Strona 2 z 2

Re: Jaka nazwa dla parlamentu?

: 2 kwie 2020, 12:52
autor: Alfred
Chciałem tylko zauważyć, że w parlamencie jako zgromadzeniu ludowym nie jest potrzebna żadna nazwa stanowiska. Możemy tu zasiadać nie jako lordowie (kto w takim razie jest tzw. podlordem?), nie jako deputowani (czyimi to deputowanymi mielibyśmy być?), ale jako obywatele. Natomiast nie oznacza to, że mamy zwracać się do siebie „obywatelu”; można się do siebie odzywać normalnie jak wszędzie indziej: czy to per „pan”, czy według tytulatury baridajskiej, czy trochę upośledzonej dreamlandzkiej. Moglibyśmy nawet przyswoić sobie teorię przyjaźni obywatelskiej Arystotelesa i mówić sobie: „przyjaciele”, „przyjacielu”. Kwestia osobistej konwencji.

Re: Jaka nazwa dla parlamentu?

: 2 kwie 2020, 13:05
autor: Fryderyk Orański-Nassau
Zgadzam się, że nie trzeba tak zawsze i w każdych okolicznościach, ale przyzna Wasza Królewska Wysokość, że jeśli piszemy długą wiadomość i wymieniamy kogoś 10 raz to dodatkowy sposób zwrotu się przydaje, żeby nie pisać szósty raz "Panie X".

Co ma WKW na myśli przez upośledzenie tytulatury dreamlandzkiej i rzekom wyższość baridajskiej? Nie znam to nie wiem.

Re: Jaka nazwa dla parlamentu?

: 2 kwie 2020, 13:06
autor: JPII vel Andrzej RE
parlamencie jako zgromadzeniu ludowym nie jest potrzebna żadna nazwa stanowiska
+1

Jak będziemy nazywać osoby siedzące w parlamencie to wyjdzie potocznie. Nie ma sensu robić burdlu w prawie skoro domyślnie każdy z obywatelstwem może albo ma siedzieć w parlamencie.

Re: Jaka nazwa dla parlamentu?

: 2 kwie 2020, 13:09
autor: Fryderyk Orański-Nassau
No dobra to zostaje tylko kwestia, że jakoś to będzie musiało w regulaminie inaczej brzmieć, ale to później się tym zajmiemy.

Re: Jaka nazwa dla parlamentu?

: 2 kwie 2020, 13:10
autor: JPII vel Andrzej RE
"Obywatel zasiadający w parlamencie"/"uczestniczący w pracach parlamentu"/"członek parlamentu" itd.

Re: Jaka nazwa dla parlamentu?

: 2 kwie 2020, 15:25
autor: Alfred
Fryderyk Orański-Nassau pisze: 2 kwie 2020, 13:05 Co ma WKW na myśli przez upośledzenie tytulatury dreamlandzkiej i rzekom wyższość baridajskiej? Nie znam to nie wiem.
viewtopic.php?p=14245#p14245

Raz, że tytulatura dreamlandzka pozostawała nieskodyfikowana i dość słabo znana; jak widać, niektóre należące do niej zwroty potrafiły być nieznane nawet królowi-seniorowi, i to z epoki silniejszego nacisku na decorum. Dwa, że osobiście wydaje mi się nieprzekonująca, a w porównaniu do tytulatury baridajskiej jest też mniej kompletna (niektóre zwroty są używane wobec więcej niż jednego tytułu).

Nie zalecałbym jednak wcale importowania tytulatury baridajskiej, choćby z powodów prestiżu państwa. Osobiście preferuję bardziej demokratyczne formy zwracania się: panie markizie, panie hrabio itd. Tylko tytuły rangi książęcej: arcyksiążę, książę i diuk niezbyt dobrze brzmią w takiej konfiguracji. Tutaj rozważyłbym albo „Wasza Miłość” dla wszystkich, albo to samo dla diuków i „Wasza Wysokość” dla książąt i arcyksiążąt, w uznaniu wyjątkowego charakteru i rzadkości tych tytułów.

Nawiasem mówiąc, z pewną wesołością przypomniałem sobie teraz ostatni — chyba jedyny — przypadek pomniejszenia grona dreamlandzkich arcyksiążąt.
Fryderyk Orański-Nassau pisze: 2 kwie 2020, 13:09 No dobra to zostaje tylko kwestia, że jakoś to będzie musiało w regulaminie inaczej brzmieć, ale to później się tym zajmiemy.
W projekcie ustawy o statucie parlamentu zamierzam posługiwać się po prostu słowem „obywatel” z zastrzeżeniem, że odnosi się ono tylko do obywatela zasiadającego w parlamencie, jeśli co innego nie wynika z treści przepisu. Mowa o obywatelach niezrzeszonych w parlamencie będzie bowiem tylko w przepisach regulujących dołączanie do składu parlamentu. To tam można się więc posłużyć dłuższą formułą „obywatel niezasiadający w parlamencie”.

Re: Jaka nazwa dla parlamentu?

: 2 kwie 2020, 15:54
autor: Aleksander
Alfred pisze: 2 kwie 2020, 12:52
Chciałem tylko zauważyć, że w parlamencie jako zgromadzeniu ludowym nie jest potrzebna żadna nazwa stanowiska. Możemy tu zasiadać nie jako lordowie (kto w takim razie jest tzw. podlordem?), nie jako deputowani (czyimi to deputowanymi mielibyśmy być?), ale jako obywatele. Natomiast nie oznacza to, że mamy zwracać się do siebie „obywatelu”; można się do siebie odzywać normalnie jak wszędzie indziej: czy to per „pan”, czy według tytulatury baridajskiej, czy trochę upośledzonej dreamlandzkiej. Moglibyśmy nawet przyswoić sobie teorię przyjaźni obywatelskiej Arystotelesa i mówić sobie: „przyjaciele”, „przyjacielu”. Kwestia osobistej konwencji.
Albo tak jak obecnie "kulego". Chociaż osobiście jestem przywiązany do określenia "lord".

Re: Jaka nazwa dla parlamentu?

: 2 kwie 2020, 15:55
autor: Alfred
„Kolego” także jest znakomitym zwrotem.

Re: Jaka nazwa dla parlamentu?

: 2 kwie 2020, 17:56
autor: Fryderyk Orański-Nassau
Alfred pisze: 2 kwie 2020, 15:25
Fryderyk Orański-Nassau pisze: 2 kwie 2020, 13:05 Co ma WKW na myśli przez upośledzenie tytulatury dreamlandzkiej i rzekom wyższość baridajskiej? Nie znam to nie wiem.
viewtopic.php?p=14245#p14245
Sa gusta i guściki, ale ja od tych tytułów baridajskich poczułem się bogatszy o kilka chromosomów. "Nie bałdzo" bym powiedział. Aczkolwiek dreamlandzkie też miejscami sztuczne.
Nawiasem mówiąc, z pewną wesołością przypomniałem sobie teraz ostatni — chyba jedyny — przypadek pomniejszenia grona dreamlandzkich arcyksiążąt.
Ach tak. Pamiętałem, że chodzi o JXW DvW, ale nie pamiętałem o co chodziło już. Przypomniałem sobie właśnie. De facto tytulatura się nie zmieniała, bo i tak był księciem w Unii :p

W dodatku uświadomiło mi to, że heroldia KD to już nie była od dawna aktualizowana.

Re: Jaka nazwa dla parlamentu?

: 2 kwie 2020, 18:51
autor: Alfred
viewtopic.php?f=16&t=7177

Po trzech latach, ale odkryłem, że p. von Witt podjął próbę zreformowania dreamlandzkiej tytulatury. Nie wygląda to źle, chociaż ja pozostanę przy swoich bardziej egalitarnych przyzwyczajeniach.

Re: Jaka nazwa dla parlamentu?

: 2 kwie 2020, 23:10
autor: Aleksander
Nazywanie mnie miłością świadczy o naiwności nazywającego.

Re: Jaka nazwa dla parlamentu?

: 3 kwie 2020, 12:01
autor: Alfred
Wasza Miłość,

określenie to jest li i jedynie kurtuazyjne.