Wniosek o debatę ws. ustroju terytorialnego Królestwa

Rada Królestwa stanowi organ doradczy Króla, a w razie niepowołania Izby Poselskiej w jej zastępstwie stanowi ustawy.
Awatar użytkownika
APRS
król-senior
Posty: 842
Rejestracja: 19 sie 2010, 19:20
Numer GG: 2587993
NIM: 607400
Lokalizacja: aktualnie: Sangajokk
Kontakt:

Wniosek o debatę ws. ustroju terytorialnego Królestwa

Post autor: APRS »

Wysoka Rado,

Od dłuższego czasu w tych czy innych kuluarach toczy się cicha debata pt. „Co z Prowincjami”.
Zadałem pytanie Izbie Poselskiej i niestety zawiodłem się na reakcji Izby. Ale może tak naprawdę kwestia Prowincji nie jest tak nośna, jak by się wydawało.

Królestwo z podziałem na Prowincje istnieje prawie od swych nowożytnych początków. Takim kojarzę je ja. Takim też pewnie znakomita większość tak Dreamlandczyków, jak i pozostałych mieszkańców polskich mikronacji. Lekko licząc, takie czy inne Prowincje wpisane są w Królestwo od 10 lat.

Dreamland istnieje jednak dlatego, że lepiej czy gorzej, ale adaptuje się do zmieniających się okoliczności. Dziś Prowincje nie są z całą pewnością kuźnią talentów Królestwa. Życie krajowe zamiera z przyczyn obiektywnych – nie ma wystarczającej liczby mieszkańców, by utrzymać lokalne administracje. Nawet Namiestnicy zaczynają mi sygnalizować o narastającej frustracji związanej z tym, że pracują właściwie sami dla siebie, a wszystko spada na ich barki, łącznie z wymaganiami stawianymi przez szczebel federalny Prowincjom. Ta frustracja nie jest i mi obca.

Nie jest oczywiście tajemnicą, że daleko mi do entuzjazmu znoszenia Prowincji. Kompromisem, który wydawał się znośny, było stworzenie dwóch super-prowincji, poprzez połączenia w ramach pięciu istniejących. Przykład Unii Saudadzkiej wskazuje na – delikatnie mówiąc – umiarkowaną skuteczność tego rozwiązania. Wydaje się, że trzeba szukać innego pomysłu.

Od pewnego czasu zastanawiam się nad przekształceniem Prowincji w byty li tylko historyczno-ceremonialne, których miejsce byłoby w ramach ceremonii Dworu Królewskiego z okazji najważniejszych wydarzeń – w zasadzie wyłącznie koronacji. W tej konwencji namiestnicy nadal byliby mianowani, ale bardziej jako przedstawiciele Korony na danym obszarze, a nie jakiekolwiek organy administracyjne; byliby w istocie czymś na kształt palatynów dla danego obszaru, nie zaś organów władzy publicznej. Stanowisko w istocie czysto honorowe i nie łączące ze sobą żadnych obowiązków administracyjnych. Póki co Prowincje zostałyby utrzymane również w CRM/CRIP, jako w miarę wygodne jednostki podziału, bez innej roli. Obowiązki Namiestników w tym zakresie mógłby przejąć MSW.

W to miejsce każdy mógłby zostać zasadźcą wioski i prowadzić ją jak się mu żywnie podoba. Nie byłyby one nanoszone na mapy Królestwa tak, by ich zniknięcie nie powodowało zbytnich zaburzeń. Nie byłyby one dostępne z linku na głównej, lecz co najwyżej ze stron MSW, a i to w formie spisu, a nie jakiejś szczegółowej zachęty. Byłyby traktowane bardziej w kategorii prywatnych przedsiębiorstw, czy też raczej szczególnego rodzaju prywatnych inicjatyw. To, czy byłaby to jedna strona, czy cały serwis, byłoby wyłącznie wolą fundatora/właściciela.

Wioski wyjątkowo udane, a przede wszystkim dające pewną rękojmię trwałości, mogłyby się ubiegać o prawa miejskie. Miasto w tej koncepcji pojawia się na mapie Królestwa, do miast możnaby też dotrzeć ze strony głównej Królestwa. Ustrój miasta byłby regulowany w stopniu minimalnym – ot tyle, że musi mieć burmistrza i stronę internetową. Czy będzie miało radę miejską złożoną z realnych mieszkańców, czy też przyjmie inne rozwiązanie – np. podwójnie wirtualną radę, o której obradach będzie się jedynie relacjonować – zależeć będzie wyłącznie od inwencji lokalnego włodarza. Osoby zainteresowane będą mogły osiedlać się w miastach bez ograniczeń – będzie można być mieszkańcem wielu miast jednocześnie. O zasadach nabywania statusu mieszczanina danego miasta decydować będzie ono samo. Miasta mogłyby również łączyć się w jakieś lokalne związki, choćby w granicach zniesionych Prowincji, przy czym byłyby to związki bez udziału władzy publicznej, właśnie zrzeszenia miast z danego regionu, np. w celu wspólnego podejmowania działań mających zwiększyć popularność tak zrzeszonych miast. Prawo zrzeszania się zresztą należałoby traktować jako swobodę tych osób prawnych, a nie wynik jakiejś nadzwyczajnej regulacji. Można oczywiście zastanawiać się nad dalszymi elementami praw miejskich, np. zasadą, że instytucje kultury i nauki mogą powstać wyłącznie w miastach, że przedsiębiorstwa innej osoby aniżeli włodarz danej miejscowości, mogą mieć siedzibę wyłącznie w miastach, czy też jeszcze szerzej – że we wsiach można tylko prowadzić gospodarstwa rolne/folwarki. To są już szczegóły.

Co istotne, miasta nieaktywne – tj. niemające burmistrza – byłyby konsekwentnie zamykane, a ich strony zabezpieczane, jak to miało miejsce w przypadku niektórych miast luindorskich za mojego namiestnikowania (http://dreamland.net.pl/luindor/serwis/ ... zamkniete/). Czy dokładnie w takiej postaci, czy np. przez umieszczenie w zbiorach np. Muzeum Kakuckiego, to już kwestia szczegółowa. To samo dotyczyłoby wiosek. I tutaj możnaby przyjąć symboliczny podział, że o zamknięciu miasta postanawia Król, zaś o likwidacji wsi – MSW. To wszystko jednak smaczki do rozważenia przy konkretnych pracach.

Nie zdziwiłoby mnie pytanie, to po co całe te miasta i wsie. Odpowiadam z wyprzedzeniem – dlatego, że mogę sobie wyobrazić, że niektórzy Dreamlandczycy chcieliby poprowadzić swoją osadę. Muszę powiedzieć z własnego doświadczenia, że jakkolwiek nie mam obecnie na to niestety zbyt wiele czasu, to prowadzenie Kakut sprawiało mi całkiem sporo przyjemności. Jednocześnie wioska czy miasto, nie pociągają za sobą całego odium związanego z administracją Prowincji. Należałoby jak sądzę dopuścić tworzenie stanowisk czysto wirtualnych, dla samego miejskiego kolorytu (por. urzędy miejskie Dreamopolis – http://dreamland.net.pl/domena/dreamopolis/node/18) ze świadomością, że są one jedynie kreacjami włodarza miasta, a i jednocześnie podkreśleniem, że bynajmniej tworzenie czegoś takiego nie jest obowiązkowe.

Oczywiście zmiana tego rodzaju wymagałaby stworzenia nowej Ustawy Zasadniczej.

Czekam na opinie Rady. Bardzo liczę na ożywioną dyskusję.
Zablokowany

Wróć do „Sekcja E Rada Królestwa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość