[Ordyński] Mikronacja jako marka luksusowa

Tytuły prasowe ukazujące się w Królestwie Dreamlandu i Scholandii, a także interesujące lub frapujące wrzutki z całego świata.
Awatar użytkownika
Andrzej
król-senior
Posty: 2884
Rejestracja: 10 maja 2017, 16:19
NIM: 283468
Kontakt:

[Ordyński] Mikronacja jako marka luksusowa

Post autor: Andrzej »

Przedruk z Forum Republiki Bialeńskiej: źródło.

Autor: Andrzej Płatonowicz Ordyński
Mikronacja jako marka luksusowa
Obrazek
Od wzniosłości do śmieszności jest tylko jeden krok, lecz nie ma powrotu od śmieszności do wzniosłości. - Lion Feuchtwanger
Szanowni Państwo,

Mikroświat bijąc kolejne rekordy nieaktywności przyjąć musi prawdę o nieskuteczności marketingu naszych projektów. Nie potrafimy się promować, nie potrafimy zatrzymywać przy sobie tych, którzy przypadkowo do nas trafili i nie jesteśmy w stanie przez dłuższy czas utrzymać zainteresowania i motywacji tych, którzy postanowili dołączyć do zabawy. Przyczyny analizowano wielokrotnie i z różnych perspektyw. Zestawienie tych analiz byłoby bardzo wartościowe z punktu widzenia studiów nad mentalnością, ale w tym mini-wykładzie pozwolę sobie pominąć wymienianie dotychczas wskazywanych powodów zapaści.

Dziś rozważyć chciałbym, czy nasze projekty nie straciły dużo na zaprzestaniu traktowania ich w kategorii marki luksusowej. Gdy pojawiłem się w mikroświecie w 2010 r. ścieżka kariery w Sarmacji była dość czasochłonna – osiąganie kolejnych stanowisk i tytułów trwało sporo czasu, co sprzyjało budowaniu ich prestiżu. Również w innych mikronacjach, nawet niewielkich i nieszczególnie aktywnych, stanowiska, ani nawet obywatelstwa nie były rozdawane na życzenie zainteresowanego. Wyjątek stanowiły tzw. yoyonacje, ale nikt nie uznawał ich za pełnoprawne mikronacje – dziś takich oporów nie ma chociażby Instytut Statystyk Międzynarodowych, który dodaje wszystkich jak leci, symbolicznie zrównując państwa prezentujące jakiś poziom z tymi, które prezentują tylko krindż. Dawniej, by jakieś państwo zostało uznane za mikronację musiało ono spełniać pewne wymagania, co sprawiało, że samo słowo „mikronacja” brzmiało nieco bardziej dumnie niż obecnie.

W pewnym momencie większość państw wirtualnych postanowiła otworzyć bramy na oścież i wpuszczać wszystkich – obywatelstwo, tytuły i stanowiska stały się prawem, nie towarem. Znudzone makaki w błyskawicznym tempie mogły zostać prezydentem Bialenii lub kanclerzem Sarmacji, co często oznaczało dla nich przejście gry i przejście na przedwczesną emeryturę. Wysuwano logiczne z pozoru argumenty – środowisko mikronacyjne nie jest elitarne i tylko takie udaje; nie należy marnować potencjału młodych i ambitnych mikronautów, warto dawać im wysokie stanowiska, bo w innym wypadku się zniechęcą i odejdą; wygrają te państwa, które wykorzystają potencjał nowego pokolenia, zamiast zamykać się w gronie weteranów i arystokratów.

Argumenty te były logiczne tylko pozornie – „elitarność” i prestiż zawsze są kwestią umowną, wynikającą z właściwego kreowania swojego wizerunku. Gdy tytuły i urzędy, a nawet trony zaczęły być rozdawane bez zastanowienia, nawet jeśli wcześniej miały pewną wartość w oczach ludzi działających bardziej lub mniej aktywnie w mikroświecie, całkowicie ją straciły. Najczęściej bezpowrotnie, bo jak budować na nowo prestiż „produktu”, który przez kilka lat rozdawany był wszystkim chętnym?

Podobnie jak znaczenie utraciły wszelkie tytuły, dewaluacji uległo i samo pojęcie „mikronacji”. Od paru lat najstarsze, niegdyś posiadające prestiż państwa traktują jak równy równych twory, które 10 lat temu mogłyby liczyć jedynie na szyderstwa. Tym sposobem liczba królów, cesarzy i książąt (i to nie „seniorów”, lecz aktualnie panujących), często tworów dwu-, trzyosobowych, osiągnęła liczbę niebotyczną. Nie trzeba nawet posiadać swojego forum, by być królem mikronacji, wystarczy otrzymany w ramach unii dział. Nie trzeba też posiadać własnych obywateli.

Zastanówmy się nad ośmioma cechami (8P), jakie zgodnie z teorią marketingu powinny mieć marki luksusowe.

1. Performance (skuteczność), w skład którego wchodzi poziom produktu i poziom doświadczeń/emocji.

Przede wszystkim musimy ustalić, co jest naszym produktem. Nie chcemy wszak sprzedać komuś mikronacji na własność, lecz zachęcić go, by swoim czasem i zaangażowaniem zapłacił za określone – nazwijmy zbiorczo – tytuły. „Obywatel państwa X”, „Minister państwa X”, „Hrabia państwa X”. Jeżeli produkty te są tylko zwykłymi słowami, które można sobie wstawić w podpis, są mało atrakcyjne, i jak dowiodłem we wcześniejszym akapicie, każdy obecnie może zostać „królem państwa Y” – i to państwa uznanego międzynarodowo.
Jeżeli nasz tytuł hrabiowski znaczyć ma więcej od tytułu królewskiego sąsiedniej yoyonacji, musimy zadbać o odpowiedni poziom produktu i poziom doświadczeń. Przede wszystkim odpowiedni poziom estetyczny muszą posiadać systemy informatyczne naszego państwa. Po drugie, jeśli nasz tytuł wiązać się będzie ze starannie zaprojektowanym herbem szlacheckim, motywacja do jego uzyskania będzie większa. Jeśli do tego nasze hrabstwo będzie mogło zostać „instytucją” w systemie informatycznym – będzie to atrakcyjny „bajer”. W przypadku urzędów i stanowisk atrakcję stanowić mogą eleganckie druki urzędowe, czy ładnie zaprojektowany dział na forum.

2. Pedegree (rodowód, dziedzictwo)

Prestiż mikronacji budować można w oparciu o dziedzictwo. Ten element akurat był wykorzystywany całkiem nieźle (być może w nim tkwiła zaskakująco długa żywotność Dreamlandu), choć powierzchownie - niewiele mikronacji dbało o spisywanie swojej historii w sposób atrakcyjny i możliwy do wykorzystania w budowaniu wizerunku i tożsamości atrakcyjnej dla odbiorcy promocji i nowego mikronauty.

3. Paucity (ograniczenie dostępu)

Element dobrze wykorzystywany w dawnym mikroświecie, od pewnego czasu mocno zaniedbany. Brak ograniczeń dostępu do stanowisk i tytułów tłumaczony jest spadkiem liczby ludności w myśl hasła "wszystkie ręce na pokład". Wysuwający ten argument zapominają, że mikroświat w swoich początkach też startować musiał w niewielkiego pułapu demograficznego, a pomimo tego władcy Dreamlandu, Sarmacji i Scholandii potrafili stworzyć atrakcyjną dla obywateli drabinkę awansów społecznych.

4. Persona (osobowość marki)

Umiejętność budowy osobowości marki konkretnej mikronacji sprowadza się do umiejętnego przedstawienia jej narracyjnego klimatu przy użyciu odpowiednich technik graficznych i werbalnych.

5. Public figure (osoba publiczna) – ambasador marki.

W naszym kontekście różnie można rozumieć ten element - ja bym stawiał na odpowiednie wykorzystanie osoby przywódcy państwa, którego wizerunek powinien harmonijnie łączyć się z wizerunkiem państwa. Oczywiście jest to znacznie trudniejsze w przypadku państw demokratycznych w których głowy państwa często się zmieniają, a łatwiejsze w państwach, gdzie jeden monarcha panuje przez kilka lat.

6. Placement

Nasze "miejsce pośród nie-miejsc" to przede wszystkim strona internetowa oraz forum, które powinny mieć klimatycznych charakter i sprawiać, że przybysz zapragnie u nas zostać. To kolejny już punkt, którego nie zrealizuje się bez zdolnego i dyspozycyjnego informatyka oraz grafika - tak naprawdę bez nich nie ma sensu prowadzić jakiegokolwiek marketingu, bo wszystkie nasze działania skazane będą na niepowodzenie.

7. Public relations

Nasze relacje z innymi mikronacjami i być może z innymi projektami internetowymi. Nasza obecność na facebooku i w innych mediach społecznościowych. Kontakt z pojawiającymi się na naszych forach gośćmi. Relacje pomiędzy władzą i mieszkańcami. Wszyscy z którymi utrzymujemy kontakt powinni odnosić wrażenie, że jesteśmy poważnym projektem i warto z nami współpracować, a w najlepszym razie do nas dołączyć.

8. Pricing (pozycjonowanie cenowe)

W mikroświecie utarło się, że kont premium nie sprzedajemy i jest to generalnie słuszne założenie. Inna obowiązuje u nas waluta - jest nią czas i zaangażowanie. Awanse w hierarchii powinny wiązać się z określonym wkładem w rozwój państwa. Tytuły naukowe przyznawane w uznaniu ogólnych zasług, a nie na podstawie wartościowej dysertacji, tytuły szlacheckie nadawane za pisanie kilku postów w miesiącu i rozdawanie stanowisk "na zachętę" - to główne grzechy przeciwko tej zasadzie. Jeśli coś rozdaje się za darmo, nie warto tego kupować.

Czy wierzę w możliwość odbudowania luksusowego statusu marek niektórych mikronacji? Raczej nie. Od wzniosłości do śmieszności jest tylko jeden krok, lecz nie ma powrotu od śmieszności do wzniosłości.

Zakładając optymistycznie, że ktoś przeczyta ten mini-wykład, zapewne słusznie zarzuci mi, że to właśnie Republika Bialeńska popełniła masę grzechów przeciwko zasadom budowy luksusowej marki. Tak, potwierdzam. Rozdawaliśmy stanowiska (nawet prezydenckie) za darmo, wspieraliśmy nordackie yoyonacje, szafowaliśmy tytułami szlacheckimi aż przestały cokolwiek znaczyć, nie przeprowadzaliśmy żadnej selekcji i wyśmiewaliśmy mikronacje, które miały wyższe standardy. Co więcej, swoją polityką poniekąd zmusiliśmy inne mikronacje do pójścia w nasze ślady - w innym wypadku zostałyby przelicytowane. Nie oznacza to ani tego, że nie mam racji, ani tego, że nie powtórzyłbym tego, co zrobiliśmy. Po prostu teraz mogę na te zjawiska spojrzeć z innej perspektywy.

Zapewne jest to ostatni wykład przed bialenokalipsą, choć może coś jeszcze przyjdzie mi do głowy i zachce mi się podzielić swoimi przemyśleniami, zobaczymy.

Tradycyjnie zapraszam do dyskusji. Zaznaczam od razu, że ta prelekcja nie ma charakteru manifestu politycznego (więc nie jest to konserwatywny zwrot w moim światopoglądzie), a jedynie próba spojrzenia na stare kwestie z innej perspektywy.
Andreas Rex Emeritus
Awatar użytkownika
Maciej II
Gubernator Dreamlandu i Scholandii
Posty: 2989
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
NIM: 591374
Kontakt:

Re: [Ordyński] Mikronacja jako marka luksusowa

Post autor: Maciej II »

