Strona 2 z 3

Re: Urlopik

: 2 sty 2019, 16:55
autor: Baldwin
JPII pisze: 2 sty 2019, 14:00 Jestem weganinem więc prawie nic nie zjadłem ze świątecznego stołu. XD
Wigilia z natury jest wegetariańska, ale jeśli wy macie dodatkowe combo, czyli weganizm to faktycznie żeście nic nie mogli ruszyć. Do ciasta na pierożki trzeba przecież jajek, ryba też nie, kluski nie, makaron z makiem nie. Oj biedni jesteście...chociaż, robicie to w końcu z własnej woli, nie żal zatem :)

Re: Urlopik

: 2 sty 2019, 16:57
autor: JPII vel Andrzej RE
Florian von Stettin pisze: 2 sty 2019, 16:55
JPII pisze: 2 sty 2019, 14:00 Jestem weganinem więc prawie nic nie zjadłem ze świątecznego stołu. XD
Wigilia z natury jest wegetariańska, ale jeśli wy macie dodatkowe combo, czyli weganizm to faktycznie żeście nic nie mogli ruszyć. Do ciasta na pierożki trzeba przecież jajek, ryba też nie, kluski nie, makaron z makiem nie. Oj biedni jesteście...chociaż, robicie to w końcu z własnej woli, nie żal zatem :)
>wegetariańska
>ryby

Czom

Re: Urlopik

: 2 sty 2019, 16:57
autor: Maciej Hergemon
JPII pisze: 2 sty 2019, 14:00 Jestem weganinem więc prawie nic nie zjadłem ze świątecznego stołu. XD
Lege artis w przypływie głodu powinien pan zaatakować choinkę w rogu pokoju.

Re: Urlopik

: 2 sty 2019, 16:57
autor: Oskar ben Grozny Witt
Florian von Stettin pisze: 2 sty 2019, 16:55 Oj biedni jesteście...
Ale ile zaoszczędzonych kalorii!
Zero bólów brzucha i brak zaskoczenia na wadze (ło matko ile kg przybyło) ;)

Re: Urlopik

: 2 sty 2019, 16:58
autor: Baldwin
JPII pisze: 2 sty 2019, 16:57 >wegetariańska
>ryby
Czekajcie, czekajcie. Mówię to z przyzwyczajenia, w dni postne u katolików można jeść rybę, bo nie traktuje się ją jako mięso.

Re: Urlopik

: 2 sty 2019, 17:02
autor: JPII vel Andrzej RE
Florian von Stettin pisze: 2 sty 2019, 16:58
JPII pisze: 2 sty 2019, 16:57 >wegetariańska
>ryby
Czekajcie, czekajcie. Mówię to z przyzwyczajenia, w dni postne u katolików można jeść rybę, bo nie traktuje się ją jako mięso.
Znajomy mi się żalił, że chciał zjeść wegetariańsko to zajadał tylko paszteciki z grzybami bo na stole miał wybór 11 rodzajów kurwa ryb. XD

"Przecież ryby to nie mięso" - ty no faktycznie to takie pływające grzyby z oczami i pyskiem.

Re: Urlopik

: 2 sty 2019, 17:07
autor: Maciej Hergemon
Ja w ogóle brzydzę się ryby. Wydzieli wy kiedy takie farmy rybne w zatoczkach Norwegii? Wiedzo co jedzo karasie? Bili się o śmierdzącego karpia w kerfurze?
Mięsożerca - owszem ale ryba to co najwyżej zmielona w paprykarzu.

Re: Urlopik

: 2 sty 2019, 20:51
autor: Pascal de La Brun
Nie każda ryba jest zła. Karp to rzeczywiście tragedia, ale taki łosoś to dobra ryba jak dla mnie.

Re: Urlopik

: 2 sty 2019, 21:24
autor: JPII vel Andrzej RE
Aż przypomniała mi się historia hehe nawrócenia XD jednego z moich ziomeczków na weganizm. PRZEKLEŃSTWA ALERT!

