Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
- Panevnick
- Posty: 841
- Rejestracja: 20 sie 2010, 20:15
- NIM: 300929
- Lokalizacja: Morland, Satrina
- Kontakt:
Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
Drodzy Surmalajczycy,
Przyszłość stawia przed nami trudne wyzwania. Pewne jest, że nie ostaną się cztery prowincje, a zmniejszenie ich liczby kwestią czasu. Pojawiają się też głosy na temat likwidacji prowincji. Odpowiedzią na takie zamiary może być łączenie prowincji.
Od kilku dni w Kongresie Ziemskim Księstwa Morlandu trwa debata co do przyszłości prowincji. Na wniosek Marszałka Kongresu forum zostało oddane także obywatelom Surmali, Weblandu i Zjednoczonego Księstwa.
Zapraszam zatem do aktywnego udziału w debacie, czy to w Kongresie czy to w tym miejscu. Ważne, aby wypowiedzieć się teraz i wziąć udział w procesie kształtowania modelu współpracy między prowincjami. Zachęcam gorąco!
(-) Paul markiz von Panevnick
Książę Surmali
Przyszłość stawia przed nami trudne wyzwania. Pewne jest, że nie ostaną się cztery prowincje, a zmniejszenie ich liczby kwestią czasu. Pojawiają się też głosy na temat likwidacji prowincji. Odpowiedzią na takie zamiary może być łączenie prowincji.
Od kilku dni w Kongresie Ziemskim Księstwa Morlandu trwa debata co do przyszłości prowincji. Na wniosek Marszałka Kongresu forum zostało oddane także obywatelom Surmali, Weblandu i Zjednoczonego Księstwa.
Zapraszam zatem do aktywnego udziału w debacie, czy to w Kongresie czy to w tym miejscu. Ważne, aby wypowiedzieć się teraz i wziąć udział w procesie kształtowania modelu współpracy między prowincjami. Zachęcam gorąco!
(-) Paul markiz von Panevnick
Książę Surmali
- Gregory de Corylus
- Posty: 181
- Rejestracja: 18 wrz 2010, 13:30
- Numer GG: 4944940
- NIM: 696920
- Lokalizacja: Surmala, Maribor
- Kontakt:
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
Jak widać nie wypowiada się nas tu zbyt wiele i to wydaje mi sie jest powód, aby zmniejszyć liczbę prowincji. Szczegółowo wypowiedziałem się juz w Kongresie. Ale nie zapominajmy tez o historii i tych prowincjach, które znikną mapy Dreamlandu, bo prędzej czy później to nastąpi...
Gregory hrabia de Corylus
- APRS
- król-senior
- Posty: 842
- Rejestracja: 19 sie 2010, 19:20
- Numer GG: 2587993
- NIM: 607400
- Lokalizacja: aktualnie: Sangajokk
- Kontakt:
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
Z pewnością nie zniknie pamięć. To nasze dziedzictwo i powód do dumy. Zupełnie tak jak to, że potrafimy się - jako Królestwo - dostosować do zmieniających się warunków, zwłaszcza w sytuacji, gdy zmieniają się one na gorsze. Przystosowani pożyją dłużej.
-
JKalicki
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
Jako, że mam lukę kilkumiesięczną, starałem się znaleźć jakąś wcześniejszą debatę (choćby w Izbie Poselskiej) gdzie temat byłby omówiony z wykorzystaniem jakichkolwiek LICZB. Niestety nie znalazłem. Czy była taka, czy też wszystkie debaty opierają się na indywidualnych ODCZUCIACH, a zwolenników zyskuje się poprzez zabiegi erystyki lub pozycji (tytuł szlachecki, pozycja w administracji, znajomości, etc.)?
- Panevnick
- Posty: 841
- Rejestracja: 20 sie 2010, 20:15
- NIM: 300929
- Lokalizacja: Morland, Satrina
- Kontakt:
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
Debata w Kongresie Ziemskim wskazuje następującą liczbę:
100% zabierających głos (czyt. wykazujących aktywność) obywateli poparło łączenie prowincji.
100% zabierających głos (czyt. wykazujących aktywność) obywateli poparło łączenie prowincji.
(-) Paul diuk von Panevnick
-
JKalicki
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
Nie bardzo rozumiem. To jest jakiś argument?
Być może nie wyraziłem swoich wątpliwości dosyć jasno. Nie chodzi mi o liczbę zwolenników lub przeciwników danego przedsięwzięcia, ale o liczby/wskaźniki/etc. na podstawie których dane osoby stały się zwolennikami, bądź przeciwnikami danej propozycji.
Być może nie wyraziłem swoich wątpliwości dosyć jasno. Nie chodzi mi o liczbę zwolenników lub przeciwników danego przedsięwzięcia, ale o liczby/wskaźniki/etc. na podstawie których dane osoby stały się zwolennikami, bądź przeciwnikami danej propozycji.
- Panevnick
- Posty: 841
- Rejestracja: 20 sie 2010, 20:15
- NIM: 300929
- Lokalizacja: Morland, Satrina
- Kontakt:
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
Nie bardzo rozumiem sens pytania o wskaźniki i liczby. Czy przejście z romantyzmu do pozytywizmu można mierzyć za pomocą wykresów i tabeli? Pewnie tak, ale nie w tym rzecz.
Gdy wziąć pod uwagę efekt połączenia, to chociażby na podstawie umożliwienia Kasztelanom z Surmali zasiadania w Kongresie Ziemskim Morlandu, to aktywność obywatelska w organie kolegialnym wzrosła z poziomu zero do poziom jeden.
Gdy brać pod uwagę zmniejszenie administracji centralnej to z poziomu ok. 12 (przy dwóch prowincjach) i ok. 15 (przy trzech) biurokracja zmniejszy się do poziomu ok. 5-6 urzędników.
Jak to bywa z liczbami, trzeba wiedzieć co mierzyć, choć pytanie zasadnicze w procesie ewentualnego łączenia prowincji to jak minimalizować administrację przy pobudzaniu aktywności. Od tego zależy nie przetrwanie KD, bo Królestwa trwać może i będzie jeszcze długie lata, ale jego rozwój.
Gdy wziąć pod uwagę efekt połączenia, to chociażby na podstawie umożliwienia Kasztelanom z Surmali zasiadania w Kongresie Ziemskim Morlandu, to aktywność obywatelska w organie kolegialnym wzrosła z poziomu zero do poziom jeden.
Gdy brać pod uwagę zmniejszenie administracji centralnej to z poziomu ok. 12 (przy dwóch prowincjach) i ok. 15 (przy trzech) biurokracja zmniejszy się do poziomu ok. 5-6 urzędników.
Jak to bywa z liczbami, trzeba wiedzieć co mierzyć, choć pytanie zasadnicze w procesie ewentualnego łączenia prowincji to jak minimalizować administrację przy pobudzaniu aktywności. Od tego zależy nie przetrwanie KD, bo Królestwa trwać może i będzie jeszcze długie lata, ale jego rozwój.
(-) Paul diuk von Panevnick
-
JKalicki
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
Pytanie o wskaźniki i liczby ma sens, ponieważ pozwalają one na podejmowanie racjonalnych decyzji. Ponadto pozwalają one na badanie, czy już podjęte decyzje przyniosły zakładany rezultat. Gdybyśmy je zignorowali - co Wasza wypowiedź chyba zakłada - to jesteśmy skazani na powtarzanie błędów.
Łączenie prowincji przynosi szkodę Królestwu. Połączenie Surmali z inną prowincją przyniesie tym bardziej szkodę Surmali - a tym samym i Królestwu.
Moim dowodem są liczby.
Przyjmijmy, że badamy okres od 1 stycznia 2010 roku do 30 czerwca 2012 roku, tj.:
- rok 2010 (cały),
- rok 2011 (cały) oraz
- rok 2012 (pierwsze półrocze).
W tym czasie ilościowo najwięcej osób zapisywało się do Furlandii i Luindoru (później Unii Saudadzkiej). Niemniej, od samej liczby, istotna jest zmiana jaka następowała w badanym okresie.
W przypadku Unii Saudadzkiej, w 2012 roku, zanotowano blisko -43% spadek liczby osób zapisujących się do Królestwa w stosunku do roku 2010 oraz blisko -37% procentowy spadek w porównaniu do roku 2011. W przypadku Morlandu był to spadek o blisko -37% w stosunku do roku 2010 oraz blisko -27% spadek w stosunku do roku 2011. W przypadku Weblandu spadek wynosił ok. -30% w stosunku do roku 2010 oraz blisko -29% w stosunku do roku 2011. Surmala jako jedyna prowincja odnotowała spadek niecałe -19% w stosunku do roku 2010 oraz - uwaga - zanotowała wzrost liczby zapisujących się o ok. +9% w stosunku do roku 2011.
Powyższe porównanie obejmuje okresy porównywalne, tj. pierwsze półrocza.
Równie ważnym elementem jest fizyczna zmiana liczby ludności. Unia Saudadzka skurczyła się w badanym okresie o -51 mieszkańców (mimo, że obejmowała prowincje o najwyższym wskaźniku osób zapisujących się), Morland skurczył się o -201 osób, Webland skurczył się o -3 osoby oraz - uwaga - w tym okresie liczba ludności Surmali wzrosła o +9 osób.
Powyżej porównujemy elementy czysto ilościowo. Można również spróbować zbadać wskaźnik jakościowy - określając go jako aktywność społeczności w wyborach do Izby Poselskiej w badanym okresie.
Biorąc pod uwagę średnią frekwencję w tym okresie wynosi ona: dla Unii Saudadzkiej ok. 49%, dla Morlandu ok. 55%, dla Weblandu ok. 57%, dla Surmali ok. 51% oraz dla Domeny Królewskiej ok. 57%. Oznacza to, że prowincje Unii - razem - osiągają wyniki poniżej oczekiwań i często gorsze niż pozostałe prowincje działające samodzielnie.
Wspomniał Mości Pan o zmniejszaniu administracji. Tylko jak? Jeśli chodzi o Księstwo Surmali, to ilość stanowisk w administracji zmniejszyła się od roku 2005, z lekka licząc ok. 40 stanowisk, do ok. 1 (słownie: jeden) w czerwcu 2012 roku - a biorąc pod uwagę klasyfikację stosowaną przez niektórych polityków Klubu Republikańskiego, którzy klasyfikują Namiestnika jako urzędnika administracji centralnej, to do 0 (słownie: zero). Podobne procesy zachodziły i zachodzą w innych prowincjach.
Jak chce Waść zmniejszyć administrację poniżej zera. Chyba, że najpierw stworzy się coś, a potem będzie się to ograniczać, by pokazać swoją aktywność na tym polu. Ale to nie ma sensu.
Przypominam tutaj, że w obecnym reżimie prawnym Księstwa funkcje Earla, czy Lorda nie są obligatoryjne, tzn. że nie tworzą one wakatów, a wykorzystywane są jedynie jako narzędzia stymulowania aktywności.
To wszystko co przedstawiłem potwierdza, że łączenie prowincji przynosi szkodę Królestwu. Połączenie Surmali z inną prowincją przyniesie tym bardziej szkodę Surmali - a tym samym i Królestwu.
Wydaje się, że postawiono postawiono błędną tezę: "prowincje są problemem" i teraz z uporem maniaka podejmowane są starania by ten problem rozwiązać. Ale właściwe - moim zdaniem - jest wskazane przez Waszmość stwierdzenie, że "problemem jest pobudzanie aktywności". A tego nie uzyska się poprzez łączenie prowincji, co wykazałem.
EDIT:
PS. W przedstawionych obliczeniach wykorzystałem ogólnodostępne dane z Roczników Statystycznych dostępnych w Akademii im. Marcina Sprawiedliwego oraz dane dot. frekwencji w wyborach ze strony Izby Poselskiej.
Łączenie prowincji przynosi szkodę Królestwu. Połączenie Surmali z inną prowincją przyniesie tym bardziej szkodę Surmali - a tym samym i Królestwu.
Moim dowodem są liczby.
Przyjmijmy, że badamy okres od 1 stycznia 2010 roku do 30 czerwca 2012 roku, tj.:
- rok 2010 (cały),
- rok 2011 (cały) oraz
- rok 2012 (pierwsze półrocze).
W tym czasie ilościowo najwięcej osób zapisywało się do Furlandii i Luindoru (później Unii Saudadzkiej). Niemniej, od samej liczby, istotna jest zmiana jaka następowała w badanym okresie.
W przypadku Unii Saudadzkiej, w 2012 roku, zanotowano blisko -43% spadek liczby osób zapisujących się do Królestwa w stosunku do roku 2010 oraz blisko -37% procentowy spadek w porównaniu do roku 2011. W przypadku Morlandu był to spadek o blisko -37% w stosunku do roku 2010 oraz blisko -27% spadek w stosunku do roku 2011. W przypadku Weblandu spadek wynosił ok. -30% w stosunku do roku 2010 oraz blisko -29% w stosunku do roku 2011. Surmala jako jedyna prowincja odnotowała spadek niecałe -19% w stosunku do roku 2010 oraz - uwaga - zanotowała wzrost liczby zapisujących się o ok. +9% w stosunku do roku 2011.
Powyższe porównanie obejmuje okresy porównywalne, tj. pierwsze półrocza.
Równie ważnym elementem jest fizyczna zmiana liczby ludności. Unia Saudadzka skurczyła się w badanym okresie o -51 mieszkańców (mimo, że obejmowała prowincje o najwyższym wskaźniku osób zapisujących się), Morland skurczył się o -201 osób, Webland skurczył się o -3 osoby oraz - uwaga - w tym okresie liczba ludności Surmali wzrosła o +9 osób.
Powyżej porównujemy elementy czysto ilościowo. Można również spróbować zbadać wskaźnik jakościowy - określając go jako aktywność społeczności w wyborach do Izby Poselskiej w badanym okresie.
Biorąc pod uwagę średnią frekwencję w tym okresie wynosi ona: dla Unii Saudadzkiej ok. 49%, dla Morlandu ok. 55%, dla Weblandu ok. 57%, dla Surmali ok. 51% oraz dla Domeny Królewskiej ok. 57%. Oznacza to, że prowincje Unii - razem - osiągają wyniki poniżej oczekiwań i często gorsze niż pozostałe prowincje działające samodzielnie.
Wspomniał Mości Pan o zmniejszaniu administracji. Tylko jak? Jeśli chodzi o Księstwo Surmali, to ilość stanowisk w administracji zmniejszyła się od roku 2005, z lekka licząc ok. 40 stanowisk, do ok. 1 (słownie: jeden) w czerwcu 2012 roku - a biorąc pod uwagę klasyfikację stosowaną przez niektórych polityków Klubu Republikańskiego, którzy klasyfikują Namiestnika jako urzędnika administracji centralnej, to do 0 (słownie: zero). Podobne procesy zachodziły i zachodzą w innych prowincjach.
Jak chce Waść zmniejszyć administrację poniżej zera. Chyba, że najpierw stworzy się coś, a potem będzie się to ograniczać, by pokazać swoją aktywność na tym polu. Ale to nie ma sensu.
Przypominam tutaj, że w obecnym reżimie prawnym Księstwa funkcje Earla, czy Lorda nie są obligatoryjne, tzn. że nie tworzą one wakatów, a wykorzystywane są jedynie jako narzędzia stymulowania aktywności.
To wszystko co przedstawiłem potwierdza, że łączenie prowincji przynosi szkodę Królestwu. Połączenie Surmali z inną prowincją przyniesie tym bardziej szkodę Surmali - a tym samym i Królestwu.
Wydaje się, że postawiono postawiono błędną tezę: "prowincje są problemem" i teraz z uporem maniaka podejmowane są starania by ten problem rozwiązać. Ale właściwe - moim zdaniem - jest wskazane przez Waszmość stwierdzenie, że "problemem jest pobudzanie aktywności". A tego nie uzyska się poprzez łączenie prowincji, co wykazałem.
EDIT:
PS. W przedstawionych obliczeniach wykorzystałem ogólnodostępne dane z Roczników Statystycznych dostępnych w Akademii im. Marcina Sprawiedliwego oraz dane dot. frekwencji w wyborach ze strony Izby Poselskiej.
- Gregory de Corylus
- Posty: 181
- Rejestracja: 18 wrz 2010, 13:30
- Numer GG: 4944940
- NIM: 696920
- Lokalizacja: Surmala, Maribor
- Kontakt:
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
Wg mnie najwaznieszym czynnikiem byłaby „jakość określana jako aktywność na forum”. To że gdzieś tam w spisie jest tylu a tylu, zmieniło się tyle procentowo albo tyle ilościowo nic nie wnosi, jeśli nie ma jakiejkolwiek aktywności ma forum lub prowadzenia innej działalności (za kulisami).
Z liczb mógłbym zrozumieć tylko frekwencje w wyborach ale raczej ilościową bo procentowo wg mnie tez to niczego nie ukazuje.
Pobudzanie aktywności i stanowiska administracji to dwie różne sprawy. Dla chętnych zawsze znajdzie się jakiś urząd do objęcia (no chyba, że zostanie tylko urząd Namiestnika:) ). Miasta zawsze jakieś będą, pewien rodzaj kultury – gazeta, galeria też są i chyba nie będą zamykane, wojsko…
Nic nie może przynieść szkody Surmali bo tu prawie nikogo nie ma – nie ma komu szkodzić.
Z liczb mógłbym zrozumieć tylko frekwencje w wyborach ale raczej ilościową bo procentowo wg mnie tez to niczego nie ukazuje.
Pobudzanie aktywności i stanowiska administracji to dwie różne sprawy. Dla chętnych zawsze znajdzie się jakiś urząd do objęcia (no chyba, że zostanie tylko urząd Namiestnika:) ). Miasta zawsze jakieś będą, pewien rodzaj kultury – gazeta, galeria też są i chyba nie będą zamykane, wojsko…
Nic nie może przynieść szkody Surmali bo tu prawie nikogo nie ma – nie ma komu szkodzić.
Gregory hrabia de Corylus
- Daniel von Witt
- Posty: 13223
- Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
- Numer GG: 41404078
- NIM: 877416
- Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
- Kontakt:
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
Jego Ekscelencja Józef Kalicki ma rację. Łączenie prowincji nie jest żadnym lekarstwem na nudę w Królestwie a tylko tę nudę pogłębia. Różnorodność polityczna, kulturowa i społeczna prowincji zapewnia minimum, które tę nudę pokonuje. Surmala jest niezbitym tego dowodem przez przytoczone liczby. Nie jestem orędownikiem łączenia lub uchowaj, zniesienia prowincji, gdyż nie one są problemem, a jednym z atutów. Nie można strzelać sobie w stopę. Wskaźnikiem aktywności mieszkańców nie jest zaś tylko forum, bo często są tutaj osoby niezarejestrowane w CRM, a tym samym pozbawione licznych praw, w tym realnego wpływu na kształt państwa (jego strony internetowe i zasoby tego rodzaju, jak informacja zwłaszcza). Dezaktualizujące się informacje na serwisach świadczą o braku aktywności - dotyczy to częściej stron rządowych, a nie prowincjonalnych. Bolączką są strony miejskie, o których czasem się zapomina zupełnie, ale namiestnicy pilnują swojego podwórka. Na forum teraz zaś widać wyraźnie czyja aktywność jest większa. IP nie działa prócz aktywności posła-namiestnika markiza Panevnicka. W sądach, prokuraturze - cisza. I lepiej zostawić prowincje w spokoju i wspierać je, niech prowadzą własną politykę i własne kampanie promocyjne. Dreamland to mozaika polityczna i nie można się jej pozbywać. Należy przeorientować myślenie o tym, co jest problemem. Brak kadr zabije tak samo państwo jednolite jak federację.
(-) Daniło baron de la Vega
Minister Spraw Wewnętrznych
(-) Daniło baron de la Vega
Minister Spraw Wewnętrznych
- Panevnick
- Posty: 841
- Rejestracja: 20 sie 2010, 20:15
- NIM: 300929
- Lokalizacja: Morland, Satrina
- Kontakt:
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
Cieszy mnie, że debata rozpala umysły. O to właśnie chodziło, żeby jak najwięcej różnorodnych głosów pojawiało się, aby mieć możliwie szerokie spojrzenie na kwestię łączenia prowincji. 
Dane statystyczne są interesującym materiałem, lecz nie mogą być wartością samą w sobie. Nie mogą być też dowodem, a jedynie służyć mogą pomocą w interpretacji zachodzących zjawisk.
Warto też podawać dane pełne. Przy procentowym podaniu wartości należy podawać też jednostkowe wartości, gdyż inaczej obraz jest rozmazany.
Przykład:
Ilość wniesionych interpelacji w IP w pierwszym miesiącu kadencji - 2 w obecnej, 0 w poprzedniej. Czy wskazana liczba jest dowodem na to, że dzisiejsza Izba Poselska jest aktywna i lepiej pracuje?
Podobny, choć równie fałszywy wniosek można wyciągnąć z danych:
Podkreślam jeszcze raz, że dane są ciekawym materiałem, lecz prosiłbym, aby nie przedstawiać ich jako dowodu, bo takim być nie mogą, choć wzbogacają debatę - dziękuję za ich przytoczenie.
Skoro w Surmali jest tylko Namiestnik, a nie ma innych urzędów, to po co w ogóle taka osobna prowincja?
Czyż nie lepiej scedować urząd namiestnika 3 prowincji w jedne ręce i mieć problem z głowy? Lukę z powodzeniem może wypełnić instytucja Kasztelani, gdyż oprócz urzędu obywatel dostaje ziemie i wszelkie instrumenty do realizacji własnych koncepcji.
Zgadzam się z duchem Józefa Kalickiego, iż problemem jest pobudzanie aktywności. Problem jest jednak, moim zdaniem, znacznie większy - dotyka struktury federalnej administracji i relacji Korona/Rząd vs. Prowincje. Dopóki Rząd - IP - Domena nie wyjdzie ze stanu nazwanego kiedyś przeze mnie "szóstą prowincją" to prawdziwej zmiany nie będzie.
Zgadzam się również z Gregorym de Corylusem, że ważnym czynnikiem jest forum i aktywność na forum jest czynnikiem określającym rzeczywistą aktywność. Cieszy mnie zatem, że w ostatnim miesiącu zarówno forum Surmali, jak i Morlandu, notuje znaczący wzrost aktywności. W tym względzie statystycznie bijemy innych na głowę!
Wielu z nas przyszło do Dreamlandu i zastało rzeczywistość, z którą trudno się rozstać. Świat nie znosi stałości, musi się zmieniać. Federacja, w tym jej elementy składniowe, także będą się zmieniać czy chcemy tego czy nie, a najważniejsze jest to, aby każdy znalazł tu miejsce dla siebie. W tym momencie od nas zależy forma zmian. Warto to wykorzystać.
Łączenie prowincji to de facto łączenie administracji centralnej - łączenie kilku urzędów namiestnika. Prawdziwe życie i tak było zasługą mieszkańców.
O sile państwa świadczy ilość realizowanych projektów, a nie liczba urzędów, prowincji czy martwych lub nie dusz. Naszą siłą są ludzie - tak było, jest i będzie.
Dziękuję Wam za ważne głosy i zaangażowanie.
Dane statystyczne są interesującym materiałem, lecz nie mogą być wartością samą w sobie. Nie mogą być też dowodem, a jedynie służyć mogą pomocą w interpretacji zachodzących zjawisk.
Warto też podawać dane pełne. Przy procentowym podaniu wartości należy podawać też jednostkowe wartości, gdyż inaczej obraz jest rozmazany.
Przykład:
Ilość wniesionych interpelacji w IP w pierwszym miesiącu kadencji - 2 w obecnej, 0 w poprzedniej. Czy wskazana liczba jest dowodem na to, że dzisiejsza Izba Poselska jest aktywna i lepiej pracuje?
Podobny, choć równie fałszywy wniosek można wyciągnąć z danych:
Zmniejszenie liczby mieszkańców Morlandu było wówczas efektem eliminacji martwych dusz po co najmniej 3 latach braku działania w tym zakresie. Wniosek ze zmniejszenia liczby mieszkańców jest zatem inny - tam gdzie Namiestnik dokonał w danym roku weryfikacji - nastąpiło zmniejszenie, tam gdzie mógł tego zaniechać - możliwy mógł być wzrost.Równie ważnym elementem jest fizyczna zmiana liczby ludności. Unia Saudadzka skurczyła się w badanym okresie o -51 mieszkańców (mimo, że obejmowała prowincje o najwyższym wskaźniku osób zapisujących się), Morland skurczył się o -201 osób, Webland skurczył się o -3 osoby oraz - uwaga - w tym okresie liczba ludności Surmali wzrosła o +9 osób.
Podkreślam jeszcze raz, że dane są ciekawym materiałem, lecz prosiłbym, aby nie przedstawiać ich jako dowodu, bo takim być nie mogą, choć wzbogacają debatę - dziękuję za ich przytoczenie.
Pragnę zwrócić uwagę, że nie ma już ww. urzędów. Nie sprawdziły się jako czynnik stymulowania aktywności. Jest urząd Kasztelana, któremu przypisany jest również skrawek terytorium. Myślę, że ta instytucja jest w stanie znakomicie zrekompensować braki prowincji. Wolę mieć w KD 15 aktywnych Kasztelani niż 4 nieaktywne prowincje.Przypominam tutaj, że w obecnym reżimie prawnym Księstwa funkcje Earla, czy Lorda nie są obligatoryjne, tzn. że nie tworzą one wakatów, a wykorzystywane są jedynie jako narzędzia stymulowania aktywności.
Skoro w Surmali jest tylko Namiestnik, a nie ma innych urzędów, to po co w ogóle taka osobna prowincja?
Czyż nie lepiej scedować urząd namiestnika 3 prowincji w jedne ręce i mieć problem z głowy? Lukę z powodzeniem może wypełnić instytucja Kasztelani, gdyż oprócz urzędu obywatel dostaje ziemie i wszelkie instrumenty do realizacji własnych koncepcji.
Zgadzam się z duchem Józefa Kalickiego, iż problemem jest pobudzanie aktywności. Problem jest jednak, moim zdaniem, znacznie większy - dotyka struktury federalnej administracji i relacji Korona/Rząd vs. Prowincje. Dopóki Rząd - IP - Domena nie wyjdzie ze stanu nazwanego kiedyś przeze mnie "szóstą prowincją" to prawdziwej zmiany nie będzie.
Zgadzam się również z Gregorym de Corylusem, że ważnym czynnikiem jest forum i aktywność na forum jest czynnikiem określającym rzeczywistą aktywność. Cieszy mnie zatem, że w ostatnim miesiącu zarówno forum Surmali, jak i Morlandu, notuje znaczący wzrost aktywności. W tym względzie statystycznie bijemy innych na głowę!
Racja, to zawsze było bogactwo Dreamlandu. Trzeba jednak nauczyć się wydobywać różnorodność w stanie demograficznym, w jakim znajduje się całe Królestwo.Różnorodność polityczna, kulturowa i społeczna prowincji zapewnia minimum, które tę nudę pokonuje.
Wielu z nas przyszło do Dreamlandu i zastało rzeczywistość, z którą trudno się rozstać. Świat nie znosi stałości, musi się zmieniać. Federacja, w tym jej elementy składniowe, także będą się zmieniać czy chcemy tego czy nie, a najważniejsze jest to, aby każdy znalazł tu miejsce dla siebie. W tym momencie od nas zależy forma zmian. Warto to wykorzystać.
