[UCHWALONO] Uchwała w sprawie Traktatu o Unii Niepodległych Państw

Archiwum Parlamentu Królestwa i Zgromadzenia Ludowego.
Awatar użytkownika
Chamberlain
obywatel
Posty: 2189
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: [DEBATA do 11.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: Chamberlain »

Wasza Królewska Mość,
Wasze Królewskie Wysokości,
Wysoka Izbo,

w sensie formalnym, dotyczącym kształtu poszczególnych regulacji, nie bardzo jest o czym dyskutować, co potwierdzają słowa niesławnej pamięci Macieja II – traktat już został podpisany przez grupę wyalienowanych liderów, którzy konsultacje społeczne zostawili na koniec. A właściwie w ogóle nie zostawili, bo jak raczył to przypomnieć nam Maciej II, ta dyskusja "nie ma na celu przedstawiania nowych pomysłów co do traktatu, wszakże czas na to minął". Z innej wypowiedzi niesławnej pamięci Macieja II dowiadujemy się, że procedowany tu wniosek podpada pod ten przepis Statutu Parlamentu, który mówi o "projekcie pilnym lub niebudzącym wątpliwości”.

Ośmilę się zauważyć, że projekt jednak budzi wątpliwości.

Nie możemy zgłaszać zastrzeżeń do poszczególnych przepisów, więc podzielę się ogólnymi wrażenami na temat całego przedsięwzięcia.

Od razu jednak zaznaczę, że będę głosował przeciwko i deklaruję, że w przypadku przyjęcia tego traktatu, pozostanę na obecnym forum Królestwa, nie uznając jurydsykcji władz tworu związanego z Unią. Nie pozwolę się przenieść na siłę. Wspólnie z resztą jakoś się zorganizujemy, a pewnie będzie nas przynajmniej połowa z tu obecnych.

Z traktatu i dołączonych komentarzy wynika, że de facto i de iure przestajemy być państwem suwerennym: przechodzimy na inne forum, rezygnujemy z własnej waluty, przekazujemy politykę obronną i w dużej mierze również zagraniczną na poziom „Wspólnoty”, w której, jak można z powodzeniem zakładać, trójka postsarmacka może nas przegłosować w literalnie każdej sprawie, choć to akurat stosunkowo niewielki problem, przynajmniej tak długo, jak długo lista wyłącznych kompetencji Unii będzie ograniczona do stosunków zewnętrznych. Podejrzewam, że to się zmieni. W zamian otrzymujemy garść zapowiedzi na temat "świetlanej przyszłości" i efektu synergii (ale do tego trzeba paru innych elementów, o czym za moment).

Na tym etapie ryzyko skoku do pustego basenu jest zbyt duże. Sporą część wątpliwości ogólnej natury wyłożył JKW Alfred – powstający twór doprowadzi do wypłukania resztek tożsamości narodowej, na co wskazują dotychczasowe efekty pracy nad wspólnym serwisem, która znosi partykularne różnice. W tej chwili wszystko zmierza do odtworzenia nowej Sarmacji, tym razem z Teutonią w roli dawnej grodziskiej centrali. Pewne mechanizmy są uniwersalne i obawiam się, że skończmy po prostu jako politowania godny Hasseland.

Pozostałych parlamentarzystów namawiam do rozważenia następującego scenariusza: Unia, z Dreamlandem czy bez, i tak powstanie. Dajmy jej twórcom udowodnić, że zapowiedzi na temat "nowej ery", a przynajmniej nowych systemów informatycznych i witryn, mają jakąkolwiek wartość. Dołączmy, jeśli będzie warto dołączać. a projekt rzeczywiście wypali. W tej chwili chyba żaden z tu obecnych nie jest w stanie zagwarantować, że się stanie.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger
- - [Margrabia Inselburga]
Awatar użytkownika
Chamberlain
obywatel
Posty: 2189
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: [DEBATA do 11.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: Chamberlain »

Osobno i zupełnie poza konkuresem chciałbym przywołać argument natury psychologicznej, dla mnie akurat istotny, Poniekąd pozostaje on w związku z tym, w jaki sposób procedowany jest ten wniosek, a czego najwyraźniej nie uwzględniają inicjatorzy tej "debaty".

Z zaskoczeniem przyjmuję do wiadomości, że w wymiarze instytucjonalnym powstający twór próbuje naśladować dysfunkcjonalną Unię Europejską. O ile realnym spoiwem UE, przy wszystkich znanych jej słabościach instytucjonalnych, jest mechanizm redystrybucji ogromnych środków finansowych, tutaj takiego spoiwa brakuje. Pieniądz nie ma w mikroswiecie znaczenia, zostają relacje międzyludzkie. Z bardzo małymi wyjątkami natury towarzysko-alkoholowej z mieszkańcami Baridasu czy Sclavinii nie łączy nas absolutnie nic. Unia powinna być zwieńczenie pewnego procesu, a nie jego wymuszonym początkiem. Wiem, że jakieś powiązania z Teutonią mają Torkan Ingawaar, nowy król ma rodzinę związaną, jak rozumiem, również z Teutonią, a były już król wesoło sobie plotkuje z Joanną Izabelą, ale to trochę za mało na unię, choć w sam raz na zbijanie piątek na discordzie. Ja nie mam znajomych w Teutonii, Baridasie i Sclavinii. Nie chcę na siłę być przeprowadzany do nowego domu.

W innym wątku JKM Aleksander napisał, że koronę zawdzięwcza faktowi, że wybrał się na "wspólne picie wódki z trzynastym i dwunastą z Ebruzów", a nie miały znaczenia "jakieś jego szczególne zasługi". W porządku, rozumiem, że to słowa wypowiedziane pół żartem, choć niestety prawdopodobnie prawdziwe co do scenerii, w której zapadła decyzja o sukcesji, ale Panowie, ogarnijcie się, w kluczowych sprawach, a ta do nich niewątpliwie należy, nie chcę decyzji podejmowanych w tak nieciekawy, zakulisowy sposób, oparty na spotkaniach przy kielonku. Mam ochotę powiedzieć wam wszystkim: spierdalajcie.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger
- - [Margrabia Inselburga]
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1887
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
Herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: [DEBATA do 11.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: RIIF »

Lordzie Chamberlain. Przywołuje Was do porządku. Czy Wam się to podoba czy nie ale na tej sali, przy tym Marszałku, nie będzie tu miejsca na wulgaryzmy. W przypadku recydywy nie będę się obawiał sięgnąć do przysługujących mi uprawnień.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD, KCO
Awatar użytkownika
Maciej Hergemon
przewodniczący obrad Parlamentu
Posty: 3250
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
NIM: 591374
Kontakt:

Re: [DEBATA do 11.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: Maciej Hergemon »

Ponieważ jedyną merytoryczną odpowiedzią na ten, że tak to ujmę, podrzędny wyrób pastopodobny trzeciej kategorii, byłoby złożenie zawiadomienia z Art. 22 KK, które przy ciężarze teczki jaką mam już teraz, zagwarantowałoby dłuższą przerwę kol. Chamberlaina od dreamlandzkiego forum, nie tyle za sprawą przejścia na forum unijne, co przez karę banicji, a jako mały bonus sprawą obryzgane zostałyby osoby dumnie mieniące się moimi wrogami, pozwolę sobie więc zarzucić odpowiedzią niemerytoryczną:
TL;DR Nastąpił incydent kałowy. Zapraszam do sklepu po nowe koszulki.
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1887
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
Herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: [DEBATA do 11.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: RIIF »

Wasza Królewska Wysokość. Ostatnie ostrzeżenie.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD, KCO
Awatar użytkownika
Torkan Ingawaar
obywatel
Posty: 1685
Rejestracja: 1 gru 2014, 19:01
NIM: 156339
Lokalizacja: Sangajokk
Kontakt:

Re: [DEBATA do 11.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: Torkan Ingawaar »

Przede wszystkim, nie podoba mi się forma przedstawionego traktatu. Z jednej strony, mnóstwo niedopowiedzeń i znaków zapytania, z drugiej, niektóre punkty, zwłaszcza w art. 3., sprawiają wrażenie niewiele wnoszącego pustosłowia. Oczywiście, zgadzam się z JKW Maciejem, że traktat to nie regulamin pływalni i musi być sformułowany na pewnym poziomie uogólnienia, aby kwestie fundamentalne nie zaginęły w gąszczu szczegółowych regulacji. Życzyłbym sobie jednak, żeby nasza współpraca z zagranicznymi partnerami opierała się na pewniejszych i mniej niejednoznacznych podstawach. Potencjalnie niebezpieczny i konfliktogenny brak jakichkolwiek regulacji dot. wyjścia ze wspólnoty i wyjaśnienia, że jest to zabieg celowy, uważam za absurdalne. Jeśli traktat zostanie ratyfikowany, będzie to jedna z najbardziej palących spraw do umówienia z pozostałymi państwami stowarzyszonymi i zawarcia w znowelizowanym tekście umowy. Kwestię absolutnego kuriozum w postaci odsyłania do nieistniejącego załącznika pozwolę sobie przemilczeć.
c) wzmacnianie spójności gospodarczej i społecznej,
Czym jest spójność społeczna i w jaki sposób państwa członkowskie będą dążyć do jej wzmacniania?
e) zwiększenie spójności terytorialnej oraz solidarności między Krajami Stowarzyszonymi,
Na czym polega spójność terytorialna państwa i w jaki sposób będzie ona zwiększana?
j) wspólną politykę w dziedzinie edukacji, przyczyniającą się do osiągnięcia jej wysokiej jakości,
W jaki sposób państwa będą współpracować w dziedzinie edukacji w stopniu wykraczającym poza to, co zostało już zawarte w podpunkcie h)? Wspólna uczelnia? Jednolite zasady przyznawania stopni i tytułów naukowych?
l) współpracę w dziedzinie spraw wewnętrznych.
W jakim zakresie?

Chciałbym pochylić się na chwilę nad wspólnym sądownictwem. Jaki będzie obszar jurysdykcji poszczególnych państw stowarzyszonych? Krajowe działy na wspólnym forum? A co z systemem publikacji artykułów? Od czego będzie zależało, według jakiego prawa ścigany będzie czyn zabroniony popełniony na łamach prasy? Od miejsca systemowej rejestracji instytucji? Obywatelstwa autora? Czy też może obowiązywać tu będzie wspólne prawo unijne? Co w ogóle z prawem łaski, abolicją i amnestią?

Druga sprawa — jak wiele innych kluczowych regulacji nie zostało to wprost ujęte w trakcie, ale jak JKM i Rząd Królewski zapatrują się na kwestię uznawania wyroków? W przeciwieństwie do kol. Chamberlaina nie mam problemu z tym, aby sądził mnie Sclavińczyk czy Baridajczyk, o ile będzie to osoba bezstronna i kompetentna, ale zdecydowanie nie wyobrażam sobie, żeby Królestwo jako niepodległe państwo miało usuwać ze swojego terytorium kogokolwiek (a tym bardziej własnego obywatela) który skazany został za czyn zabroniony w Baridasie czy Teutonii. Podczas zamkniętych obrad pojawiały się również niepokojące zapowiedzi, że wbrew postanowieniom traktatu państwa stowarzyszone nie będą miały swobody w kształtowaniu własnego prawa karnego i będą w tym zakresie ograniczone jakimiś unijnymi ramami. Zarówno to jak i ewentualny przymus wykonywania zagranicznych wyroków to niczym nieuzasadniony zamach na suwerenność krajów stowarzyszonych i nie znajdzie to nigdy mojego poparcia. Jeśli takie rozwiązania leżą w intencji autorów traktatu (a takie wrażenie odnosiłem, uczestnicząc w niejawnych rozmowach), to w obecnej formie jest on dla mnie nie do zaakceptowania. Chciałbym, żeby król i rząd się jasno w tej kwestii wypowiedzieli.

Ostatnia uwaga co do samej treści traktatu dotyczy unii walutowej i współpracy gospodarczej. Podczas obrad na dyskordzie kilkukrotnie dawano do zrozumienia, że rzeczywiste kompetencje Komitetu Inżynieryjnego będą wykraczać daleko poza ustalenia traktatowe, a jego członkowie na czele z głównym twórcą systemu zastrzegają sobie prawo do całkowicie uznaniowego i niekonsultowanego z państwami stowarzyszonymi kształtowania polityki finansowej, w tym pełną i wyłączną decyzyjność w kwestii podaży pieniądza czy nawet unijnych podatków i opłat. Chciałbym się więc dowiedzieć, jaka będzie faktyczna, a nie deklarowana kontrola krajów stowarzyszonych nad wspólną gospodarką, a w jakiej mierze pozostaniemy zakładnikami prawnie nieuregulowanego dyktatu informatyków.

Jeśli chodzi o sam sposób prowadzenia negocjacji to podzielam w pełni zastrzeżenia co do jego niedostatecznej transparentności. Przyjmuję jednak wyjaśnienia, że przez wzgląd na naszych partnerów i ich relacje z Sarmacją było to podyktowane wyższą koniecznością. Tym niemniej uważam, że jeśli zdecydujemy się na akces do UNP, po miesiącu powinno zorganizowane zostać referendum (o ile mechanizm ten przywrócony zostanie do konstytucji) w którym cała wspólnota obywatelska bogatsza o doświadczenia z czterech tygodni współpracy, tym razem w sposób właściwy zdecyduje o dalszym uczestniczeniu Królestwa w proponowanym projekcie.

Na koniec chciałbym skorzystać z okazji i wyrazić swoją dezaprobatę w stosunku do niemerytorycznego stylu prowadzenia dyskusji przez JKW Macieja II zarówno w tym jak i w równoległych wątkach. Mam nadzieję, że w przypadku kolejnego wyskoku z incydentami kałowymi czy grożeniem oponentom banicją, straż marszałkowska wyprowadzi zdziczałego króla seniora z sali obrad.
(–) Torkan Ingawaar (ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ)
Obrazek
Awatar użytkownika
Maciej Hergemon
przewodniczący obrad Parlamentu
Posty: 3250
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
NIM: 591374
Kontakt:

Re: [DEBATA do 11.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: Maciej Hergemon »

Jak wskazuje traktat, są to jedyne sprawy, którymi może, a nie musi zajmować się Unia. Ciężko mi odpowiedzieć, jak to dokładnie będzie wyglądało, wbrew pozorom nie jestem wróżbitą, więc pytania o zakres tej współpracy pominę.

Spójność społeczna pojmowana w sensie "wskaźnika partycypacji", co w przypadku kraju wirtualnego no, nie muszę tłumaczyć.