Otóż poszliśmy kiedyś ekipą z pracy na libację do jednego z popularniejszych lokali w mieście gdzie serwuje się po okazyjnej cenie 100 gramów dobrze zamrożonej substancji, no a że wcześniej na domówce waliliśmy śliwowicę to spijanie polskiego ziemniaka szło jakby wodę brał do kieliszków. Dodatkowo jeden z ziomeczków tj. bohater tej przypowieści Jezusowej domówił sobie tatara.

Wszyscyśmy się najebali do tego stopnia, że po godzinie siedzenia i chyba dwóch setkach dobrze zamrożonej substancji ziomeczek wybiegł do kibla by się wyrzygać - no to biegnę za nim żeby go obczaić czy jest grzeczniutki. Ziomeczek rzygał jak kot i prawie-płaczącym głosem mówi do mnie między bełtami:

"Kurwa, i pomyśleć że ta pierdolona krowa całe swoje BŁEEE całe swoje zasrane życie przeżyła po to, że ją BŁEEEH że ją ktoś zajebał i przerobił na mięso BŁEEEEE i nie kurwa po to, żeby ktoś sobie zjadł ze smakiem tatara tylko żeby jakiś najebany chuj se tą krówkę pomielił w ryju i wyrzygał resztki niedotrawionej krówki. Ja pierdolę boże ale to jest upadlające dla tego zwierzęcia. BŁEEEKHKH żałuję, że zjadłem mięso pierdolę mięso kurwa już nie zjem nic z mięsa"

Za każdym razem XD

Re: Urlopik

: 2 sty 2019, 22:05
autor: Aleksander
Ja kiedyś poszedłem, tak na spróbowanie, do wegańskiej knajpy. Jakieś coś na Kazimierzu. Poszedłem tam głównie dlatego, że mi dupę truła znajoma, a liczyłem na tzw. one night stand. Najpierw był hummus, do którego podano krakersy i jakieś warzywka. Na drugie danie jakiś warzywny gulasz, z dużymi kawałkami warzyw pływających w tym sosie. Do popijania mieszanka soku z grejpfruta, buraka i chyba imbir. Wszystko w sumie smaczne, całkiem przyjemne do zjedzenia, ale po wchłonięciu w siebie poczułem, że może i w żołądku coś się zawiesiło, ale ja dalej jestem głodny. Po prostu organizm domagał się białka. Taki głód jakościowy. Jeżeli ktoś słucha organizmu i go obserwuje to rozumie jakie uczucie opisuję. Po drodze opierdoliłem burgera z podwójną wołowiną z samochodziku. Siadło idealnie.

Re: Urlopik

: 3 sty 2019, 00:10
autor: Maciej Hergemon
الوـس pisze: 2 sty 2019, 22:05 Ja kiedyś poszedłem, tak na spróbowanie, do wegańskiej knajpy.
Szczerze powiedziawszy po takim początku liczyłem na pastorecenzję ala Pizzeria "Krążek" (kto ma ochotę niech sobie poszuka). Co do hummusu - najlepiej zrobić samemu, bo dobrze siada z bułeczką przy serialu, a zrobienie go to 3 minuty...

Re: Urlopik

: 3 sty 2019, 08:09
autor: Aleksander
Dobra, ale skąd w tej diecie brać białko? Mięso to najlepsze jego źródło. Zdrowe, dobre i szybko przyswajalne.

Re: Urlopik

: 3 sty 2019, 09:12
autor: JPII vel Andrzej RE
.
الوـس pisze: 3 sty 2019, 08:09 Dobra, ale skąd w tej diecie brać białko? Mięso to najlepsze jego źródło. Zdrowe, dobre i szybko przyswajalne.
Soczewica, cieciorka, kasza gryczana, pistacje (najlepiej wgl łączyć zboża ze strączkami, no a jakże) - zdrowe, dobre, nie wiem czy szybko przyswajalne, ale bez tej samej ilości tłuszczów nasyconych co mięcho i mają mniej kalorii na ilość przyswajanego białka. XD

Inb4 - z witaminami B12, D3, K2 jest chujnia bo trzeba suplować z nieodzwierzęcych źródeł. Ale mięsożercy w sumie też mają niedobory tych witamin :^)

Inb4 II - nie chcę nikogo hehe nawracać na weganizm, serdecznie sram na to jaką kto ma diete i czy dorabia do niej ideologię czy coś. xD

Re: Urlopik

: 3 sty 2019, 10:08
autor: Aleksander
JPII pisze: 3 sty 2019, 09:12 .
الوـس pisze: 3 sty 2019, 08:09 Dobra, ale skąd w tej diecie brać białko? Mięso to najlepsze jego źródło. Zdrowe, dobre i szybko przyswajalne.
Soczewica, cieciorka, kasza gryczana, pistacje (najlepiej wgl łączyć zboża ze strączkami, no a jakże) - zdrowe, dobre, nie wiem czy szybko przyswajalne, ale bez tej samej ilości tłuszczów nasyconych co mięcho i mają mniej kalorii na ilość przyswajanego białka. XD
Z punktu widzenia sportowca jest to dużo mniej wartościowe. Co więcej trzeba tego dużo więcej zjeść. Ja już teraz mam wstręt do jedzenia tych ilości przy mojej diecie, a co dopiero przy roślinnej.
Inb4 - z witaminami B12, D3, K2 jest chujnia bo trzeba suplować z nieodzwierzęcych źródeł. Ale mięsożercy w sumie też mają niedobory tych witamin :^)
To każdy kto się zle odżywia ma ten problem.
Inb4 II - nie chcę nikogo hehe nawracać na weganizm, serdecznie sram na to jaką kto ma diete i czy dorabia do niej ideologię czy coś. xD
Nie no, mnie to tez koło chuja lata. Pytam z ciekawości.

Re: Urlopik

: 3 sty 2019, 11:13
autor: Baldwin
JPII pisze: 2 sty 2019, 21:24 Aż przypomniała mi się historia hehe nawrócenia XD jednego z moich ziomeczków na weganizm.
Tylko że twoja historia bardziej pokazuje człowieka, który obrzydził się do mięsa. I jakkolwiek jestem w stanie tych wegetarian zrozumieć, tak to ultra combo w postaci weganizmu to dla mnie jako nie ukrywając człowieka spoza miasta coś niezrozumiałego, żyję, wszystko widzę i jestem totalnie uodporniony. Można jeszcze w tym przypadku utyskiwać na jaja, że to są tam zarodki, że jedzenie tego jest obrzydliwe, ale co złego w mleku?

Re: Urlopik

: 3 sty 2019, 11:50
autor: Aleksander
Mleko akurat jest obleśne :D Mi nie służy.

Re: Urlopik

: 3 sty 2019, 12:31
autor: Oskar ben Grozny Witt
Tutaj też dużą rolę robi tolerancja laktozy o ile ze strony rodziny mojej mamy jest krucho, to odziedziczyłem w genach tolerancję po ojcu i nie żałuję, bo uwielbiam mleko. Praktycznie nie ma dnia, w którym bym go nie kosztował.

Re: Urlopik

: 3 sty 2019, 12:51
autor: Aleksander
Laktozę trawić to trawię. Problemy mam z retencją wody po nabiale.

Re: Urlopik

: 3 sty 2019, 22:15
autor: matmax
Florian von Stettin pisze: 3 sty 2019, 11:13 Można jeszcze w tym przypadku utyskiwać na jaja, że to są tam zarodki, że jedzenie tego jest obrzydliwe, ale co złego w mleku?
Tu może być kwestia światopoglądu, by być jak najbardziej cruelty-free. Pozyskiwanie zarówno mleka, jak i jajek i innych odzwierzęcych towarów jest postrzegane przy takim założeniu jako coś, co powoduje cierpienie zwierząt - przemysłowa hodowla, choroby, stres, sztuczne zapłodnienie, modyfikacje genetyczne, by tego mleka było jak najwięcej.

Re: Urlopik

: 4 sty 2019, 00:22
autor: Polyna
Florian von Stettin pisze: 3 sty 2019, 11:13ale co złego w mleku?
Hint: zastanów się dlaczego w ogóle istnieje takie mięso jak cielęcina.

A jak mi się zachce, to przetłumaczę na polski tekst który napisałam na innym forum tłumaczący dokładnie dlaczego weganie uważają mleko za zło.