13 nagich królów seniorów pod prysznicem w Ekorre! Wielkie, twarde, pulsujące kutasy, które chcą być ssane! 13 nagich królów seniorów, którzy chcą być rżnięci! Królowie seniorzy pod prysznicami w Ekorre! Na kolanach chcą ssać senioralne kutasy! Ekorre naprawdę jest super! Gorące, twarde, królewskie kutasy pocierane mocno! 13 kolejnych królów seniorów na podwórku! Wielkie wybrzuszające się kutasy, zawsze tak twarde! Orgia w prysznicach w Ekorre! Duże twarde koguty pocierane i wsuwane w królewski tyłek! Jak rasowy baran, który chce się ruchać! Wielkie, twarde, pulsujące kutasy są ssane naprawdę głęboko! Królowie seniorzy są nawet rżnięci we śnie! Ekorre ... to jest zajebiste! Królowie Seniorzy kochają wielkie, twarde, pulsujące kutasy! Młody królu z Krakozji... mam cię na pokładzie mojego królewskiego jachtu! Twój odbyt... będę pieprzył! Weź tego wielkiego, twardego, 12-calowego kutasa głęboko w gardło! Ssij go w górę i w dół, w górę i w dół, w górę i w dół! Zanurzając go głęboko w twoim gardle! Chwytając za tył głowy i wbijając się głęboko w twoje gardło! Uderzenie w twoje usta wielkim kutasem! Ssij to! Ssij to! Ssij tą wielką twardą 12 calową parówę! Wjazd głęboko głęboko głęboko głęboko głęboko głęboko głęboko głęboko głęboko głęboko głęboko! Wciśnij tę wielką twardą 12 calową parówę głęboko! Wjedź tym wielkim twardym kutasem głęboko w siebie! Zdejmij swoje purpurowe szaty i Regalia Królewskie logo Dreamlandu! Rozłóż te pośladki szeroko - palcując swoją dupę! Wsuwanie dużego twardego 12-calowego kutasa głęboko w ciebie! Rozłóż szeroko nogi - podnieś wysoko swój tyłek...! Głęboko w tobie - ubijając twój dreamlandzki królewski tyłek! Ujeżdżając twój tyłek! Wielki twardy kutas ujeżdżający twoją dreamlandzką duszę! Głęboko w tobie - ubijając twój senioralny tyłek! Całuję twoje dzikie królewskie usta! Masakracja językiem ...! Usta się topią! Liż tego 12-calowego kutasa i pij go... każdą kroplę... gorący dreamlandzki króluu! Połknij każdą kroplę...! Chcę cię w moim królewskim łożu! Chcę cię, żeby moja suka cię karmiła i pieprzyła! Chcę cię zerżnąć tym 12-calowym kutasem! W twoim odbycie się zadomowić!
---

marszałek Maciej II zu Hergemon à de Ebruz - van der Pohl, r.s.

GABLOTA ODZNACZEŃ:
**Dreamlandzkie**
Order Korony Ebruzów - I Klasa
Krzyż Edwarda Artura z Brylantami

**Bialeńskie**
Order Bialeńskiej Gwiazdy Przyjaźni - Wielka Gwiazda
Medal Sił Zbrojnych - Złoty

**Rotryjskie**
Order Gołębicy i Oliwnej Gałązki - Kawaler

**Teutońskie**
Tytuł Obrońcy Teutonii
Awatar użytkownika
Andrzej P Ordynski
Posty: 392
Rejestracja: 9 gru 2010, 13:34
NIM: 479233
Kontakt:

Re: [Ordyński] Mikronacja jako marka luksusowa

Post autor: Andrzej P Ordynski »

O, król Maciuś się po półtora miesiąca obudził. Musicie częściej o mnie wspominać, żeby król-senior z największym kutasem był aktywny (bo szkoda byłoby marnować takiego kutasa na pasywność).
Pozdrawiam cieplutko.
prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński
Awatar użytkownika
Maciej II
Gubernator Dreamlandu i Scholandii
Posty: 2989
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
NIM: 591374
Kontakt:

Re: [Ordyński] Mikronacja jako marka luksusowa

Post autor: Maciej II »

Cieszę się, że się podobało.
---

marszałek Maciej II zu Hergemon à de Ebruz - van der Pohl, r.s.

GABLOTA ODZNACZEŃ:
**Dreamlandzkie**
Order Korony Ebruzów - I Klasa
Krzyż Edwarda Artura z Brylantami

**Bialeńskie**
Order Bialeńskiej Gwiazdy Przyjaźni - Wielka Gwiazda
Medal Sił Zbrojnych - Złoty

**Rotryjskie**
Order Gołębicy i Oliwnej Gałązki - Kawaler

**Teutońskie**
Tytuł Obrońcy Teutonii
Awatar użytkownika
Andrzej P Ordynski
Posty: 392
Rejestracja: 9 gru 2010, 13:34
NIM: 479233
Kontakt:

Re: [Ordyński] Mikronacja jako marka luksusowa

Post autor: Andrzej P Ordynski »

Proszę wpadać częściej.
prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński
Awatar użytkownika
Aleksander
król-senior
Posty: 5759
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
NIM: 435954
Herb: a13
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: [Ordyński] Mikronacja jako marka luksusowa

Post autor: Aleksander »

Przeczytałem nie bez zainteresowania. Moja diagnoza jest jednak dużo prostsza. Otóż mirkonacje to odpowiednik spodni baggy. Był okres, gdy były modne, ale ich czas przeminął. Pokolenie noszące się na szeroko zestarzało się, Tede dobija 50 i lada chwila zacznie bawić wnuki, a następców na horyzoncie nie widać. To samo spotkało nas i dlatego gros mirkonautów to ludzie urodzeni w latach 80. i 90. poprzedniego stulecia. Pocieszyć się możemy, że moda ma to do siebie, że powraca. Może i nasze autystyczne poletko wróci kiedyś do łask, tak jak współcześnie jest moda na fryzury a la Edward Windsor.
(-) Alexander, r.s.
Awatar użytkownika
Andrzej P Ordynski
Posty: 392
Rejestracja: 9 gru 2010, 13:34
NIM: 479233
Kontakt:

Re: [Ordyński] Mikronacja jako marka luksusowa

Post autor: Andrzej P Ordynski »

Nie wiem, czy mamy na myśli takie same spodnie baggy, ale w ostatnich latach są ponownie dość popularne. ;)

Z powrotem mody na mikronacje będzie pewnie ciężej... W przypadku spodni możliwości jest mniej, ilość krojów nie jest nieograniczona, więc trendy muszą się co jakiś czas powtarzać. Sposobów na internetową prokrastynację można sobie wyobrazić więcej.
Chyba że powróciłaby moda na fora dyskusyjne, a tego bym nie wykluczał. Może w końcu jakaś część internautów znudzi się niekończącym się ściekiem beztreściowych postów i zacznie szukać czegoś ciekawszego. Bo czego by o starym internecie nie mówić (za sensowną uważam propozycję, by za cezurę końcową starego internetu uznać prześcignięcie naszej klasy przez facebook pod względem popularności, był bardziej nastawiony na merytorykę.
prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński
Awatar użytkownika
Aleksander
król-senior
Posty: 5759
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
NIM: 435954
Herb: a13
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: [Ordyński] Mikronacja jako marka luksusowa

Post autor: Aleksander »

Andrzej P Ordynski pisze: 3 cze 2023, 19:01Nie wiem, czy mamy na myśli takie same spodnie baggy, ale w ostatnich latach są ponownie dość popularne. ;)
Jako mężczyzna w wieku chrystusowym mam prawo nie być na bieżąco z obecnymi trendami. Gdy chodziłem do szkoły podstawowej to był szał. Najpopularniejszą marką były bodajże FUBU, co rozwijano złośliwie jako Frajer Ubrany Bardzo Ubogo ;-D
Przypomniał mi się odcinek South Parku o nostalgronkach. Jak się zdaje z tej samej przyczyny niektórzy kupują stare samochody, stare telefony, stare gramofony czy stare meble. Sam jestem zresztą posiadaczem czarnej jak smoła E30. Wraz z koleżanką-małżonką wsiadamy do niej od wielkiego dzwonu, przejechać się po Krakowie, względnie zabrać przychówek na jakąś wycieczkę. Ale z jakiegoś jednak powodu na co dzień poruszamy się samochodami wyprodukowanymi w tej dekadzie, a nie ponad czterdziestoletnim klasykiem. Po prostu jest to zupełnie inne doświadczenie, inny komfort, bezpieczeństwo i przyzwyczajenie do tego wszystkiego, co ma do zaoferowania nowy Mercedes, a czego nie oferuje klasyczne BMW.

Taką samą przyszłość widzę dla mirkonacji. Tak jak od czasu do czasu można się przejechać klasykiem, tak też od czasu do czasu można zajrzeć do Dreamlandu i cieszyć się erudycyjnym tekstem, jak ten, który sprowokował całą dyskusję. Ale skoro wraz z postępem technicznym zwiększyły się oczekiwania, to trudno czerpać codziennie radość z zajmowania się czymś, co jest po prostu przestarzałe. Cała przyjemność z prowadzenia klasycznego BMW wynika z tego, że robi się to rzadko. Gdybym miał nim jeździć codziennie, to zacząłbym się wkurzać na brak tego czy innego udogodnienia. To samo dotyczy mirkonacji.

Przejrzałem, bo czas nie pozwolił na obejrzenie w całości, film w podanym wyżej linku. Było nostalgicznie, przypomniały mi się czasy, gdy korzystanie z Internetu oznaczało, że mama nie poplotkuje sobie z ciotką przez telefon, ale też musiałem sobie szczerze odpowiedzieć na jedno pytanie. Czy chciałbym na co dzień korzystać z tego Internetu? Nie. Wydaje mi się, że podobnej odpowiedzi udzieli większość internautów.
(-) Alexander, r.s.
Awatar użytkownika
Andrzej
król-senior
Posty: 2884
Rejestracja: 10 maja 2017, 16:19
NIM: 283468
Kontakt:

Re: [Ordyński] Mikronacja jako marka luksusowa

Post autor: Andrzej »

Wirtualne państwa to po prostu hobby, które – jak słusznie zauważają przedmówcy – podlega tym samym prawom mody i trendów jak inne zainteresowania, z tym tylko zastrzeżeniem, że mikronacje właściwie od zarania były rozrywką niszową, i tylko wąskie grono autystyków spędziło w nich więcej niż rok, dwa lata. Uważamy, że nie ma w tym nic złego i nie ma potrzeby lamentować czy wieszczyć "upadków" mikronacji. Do stanu paliatywnego również mamy daleko. Dopóki wąskie grono autystyków ma zaskórniaki na utrzymanie serwerów i raz na ruski rok ktoś zmieni graficzkę rocznicową (jak w Leblandii), nie znikniemy z Internetu.

A propos utrzymania serwerów – jakiś czas temu porozumieliśmy się, na razie nieformalnie, z Szanownym Ambarasem @Алоиз Нишемангоҳ co do ewentualnej możliwości składania się w przyszłości na wspólny serwer dla Królestwa i Mandragoratu, przy zachowaniu osobnych domen, żeby przyciąć koszty.
Andreas Rex Emeritus
Awatar użytkownika
Fryderyk Orański-Nassau
Herold Koronny
Posty: 2772
Rejestracja: 30 sie 2016, 02:35
NIM: 132626
Herb: c08.gif
Lokalizacja: Księstwo Furlandii i Luindoru, Segali
Kontakt:

Re: [Ordyński] Mikronacja jako marka luksusowa

Post autor: Fryderyk Orański-Nassau »

Jako wyjątek od reguły, bo wszedłem w mirko jako gimbus 7 lat temu i jestem teraz młody koń (ale nie aż 12 calowy!) powiem swoją perspektywę. Jak tu przyszedłem to de facto byłem dzieckiem, którego nie było widać i nie było słychać, wiec dobrych rozegraniem można było udawać, że wcale gówniarzem nie jestem. A że jeszcze jak wspomniano to nie byle aspirowanie do grona męskich mężczyzn, ale elitarnych męskich mężczyzn to traktowałem to bardzo poważnie. Inne takie Panie Siaki, Szanowny Najwyższy Domokrążco Prezesie Papieżu Cesarzu Królestwa Siedmiu Mamutów Na Owłosionych Jajcach Kozła. I to mimo, że silne było wtedy KPD i nie mogłem pojąć jak taki Angus Kaufmann może tu wchodzić i pisać posty o tym jak to dupczył jakąś tam wywłoke i zgniótł jej w trakcie żółwika, którego wrzucił za kanape, bo sobie źle przetuptał. I wiecie co? Lata mijają, te gówno psoty, ustawy i tak dalej zapominam. A tą anegdotę pamiętam bardzo dobrze. Ostatecznie uważam, że taki kontrast i tak był fajny, coś się działo, a nie taka chujnia jak teraz.

Nie, żebym nie był też autorem tej chujni. Co ciekawe okres liceum dla mnie był tu w mirko raczej martwy. Wolałem iść z kolegami na piwo, niż pisać 10 000 post na KD (Pozdrawiam Daniela von Witta, tytułu już za 1 miejsce raczej nit mu nie zabierze już).
Ogólnie no wątpię, że będzie dobrze. Raczej trzymam się po prostu kurczowo nostalgii. Jakby co to tez się chętnie do serwera dołożę.
(-) Fryderyk Karol Albert książę Orański-Nassau OOIII ONZII
Hrabia Flores
"Pochlebiamy sobie patrząc na Sarmację, że zobaczcie; oni są prymitywni, a my wysublimowani. Ale wysublimowany autyzm nadal pozostaje autyzmem."JKM Aleksander, 2 października 2017 r.
"Może ten słynny dreamlandzki neoprymitywizm wcale nie jest taki zły?"
Helmut Pohl, 7 lutego 2019 r.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Czytelnia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości