Daniel von Witt pisze:Ignacy pisze:Ja mówię: zrobiliście Baridasowi taką i taką krzywdę. Ten, gdy ma okazję, chce odebrać co swoje.
Ja pytam: kto zrobił krzywdę?
A po co?
Daniel von Witt pisze:Ile z tej krzywdy można przypisać Księstwu Sarmacji, które przez całe lata było obojętne i bierne w sprawie swojej mniejszości narodowej? Czy Grodzisk nie zaprzepaszczał szans Baridasu na eleganckie rozwiązanie tej sprawy?
Nooo, bo to ejst logiczne, ze linia polityczna się nie może zmienić... Ile razy mam pisać, że TAK, BYŁO BIERNE I ZAWALIŁO. I co, to już teraz nie może zmienić tej postawy?
Daniel von Witt pisze:Ignacy pisze:Robi to tym samym sposobem co Wy
Inkorporacja ziemi niczyjej przez Scholandię raczej różni się od zbrojnej gotowości do zajęcia części terytorium suwerennego państwa przez Sarmację nie pozostawiającej sobie i Scholandii pola do manewru dyplomatycznego (ultimatum).
A WE z uporem maniaka... To, ze była to ziemia niczyja jest interpretacja ówczesnej Scholandii i Pańską, nie wszyscy ja podzielają. Pytałem już WE, ale zostałem olany, czy uważa WE, ze Baridas na chwile "zniknął" z map, a potem się cudownie zmaterializował, jak juz sobie przehandlowaliście wysepkę?
Daniel von Witt pisze:Ignacy pisze:Drodzy "Obrońcy Morlanej Polityki Zagranicznej" mordy w kubeł i na własne podwórko?
Przecież jesteśmy u siebie drogi Gościu. U siebie, tj. w państwie wolnych ludzi, którzy mają wolność słowa.
Proszę usilnie o nie udawanie idioty, doskonale WE wie, że nie chodziło o miejsce, a temat rozmów.
Daniel von Witt pisze:Ignacy pisze:A czy to rozwiązanie popieram osobiście to inna kwestia. Uważam je za mocno niefortunne i nienajlepsze spośród wszystkich dostępnych instrumentów,z drugiej strony - wypada mi jednak uznać je za najlepsze, bo jest realizowane.
Nienajlepsze jest najlepsze.
Nienajlepsze z możliwych jest jedynym zaistniałym, wobec czego wypada je uznać. Jak bm był głodzony miesiącami, jadłbym wszystko.
Daniel von Witt pisze:Panuje u nas demokracja - może kiedyś nastanie w Dreamlandzie reżim bardziej przychylny gwałceniu ładu międzynarodowego i gotów wspierać sarmackie rozboje.
Piękne retoryczne zdanie, ale w ogóle pomija fragment do którego się rzekomo odnosi. Dziękuję za potwierdzenie moich przypuszczeń. Pisząc jakiś czas temu dla kuriera miał rację Młynek kawowy: czego Sarmacja nie zrobi, i tak będziecie chcieli w nią ładować.