Spójność terytorialną stanowi sieć wzajemnych powiązań wielu aspektów współczesnej przestrzeni życiowej (spójność gospodarcza, transportowa, ekologiczna, rozwojowa, społeczna i in.), wyrażająca się poprzez minimalizację występowania konfliktów przestrzennych oraz równoważenia różnic potencjałów rozwojowych pomiędzy regionami, a także negatywnych efektów procesów rozwojowych (wynikających tak z indywidualnych cech poszczególnych regionów jak i specyfiki rynków globalnych). Spójność terytorialna nie polega jednak na dążeniu do unifikacji i znoszeniu charakterystycznych cech regionów ale na ich wykorzystaniu w budowaniu sieci wzajemnych powiązań.

To pytanie należałoby zadać Andrzejowi Swarzewskiemu, nie mi.

Tak, krajowe działy na wspólnym forum. Od miejsca rejestracji firmy, która publikuje. "Wspólne" prawo unijne, egzekwowane przez Marszałka, w zasadzie będzie jedynie w Unijnym dziale forum.

Nie wiem, moim zdaniem nie powinno zostać utrzymane w obecnej formie, ale jak powyżej, to trochę pytanie młodego reżysera od Amerykańskiego Graffiti o Kylo Rena.

Jestem fanem nieuchronności, a nie długości kary. Kara, która nakładana by była tylko na jeden dział forum, nie miałaby żadnej skuteczności, dając nie tyle wolność i suwerenność, co przyzwolenie na robienie smrodu za granicą. Jest to swoisty balans do prawa, które gwarantuje Ci poruszanie się po wszystkich działach na forum bez oglądu na posiadane obywatelstwa, jako obywatelowi dowolnego kraju Unii.

A ile osób usunęliśmy z forum w przeciągu ostatnich 3 lat? Czemu niezawisły sąd miałby mieć humor na zabijanie? Dlatego istotne jest stworzenie wspólnego dla wszystkich katalogu kar i wspólnych zasad prowadzenia postępowania. Myślę, że stworzy to atmosferę pewnej równowagi sił, nikt nie będzie chciał mieć zbanowanych obywateli za czyny "za granicą", więc będzie dążył do liberalizacji kar dla tychże.

To najwyżej Dreamland nie wejdzie, jeez, to wbrew pozorom, nie jest więzienie dla Królestwa, jak niektórzy starają się tutaj bardzo udowodnić, tylko ekskluzywny klub do którego dostaliśmy wejściówkę "za darmo". Nikt Wam nie zabrania odmrażania sobie dalej dupy na ulicy.
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1887
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
Herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: [DEBATA do 11.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: RIIF »

Wasza Królewska Mość,
Wysoka Izbo,

debata ta jest jedną z najgorętszych przed jakimi ta Izba stanęła. Budzi ona, z uwagi na swój przedmiot, słuszne uwagi, obawy, i nadzieje. Emocje są nieodzowne, ale możemy porozumiewać się cywilizowanie. I mimo drobnych potknięć jestem zbudowany postawą jaką Szanowni Lordowie wykazują i ich zaangażowaniem. Ad meritum jednak.

KWESTIA SPOSOBU NEGOCJACJI I SPOSÓB PRZEDSTAWIENIA TRAKTATU

Nie da się ukryć, że dla części z Waszmościów sposób w jaki Rząd i Król (już Senior) Maciej II negocjowali Traktat i ostatecznie go nam przedstawili, jest nie do zaakceptowania. Pozwolę sobie jednak wypowiedzieć się z pozycji wieloletniego MSZ różnorakich wirtualnych krajów i w ogóle praktyka dyplomacji w ujęciu unijnym. Nie można absolutnie pomijać kwestii jak wiele istnieje powiązań, tak towarzyskich, jak i politycznych, między uczestnikami wirtualnej gry. Mając to na uwadze, jak również fakt, że efektywne działania dyplomatyczne to takie, które odbywają się w cieniu, ciszy i spokoju, trudno mi mieć pretensje do Negocjatorów za taki, nie inny tryb działania. Zrobiłbym dokładnie tak samo. Zresztą nie raz tak czyniłem. Kluczowy nie jest bowiem proces, a sposób przedstawienia jego efektów i tu owszem, zabrakło trochę wyczucia. Wierzę jednak, że nie tyle ze złej woli, co raczej z uwagi na zwyczajowe uśpienie społeczeństwa, i raczej nikłą do tego momentu aktywność. Zauważcie jak wielu z Was uaktywnił sam fakt przedłożenia tego projektu. Premier Miś był i jest nadal wybranym przez Parlament przedstawicielem, któremu powierzyliśmy prowadzenie polityki - wymaga to odrobiny naszego zaufania, mimo że nie zawsze musimy się z nim zgadzać.

KWESTIA SZCZEGÓŁOWOŚCI ZAWARTYCH W TRAKTACIE REGULACJI

Odrębną kwestią, która budzi Wasz niepokój, mój także, jest stopień szczegółowości traktatowych regulacji. Z jednej strony przyjęty poziom ogólności jest zrozumiały, z drugiej wymaga jednak całej masy zapewnień co do przyszłych opcji, jakie te nieścisłości otwierają. Osobiście widzę tu pole do kształtowania się Unii z biegiem czasu, co biorąc pod uwagę jakie kraje się w nią angażują, jest działaniem pożądanym. Czas pokaże i czas ułoży. Nigdzie w traktacie nie ma mowy o podejmowaniu jakichkolwiek kwestii unijnych (traktatowych) w drodze głosowań większością. Jest dla mnie oczywiste, że w krótkim czasie po ustanowieniu Unii część regulacji będzie doprecyzowana i będzie to się działo w drodze załączników, lub nowych traktatów. Jeśli nie będziemy chcieli to ich nie przyjmiemy. Nie ma tu żadnego zagrożenia w tym zakresie.

KWESTIA SUWERENNOŚCI I "UTRATY DOTYCHCZASOWEGO DOROBKU"

Ten aspekt uważam za kompletnie wydumany. Atrofia dorobku Królestwa postępuje od wielu już lat. Związane jest to nie tylko z demograficzną zapaścią jaka jest naszym udziałem, ale też brak rozwoju systemowego/informatycznego. Dzisiejszy Dreamland to... forum, i to co pamiętamy i mamy zarchiwizowane na serwerze. Wiemy już, że serwer ten zostanie utrzymany, nic więc nie zginie. Zaś forum? Forum to jedynie miejsce naszej aktywności - nie jest utratą aktywności przejście na nowy system, dedykowany, w ramach wspólnej infrastruktury. Jestem również przekonany, że część, najistotniejszych, treści z tego forum można łatwo przekonwertować i zamieścić w bazie forum nowego. Próbowaliśmy to robić już za czasów mego panowania. Nie ma więc tu żadnych obaw.

KWESTIA MOŻLIWOŚCI WYJŚCIA Z UNII

Traktat konstytuujący Unię faktycznie nie zawiera żadnej regulacji związanej z Unii opuszczeniem. Nie znajduję tego jednak problemem, bowiem... jest to właśnie Traktat. Umowa międzynarodowa suwerennych państw, które decydują się w imię rozwiązania pewnych problemów (system/demografia/sądownictwo/polityka zagraniczna) współdziałać. Kraje te zachowują suwerenność i niepodległość w aspektach nieuregulowanych traktatem, a zawarta w nim zasada pomocniczości ogranicza kompetencje Unii tylko do tych, z którymi państwo członkowskie sobie nie radzi. Skoro zatem mamy po prostu związek niepodległych państw to w każdej chwili jedno z nich może wypowiedzieć traktat na uniwersalnych dla języka dyplomacji zasadach. To działanie w żaden sposób nie jest niczym ograniczone. To jak to będzie postrzegane to inna kwestia.

Gdyby Unia oznaczała rezygnację z państw narodowych i konstytuowała by nowy całkiem byt państwowy, nie określając faktycznie opcji "secesji" to inna sprawa. Ten problem nas dziś jednak w żaden sposób nie dotyczy.

KWESTIA SZANSY DLA DREAMLANDU

I kwestia last, but not least - szansa przed jaką staje Dreamland jako Państwo. Życzeniowe myślenie wyrażone przez niektórych moich przedmówców, że Dreamland może poradzić sobie sam jest nieuprawnione. Jeśli by tak było, to dlaczego dziś jesteśmy w miejscu w jakim jesteśmy. Mamy poważne niedobory infrastrukturalne, permanentny stan klęski aktywnościowej (faktycznej, lub nawet formalnej), kompletnie nieistniejącą scenę polityczną, zapaść rynku medialnego, całkowity brak życia gospodarczego, itd. itd. Poza najważniejszymi władzami nie funkcjonuje praktycznie żaden aspekt państwowości w stopniu choćby minimalnym. I mimo tego niektórzy Lordowie widzą szansę, że nagle, mimo kilkuletniej postępującej atrofii, nagle magicznie to się zmieni.

Nie zmieni się. Nie ma szans się zmienić. Chyba, że pomożemy sobie w tej zmianie. Wejście do Unii to szansa, jaka nie nadarzy nam się szybko ponownie. Głos by poczekać i dołączyć później to głos o tyle zły, że pozbawiający nas jakiegokolwiek wpływu na kształtowanie Unii. Wchodząc dziś jesteśmy jednym z założycieli i mamy realny wpływ na to jak Unia będzie działać. Wchodząc później występujemy w roli petenta i przychodzimy na gotowe. Nikt nie będzie wówczas czekał i łaskawie się do nas dopasowywał. To trochę myślenie "sarmackie" - jesteśmy starożytnym Dreamlandem i nam się należy? Nie, nie należy się. Dziś nasza pozycja jest bardzo słaba, i nie ma już czasu by ukrywać ten fakt i udawać, że jest inaczej.

Wejście do Unii to szansa dla Dreamlandu jako całości. Zyskujemy nie tylko wsparcie systemowe i informatyczne (rzecz nie do przecenienia dla każdego, kto wie jak ważny to aspekt wirtualnej symulacji), zyskujemy interakcje i szanse na przepływ znacznych ilości osób, które angażując się szerzej niż w swoim kraju będą napędzały życie społeczne i polityczne całego ekosystemu Unii. W końcu zyskujemy także partnerów, ważnych, z którymi możemy myśleć już nie tyle o przetrwaniu, a o rozwoju i budowaniu nowych rzeczy. Świat przestaje się dzielić na Sarmację i resztę, a staje się faktycznie wielobiegunowy. To są aspekty, których nie można ignorować, a które dla nas wszystkich mogą okazać się gwiazdką z nieba, na którą Dreamland od lat czekał.

PODSUMOWUJĄC

Nie mówię, że Wasze obawy są nieuzasadnione. Sam je w części podzielam. Ale gotów jestem podjąć ryzyko, bo uważam, że w prostej analizie SWOT cechy pozytywne Unii przeważają te negatywne. Że szanse, które przed nami się rysują są większe niż zagrożenia. Stojąc w miejscu będziemy się cofać, łapiąc się na unijny pociąg podejmujemy może trudną decyzję, ale wierzę i jestem przekonany, że jedną z najlepszych, które moglibyśmy podjąć.

Dlatego apeluję do Was - dajmy sobie wszyscy szansę. We własnym sosie nic nie zrobimy. Zaufajmy temu co się dzieje i pozwólmy sobie na to ryzyko. Nie mamy dziś praktycznie wiele do stracenia, a zyski, które przed nami się jawią całkowicie ryzyko to uzasadniają. A jeśli się nie uda? Zawsze możemy wypowiedzieć traktat i wrócić do stanu obecnego.

Wierzę w Waszą mądrość i lata wirtualnych doświadczeń. Wierzę, że osobiste animozje odsuniecie na bok i decyzja podejmowana będzie w duchu tego co potrzebuje Dreamland, jako całość.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD, KCO
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1887
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
Herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: [DEBATA do 14.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: RIIF »

Wasza Królewska Mość z
Wysoka Izbo,

zgodnie z zapowiedzią i wolą Wysokiej Izby zdecydowałem o przedłużeniu niniejszej debaty. Termin zakończenia debaty ustalam na koniec dnia 14 listopada 2020 roku.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD, KCO
Awatar użytkownika
Baldwin
urzędnik dworski
Posty: 1858
Rejestracja: 17 maja 2018, 09:04
NIM: 318196
Kontakt:

Re: [DEBATA do 14.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: Baldwin »

Wysoka Izbo,
na wstępie pragnę złożyć spóźnione, ale i szczere gratulacje dla JKM Aleksandra z okazji objęcia tronu. Wyrażam nadzieję, że to panowanie przyniesie nam wszystkim wiele dobrego a państwu same korzyści.

Prywatnie muszę przyznać, że informacja o secesji tychże państw sprawiła mi lekki uśmiech na twarzy a że, jak się domyślam, dreamlandzkie koła rządowe w jakiś sposób, mniejszy lub większy przyczyniły się do tego stanu to pragnę powinszować zwłaszcza w tym miejscu Jego Królewskiej Wysokości, zakulisowe kontakty i trollowanie po sarmackim forum na marne pewno nie poszły. Sarmacja niewątpliwie straciła w ten sposób wielu zasłużonych i pracowitych obywateli i jak sądzę, jeszcze bardziej stoczy się w swojej mizerocie, nudności i mdłej aktywności. Sam pamiętam, jak kiedyś, za czasów mojego premierostwa bodajże to było, zgłosił się do mnie jeden z Teutończyków (nazwisko nieistotne) proponując udział w grze dyplomatycznej. Wtedy wydawało się, że odejście takich krain jak Teutonia czy Sclavinia z Sarmacji to scenariusz z gatunku political-fiction, dzisiaj doczekaliśmy się tego. Powodzenia na tej drodze!

Ta unia to oczywiście szansa, wielka szansa na wzajemne pobudzanie się do aktywności, koordynowanie inicjatyw kulturalnych, Z tego może być wiele frajdy. Mam jednak pewne wątpliwości co do tego stopnia integracji. Traktat ustanawia twór o nazwie "Unia Niepodległych Państw", w praktyce jednak mamy do czynienia z czymś na wzór Unii Europejskiej (?). Ktoś tu podawał za przykład Bastion Union, że to taki polska odpowiedź na tą platformę. No tylko, że ten projekt opiera sięz tego co wiem tylko i wyłącznie na wspólnym forum, zresztą mieliśmy już coś takiego w Polsce, była to unia Bialenii, Brodnii i UTN, rozsypała się dość. Cedujemy na rzecz nowego tworu m.in. kompetencje sądownicze, poważnie uszczuplając swoją suwerenność, cedujemy to na unijny trybunał, do którego będą mogli się pomieścić wszyscy aktywni obywatele Dreamlandu, taki wielki. Ma powstać zgromadzenie, w którym możemy być przegłosowywani przez resztę towarzystwa.

To jednak moim zdaniem powody mniejszego kalibru (dla mnie przynajmniej). To co mnie bardzo niepokoi to sposób, w jaki zostało to wszystko nam, deputowanym albo po prostu obywatelom państwa przedstawione. Po co my tu właściwie debatujemy? Przecież stoliczek już opracował traktat, podpisano już go. Dlaczego ta debata nie mogła się odbyć wcześniej w taki sposób, byśmy mogli mieć jakiś tam swój udział w jego opracowywaniu, przedstawianiu swoich uwag. Przecież z pewnością powstałby rozsądny kompromis i zadowalający wszystkie strony dokument, bo jak się domyślam, każda strona czuje korzyści wynikające z obecności na wspólnym forum i współpracy w dziedzinie rozwoju systemowego i z pewnością by się na to zgodziła. A tak zostaliśmy postawieni w sytuacji, gdzie każdorazowa uwaga czy ogólny sprzeciw zostaje zredukowany do tego, że jesteśmy dziadami, niepotrzebnie grymasimy lub zbyt mały jest nasz wkład w historię Dreamlandu, no tak, ta. Przecież to jest absolutnie precedensowy traktat z naszego punktu widzenia, państewka secesyjne przyzwyczaiły się już do życia na wspólnym forum, do okrojonej suwerenności, dla nas jest to kompletne novum. W toku naszej historii Dreamland zawsze funkcjonował samodzielnie i nie potrzebował się do nikogo przyklejać. Nie rozumiem, jak zatem można to sprowadzać, tutaj odnoszę się do tego, co napisał JKW Robert, o tym, że obecnie Dreamland to tylko forum, że przeciwnicy traktatu w istocie bronią tylko pewnej fasady, którą powinno się zrzucić. Nie było takiego czegoś w historii Dreamlandu.

W tym kraju trzyma mnie jeszcze tylko sentyment, do forum, które w porównaniu z tym unijnym daje się poznać jako wyjątkowo czytelne i old-schoolowe (na komputerze oczywiście), do ludzi, którzy stworzyli tu wyjątkowo egzotyczną, ale jakże ciekawą paczkę. Już sama zgoda na ratyfikację lub jej brak może zmniejszyć nasz stan liczbowy, w przypadki zgody, na nowe forum nie przejdą "zgredy", w przypadku niezgody wykorzystując okazję mogą wyfrunąć co niektórzy cool-kosmopolici. Sam skłaniam się raczej ku oddaniu głosu przeciwnego, z pewnością jednak będę jeszcze rozważał tą kwestię, biorąc pod uwagę wszystkie plusy i minusy przejścia Dreamlandu pod jurysdykcję Unii.
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1887
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
Herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: [DEBATA do 14.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: RIIF »

Stanisław Dmowski pisze: 11 lis 2020, 19:13 Wysoka Izbo,
Szanowny Lordzie.
Stanisław Dmowski pisze: 11 lis 2020, 19:13 Prywatnie muszę przyznać, że informacja o secesji tychże państw sprawiła mi lekki uśmiech na twarzy a że, jak się domyślam, dreamlandzkie koła rządowe w jakiś sposób, mniejszy lub większy przyczyniły się do tego stanu to pragnę powinszować zwłaszcza w tym miejscu Jego Królewskiej Wysokości, zakulisowe kontakty i trollowanie po sarmackim forum na marne pewno nie poszły.
Z całą pewnością nie można tu mówić o secesji. Secesja to wyodrębnienie się nowego organizmu państwowego z dotychczas istniejącego. Wszystkie trzy kraje istniały już wcześniej, szczególnie Baridas i Teutonia. Również Sclavinii trudno zarzucić brak pewnej dozy suwerenności. Bulwersują mnie też Wasze dalsze słowa o "państewkach secesjonistycznych". Apeluję byśmy ostrożniej dobierali słowa, i raczej unikali języka sarmackich imperialistów.
Stanisław Dmowski pisze: 11 lis 2020, 19:13Dlaczego ta debata nie mogła się odbyć wcześniej w taki sposób, byśmy mogli mieć jakiś tam swój udział w jego opracowywaniu, przedstawianiu swoich uwag.
Drogi Lordzie, nie brałem udziału w negocjacjach, nie brałem udziału w ustaleniach, a mimo to dość obszernie wyjaśniłem, chociażby w dzisiejszej wypowiedzi, powody, dla których to czego się tu domagacie nie mogło i nie powinno mieć miejsca. Kto, jak kto, ale Wy, Drogi Lordzie, doskonale rozumiecie na czym polega zakulisowa gra interesów. I doskonale wiecie, że pewne rzeczy muszą być negocjowane po cichu. Z powodów, o których mówiłem. Nie budujmy więc w naszym społeczeństwie fałszywego przekonania, że odbyło się tu procedowanie traktatu z jakąś wadą w tymże procesie. Można różnie oceniać to z kim negocjatorzy rozmawiali wewnętrznie w rozmowach zakulisowych, kogo pominęli, ale też trudno oczekiwać by byli do tego jednoznacznie zobligowani. Ja za to żalu do nich żadnego nie mam, bo m.in na tym polega ich rola, jako władz i przedstawicieli naszego społeczeństwa. Doskonale też Lord wie, że gdybyśmy zaczęli debatę przed tym to Sarmacja doskonale by o wszystkim wiedziała przed faktem. A to po prostu doprowadziłoby do zaorania projektu, nim by w ogóle miał szansę zaistnieć.
Stanisław Dmowski pisze: 11 lis 2020, 19:13 Nie rozumiem, jak zatem można to sprowadzać, tutaj odnoszę się do tego, co napisał JKW Robert, o tym, że obecnie Dreamland to tylko forum, że przeciwnicy traktatu w istocie bronią tylko pewnej fasady, którą powinno się zrzucić. Nie było takiego czegoś w historii Dreamlandu.
A czego dziś bronimy poza tymże forum? Tradycji? Nic jej nie grozi. Doświadczeniom? Im także nic. Dorobku prawnego i społecznego? Nie zagrożone. I tak dalej. Forum, jako najbardziej istotny i wyraźny przejaw suwerenności, w opinii niektórych jest zagrożony. Ja twierdzę, że nie jest. Szerzej wyjaśniłem to wcześniej.

Nie jest jednak niczym wątpliwym fakt, że być albo nie być w Unii to kwestia dalszego żywota naszego państwa. I nie bez kozery i z całym przekonaniem i mikronacyjnym doświadczeniem dwóch dekad, które za mną stoi, twierdzę, że jeśli ten pociąg odjedzie bez nas, to zakończy to byt Dreamlandu w ogóle. Nie dziś, nie jutro, ale w dość realnej perspektywie. Państwo skurczy się jeszcze bardziej, demografia zapadnie się jeszcze mocniej, nie będzie po co wchodzić na to forum - nie ważne jak czytelne by ono nie było.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD, KCO
Awatar użytkownika
Baldwin
urzędnik dworski
Posty: 1858
Rejestracja: 17 maja 2018, 09:04
NIM: 318196
Kontakt:

Re: [DEBATA do 14.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: Baldwin »

Wysoka Izbo,

gwoli ścisłości, pragnę tylko dopytać jeszcze, bo zapomniałem zawrzeć tego pytania w swoim przemówieniu, i co z kwestią Awary? :)
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1887
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
Herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: [DEBATA do 14.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: RIIF »

Stanisław Dmowski pisze: 11 lis 2020, 20:03 gwoli ścisłości, pragnę tylko dopytać jeszcze, bo zapomniałem zawrzeć tego pytania w swoim przemówieniu, i co z kwestią Awary? :)
Proszę doprecyzować pytanie. Nie wiem co i jak odpowiedzieć.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD, KCO
Awatar użytkownika
Alfred
inżynier królewski
Posty: 2603
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: [DEBATA do 14.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: Alfred »

Wysoka Izbo,

akty normatywne konstytuujące pewien organizm polityczny mogą być niedookreślone i może to być ich zaletą. Wymaga to jednak, by pole do ich dookreślenia było z góry przewidziane przez prawodawcę, a procedura stanowienia norm komplementarnych została określona. Wydaje mi się, że w przypadku traktatu będącego przedmiotem debaty nie zachodzi, niestety, jedno ani drugie. W szczególności chciałbym zauważyć, że nie odnalazłem w treści traktatu przypisanej któremukolwiek organowi kompetencji do stanowienia unijnego prawa pochodnego. Jeśli więc wszystkie kwestie niedookreślone mają być regulowane odrębnymi umowami, być może lepiej byłoby zawrzeć od razu kompleksowy traktat?

Moim zdaniem przedsięwzięcie to nie ma szans powodzenia bez solidnej podstawy normatywnej. Zauważmy, że zarówno wydarzenia, które doprowadziły do rozstania się Baridasu, Sclavinii i Teutonii z Sarmacją, jak i wcześniejsze zakończenie stowarzyszenia Bialenii z Sarmacją były przynajmniej częściowo spowodowane niedostatecznym uregulowaniem podstaw wzajemnej współpracy. Nie popadajmy w jakiś unijny exceptionalism, sądząc, że nam nic podobnego się nie przydarzy. Jeśli wszystko da się załatwić przyjaznym dialogiem, po co nam w ogóle jakiś traktat? Trzy spośród czterech państw unijnych już dzielą swoją infrastrukturę, a brak podstawy prawnej nie zdaje się im przeszkadzać.

Co do konkretnych uwag:
Spójność terytorialną stanowi sieć wzajemnych powiązań wielu aspektów współczesnej przestrzeni życiowej (spójność gospodarcza, transportowa, ekologiczna, rozwojowa, społeczna i in.), wyrażająca się poprzez minimalizację występowania konfliktów przestrzennych oraz równoważenia różnic potencjałów rozwojowych pomiędzy regionami, a także negatywnych efektów procesów rozwojowych (wynikających tak z indywidualnych cech poszczególnych regionów jak i specyfiki rynków globalnych). Spójność terytorialna nie polega jednak na dążeniu do unifikacji i znoszeniu charakterystycznych cech regionów ale na ich wykorzystaniu w budowaniu sieci wzajemnych powiązań.
Dobrze, a co to oznacza w kontekście mikronacji?
Jestem fanem nieuchronności, a nie długości kary. Kara, która nakładana by była tylko na jeden dział forum, nie miałaby żadnej skuteczności, dając nie tyle wolność i suwerenność, co przyzwolenie na robienie smrodu za granicą. Jest to swoisty balans do prawa, które gwarantuje Ci poruszanie się po wszystkich działach na forum bez oglądu na posiadane obywatelstwa, jako obywatelowi dowolnego kraju Unii.

A ile osób usunęliśmy z forum w przeciągu ostatnich 3 lat? Czemu niezawisły sąd miałby mieć humor na zabijanie? Dlatego istotne jest stworzenie wspólnego dla wszystkich katalogu kar i wspólnych zasad prowadzenia postępowania. Myślę, że stworzy to atmosferę pewnej równowagi sił, nikt nie będzie chciał mieć zbanowanych obywateli za czyny "za granicą", więc będzie dążył do liberalizacji kar dla tychże.
Nie jest to żaden balans, gdyż wszystkie państwa wirtualne pozwalają cudzoziemcom przeglądać swoje fora i wypowiadać się na nich. Z drugiej strony obowiązek zbanowania własnego obywatela na podstawie obcego prawa jest głęboką ingerencją w suwerenność państwową.
Artykuł 5.
1. Kompetencje wyłączne Wspólnoty Unijnej obejmują:
b) regularne siły zbrojne, właściwe i konieczne do realizacji zadań obrony wspólnej,
Czy na gruncie tego przepisu państwa stowarzyszone mogą utrzymywać siły zbrojne, które służą im do zadań innych niż obrona wspólna w ramach Unii?
Artykuł 6.
1. Wspólnota Unijna dysponuje jednolitymi ramami instytucjonalnymi, które zapewniają spójność i ciągłość działań podejmowanych dla osiągnięcia jej celów, przy poszanowaniu i rozwijaniu dorobku wspólnotowego.
Co to właściwie znaczy?
5. Każdy obywatel Unii ma prawo do swobodnego wypowiadania się i przeglądania forów publicznych Krajów Stowarzyszonych, z zastrzeżeniem ograniczeń i warunków przewidzianych w niniejszym Traktacie.
Zdaje się, że traktat nie ustanawia jednak żadnych ograniczeń i warunków?
Artykuł 8.
2. W skład Rady Ministrów wchodzą delegacje Krajów Stowarzyszonych. Rada Ministrów zbiera się co najmniej raz na trzy miesiące.
Czy delegacja powinna być, a przynajmniej może być wieloosobowa? Kto przewodniczy w Radzie?
Artykuł 10.
1. Trybunał Sprawiedliwości składa się z ośmiu sędziów.
3. Trybunał Sprawiedliwości obraduje na posiedzeniach plenarnych. Może jednak tworzyć tymczasowe izby złożone z losowo wybranych, dwóch lub czterech sędziów do rozstrzygania niektórych kategorii spraw, na warunkach przewidzianych w ustanowionym w tym celu regulaminie.
Kto uznał składy orzekające parzystej liczebności za dobry pomysł? Kto ustanawia regulamin Trybunału, czy ma to być dodatkowa umowa międzynarodowa, czy raczej akt któregoś organu Unii?
Artykuł 10.
5. Trybunał Sprawiedliwości orzeka na podstawie prawa lokalnego i, w odpowiednim przypadku, obowiązującego zwyczaju Kraju Stowarzyszonego. Do rozstrzygania niektórych kategorii spraw może orzekać na podstawie prawa unijnego, na warunkach przewidzianych w ustanowionym w tym celu regulaminie.
6. Trybunał Sprawiedliwości kontroluje legalność aktów Rady Ministrów oraz aktów Wspólnego Zgromadzenia zmierzających do wywarcia skutków prawnych wobec podmiotów trzecich.
7. Jeśli Trybunał Sprawiedliwości stwierdza, że Kraj Stowarzyszony uchybiło jednemu ze zobowiązań, które na nim ciążą na mocy niniejszego Traktatu, państwo to jest zobowiązane podjąć środki, które zapewnią wykonanie wyroku Trybunału Sprawiedliwości.
Jeśli traktat przewiduje sankcjonowanie państw członkowskich za naruszenie zobowiązań traktatowych, jak również kontrolę legalności działań organów Unii, to chyba powinien sam z siebie wskazywać prawo unijne jako podstawę orzekania?
Artykuł 11.
1. Sędziowie Trybunału Sprawiedliwości są wybierani spośród osób o niekwestionowanej niezależności i mających kwalifikacje wymagane do zajmowania stanowisk sądowych, są oni mianowani przez Wspólne Zgromadzenie na okres sześciu miesięcy. Co trzy miesiące następuje częściowa wymiana składu sędziowskiego. Ustępujący członkowie mogą być mianowani ponownie.
2. Jeśli członek Trybunału nie spełnia już warunków koniecznych do wykonywania swych funkcji lub dopuścił się poważnego uchybienia, Wspólne Zgromadzenie może go zdymisjonować na żądanie Trybunału.
Jaka część składu Trybunału ulega cyklicznej wymianie? W jaki sposób Trybunał wyraża żądanie usunięcia sędziego?
Artykuł 12.
1. Komitet agreguje realizację wszystkich przekazanych mu instrukcji i wniosków w sposób jawny i ogólnodostępny, w ramach jednego serwisu do którego dostęp posiada ogół obywateli Unii.
2. Priorytet realizacji instrukcji i wniosków zostaje uchwalony przez Komitet w sposób jawny i ogólnodostępny.

