Strona 2 z 3

Re: Santerskie samobójstwo

: 4 sty 2018, 18:01
autor: Gaston de Senancour
Karolina Aleksandra pisze:
Nazwa Kancelarii Królewskiej została poprawiona, chociaż nikt się nie odniósł do naszej dyskusji. Natomiast wywołała one pewne echo: na forum Santery pojawił się ktoś nowy, a niejaki Gall Anonim opublikował nieco trollską wypowiedź.
To autograf któregoś z dwóch ardemskich patafianów.

Re: Santerskie samobójstwo

: 4 sty 2018, 18:02
autor: Karolina Aleksandra
Gaston de Senancour pisze:
To autograf któregoś z dwóch ardemskich patafianów.

Ja w pierwszym poście wyczuwam Sarmatę. Nawet myślę o konkretnym kandydacie, ale nie będę go wsypywała. Drugi — być może Ardemia, ale jeśli będzie Ekscelencja nazywał ich „patafianami”, to raczej nie podzielą się z nami myślami w temacie. Zaproszenia na ich ostatnią uroczystość nie dostaliśmy.

(—) Karolina Aleksandra

Re: Santerskie samobójstwo

: 4 sty 2018, 18:05
autor: الوـس
Sory.

Re: Santerskie samobójstwo

: 4 sty 2018, 18:14
autor: Gaston de Senancour
jeśli będzie Ekscelencja nazywał ich „patafianami”, to raczej nie podzielą się z nami myślami w temacie.
Podoba mi się ten tok myślowy. Pozostanę jednak przy biciu po kaskach. I proszę, tylko bez "Ekscelencji". Nie jestem ani biskupem, ani przedstawicielem dyplomatycznym państwa trzeciego.

Re: Santerskie samobójstwo

: 4 sty 2018, 19:13
autor: Fryderyk Orański-Nassau
Gaston de Senancour pisze:
I proszę, tylko bez "Ekscelencji". Nie jestem ani biskupem, ani przedstawicielem dyplomatycznym państwa trzeciego.
To jak ma być? Gaston? Stonka? Miażdżyciel czerepów? Masakrator młodych dusz mikronautów?

Re: Santerskie samobójstwo

: 4 sty 2018, 19:22
autor: الوـس
Po prostu zwykły leszcz.

Re: Santerskie samobójstwo

: 4 sty 2018, 22:31
autor: Leszek Roskohard-Wespucci
Gaston de Senancour pisze:
Karolina Aleksandra pisze:
Nazwa Kancelarii Królewskiej została poprawiona, chociaż nikt się nie odniósł do naszej dyskusji. Natomiast wywołała one pewne echo: na forum Santery pojawił się ktoś nowy, a niejaki Gall Anonim opublikował nieco trollską wypowiedź.
To autograf któregoś z dwóch ardemskich patafianów.


Wypraszam sobie. Ja zawsze jestem oficjalny i nie jarają mnie zabawy w anonimów. Prawdopodobnie jest to Suderlandczyk.
W końcu to oni się śmieją z was(i nie tylko). Co do pierwszej osoby, to pewnie Gaston postanowił odwiedzić Santerę i tym samym ten niedorozwój mózgowy, postanowił beszczelnie się podać pod inną osobę. A może to Gaston tam ma swoje kolny i od początku prowadził Santere? W końcu szkaluje wszystkich jak leci, więc czemu nie.

Re: Santerskie samobójstwo

: 5 sty 2018, 19:32
autor: Daniel von Witt
Nowe forum Królestwa Santery zostało zlikwidowane.

(-) Daniel von Witt

Re: Santerskie samobójstwo

: 5 sty 2018, 19:41
autor: Samuel Radziwiłł

Re: Santerskie samobójstwo

: 5 sty 2018, 19:43
autor: Daniel von Witt
No, teraz jest w porządku, jednak gdy ostatnim razem próbowałem tam wejść byłem przenoszony na stronę główną pun.pl. Tak czy owak ostateczne rozwiązanie to kwestia czasu.

(-) Daniel von Witt

Re: Santerskie samobójstwo

: 5 sty 2018, 19:55
autor: Gaston de Senancour
Karolina Aleksandra pisze:
ale jeśli będzie Ekscelencja nazywał ich „patafianami”, to raczej nie podzielą się z nami myślami w temacie.
A jednak się podzielili. Nawet nie trzeba było bić po kasku, wystarczyło lekko opukać miękką, wciąż formującą się czaszkę.

Więc mówisz, Leszku, że to jakiś suderlandzki cwaniak? Co tam w ogóle w IV świecie? Nie zaglądałem od czasu tamtej sławetnej błazenady z ukrytymi działami. Chyba trzeba będzie tam wybrać się z jakąś nową inspekcją. Kto chciałby zostać superintendentem Instytutu Patologii Głowy i z ramienia tegoż przedstawić jakiś zwięzły raport z dziczy? Tak do 1000 znaków i bez linków.

Re: Santerskie samobójstwo

: 5 sty 2018, 20:43
autor: Hewret Monderski
Daniel von Witt pisze:
No, teraz jest w porządku, jednak gdy ostatnim razem próbowałem tam wejść byłem przenoszony na stronę główną pun.pl. Tak czy owak ostateczne rozwiązanie to kwestia czasu.

(-) Daniel von Witt
W tej chwili również jestem przenoszony na stronę główną.

Re: Santerskie samobójstwo

: 7 sty 2018, 23:25
autor: Karolina Aleksandra
Kugarski wywiad podobno zidentyfikował osobę stojącą za Santerą. Jakieś pomysły, o kogo chodzi?

KA

Re: Santerskie samobójstwo

: 7 sty 2018, 23:57
autor: الوـس
Myślałem, że to raczej oczywiste. Ale Kugarzy nie wspomnieli o jeszcze jednym państwie, w którym złotokap się udzielał.

Re: Santerskie samobójstwo

: 7 sty 2018, 23:57
autor: Karolina Aleksandra
الوـس pisze:Myślałem, że to raczej oczywiste. Ale Kugarzy nie wspomnieli o jeszcze jednym państwie, w którym złotokap się udzielał.
Proszę się podzielić wiedzą z zaciekawionymi obserwatorami ;) Czy to słynny Pan Grutin, czy ktoś inny?

KA

Re: Santerskie samobójstwo

: 8 sty 2018, 00:02
autor: الوـس
Nie chcę zaciekawionym obserwatorom odbierać możliwości intelektualnej zabawy ;)

Re: Santerskie samobójstwo

: 8 sty 2018, 16:27
autor: Casimir van Oranje-Nassau
Karolina Aleksandra pisze:
Kugarski wywiad podobno zidentyfikował osobę stojącą za Santerą. Jakieś pomysły, o kogo chodzi?
Akurat nie jest to żadna tajemnica, do której musiałby dochodzić wywiad jakiegokolwiek państwa. Są to informacje dostępne publicznie i jest to niejaki Henryk von Groc-Hrychowicz, który swoje praktyki kopiowania Wikipedii powiela także w Austro-Węgrzech i Rzeczypospolitej. Wątpię, aby kiedykolwiek zamieszkiwał jakąś inną mikronację pod odmiennymi personaliami.

PS. Santera od wczoraj ma więcej niż jednego obywatela.

Re: Santerskie samobójstwo

: 8 sty 2018, 19:17
autor: Samuel Radziwiłł
Akurat jeśli chodzi o wymienioną osobę/postać Wielmożnego Henryka Mikołaja von Groc-Hrychowicza, to nie można było gorzej trafić. Osoba ta działała przez dłuższy czas tylko w RON, następnie chciała pomóc w odbudowie Austro-Węgier, a obecnie działa także w Santerze.

Re: Santerskie samobójstwo

: 9 sty 2018, 15:11
autor: Casimir van Oranje-Nassau
Czyżby? Skąd Pan wie, że działając w RON nie prowadził jednocześnie Santery pod innymi personaliami, a później stworzył w Santerze klona o takich samych personaliach, jak w Rzeczypospolitej i Austro-Węgrzech?

Re: Santerskie samobójstwo

: 9 sty 2018, 18:49
autor: Karolina Aleksandra
Szczegóły.

Dziękuję za wyklarowanie sytuacji.

Karolina Aleksandra

Re: Santerskie samobójstwo

: 10 sty 2018, 10:45
autor: Daniel von Witt
Chcę zwrócić Państwa uwagę na jeszcze jeden aspekt funkcjonowania Santery, czy to na starym czy to na nowym forum. Na obecnym forum dla osób niezalogowanych dostępnych jest jedynie ok. 22% wszystkich treści na forum. Można zrozumieć jeszcze motywy, gdy jedna osoba prowadzi "wieloosobowe" państwo pod publiczkę, ale gdy jedna osoba prowadzi państwo, którego "życie" obserwuje tylko ona, to ewidentnie ma ona z sobą problem.

(-) Daniel von Witt

Re: Santerskie samobójstwo

: 10 sty 2018, 17:35
autor: Karolina Aleksandra
No okej, wszyscy wiemy, jak jest. Santerczycy/k nie dementują/e. Nie wiem, czy jest sens ciągle się nad tym pastwić.

W kwestii uznania państwa, nie mamy nawiązanych stosunków dyplomatycznych z Santerą i w świetle powyższych wydarzeń nie będziemy ich nawiązywać. Brak jakiegokolwiek dementi, a tylko nieuprzejme odwoływanie się do Królestwa w swoich postach na forum, oznacza unikanie tematu.

Szkoda. Chyba byśmy zrozumieli.

(—) Karolina Aleksandra

Re: Santerskie samobójstwo

: 14 sty 2018, 17:11
autor: Daniel von Witt

Re: Santerskie samobójstwo

: 14 sty 2018, 20:55
autor: Samuel Radziwiłł
Szczerze przyznam, że to jest świetny pomysł. Swego czasu, w upadłej La Palmie, każdy przyjezdny musiał zgłosić się do Prezystenta lub MSZ, w celu otrzymania takowego dokumentu, w którym było stwierdzone jaki jest cel pobytu i podany był czas na jaki udzielono ów pobyt. Proszę nie brać zbytnio do siebie tego, Ekscelencjo von Witt ;) "Kto mieczem wojuje, od miecza ginie"

Re: Santerskie samobójstwo

: 14 sty 2018, 21:00
autor: Daniel von Witt
Powiem Panu tak: kraj taki jak Santera, który zmusza przybysza o uzyskanie jakiegoś świstka, by móc oglądać wpisy o parowozach, jest niewarty odwiedzenia, a co dopiero ubiegania się o ten świstek. Człowiek tworzący Santerę zamyka się coraz bardziej w sobie, potwierdzając swoją postawą, że to co się o nim mówi to prawda. Nie jest ani sprytny, ani kreatywny. Dostanie jeszcze kilka razy obuchem i zamknie ten ponury grajdołek, i może zamieszka w normalnym państwie.

(-) Daniel von Witt