Świece w bibliotece już płoną, kominek trzyma ciepło, miejsce jest gotowe. Chodźcie bliżej.
Możemy rozmawiać o książkach, prozą albo poezją, jak kto woli. Kto chce, złapie rym, kto woli, niech zostanie przy rytmie rozmowy. Może krótkie dyskusje, może fragmenty, własne albo cudze.
A jeśli ktoś ma ochotę na eksperyment, spróbujmy tak: ex-pe-rym-ent.
Ex — wychodzimy poza schemat.
Pe — pierwszy krok, bez wahania.
Rym — łapiemy wspólny rytm.
Ent — wchodzimy w opowieść.
Można zacząć od jednego zdania, krótkiego obrazu, wersu, słowa... Reszta zwykle przychodzi sama.
Biblioteka
- Mellara Beloria
- Posty: 10
- Rejestracja: 4 kwie 2026, 21:36
- NIM:
- Lokalizacja: Desłetudo Maxima
Biblioteka
Mellara Beloria
- karol flibustier
- Posty: 276
- Rejestracja: 28 sie 2010, 17:39
- NIM:
- Lokalizacja: Vetonia - Lene
- Kontakt:
Re: Biblioteka
Biblioteka w mikro, no taak, skodyfikowane i zapełnione, ale nie ma kto tego czytać
Nowal miał swoją specjalizację, a potem Mikrosławia w której uczestniczył. Był nią teatr, aktualnie przypomniana na łamach SOKN Webpress sztuka pt. Śmierć woja jest odblaskiem tej chwalebnej drogi. Teatr to literatura nieco inaczej przedstawiana...
Nowal miał swoją specjalizację, a potem Mikrosławia w której uczestniczył. Był nią teatr, aktualnie przypomniana na łamach SOKN Webpress sztuka pt. Śmierć woja jest odblaskiem tej chwalebnej drogi. Teatr to literatura nieco inaczej przedstawiana...
redaktor SOKN Webpress
Strona Obywatelska Królestwa Nowal
Strona Obywatelska Królestwa Nowal
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 624
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Biblioteka
Na starość szczególnie cenione są wydania encyklopedyczne, obowiązkowo w twardej okładce. Z wiekiem, u ludzi zmieniają się zainteresowania i potrzeby, zaś w przypadku książek, zwłaszcza encyklopedii, traci na aktualności zawarta w nich wiedza. Choć i w przypadku ludzi nierzadko tak się dzieje. Nieubłagany upływ czasu sprawia, że wzrok jest gorszy, lektura szybciej męczy, stąd czyta się mniej. Postępująca dysfunkcja ciała wywołuje nieustanne uczucie chłodu. Jednocześnie częściej chodzi się w nocy do toalety. Ale jest to źle pomyślane, bo znacznie trudniej wstaje się z łóżka. Rozwiązaniem mogą być pieluchomajtki, odstraszają jednak stratą - pieniędzy, ale i honoru. Na starość podobno wraca się do dzieciństwa, w starcach ponownie pojawiają się cechy dziecka. Niecierpliwość może wynikać z zaburzonej glikemii, ale jest to szersza przemiana. Historia zatacza koło, co do ograniczonego umysłu, nieporadnego ciała, ale i przedmiotów darzonych zainteresowaniem. Do łask wracają encyklopedie, w dzieciństwie wyrywkowo czytane, na starość podkładane pod nogi łóżka. Jedna lub dwie na każdą nogę. Wyższa pozycja ułatwia wstawanie i kładzenie się, a także ogranicza chłód ciągnący od linoleum. Minęło wiele dekad, a mogą się jeszcze do czegoś przydać.
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- Mellara Beloria
- Posty: 10
- Rejestracja: 4 kwie 2026, 21:36
- NIM:
- Lokalizacja: Desłetudo Maxima
Re: Biblioteka
Może więc encyklopedie od początku były czymś więcej niż tylko zbiorem wiedzy.
Najpierw uczą świata, potem próbują go uporządkować, a na końcu… podtrzymują to, co się jeszcze nie rozpadło. Jakby były cichą konstrukcją pamięci.
Ich wartość nie tkwi chyba w aktualności, tylko w trwałości. W ciężarze, który zostaje, kiedy sens zaczyna się rozmywać.
Z ludźmi bywa podobnie. Najpierw zbieramy fakty, potem je porządkujemy, a z czasem zostaje już tylko to, co naprawdę nas podtrzymuje przy życiu…
W bibliotece jednak wszystko ma szansę zmartwychwstać. Nawet rzeczy nieaktualne potrafią wrócić do obiegu, jeśli ktoś po nie sięgnie i nada im nowe znaczenie.
Najpierw uczą świata, potem próbują go uporządkować, a na końcu… podtrzymują to, co się jeszcze nie rozpadło. Jakby były cichą konstrukcją pamięci.
Ich wartość nie tkwi chyba w aktualności, tylko w trwałości. W ciężarze, który zostaje, kiedy sens zaczyna się rozmywać.
Z ludźmi bywa podobnie. Najpierw zbieramy fakty, potem je porządkujemy, a z czasem zostaje już tylko to, co naprawdę nas podtrzymuje przy życiu…
W bibliotece jednak wszystko ma szansę zmartwychwstać. Nawet rzeczy nieaktualne potrafią wrócić do obiegu, jeśli ktoś po nie sięgnie i nada im nowe znaczenie.
Mellara Beloria
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 624
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Biblioteka
Skoro mowa o zmartwychwstaniu, już od kilku dni, zapewne za sprawą wywołania tematu biblioteki, chodzi za mną przyśpiewka z ciprofloksjańskiego Nowego Mostu*:
_____Tu powstanie!
__________Droga piękna i prosta!
______________Jak serpentyna!
_____________________Trasa Łazienkowska!
*Nowy Most, pióra JKW Aleksandra, ówczesnego Księcia Solium, to dość typowy przykład literatury ciprofloksjańskiej. Główna bohaterka, Wanessa Kuna, odkrywa wroga narodu, po czym umiera. Ogólnie wytworzyliśmy z Alusiem kilka dzieł w tym stylu. Odsyłam oczywiście do całej książki, a ten przypis wieńczę ostatnią sceną**, oddająca dość dobrze ówczesny nurt:
Wanessa szła pustym mostem Trasy Łazienkowskiej. Nie czuła już nic, poza czystą radością, że o to dzieło jej rąk służy samemu księciu i jego poddanym. Idąc od strony Soljum wracała do swej rodzinnej Saginaty, poruszając się zwiewnie i szybko. Oto urodziła się w Saginacie, pracowała w Soljum i teraz wraca do swej ziemi by połączyć się z nią już na zawsze.
Gdy obiema bosymi stopami stanęła na saginackiej ziemi wszystko zgasło.
**Dobra, jeszcze jeden fragment bardzo lubię:
Wpatrywała się w brzęczący ekran, na którym wyświetlano film o księciu Aleksandrze oraz o tym, jak wymyślił pory roku.
Gdy kamera zrobiła najazd na przystojną twarz Ojca Narodu, Wanessa ze zdziwieniem odkryła, że zależnie od kąta pod którym patrzy się na księcia, jego oczy mają inny kolor. Gdy wpatrywała się w czarnobiały ekran nagle, wiedziona głosem serca, wykrzyknęła (...)
_____Tu powstanie!
__________Droga piękna i prosta!
______________Jak serpentyna!
_____________________Trasa Łazienkowska!
*Nowy Most, pióra JKW Aleksandra, ówczesnego Księcia Solium, to dość typowy przykład literatury ciprofloksjańskiej. Główna bohaterka, Wanessa Kuna, odkrywa wroga narodu, po czym umiera. Ogólnie wytworzyliśmy z Alusiem kilka dzieł w tym stylu. Odsyłam oczywiście do całej książki, a ten przypis wieńczę ostatnią sceną**, oddająca dość dobrze ówczesny nurt:
Wanessa szła pustym mostem Trasy Łazienkowskiej. Nie czuła już nic, poza czystą radością, że o to dzieło jej rąk służy samemu księciu i jego poddanym. Idąc od strony Soljum wracała do swej rodzinnej Saginaty, poruszając się zwiewnie i szybko. Oto urodziła się w Saginacie, pracowała w Soljum i teraz wraca do swej ziemi by połączyć się z nią już na zawsze.
Gdy obiema bosymi stopami stanęła na saginackiej ziemi wszystko zgasło.
**Dobra, jeszcze jeden fragment bardzo lubię:
Wpatrywała się w brzęczący ekran, na którym wyświetlano film o księciu Aleksandrze oraz o tym, jak wymyślił pory roku.
Gdy kamera zrobiła najazd na przystojną twarz Ojca Narodu, Wanessa ze zdziwieniem odkryła, że zależnie od kąta pod którym patrzy się na księcia, jego oczy mają inny kolor. Gdy wpatrywała się w czarnobiały ekran nagle, wiedziona głosem serca, wykrzyknęła (...)
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- karol flibustier
- Posty: 276
- Rejestracja: 28 sie 2010, 17:39
- NIM:
- Lokalizacja: Vetonia - Lene
- Kontakt:
Re: Biblioteka
W mikro nie obserwuje się takiego powrotu, jeśli już coś opiera się na czymś ugruntowanym dawniej, to jest ucudacznione w stopniu nie dającym możliwości poznania oryginałuMellara Beloria pisze: ↑10 kwie 2026, 09:17 ... Nawet rzeczy nieaktualne potrafią wrócić do obiegu, jeśli ktoś po nie sięgnie i nada im nowe znaczenie.
redaktor SOKN Webpress
Strona Obywatelska Królestwa Nowal
Strona Obywatelska Królestwa Nowal
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości