Sala balowa [Dzień balu]
- Juan de la Cerda
- Posty: 13
- Rejestracja: 21 lip 2025, 15:10
- NIM:
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
Juan poszedł do @Wojciech Bombina, pokłonił się niksko i rzekł
- Dziękuję za gościnę, było mi niezmiernie miło i był to ogromny zaszczyt by raz jeszcze poczuć ducha i atmosferę Teutonii. Niestety, na mnie już pora gdyż obowiązki wzywają. Jeszcze raz dziękuję i życzę udanej zabawy przez resztę czasu - następnie Juan uniósł kieliszek z winem raz ostatni i rzekł - za Teutonię ! - wziął łyczek, odłożył i skierował się ku wyjściu.
- Dziękuję za gościnę, było mi niezmiernie miło i był to ogromny zaszczyt by raz jeszcze poczuć ducha i atmosferę Teutonii. Niestety, na mnie już pora gdyż obowiązki wzywają. Jeszcze raz dziękuję i życzę udanej zabawy przez resztę czasu - następnie Juan uniósł kieliszek z winem raz ostatni i rzekł - za Teutonię ! - wziął łyczek, odłożył i skierował się ku wyjściu.
- Kryspin von Lichtenstein
- Posty: 30
- Rejestracja: 4 mar 2012, 12:57
- Numer GG: 5007592
- NIM: 580523
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
- do sytuacji: klik
Kroki rozbrzmiewają na wypolerowanej posadzce, światła sali odbijają się od szkła kieliszków i jedwabnych tkanin. Marszałek, odziany w smoking, z rodowym sygnetem błyszczącym przy każdym ruchu dłoni, zbliża się do Jej Książęcej Wysokości. Skłania się z szacunkiem, nie za głęboko, z godnością urzędu i osobistego wychowania.
– Wasza Książęca Wysokość…
(przerywa na moment, z delikatnym uśmiechem)
– …nie spodziewałem się, że rocznicowy wieczór rozpocznie się tak olśniewająco, jeszcze zanim orkiestra zagrała choć jeden takt.
Sięga po kieliszek trunku z mijającej tacy. Stoją już obok siebie, krok za krokiem przemierzają bok sali w rytmie towarzyskiej swobody.
– Wydaje mi się, że to nie ja zaskoczyłem obecnością – ale to Wysokość uczyniła ten wieczór zaskakująco… przychylnym dla duszy.
Zatrzymuje spojrzenie na jednej z kolumn, za którą właśnie rozpoczyna się walc.
– Jeśli Wysokość pozwoli, byłoby dla mnie zaszczytem spędzić kilka chwil… w rozmowie albo w tańcu.
Chwilowe milczenie. Marszałek prostuje się lekko, a ton jego głosu przyjmuje cień wspomnienia.
– Prawdę mówiąc… nie mogłem nie przybyć. Dla mnie to nie tylko bal.
– Jestem Teutończykiem w sercu, mimo sarmackiego płaszcza. Pamiętam zamierzchłe czasy, gdy Srebrny Róg tętnił życiem, a ja… ja byłem jego Merem.
– Niewielu już o tym pamięta. Może i dobrze – wspomnienia bywają cięższe od rzeczywistości. Ale wtedy patrzyłem na centrum miasta z dumą i wiarą, że robimy coś większego niż tylko zarządzanie. Budowaliśmy wspólnotę.
Zamyślenie trwa tylko chwilę, potem powraca lekkość głosu.
– Dlatego właśnie jestem tutaj. Żeby choć przez kilka dni poczuć ten oddech Teutonii, który kiedyś znałem niemal jak własny.
– A jeśli dane mi będzie dzielić te chwile z Wysokością… niech przeszłość choć na moment stanie się teraźniejszością.
Marszałek unosi dłoń, subtelnie, z ofertą prowadzenia w stronę parkietu. W jego spojrzeniu nie ma nacisku – jest propozycja, takt i gotowość.
Kryspin von Lichtenstein
- Kryspin von Lichtenstein
- Posty: 30
- Rejestracja: 4 mar 2012, 12:57
- Numer GG: 5007592
- NIM: 580523
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
- do sytuacji: klik
Kryspin zatrzymał się na chwilę, spojrzenie jego padło w bok, gdzieś między kolumny. Migotliwe światło żyrandoli odbijało się od jasnych tkanin. Kobieta poruszała się z gracją, ale było w jej sylwetce coś… znajomego. Choć nie mógł być pewien. Przebłysk? Echo?
– To niemożliwe… – mruknął niemal do siebie, unosząc lekko brwi. – …czy to…?
Zawiesił na niej spojrzenie przez moment. Wydawała się nieobecna myślami, a jednak dokładnie świadoma otoczenia. Jego obecności też.
Odwrócił się uprzejmie do @Fatima Popow-Chojnacka , skłaniając głowę z uśmiechem i tonem ciepłym, ale rzeczowym:
– Wasza Książęca Wysokość, pozwoli, że na chwilę się oddalę. Wydaje mi się, że zobaczyłem… kogoś z przeszłości.
Z lekkim, prawie niewidocznym uśmiechem, dodał:
– Tylko nie jestem pewien, czy to wspomnienie, czy rzeczywistość.
I odszedł, kierując się ku kobiecie w oddali @Femme Mystere , którą być może znał. A może – dopiero pozna.
Kryspin von Lichtenstein
- Kryspin von Lichtenstein
- Posty: 30
- Rejestracja: 4 mar 2012, 12:57
- Numer GG: 5007592
- NIM: 580523
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
- do sytuacji: klik
Kryspin uśmiechnął się z szacunkiem do Arcyksięcia @Wojciech Bombina, wykonując symboliczne półukłonienie głową, po czym odwrócił się lekko w stronę @Fatima Popow-Chojnacka z rozbawieniem w spojrzeniu.
– Wódka, powiadasz, Wasza Książęca Wysokość…?
Zawiesił głos teatralnie, po czym dodał z lekkim uśmiechem:
- Cóż, niech będzie – niech Dreamland wie, że Sarmacja przybyła z sercem otwartym, ale gardłem gotowym.
Zwracając się do gospodarza z wyraźną sympatią:
– Arcyksiążę Bombina, nie ukrywam – nie spodziewałem się homunkulusów, alchemicznych igraszek ani… tylu znajomych, których ledwo pamiętam, a których widok porusza bardziej niż kieliszek.
– Jeśli więc pozwolicie, wódki łyk, a potem – może coś bardziej winnego. Na zmianę tempa i tonu.
Zwraca się półżartem do Fatimy:
– Ciężkie dni w pracy bywają lżejsze, gdy kończą się kieliszkiem przy tak wybornym towarzystwie.
Kryspin von Lichtenstein
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 616
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
Juan de la Cerda pisze: ↑23 lip 2025, 00:14 - Dziękuję za gościnę, było mi niezmiernie miło i był to ogromny zaszczyt by raz jeszcze poczuć ducha i atmosferę Teutonii. Niestety, na mnie już pora gdyż obowiązki wzywają. Jeszcze raz dziękuję i życzę udanej zabawy przez resztę czasu - następnie Juan uniósł kieliszek z winem raz ostatni i rzekł - za Teutonię ! - wziął łyczek, odłożył i skierował się ku wyjściu.
- To był zaszczyt gościć Waszą Ekscelencję, szkoda, że tak krótko! Życzę szerokiej powrotnej drogi, służba pozwoli sobie zapakować wraz z bagażem kilka butelek najlepszych teutońskich trunków, tak by wspomnienie tego balu było dla Waszej Ekscelencji na wyciągnięcie ręki. Może jeszcze pożegnalne zdjęcie w fotobudce?
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 616
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
Uroczyste otwarcie balu
W sali balowej gromadziło się coraz więcej gości, najwyższy czas by oficjalnie rozpocząć bal. – Szlachetne Panie i Panowie, wybaczcie na chwilę – Bombina zwrócił się do towarzystwa, z którym konsumował alkohole i wyszedł z sali balowej.
Po chwili światła przygasły a służący gdzieś u góry sali zaczął operować reflektorem, punktowo oświetlając salę. Na środek wyszło 3 elegancko ubranych służących, dwóch zagrało na trąbach, a trzeci donośnym głosem obwieścił:
- Jego Arcyksiążęca Wysokość, Pierworodny Syn Cesarza Jakoba, Arcyksiążę Teutończyków, Książę Zielnyboru, Ostatni Bastion Teutonizmu, Władca i Strażnik Enderasji, Pan Ostatniej Teutońskiej Enklawy: Wojciech Bombina!
Wysoko, tuż pod sklepieniem pojawili się aniołowie, którzy wyszeptali - Pan Ostatniej Teutońskiej Enklawy i Jedyna Nadzieja Teutonii: Wojciech Bombina. Niestety, światło było przygaszone, więc nie sposób było ocenić, czy nie pierwszy już raz w życiorysie Arcyksięcia pojawili się aniołowe, czy też tym razem była to tylko misterna mistyfikacja.
Służący znikli w ciemności, aniołowie rozmyli się w mgle, a kręgu światła pojawił się Wojciech Bombina. Zapewne była to sztuczka sprawnego speca od oświetlenia ale wydawał się znacznie wyższy niż zazwyczaj. Choć nie podnosił głosu, wszyscy słyszeli go doskonale.
- Wybaczcie, że ograniczę Waszą tytulaturę do zaledwie dwóch słów, ale nie chcę przedłużać jak moja służba. Drodzy Goście! 22 lata temu powstała Teutonia, z która każdy z Was wiąże jakieś wspomnienia, a wielu obecnych uważało ją przynajmniej przez jakiś czas za swój dom. Niestety, pycha zawsze kroczy przed upadkiem, a przez ludzkie przywary niejednokrotnie znikały wielkie imperia. Godząc się by odpowiedzialność za losy Teutonii przejęli ludzie zbyt słabi, zbyt poszukujący poklasku i uznania oraz niestety zbyt podatni na wrogie wpływy sami przyczyniliśmy się do klęski. Symbolicznie Teutonia upadła równo 2 lata temu, gdy pomimo okrągłej, 20 rocznicy powstania, po raz pierwszy od lat nie odbyły się żadne obchody. – przerwał na chwilę, dla większej dramaturgii – Upadło tylko państwo, konstrukt prawny. Sama Teutonia pozostaje przecież w naszych sercach, a Nebulheim stanowi jej fizyczną namiastkę. Dzisiaj, na tym balu, zapomnijmy o tym, że państwo upadło. Radujmy się tym, że Teutonizm nadal trwa, od ponad 22 lat, bawmy się jak w czasach największej świetności Teutonii, za rządów mojego brata, Króla Łukasza Augusta! Bal uważam za otwarty! – podniósł nieco głos, po czym cicho dodał – Niech magia świetności Teutonii rozciąga się na tej sali, a miejscem rozmów o szarej rzeczywistości będzie biblioteka, położona na drugim końcu pałacu.
Reflektor zgasł, a gdy po krótszej chwili sala znowu została oświetlona, próżno było szukać Bombiny na jej środku. W miejscu gdzie wcześniej stał służba zbierała kwiaty, ale światło było zbyt słabe by móc z całą pewnością stwierdzić, że wyrosły spod stóp Bombiny. Równie dobrze mógł je tam ktoś podrzucić. Sam Bombina zaś stał już w otoczeniu gości przybyłych z Sarmacji i Edelweiss – Wybaczcie tę odrobinę patosu, przecież wszyscy tak naprawdę to lubimy – uśmiechnął się łobuzersko i wzniósł do góry kieliszek – Za Teutonię!
Po chwili światła przygasły a służący gdzieś u góry sali zaczął operować reflektorem, punktowo oświetlając salę. Na środek wyszło 3 elegancko ubranych służących, dwóch zagrało na trąbach, a trzeci donośnym głosem obwieścił:
- Jego Arcyksiążęca Wysokość, Pierworodny Syn Cesarza Jakoba, Arcyksiążę Teutończyków, Książę Zielnyboru, Ostatni Bastion Teutonizmu, Władca i Strażnik Enderasji, Pan Ostatniej Teutońskiej Enklawy: Wojciech Bombina!
Wysoko, tuż pod sklepieniem pojawili się aniołowie, którzy wyszeptali - Pan Ostatniej Teutońskiej Enklawy i Jedyna Nadzieja Teutonii: Wojciech Bombina. Niestety, światło było przygaszone, więc nie sposób było ocenić, czy nie pierwszy już raz w życiorysie Arcyksięcia pojawili się aniołowe, czy też tym razem była to tylko misterna mistyfikacja.
Służący znikli w ciemności, aniołowie rozmyli się w mgle, a kręgu światła pojawił się Wojciech Bombina. Zapewne była to sztuczka sprawnego speca od oświetlenia ale wydawał się znacznie wyższy niż zazwyczaj. Choć nie podnosił głosu, wszyscy słyszeli go doskonale.
- Wybaczcie, że ograniczę Waszą tytulaturę do zaledwie dwóch słów, ale nie chcę przedłużać jak moja służba. Drodzy Goście! 22 lata temu powstała Teutonia, z która każdy z Was wiąże jakieś wspomnienia, a wielu obecnych uważało ją przynajmniej przez jakiś czas za swój dom. Niestety, pycha zawsze kroczy przed upadkiem, a przez ludzkie przywary niejednokrotnie znikały wielkie imperia. Godząc się by odpowiedzialność za losy Teutonii przejęli ludzie zbyt słabi, zbyt poszukujący poklasku i uznania oraz niestety zbyt podatni na wrogie wpływy sami przyczyniliśmy się do klęski. Symbolicznie Teutonia upadła równo 2 lata temu, gdy pomimo okrągłej, 20 rocznicy powstania, po raz pierwszy od lat nie odbyły się żadne obchody. – przerwał na chwilę, dla większej dramaturgii – Upadło tylko państwo, konstrukt prawny. Sama Teutonia pozostaje przecież w naszych sercach, a Nebulheim stanowi jej fizyczną namiastkę. Dzisiaj, na tym balu, zapomnijmy o tym, że państwo upadło. Radujmy się tym, że Teutonizm nadal trwa, od ponad 22 lat, bawmy się jak w czasach największej świetności Teutonii, za rządów mojego brata, Króla Łukasza Augusta! Bal uważam za otwarty! – podniósł nieco głos, po czym cicho dodał – Niech magia świetności Teutonii rozciąga się na tej sali, a miejscem rozmów o szarej rzeczywistości będzie biblioteka, położona na drugim końcu pałacu.
Reflektor zgasł, a gdy po krótszej chwili sala znowu została oświetlona, próżno było szukać Bombiny na jej środku. W miejscu gdzie wcześniej stał służba zbierała kwiaty, ale światło było zbyt słabe by móc z całą pewnością stwierdzić, że wyrosły spod stóp Bombiny. Równie dobrze mógł je tam ktoś podrzucić. Sam Bombina zaś stał już w otoczeniu gości przybyłych z Sarmacji i Edelweiss – Wybaczcie tę odrobinę patosu, przecież wszyscy tak naprawdę to lubimy – uśmiechnął się łobuzersko i wzniósł do góry kieliszek – Za Teutonię!
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- Fatima Popow-Chojnacka
- Posty: 82
- Rejestracja: 5 maja 2022, 18:18
- NIM:
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
– Za Teutonie!
Krzyknęła niemal radośnie w geście toastu, podnosząc kieliszek do góry i zaraz upijając łyk trunku. Następnie kontynuowała dalej rozmowy z gośćmi. Bal zaczął się na dobre. Ona sama zaś była już bardziej rozluźniona i w lepszym humorze. Gdy muzycy zaczęli grać bardziej skoczą muzykę , kobieta zaczęła wyraźnie kołysać się w rytm muzyki i po cichu podśpiewując.
– Czy znają Panowie jakieś zabawne teutońsko-dreamlandzkie przyśpiewki? Trzeba ruszyć towarzystwo, bo coś trochę ucichli, a zawsze potrafili rozkręcić imprezy!
Zaśmiała się głośno, wskazując na edelwajską delegację, która prawie że spała gdzieś w kącie.
Krzyknęła niemal radośnie w geście toastu, podnosząc kieliszek do góry i zaraz upijając łyk trunku. Następnie kontynuowała dalej rozmowy z gośćmi. Bal zaczął się na dobre. Ona sama zaś była już bardziej rozluźniona i w lepszym humorze. Gdy muzycy zaczęli grać bardziej skoczą muzykę , kobieta zaczęła wyraźnie kołysać się w rytm muzyki i po cichu podśpiewując.
– Czy znają Panowie jakieś zabawne teutońsko-dreamlandzkie przyśpiewki? Trzeba ruszyć towarzystwo, bo coś trochę ucichli, a zawsze potrafili rozkręcić imprezy!
Zaśmiała się głośno, wskazując na edelwajską delegację, która prawie że spała gdzieś w kącie.
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 616
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
- Wasza Książęca Wysokość, jest taka jedna teutońska piosenka. Co zabawne opowiada historię mojego odległego przodka, Enderasjańskiego Księcia Hergemona I, który niegdyś zakończył wojnę domową i zjednoczył Enderasję. To zabawne, ale do teraz Teutończycy śpiewają tę historię przy alkoholu.Fatima Popow-Chojnacka pisze: ↑25 lip 2025, 11:21 – Czy znają Panowie jakieś zabawne teutońsko-dreamlandzkie przyśpiewki? Trzeba ruszyć towarzystwo, bo coś trochę ucichli, a zawsze potrafili rozkręcić imprezy!
Wstał i czystym, donośnym głosem zaczął:
Gdy Nemezis zszedł – truciznę mu dał los,
A żonę przegnali, jak to bywa – w noc.
Kraj się trząsł od sporów, każdy rwie do sił,
Aż Wizardusz w zbroi z gór na wojnę szedł.
Po czym teatralnie szepnął - Teraz refren, jest prosty, możecie mi z nim pomóc.
Hej, lejcie wino, nie żałujcie szkła,
W Enderasji burza, lecz zabawa trwa!
Kiedy tron był pusty, każdy chciał go mieć,
Aż Hergemon wstał i rzekł: „To musi przejść!”
Teatralnym gestem skłonił się tak, jakby przyśpiewka dotyczyła jego, a nie dalekiego przodka i wrócił do śpiewu:
Wizardusz odważny, aż bogowie rzekli:
„Idź i walcz o sprawę, choćbyś poległ wszelki!”
Lecz w cieniu czekał lis – Hergemon we mgle,
Nie z mieczem, lecz z Pendory wdziękiem wiódł swą grę!
- Refren już znacie, prawda? - tym razem zachęcił i głośniej podjął śpiew, wznosząc kieliszek przy pierwszym wersie:
Hej, lejcie wino, nie żałujcie szkła,
W Enderasji burza, lecz zabawa trwa!
Kiedy tron był pusty, każdy chciał go mieć,
Aż Hergemon wstał i rzekł: „To musi przejść!”
Tym razem przy ostatnim wersie udał wstyd i podjął piosenkę:
Pendora go zwiodła, urok miała zły,
Wizardusz zapatrzył się – zgubił wszystkie sny.
Morale mu padło, szpiedzy wzięli ster,
A Hergemon z toastem rzekł: „To mój jest szczer!”
Po czym przechodząc do refrenu wniósł znowu pełen kieliszek do góry:
Hej, lejcie wino, nie żałujcie szkła,
W Enderasji burza, lecz zabawa trwa!
Kiedy tron był pusty, każdy chciał go mieć,
Aż Hergemon wstał i rzekł: „To musi przejść!”
Śmiejąc się przy ostatnim wersie refrenu wrócił do piosenki:
Bitwa była sroga, lecz chytry w niej górą,
Choć serce Wizardusza biło w rytmie chóru.
Hergemon wśród kobiet, sojusze jak taniec –
On nie walczył mieczem, lecz tańczył przy szklance!
Po czym wziął w rękę kieliszek wina, zamarkował taneczny piruet i podał go @Fatima Popow-Chojnacka. - To jeszcze nie koniec tej piosenki, ale... - uśmiechnął się ironicznie - ...jako artysta pozwolę sobie na chwilę odpoczynku.
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- Fatima Popow-Chojnacka
- Posty: 82
- Rejestracja: 5 maja 2022, 18:18
- NIM:
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
Przez całą przyśpiewkę kobieta wyraźnie dobrze się bawiła. Nie znała słów więc jedynie klaskała i kołysała się w rytm piosenki, wsłuchując się w tekst. Cała sala od razu została ożywiona i tłum głośno się śmiał z występu Arcyksięcia. Gdy ten skończył trochę było czuć zawód. Jednak ktoś tam w kącie będąc już pod wpływem wysokoprocentowych trunków próbował kontynuować przyśpiewkę ale bezskutecznie.
– Wspaniałe! Urodzony artysta!
Zaśmiała się, bijąc przy tym mężczyźnie brawo.
– A może ktoś teraz z Edelweiss? Czy wolicie spać? (@Heinz-Werner Grüner @Femme Mystere).
Krzyknęła żartobliwie w stronę dobrze znanych jej osób.
– Wspaniałe! Urodzony artysta!
Zaśmiała się, bijąc przy tym mężczyźnie brawo.
– A może ktoś teraz z Edelweiss? Czy wolicie spać? (@Heinz-Werner Grüner @Femme Mystere).
Krzyknęła żartobliwie w stronę dobrze znanych jej osób.
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 616
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
Służba wniosła na salę tort, będący prawdziwym arcydziełem cukiernictwa. Kelnerka kroiła powoli tort, podając talerzyki Bombinie, który podawał je znamienitym gościom, jednocześnie opowiadając historię:
22 lata temu, 29 lipca 2003 roku, mój v-ojciec, Cesarz Jakob założył (uwaga!) Cesarstwo Sardamacji. Tak się ten twór nazywał na początku, nikt chyba nie domyśli się skąd inspiracja na nazwę. Jednak już we wrześniu zmieniono nazwę na wszystkim znaną Teutonię.
Jak to bywało w mikronacjach, Cesarstwo było raz bardziej aktywne, a raz mniej. Przygoda z niepodległością nie trwa długo, a w sierpniu 2004 roku dochodzi do inkorporacji Teutonii. Staje się prowincją sarmacką, jako Marchia Teutońska.
Teutonia odradza się, bijąc rekordy swojej aktywności (zresztą jest jedną z najaktywniejszych prowincji). Maj 2006 roku, to oczywiście Teutoński Maj, w następstwie którego Teutonia dzieli się na Marchię (zostającą nadal w Sarmacji) i niepodległe Królestwo Nowej Teutonii. Podział oczywiście nie służy Teutonii.
W czerwcu 2009 roku dochodzi do zjednoczenia, jako Królestwa podległego Księciu Sarmacji. Kolejne lata to okresy lepsze i gorsze. 2020 rok to rekordowa aktywność Teutonii, zwiększenie jej praw w Sarmacji, a potem wydarzenia Błękitnego Października (nie wnikajmy dzisiaj kto zawinił).
Teutonia ponownie odzyskuje niepodległość, zmienia nazwę na Cesarstwo, ale niestety staje się prywatnym projektem, którego gospodarze średnio zainteresowani są zdaniem Teutończyków, stawiając ponad to uznanie głów innych państw, w tym zaciekłych wrogów Teutonii (jak np. Helwetyk Romański).
O upadku i końcu państwowości obiecywałem na tej sali nie mówić, więc każdy może sobie tę historię opowiedzieć sam.
22 lata temu, 29 lipca 2003 roku, mój v-ojciec, Cesarz Jakob założył (uwaga!) Cesarstwo Sardamacji. Tak się ten twór nazywał na początku, nikt chyba nie domyśli się skąd inspiracja na nazwę. Jednak już we wrześniu zmieniono nazwę na wszystkim znaną Teutonię.
Jak to bywało w mikronacjach, Cesarstwo było raz bardziej aktywne, a raz mniej. Przygoda z niepodległością nie trwa długo, a w sierpniu 2004 roku dochodzi do inkorporacji Teutonii. Staje się prowincją sarmacką, jako Marchia Teutońska.
Teutonia odradza się, bijąc rekordy swojej aktywności (zresztą jest jedną z najaktywniejszych prowincji). Maj 2006 roku, to oczywiście Teutoński Maj, w następstwie którego Teutonia dzieli się na Marchię (zostającą nadal w Sarmacji) i niepodległe Królestwo Nowej Teutonii. Podział oczywiście nie służy Teutonii.
W czerwcu 2009 roku dochodzi do zjednoczenia, jako Królestwa podległego Księciu Sarmacji. Kolejne lata to okresy lepsze i gorsze. 2020 rok to rekordowa aktywność Teutonii, zwiększenie jej praw w Sarmacji, a potem wydarzenia Błękitnego Października (nie wnikajmy dzisiaj kto zawinił).
Teutonia ponownie odzyskuje niepodległość, zmienia nazwę na Cesarstwo, ale niestety staje się prywatnym projektem, którego gospodarze średnio zainteresowani są zdaniem Teutończyków, stawiając ponad to uznanie głów innych państw, w tym zaciekłych wrogów Teutonii (jak np. Helwetyk Romański).
O upadku i końcu państwowości obiecywałem na tej sali nie mówić, więc każdy może sobie tę historię opowiedzieć sam.
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- Femme Mystere
- Posty: 36
- Rejestracja: 30 sie 2019, 12:57
- NIM: 413728
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
Frau Augentrost obserwowała z ukosa, jak Oberhaupt z zadowoleniem pochłaniał swój kawałek tortu, oblizując się po każdym kęsie. Pozostali członkowie Edelweiss również wydawali się zadowoleni, choć nie tak entuzjastyczni jak ich przywódca. W kącie pokoju kot, który dostał jej porcję, zaczął dziwnie się zachowywać — najpierw miauczał przeciągle, potem zaczął kręcić się w kółko, aż w końcu zasnął z łapami w powietrzu.
„A jednak coś w tym było,” pomyślała Frau Augentrost, poprawiając okulary przeciwsłoneczne. Jej podejrzenia wobec dreamlandczyków nie były bezpodstawne. Gościnność w ich wydaniu często miała drugie dno — uśmiechy kryły sekrety, a słodycze… no cóż, mogły kryć coś znacznie bardziej wyrafinowanego.
— Czy wszystko w porządku, Frau Augentrost? — zapytał Oberhaupt, zauważając jej zamyślenie.
— Oczywiście, oczywiście — odparła z wymuszonym uśmiechem. — Po prostu przypomniałam sobie pewną historię z dzieciństwa. Związaną z tortem.
Oberhaupt zaśmiał się tubalnie, nieświadomy, że właśnie połknął ostatni kęs czegoś, co mogło być początkiem bardzo dziwnego popołudnia.
„A jednak coś w tym było,” pomyślała Frau Augentrost, poprawiając okulary przeciwsłoneczne. Jej podejrzenia wobec dreamlandczyków nie były bezpodstawne. Gościnność w ich wydaniu często miała drugie dno — uśmiechy kryły sekrety, a słodycze… no cóż, mogły kryć coś znacznie bardziej wyrafinowanego.
— Czy wszystko w porządku, Frau Augentrost? — zapytał Oberhaupt, zauważając jej zamyślenie.
— Oczywiście, oczywiście — odparła z wymuszonym uśmiechem. — Po prostu przypomniałam sobie pewną historię z dzieciństwa. Związaną z tortem.
Oberhaupt zaśmiał się tubalnie, nieświadomy, że właśnie połknął ostatni kęs czegoś, co mogło być początkiem bardzo dziwnego popołudnia.
Lieselotte Augentrost
- Pavel van der Gibson
- Posty: 44
- Rejestracja: 2 kwie 2024, 13:02
- NIM:
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
Ambasador Sarmacji odebrał kawałek tortu i wrócił na swoje miejsce przy stole. Spojrzał na talerz, na którym znalazł się akurat kawałek lwiej paszczy.
- Ten lew to już chyba od dawna nie ryczy. - Pomyślał, po czym uśmiechnął się delikatnie i zanurzył widelec w cieście. Tort był dobry.
- Ten lew to już chyba od dawna nie ryczy. - Pomyślał, po czym uśmiechnął się delikatnie i zanurzył widelec w cieście. Tort był dobry.
Ambasador Księstwa Sarmacji
Były Kanclerz Księstwa Sarmacji
Były Kanclerz Księstwa Sarmacji
- Fatima Popow-Chojnacka
- Posty: 82
- Rejestracja: 5 maja 2022, 18:18
- NIM:
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
Kobieta z uwagą słuchała słów Arcyksięcia, zajadając się przy tym tortem. Jednak było trochę ciężko. Tort był nie tylko pięknie wykonany, ale również dobrze wyglądał więc bardziej wróciła uwagę na słodkość. Dyskretnie poprosiła nawet o kolejny kawałek. Słodkości nigdy dość. Dziś może sobie na to pozwolić. Jutro będzie się martwić jak to wszystko spali. Wzięła jeszcze kieliszek tym razem szampana. W końcu pasował w tym momencie. Jednak postanowiła również powiedzieć parę słów do Arcyksięcia Bombiny i gości. Był to dobry moment.
– Pragnę w imieniu swoim oraz również mego Małżonka Jego Książęcej Mości Arkadiusza Maksymiliana, jak i wszystkich Sarmatów podziękować za zaproszenie oraz pogratulować tak zacnej organizacji tego ważnego wydarzenia. Cieszę się, że możemy dziś wspólnie świętować i to jeszcze w Dreamlandzie. Niech to będzie kolejna cegiełka do umocnienia naszej relacji. Życzę wszystkiego dobrego Teutonii oraz nam wszystkim!
I wniosła toast z delikatnym uśmiechem.
– Pragnę w imieniu swoim oraz również mego Małżonka Jego Książęcej Mości Arkadiusza Maksymiliana, jak i wszystkich Sarmatów podziękować za zaproszenie oraz pogratulować tak zacnej organizacji tego ważnego wydarzenia. Cieszę się, że możemy dziś wspólnie świętować i to jeszcze w Dreamlandzie. Niech to będzie kolejna cegiełka do umocnienia naszej relacji. Życzę wszystkiego dobrego Teutonii oraz nam wszystkim!
I wniosła toast z delikatnym uśmiechem.
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 616
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
Północ wybiła, jeśli jakaś księżniczka na sali ma magiczne szpileczki i sukienkę to lepiej, żeby pędziła już do swojej dyniowej karocy.
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- Heinz-Werner Grüner
- Posty: 911
- Rejestracja: 3 wrz 2020, 09:40
- NIM:
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
List gratulacyjny Oberhaupta Kotliny Edelweiss
do Narodu Teutońskiego z okazji 22. rocznicy istnienia państwa
do Narodu Teutońskiego z okazji 22. rocznicy istnienia państwa
Szanowni Obywatele Teutonii,
Drodzy Przyjaciele,
Herr Gastgeber
Z głębokim wzruszeniem zwracam się do Was w dniu tak wyjątkowym, jakim jest 22. rocznica istnienia Waszego państwa. Dwadzieścia dwa lata to czas, który pozwala nam spojrzeć wstecz z nostalgią, przypominając sobie chwile, gdy budowaliście dobrobyt, stabilność i teutońską dumę. Pamiętam jeszcze te dni, gdy nasze narody, ramię w ramię, kroczyły ku przyszłości pełnej nadziei i wielkich planów. My byliśmy jednak dopiero na początku swojej drogi, wy w chwili kryzysu.
Dzisiejsze wyzwania mogą wydawać się trudne, lecz wiem, że duch Teutonii pozostaje niezłomny. Z całej dobroci serca życzę Wam, abyście potrafili podnieść się z kolan, tak jak czyniliście to już nieraz w przeszłości. Historia Waszego narodu jest świadectwem siły, determinacji i niezachwianej wiary w lepsze jutro – i wierzę, że ta wiara poprowadzi Was ponownie ku rozkwitowi.
Niech kolejne lata przyniosą Wam odrodzenie, nowe możliwości i poczucie wspólnoty, które stanowi fundament każdego silnego państwa.
Na zakończenie muszę jednak dodać rzecz mniej wzniosłą, lecz jakże prawdziwą – być może na przyszłych uroczystościach powinienem ograniczyć liczbę spożywanych tortów. Dzisiejsze obchody, choć piękne, pozostawiły mnie bowiem z pewną niestrawnością, co, przyznam szczerze, nie przystoi.
Z wyrazami szacunku i przyjaźni,
Heinz-Werner Grüner
Oberhaupt Kotliny Edelweiss
Heinz-Werner Grüner
Oberhaupt Kotliny Edelweiss
Heinz-Werner Grüner
Oberhaupt Edelweiss
Oberhaupt Edelweiss
- Fatima Popow-Chojnacka
- Posty: 82
- Rejestracja: 5 maja 2022, 18:18
- NIM:
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
Bal powoli się kończył, goście również powoli się rozchodzili. Kobieta pożegnawszy się ze wszystkimi, skierowała się do swojego pokoju, aby odpocząć i udać się następnie w podróż powrotną do domu.
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 616
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
Bombina żegnał wszystkich wychodzących gości, wręczając im różne podarki typowe dla kultury teutońskiej. Niektórzy goście otrzymali szczególne podarunki, np. @Heinz-Werner Grüner Bombina sprezentował oryginalny model Silverhorna z lat 60, a @Fatima Popow-Chojnacka wysokiej klasy replikę nocnika cesarskiego stłuczonego przez diuka de Zaym.
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- Fatima Popow-Chojnacka
- Posty: 82
- Rejestracja: 5 maja 2022, 18:18
- NIM:
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
Bardzo dobrze dziękuję. Podarek zajmie gdzieś zaszczytne miejsce w Pałacu.
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 616
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
- Proszę tylko uważać, żeby się nie stukł! - zapodał suchara Bombina.Fatima Popow-Chojnacka pisze: ↑1 sie 2025, 00:36 Bardzo dobrze dziękuję. Podarek zajmie gdzieś zaszczytne miejsce w Pałacu.
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- Heinz-Werner Grüner
- Posty: 911
- Rejestracja: 3 wrz 2020, 09:40
- NIM:
- Kontakt:
Re: Sala balowa [Dzień balu]
Jest mi niezmiernie miło, że otrzymałem taki wspaniały okaz. Chciałbym tylko dopytać czy to "model" jako auto 1:1, całkowicie sprawne i jeżdżące, czy "model w skali", bo nie wiem czy rejestrować w naszym Departamencie Transportu czy wstawiać do Muzeum Narodowego.Wojciech Bombina pisze: ↑31 lip 2025, 20:41 Bombina żegnał wszystkich wychodzących gości, wręczając im różne podarki typowe dla kultury teutońskiej. Niektórzy goście otrzymali szczególne podarunki, np. @Heinz-Werner Grüner Bombina sprezentował oryginalny model Silverhorna z lat 60, a @Fatima Popow-Chojnacka wysokiej klasy replikę nocnika cesarskiego stłuczonego przez diuka de Zaym.
(pytanie z cyklu jak najbardziej serio
Wspaniały podarek, trafia w moje gusta idealnie!
Heinz-Werner Grüner
Oberhaupt Edelweiss
Oberhaupt Edelweiss
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


