Rozkazuję Przewodniczącemu Rady Królestwa zamieszczenie w sali obrad Rady Królestwa, w centralnym jej miejscu napisu: “Wszelka władza od Króla pochodzi. Osoba Króla jest nietykalna”.
Źle ma się w Baridasie autorytet monarszy, jeśli trzeba (?) sięgać po tego rodzaju chwyty. Zupełnie niepotrzebna manifestacja siły, która w świecie realnym jedynie przyspieszyłaby insurekcję. Trudno powiedzieć, czy faktycznie chodzi tu o podkreślanie ustrojowej oczywistości (dla monarchisty również — ideowej, choć nie bez zastrzeżeń) czy raczej o postawienie tamy wzbierającej fali krytyki.
Co z tego wszystkiego wyniknie? Nic. Obawiam się, że za hrabią Asketilem, który postawił wszystko na jedną kartę, stoją maksymalnie dwie lub trzy osoby. Za mało na secesję czy solidny bunt, ale w sam raz na partyjkę brydża.