Artykuł 13.
4. W wykonywaniu swych obowiązków, poza procedurami zawartymi w Traktacie, nie zwracają się o instrukcje ani ich nie przyjmują od żadnego rządu lub jakiegokolwiek organu. Powstrzymują się od wszelkich czynności niezgodnych z charakterem ich funkcji. Każdy Kraj Stowarzyszony zobowiązuje się szanować tę zasadę i nie dążyć do wywierania wpływu na członków Komitetu przy wykonywaniu przez nich zadań.
Co oznacza dostęp obywateli Unii do serwisu agregującego instrukcje i wnioski? Czy każdy obywatel może przekazywać Komitetowi wnioski, a nawet instrukcje? Czy Komitet rzeczywiście jest zobowiązany do „realizacji wszystkich przekazanych mu instrukcji i wniosków”?
Artykuł 13.
1. Komitet Inżynieryjny składa się z członków, wybieranych ze względu na swoje ogólne kwalifikacje i których niezależność jest niekwestionowana.
5. Rządy Krajów Stowarzyszonych mianują członków Komitetu na czas nieokreślony.
To jak w końcu? Pierwszy ustęp nasuwa na myśl raczej wybór członków przez jakiś organ unijny, natomiast ustęp piąty wskazuje na bezpośrednie obsadzanie stanowisk przez państwa członkowskie. Czy nie przydałby się jakiś parytet narodowy?
6. Jeśli członek Komitetu nie spełnia już warunków koniecznych do wykonywania swych funkcji lub dopuścił się poważnego uchybienia, Trybunał Sprawiedliwości może go zdymisjonować, na wniosek Rady lub Komitetu. Niniejszy artykuł nie przesądza o możliwości tymczasowego odebrania członkowi powierzonych mu uprawnień, jeżeli wymaga tego interes członków Wspólnoty.
Kto może zarządzić tymczasowe odebranie uprawnień członkowi Komitetu?
Artykuł 13.
7. Członkowie komitetu, na czas swojej kadencji, posługują się wyłącznie przypisanymi im bezpośrednio dostępami administratorskimi, szczegółowe zasady bezpieczeństwa zostaną uchwalone w regulaminie wewnętrznym Komitetu.

Artykuł 14.
b) dysponuje wszystkimi hasłami dostępowymi, w tym hasłem głównym, udziela i odbiera dostęp do zasobów administracyjnych członkom Komitetu Inżynieryjnego,
Czym są „hasło główne” i „przypisane bezpośrednio dostępy administratorskie”?
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
salus rei publicae suprema lex esto!
Awatar użytkownika
Antoni Moskwicz
członek Rządu Królewskiego
Posty: 473
Rejestracja: 2 kwie 2019, 08:08
NIM: 812386
Lokalizacja: Førerstad, Prefektura Małej Furii
Kontakt:

Re: [DEBATA do 14.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: Antoni Moskwicz »

Alfred pisze: 12 lis 2020, 00:58 Z drugiej strony obowiązek zbanowania własnego obywatela na podstawie obcego prawa jest głęboką ingerencją w suwerenność państwową.
Na zasadzie, że kara z automatu obowiązuje wszędzie, jestem w stanie to zrozumieć. Natomiast istnieje ekstradycja z której użyciem może coś takiego się stać. Można by było wprowadzić do mikronacji takie pojęcie na potrzeby prawa karnego w skali międzynarodowej.
Czym są „hasło główne” i „przypisane bezpośrednio dostępy administratorskie”?
Jest to hasło tzw. założyciela konta, head administratora, głównego administratora - jak zwał tak zwał. W każdym razie z jego użyciem można zamknąć konto hostingowe i zarządzać pozostałymi kontami administratorskimi.
baron Antoni Moskwicz van der Pohl rodu Argentfører
Prefekt Małej Furii
Obrazek
Awatar użytkownika
Alfred
inżynier królewski
Posty: 2603
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: [DEBATA do 14.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: Alfred »

Antoni Moskwicz pisze: 12 lis 2020, 01:32 Jest to hasło tzw. założyciela konta, head administratora, głównego administratora - jak zwał tak zwał. W każdym razie z jego użyciem można zamknąć konto hostingowe i zarządzać pozostałymi kontami administratorskimi.
Nie wiem, jak funkcjonuje konkretny hosting, na którym stoi strona Unii. W hostingu, z którego korzysta Dreamland, było tak, że jest osobne hasło do panelu klienta (kwestii finansowych itd.) i do panelu administracyjnego (tworzenia subdomen, baz danych, kont FTP itd.). Hasło do tego drugiego było też hasłem do SSH. Prywatnie korzystam ostatnio z serwera VPS, tam jest jedno hasło do panelu klienta (kwestii finansowych, zarządzania serwerami), natomiast hasło roota do konkretnego serwera to już osobna rzecz.

W każdym razie, zmierzałem do tego, że te przepisy zostały chyba napisane w zbyt ścisłym powiązaniu ze sposobem działania konkretnego hostingodawcy. Pozostając w informatycznym kręgu, przydałby tu się jakiś decoupling.
Na zasadzie, że kara z automatu obowiązuje wszędzie, jestem w stanie to zrozumieć. Natomiast istnieje ekstradycja z której użyciem może coś takiego się stać. Można by było wprowadzić do mikronacji takie pojęcie na potrzeby prawa karnego w skali międzynarodowej.
Niewątpliwie da się stworzyć odpowiednie mechanizmy prawne, by zrealizować taką koncepcję. Pytanie, czy należy to uczynić. W świecie realnym normą jest zakaz ekstradycji własnych obywateli. Zresztą istnieje jakościowa różnica między realową ekstradycją a rozszerzoną terytorialnie skutecznością wyroków Trybunału Sprawiedliwości, o jakiej tu mowa. Bez ekstradycji państwo, którego prawo zostało przekroczone, w ogóle nie ma możliwości ukarania przestępcy. Świat wirtualny działa inaczej i nie ma przeszkód, by osoba zbanowana w jednym państwie działała nadal w drugim. Jednocześnie ponosi ona karę w miejscu popełnienia przestępstwa.

Nie potrafię zrozumieć, w imię jakiej racji państwo dreamlandzkie miałoby usuwać własnego obywatela ze swojego życia zbiorowego na podstawie obcego prawa. Jeśli w świecie realnym państwo konstytuują władza zwierzchnia, terytorium i obywatele, to tutaj pozostają tylko zwierzchność i obywatele. Nie do pomyślenia jest dla mnie, żeby miały nimi dysponować państwa trzecie. Nie wątpię też, że z czasem „najprostsze” okaże się wprowadzenie wspólnotowego kodeksu karnego i służby moderacyjno-oskarżycielskiej. W zestawieniu z innymi kompetencjami Unii, zredukuje to Dreamland właściwie do roli prowincji, wbrew jakimkolwiek traktatowym pozorom.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
salus rei publicae suprema lex esto!
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1887
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
Herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: [DEBATA do 14.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: RIIF »

Wasza Królewska Mość,
Wysoka Izbo,

odnoszę wrażenie, że dyskusja zawędrowała na pewien abstrakcyjny plan. Dyskutujemy w oderwaniu od konkretnych zapisów zawartych w traktacie - więc przyznam, zastanawiam się skąd biorą się niektóre przekonania. Wolałbym odnosić się do konkretów. Nawet jeśli podstawa jest mglista to skąd od razu przekonanie o ograniczeniu suwerenności (redukowaniu do prowincji) czy "przegłosowywaniu nas" - co wyczytałem w ostatnim czasie już drugi raz. O tym już mówiłem - jeśli kierunek obrany przez Unię nam przestanie odpowiadać, zawsze możemy wypowiedzieć traktat - nic nas przed tym nie powstrzymuje, również w samym traktacie.

Poza tym, art. 5 wyraźnie mówi o tym w jakich ramach porusza się Unia i czego mogą dotyczyć jej decyzje. Odnosić to należy jedynie do tego co jest w art. 3, i niczego innego. Mówi o tym art. 4 ust. 2, i art. 5 ust. 2, które konstytuują zasadę subsydiarności.

Przepisy dot. trybunały zaś wyraźnie mówią o działaniu na podstawie prawa lokalnego i z poszanowaniem zasad kraju członkowskiego. Nie ma nic o narzucaniu komukolwiek czegokolwiek. Na pewno nie będzie możliwości wydalania własnych obywateli - na to się nie zgodzę.

Niektórzy z Lordów podchodzą do traktatu jak pesymista - widzą, że szklanka jest do połowy pusta, nie pełna.

Powtórzę jeszcze raz zatem - dziś Dreamland nie ma alternatywy. Straty jakie poniesiemy w związku z odrzuceniem traktatu pogrzebią szanse Dreamlandu na jakikolwiek rozwój - stagnacja się pogłębi, a demografia wyraźnie podupadnie. Nikt z nas tego nie chce. Nie zyskujemy nic na tym, że nic nie robimy. Tylko wsiadając do tego pociągu zachowujemy i wzmacniamy swoją szansę na podniesienie się z trwającego już lata marazmu.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD, KCO
Awatar użytkownika
Alfred
inżynier królewski
Posty: 2603
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: [DEBATA do 14.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: Alfred »

Wasza Królewska Wysokość,
Wysoka Izbo,

jak wszyscy zauważyliśmy, treść traktatu jest wysoce niedookreślona. JKW Maciej II jest autorem traktatu, jak również był, zdaje się, głównym negocjatorem ze strony dreamlandzkiej w procesie przyjmowania jego tekstu. Uznaję zatem jego wyjaśnienia za miarodajne co do tego, jak zamierza się treść traktatu dookreślać. Mam oczywiście świadomość, że traktatowa regulacja Trybunału Sprawiedliwości UNP nie przesądza o rozszerzonej terytorialnie skuteczności jego wyroków. Niemniej jednak rzeczą dość istotną jest, czy pozostałe państwa stowarzyszone będą oczekiwały od nas zgody na wprowadzenie takiego rozwiązania.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
salus rei publicae suprema lex esto!
Awatar użytkownika
Chamberlain
obywatel
Posty: 2189
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: [DEBATA do 14.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: Chamberlain »

RIIF pisze: 12 lis 2020, 12:16 Nawet jeśli podstawa jest mglista to skąd od razu przekonanie o ograniczeniu suwerenności (redukowaniu do prowincji) czy "przegłosowywaniu nas" - co wyczytałem w ostatnim czasie już drugi raz.
Bo wynika to wprost z przepisów traktatu, gdzie przyjęto zasadę, że 1 kraj dysponuje 1 głosem, więc z dużą dozą prawdopodobieństwa można zakładać, że Dreamland może zostać przegłosowany przez trójkę postsarmacką w dowolnej sprawie. Co nie znaczy, że tak będzie i że zawsze będziemy na tym wychodzić źle, ale samego mechanizmu co do zasady zakwestionować się nie da.

Tyle że tu nie chodzi o głosowanie w takiej czy innej sprawie na forum organów unijnych, bo tak długo, jak długo decyzje zapadają w sposób jawny i przewidziany w negocjowalnym i dającym się zmodyfikować oraz wypowiedzieć traktacie, problemu nie ma. Problemem jest to, o czym obszernie rozpisał się Torkan Ingawaar, czyli nieformalny deep state informatyków (choć nie tylko), którego wpływ na pewne decyzje już na obecnym etapie wydaje się oczywisty. Ujawni się to pewnie choćby w odniesieniu do polityki prasowej i w ogóle contentu na stronie głównej: przychodzimy jako biedni petenci i konsumenci cudzych rozwiązań. Dzisiaj atmosfera jest miła, a postawa architektów koncyliacyjna, ale nie zawsze tak będzie.

Druga sprawa to wzajemna niekompatybilność kręgów kultury dyskusji, z których się wywodzimy: ciekaw jestem na przykład, czy strona główna Unii byłaby w stanie skonsumować dreamlandzką galerię penisów czy inne wynalzki tego rodzaju. Co za tym idzie - kwestia zarządzania forum i subforów. Jedna polityka moderacyjna i uniwersalne standardy czy lokalne getta z wolną amerykanką?
RIIF pisze: 12 lis 2020, 12:16 Powtórzę jeszcze raz zatem - dziś Dreamland nie ma alternatywy.
Alternatywą, jak zawsze, są sensowne władze z drapieżną wizją rozwoju, a tych nie mieliśmy od blisko 2 lat, oraz poważny lifitng informatyczny. Sensowne władze już mamy. Pytanie brzmi: na ile taki lifting jest możliwy poza Unią. Pytam o to równoległe w innym wątku, więc tutaj możemy tę kwestię pominąć.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger
- - [Margrabia Inselburga]
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1887
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
Herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: [DEBATA do 14.11.20] Traktat o Unii Niepodległych Państw

Post autor: RIIF »

Wysoka Izbo,

gdyby lifting informatyczny, jakikolwiek, choćby pozorny, był w Dreamlandzie możliwy, to przy moim dążeniu do niego już dawno by zaistniał. Nie stało się tak. Ergo nie jest możliwy. I udawanie, że teraz nagle możliwy się stał niczego nie zmieni. Przestańmy oszukiwać samych siebie, to podstawa do tego by zacząć faktycznie odbudowywać Dreamland.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD, KCO
Zablokowany

Wróć do „Archiwum Parlamentu Królestwa i Zgromadzenia Ludowego (2023)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości