobilizowało do działania.
(Mówię jako liczba mnoga, bo uważam,że mimo,że jestem dosyć mikronacyjnie młody to jakoś mogłem się tym tematem zainteresować, ale jednocześnie nikt z nas się nie zainteresował, a burę dostaliśmy wszyscy jako mikronacja)
Mimo faktu braku aktywności P. Svobody nie powinniśmy go tak surowo osądzać. Nie uczestniczyłem w tym, ale wiem,że dużo dla KD zrobił i za to nalezy mu się dov-zgonny szacunek i tak moim zdaniem długo wytrzymał w mikronacjach, przecież to moze znudzić się już po miesiącu,a co dopiero wytrzymać parę lat. Ciekawe czy Ty Angusie wytrzymasz tyle lat co P.Svoboda. Jeśli tak, to tylko wtedy masz prawo go osądzać.
Przytoczę słowa, którego autora nie pamiętam:
"Nie pamiętając o przeszłości, nie można budować przyszłości"
Nie obrzuca się gównem ludzi, których zna się tylko pobieżnie. Lepiej zachować uwagi dla siebie i być w miarę kulturalnym.