Łączenie prowincji to de facto łączenie administracji centralnej - łączenie kilku urzędów namiestnika. Prawdziwe życie i tak było zasługą mieszkańców.
O sile państwa świadczy ilość realizowanych projektów, a nie liczba urzędów, prowincji czy martwych lub nie dusz. Naszą siłą są ludzie - tak było, jest i będzie.
Dziękuję Wam za ważne głosy i zaangażowanie.
(-) Paul diuk von Panevnick
- Marcin Mikołaj
- król-senior
- Posty: 1302
- Rejestracja: 29 gru 2011, 14:52
- Numer GG: 6042777
- NIM: 906544
- Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre; Zjednoczone Księstwo - Książęce Miasto Buuren
- Kontakt:
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
Pozwolę sobie zabrać głos w debacie, jeżeli mowa jest o Prowincji, którą kieruję. Otóż jednym z czynników, o ile nie najistotniejszym jest nazwa, która winna przyciągać do zapisu w danej Prowincji. Nie ukrywajmy, że w porównaniu do Księstwa Morlandu, Księstwa Surmali, czy Republiki Weblandu, Unia Saudadzka w żadnym razie nie stanowi konkurencji, wręcz przeciwnie wydaje się "dziwolągiem", w którym nie wiadomo co się dzieje.
Przykładowy zapisujący się nie sprawdza każdej z Prowincji w poszukiwaniu czegoś interesującego, tylko sugeruje się możliwościami wyboru. Dodatkowo sprawę utradnia fakt, iż na stronie głównej są Furlandia i Luindor, w zapisie jakaś "Unia Saudadzka", która nic nie mówi o sobie. Jest to przykre i zdaję sobie sprawę z tego, że tak nazywając Prowincję skazuje się ją niejako na porażkę już na samym starcie.
Skąd takie spostrzeżenia? Otóż swojego czasu pytałem osoby zapisujące się, czym kierowały się przy zapisie - około 80 % rozmówców informowała o tym, że nazwa była najbardziej przyciągająca.
(-) Martin diuk de Joustin
Książę Zjednoczonego Księstwa
Przykładowy zapisujący się nie sprawdza każdej z Prowincji w poszukiwaniu czegoś interesującego, tylko sugeruje się możliwościami wyboru. Dodatkowo sprawę utradnia fakt, iż na stronie głównej są Furlandia i Luindor, w zapisie jakaś "Unia Saudadzka", która nic nie mówi o sobie. Jest to przykre i zdaję sobie sprawę z tego, że tak nazywając Prowincję skazuje się ją niejako na porażkę już na samym starcie.
Skąd takie spostrzeżenia? Otóż swojego czasu pytałem osoby zapisujące się, czym kierowały się przy zapisie - około 80 % rozmówców informowała o tym, że nazwa była najbardziej przyciągająca.
(-) Martin diuk de Joustin
Książę Zjednoczonego Księstwa
- Panevnick
- Posty: 841
- Rejestracja: 20 sie 2010, 20:15
- NIM: 300929
- Lokalizacja: Morland, Satrina
- Kontakt:
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
To bardzo cenne spostrzeżenie. Dziękuję za przytoczenie wyników ankiety.około 80 % rozmówców informowała o tym, że nazwa była najbardziej przyciągająca.
(-) Paul diuk von Panevnick
-
JKalicki
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
@ de Corylus
Oczywiście sam byłbym ciekaw "aktywności na forum" bowiem z chęcią być porównał ją z aktywnością jaka panowała na LD. :]
@ de la Vega
Swego czasu próbowałem walczyć o to, by Rząd jako minimum swej aktywności, aktualizował strony urzędów centralnych. Niestety nigdy nie traktowano tych apeli poważnie wskazując, że są "pilniejsze" sprawy do wykonania.
@ de Justin
Dla mnie, jeśli chodzi o nazewnictwo, to Unia Saudadzka jakoś bardziej - w rozumieniu nowego organizmu organizacyjnego - jest przejrzysta od nazwy Zjednoczone Księstwo Furlandii i Luindoru.
Przy okazji chciałbym zapytać na ile w Zjednoczonym Księstwie angażują się osoby, które niegdyś były mocno zaangażowane w Furlandii oraz Luindorze? Czy nie jest tak, że te osoby zamarły?
Oczywiście nie ma jednego obiektywnego czynnika, który na zadane pytanie odpowie. Niemniej jednak jako, że korzystamy z systemów informacyjnych to możemy w stosunkowo łatwy sposób badać wskaźniki ilościowe, określić i badać wskaźniki jakościowe, jak i ich dynamikę zmian. Dzięki temu decyzje mogą przynosić lepsze efekty. Jednak w przypadku kiedy ignoruje się zachodzące zjawiska to określone decyzje mogą być szkodliwe.Wg mnie najwaznieszym czynnikiem byłaby „jakość określana jako aktywność na forum”. To że gdzieś tam w spisie jest tylu a tylu, zmieniło się tyle procentowo albo tyle ilościowo nic nie wnosi, jeśli nie ma jakiejkolwiek aktywności ma forum lub prowadzenia innej działalności (za kulisami).
Oczywiście sam byłbym ciekaw "aktywności na forum" bowiem z chęcią być porównał ją z aktywnością jaka panowała na LD. :]
@ de la Vega
Swego czasu próbowałem walczyć o to, by Rząd jako minimum swej aktywności, aktualizował strony urzędów centralnych. Niestety nigdy nie traktowano tych apeli poważnie wskazując, że są "pilniejsze" sprawy do wykonania.
@ de Justin
Dla mnie, jeśli chodzi o nazewnictwo, to Unia Saudadzka jakoś bardziej - w rozumieniu nowego organizmu organizacyjnego - jest przejrzysta od nazwy Zjednoczone Księstwo Furlandii i Luindoru.
Przy okazji chciałbym zapytać na ile w Zjednoczonym Księstwie angażują się osoby, które niegdyś były mocno zaangażowane w Furlandii oraz Luindorze? Czy nie jest tak, że te osoby zamarły?
- Marcin Mikołaj
- król-senior
- Posty: 1302
- Rejestracja: 29 gru 2011, 14:52
- Numer GG: 6042777
- NIM: 906544
- Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre; Zjednoczone Księstwo - Książęce Miasto Buuren
- Kontakt:
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
Jeżeli chodzi o Luindor - cóż, nigdy w Luindorze nie było wesoło, obecnie został praktycznie diuk Asketil, który powoli działa w Marchii, w poprzednim układzie mieliśmy jeszcze JKM Artura Piotra, który z wiadomych przyczyn nie może zajmować się tak Luindorem jak poprzednio. Jeżeli chodzi o Furlandię, byłem zawsze trochę osamotniony w prowadzeniu tej Prowincji, pozyskałem nową osobę i obecnie te dwie osoby ciągną tę część Prowincji. Czyli w moim przekonaniu jesteśmy na plus, przynajmniej jeżeli chodzi o Furlandię.
Oczywiście nie porzucam Luindoru na pastwę losu - choć jak wspomniałem nie będę ingerować w to co zostało w Luindorze już zrobione - zamknięto wszystkie miasta, więc prawdę mówiąc prócz Saudade, które weszło w skład domeny książęcej nie ma czym kierować w Luindorze.
Co do nazwy to jest to rzecz gustu, moim zdaniem Unia Saudadzka jako nazwa dla Prowincji jest błędna, nijaka, pusta - Zjednoczone Księstwo przynajmniej wskazuje na połączenie dwóch Księstw i przede wszystkim pokazuje z jakim tworem mamy do czynienia.
(-) Martin diuk de Joustin
Oczywiście nie porzucam Luindoru na pastwę losu - choć jak wspomniałem nie będę ingerować w to co zostało w Luindorze już zrobione - zamknięto wszystkie miasta, więc prawdę mówiąc prócz Saudade, które weszło w skład domeny książęcej nie ma czym kierować w Luindorze.
Co do nazwy to jest to rzecz gustu, moim zdaniem Unia Saudadzka jako nazwa dla Prowincji jest błędna, nijaka, pusta - Zjednoczone Księstwo przynajmniej wskazuje na połączenie dwóch Księstw i przede wszystkim pokazuje z jakim tworem mamy do czynienia.
(-) Martin diuk de Joustin
-
JKalicki
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
@ von Panevnick
Na chwilę obecną dyskusja opiera się na bazie mojej wypowiedzi oraz na bazie użytych przeze mnie argumentów. Do tej pory nie dane mi było poznać danych i argumentów drugiej strony, na bazie których mógłbym zmienić moją opinie i poprzeć projekt połączenia prowincji.
Sądzę, że w tym wymiarze tylko trzydniowy objazd prowincji, nie wystarczył aby poznać tą prowincję. Tym samym zachęcam do składniejszego zapoznania się z prawem Surmali i kulturą Surmali. Jednym z bardzo praktycznych elementów - do stosowania którego gorąco zachęcam - jest podawanie podstawy prawnej aktu, na bazie którego ogłasza się swoje decyzje. Rozjaśnia to wszystkie wątpliwości.
Nie będę polemizował z polityką Morlandu w tym zakresie - była to (do momentu wprowadzenia automatu) Wasza autonomiczna decyzja. Muszę jednak stwierdzić, że osobiście takie działanie oceniałbym jako stosunkowo nieodpowiedzialne. Czy to nie Waszność był w 2010 i w 2011 roku Namiestnikiem Morlandu?Zmniejszenie liczby mieszkańców Morlandu było wówczas efektem eliminacji martwych dusz po co najmniej 3 latach braku działania w tym zakresie.
Jeśli - dane dotyczące: rzeczywistej ilości mieszkańców w prowincji, ilości mieszkańców zapisujących się do prowincji, ilości mieszkańców wypisujących się z prowincji, ilości mieszkańców danej prowincji biorących udział w wyborach do Izby Poselskiej, jak i ilość stanowisk administracyjnych w prowincji i ich ilościowa zmiana - nie stanowią dowodu na kondycję danej prowincji, to co nim jest?Podkreślam jeszcze raz, że dane są ciekawym materiałem, lecz prosiłbym, aby nie przedstawiać ich jako dowodu, bo takim być nie mogą, choć wzbogacają debatę - dziękuję za ich przytoczenie.
Na chwilę obecną dyskusja opiera się na bazie mojej wypowiedzi oraz na bazie użytych przeze mnie argumentów. Do tej pory nie dane mi było poznać danych i argumentów drugiej strony, na bazie których mógłbym zmienić moją opinie i poprzeć projekt połączenia prowincji.
Nie jestem prawnikiem, ale jeśli dany akt prawa jest wydawany niezgodnie z przepisami prawa, to nie może on być chyba wiążący. Osobiście czekam kiedy ktoś zwróci na to uwagę - by przekonać się jaki jest czas reakcji. :] Pomijam tu kwestie Morlandzkie, do których swego czasu również odnosił się Sąd, a które jakby zostały przemilczane.Pragnę zwrócić uwagę, że nie ma już ww. urzędów.
Sądzę, że w tym wymiarze tylko trzydniowy objazd prowincji, nie wystarczył aby poznać tą prowincję. Tym samym zachęcam do składniejszego zapoznania się z prawem Surmali i kulturą Surmali. Jednym z bardzo praktycznych elementów - do stosowania którego gorąco zachęcam - jest podawanie podstawy prawnej aktu, na bazie którego ogłasza się swoje decyzje. Rozjaśnia to wszystkie wątpliwości.
Takich pytań Namiestnik nie powinien zadawać. No, ale odpowiem: ano po to, aby nowy obywatel zamiast zarządzać "ziemią" przede wszystkim zaangażował się i działał w sferze nauki, kultury, sportu, gospodarki, itd. itp. Dla danej prowincji i Królestwa jest z tego większy pożytek.Skoro w Surmali jest tylko Namiestnik, a nie ma innych urzędów, to po co w ogóle taka osobna prowincja?
Czyli problemy federalne próbuje się zrzucić na mieszkańców Prowincji. Czyli problemem nie jest ilość prowincji tylko źle zorganizowana administracja centralna i/lub/oraz błędne jej funkcjonowanie. Jest to kolejny argument przeciw łączeniu prowincji - gdyż takie zmiany nie rozwiążą przyczyny istniejącego stanu, a pozwoli tylko zamaskować/odwrócić uwagę od prawdziwego problemu.Łączenie prowincji to de facto łączenie administracji centralnej - łączenie kilku urzędów namiestnika.
- Panevnick
- Posty: 841
- Rejestracja: 20 sie 2010, 20:15
- NIM: 300929
- Lokalizacja: Morland, Satrina
- Kontakt:
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
Myślę, że miarą odpowiedzialności jest aktywność i dialog. Debata w Surmali, a także w Kongresie Ziemskim, dowodzi, że zmiany są konieczne, a poparcie obywateli dla łączenia prowincji jest zdecydowana. Można zachować status quo, ale doprowadzić to może do stanu, gdy wszyscy zostaniemy duchami i zakładnikami skansenu, którego po latach nikt nawet nie zechce odwiedzić. Ja pragnę kreować rzeczywistość, a nie żyć przeszłością.
Co do przytyków osobistych, to ja z duchami nie będę polemizował.
Co do przytyków osobistych, to ja z duchami nie będę polemizował.
(-) Paul diuk von Panevnick
-
JKalicki
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
Jeśli odnalazł Pan gdzieś elementy odnoszące się personalnie do Pana z pominięciem pełnionego stanowiska służbowego, to oczywiście, te elementy proszę pominąć. Niemniej jednak wypadałoby, aby Pan, jako autor tego tematu odniósł się przynajmniej do podstawowego pytania zadanego na samym początku. Niestety, mija już niemal miesiąc, a nadal nie uzyskaliśmy na nie odpowiedź. Dla przypomnienia zadam je jeszcze raz:Panevnick pisze:Co do przytyków osobistych, to ja z duchami nie będę polemizował. ;)
"Jakie są obiektywne argumenty przemawiające za połączeniem prowincji? Proszę o ich wskazanie bądź wskazanie innej debaty, w której były użyte, abyśmy mogli się z nimi zapoznać."
Chyba, że takich argumentów do tej pory nie używano?
Od początku opisywał Pan w tym temacie proces łączenia prowincji jako - element "pozytywizmu", "przetrwania", "odwagi" itp. Ale to są tylko opinie, które nie mają podstaw.
PS.
Przejrzałem jeszcze raz wypowiedzi i muszę jednak przyznać, że był użyty jeden argument dot. "redukcji administracji", co jednak zostało - po podaniu wartości liczbowych - obalone.
- Panevnick
- Posty: 841
- Rejestracja: 20 sie 2010, 20:15
- NIM: 300929
- Lokalizacja: Morland, Satrina
- Kontakt:
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
Proszę zapoznać się z podobną debatą w Kongresie Ziemskim Księstwa Morlandu. 
(-) Paul diuk von Panevnick
Re: Debata obywatelska - Przyszłość prowincji
Zgadzam się z Józefem Kalickim.
Nie rozumiem argumentów przemawiających za zmniejszeniem liczby prowincji. Jaki skutek tak naprawdę to przyniesie? Zmniejszenie liczby wakatów - ale przecież nie o to idzie, aby wakaty likwidować poprzez likwidację stanowiska, ale poprzez obsadzanie ich ludźmi.
W tej chwili powinna trwać dużo ważniejsza dyskusja - jak tchnąć życie w prowincje, jakie powinny być zadania burmistrzów miast, co Dreamland może zaoferować swoim mieszkańcom? Na te pytania trzeba nam odpowiadać, a nie na pytanie czy prowincji powinno być pięć czy osiem.
Nie ukrywam też, że obawiam się możliwości utraty dorobku prowincji wraz z ich połączeniem.
Nie rozumiem argumentów przemawiających za zmniejszeniem liczby prowincji. Jaki skutek tak naprawdę to przyniesie? Zmniejszenie liczby wakatów - ale przecież nie o to idzie, aby wakaty likwidować poprzez likwidację stanowiska, ale poprzez obsadzanie ich ludźmi.
W tej chwili powinna trwać dużo ważniejsza dyskusja - jak tchnąć życie w prowincje, jakie powinny być zadania burmistrzów miast, co Dreamland może zaoferować swoim mieszkańcom? Na te pytania trzeba nam odpowiadać, a nie na pytanie czy prowincji powinno być pięć czy osiem.
Nie ukrywam też, że obawiam się możliwości utraty dorobku prowincji wraz z ich połączeniem.
Ari-Quekka Vertonen
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
