- Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek, kandydat opcji skrajnie prosarmackiej postulujący przyłączenie Winkulii do Księstwa Sarmacji,
- Burek von Hohenburg von Trinitz, oskarżony o wyprowadzenie kwoty 13881,08 renów z konta Rządu Królewskiego (według wyjaśnień samego oskarżonego w celu protestu i szantażu politycznego) i przebywający w czasie kampanii wyborczej w areszcie, prezentujący program antyestablishmentowy zakładający między innymi rozliczenie ze sposobem działania wymiaru sprawiedliwości oraz kasację wyroków na niektórych byłych obywatelach i sprzeciwiający się szukaniu za morzem „przyjaciół lub panów”,
- Franciszek von Hohenburg-Karandziej, najmłodszy stażem i postulujący między innymi ograniczenie władzy królewskiej oraz wprowadzenie wybieralnego parlamentu, co na tle innych kandydatów jawi się wszelako jako program stosunkowo najbardziej zachowawczy.
Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
- Arthur de Rivey
- obywatel
- Posty: 98
- Rejestracja: 2 lip 2024, 17:55
- NIM:
- Kontakt:
Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
Tydzień temu w Związku Winkulijskim odbyły się pierwsze tak emocjonujące od dawna wybory Ministra Stanu (odpowiednik naszych wyborów premiera). W wyborach brali udział:
-
Erik Otton von Hohenburg
- Posty: 26
- Rejestracja: 14 paź 2018, 14:10
- NIM:
- Kontakt:
Re: Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
Bardzo miło mi słyszeć, że winkulijskie wybory cieszą się zainteresowaniem rówież tutaj w Dreamlandzie
Zainteresowanych zachęcam również do przeglądu wydanego niedawno po dłuższej przerwie kolejnego numeru Voog Winkuliersdeg, który traktuje min. o ostatnich wyborach i ich konsekwencjach dla Winkulii.
- Arthur de Rivey
- obywatel
- Posty: 98
- Rejestracja: 2 lip 2024, 17:55
- NIM:
- Kontakt:
Re: Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
Ze zdawkowych odpowiedzi nowego premiera niewiele można się dowiedzieć na temat jego planów oraz poglądów na różne sprawy i pod tym względem wywiad był nieco rozczarowujący (choć sam sposób jego przeprowadzenia jest bez zarzutu). Natomiast jeśli chodzi o całość numeru, Voog Winkuliersdeg niezmiennie utrzymuje wysoki poziom i pozwala zanurzyć się w winkulijskich realiach, będąc jednym z najlepszych czasopism, jakie się obecnie w Mikroświecie ukazują, zatem również polecam lekturę.
- Arthur de Rivey
- obywatel
- Posty: 98
- Rejestracja: 2 lip 2024, 17:55
- NIM:
- Kontakt:
Re: Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
A tymczasem w Winkulii powstał także rząd Królestwa Lumerii na uchodźstwie. Kraj ten od dawna borykał się z problemami, natomiast kilka dni temu jego strona zniknęła z Internetu z powodu nieopłacenia hostingu.
-
Erik Otton von Hohenburg
- Posty: 26
- Rejestracja: 14 paź 2018, 14:10
- NIM:
- Kontakt:
- Maciej Hergemon
- przewodniczący obrad Parlamentu
- Posty: 3248
- Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
- NIM: 591374
- Kontakt:
Re: Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
Myślę, że artykuł o demografii mikroświata, przedstawiający wymarzony przez niektórych, a potencjalnie niebezpieczny dla bieżącego porządku mikroświata wzrost, jest ciekawym przykładem artykułów o apokalipsie dobrobytu, w kontraście do artykułów o potencjalnej apokalipsie niedoboru stanowi to zupełnie nowy trend w fazie mikronacyjnej literatury końca świata.
Myślę, że pytanie o to, co by się stało, gdyby 10 nowych obywateli Dreamlandu próbowało połączyć go z innym, nieprzystającym Dreamlandowi państwem było potencjalnie rozegrane w ramach włączenia się do struktur UNP. Był duży opór, głównie dziadków wstających z grobów, żeby pokazać swój głos sprzeciwu wobec takiego stanu rzeczy. Było kilka osób, które pojawiły się z ciekawości i czekały neutralnie na rozwój sytuacji, wreszcie byli ludzie mocno wspierający nową rzeczywistość. Sensu stricte włączenie Dreamlandu w struktury innego, bardziej atrakcyjnego państwa, można widzieć w realiach szansy dla diaspory dreamlandzkiej na odbudowanie rezerw tłuszczyku i zwarcia szyków do celów późniejszego odzyskania niepodległości, lub w czarnych barwach ostatecznej utraty osób „odpowiedzialnych za projekt”, które w poczuciu utraty tejże odpowiedzialności ulotniłyby się z mikroświata, pozostawiając Dreamland bez technicznej możliwości powrotu na wody samodzielności.
Jako eksperyment myślowy, obydwa scenariusze wydają się równie prawdopodobne i obydwa jestem sobie w stanie wyobrazić w określonych konstelacjach osób pozostających dreamlandczykami.
Z drugiej strony eksperyment myślowy, dający nam możliwość poznania 10 nowych dreamlandczyków, wyłaniających się z kokonów w piwnicach pod pałacem senioralnym Roberta Fryderyka i przyjętych przez społeczność odgrywającą wilczycę kapitolińską, proponuje także czwartą i piątą drogę - radykalizacji ich do tego stopnia, że albo Dreamland by pokochali całym sercem, gotowi oddać w nim swe ostatnie tchnienie, albo z Dreamlandu by uciekli na spokojniejsze wody, ścigać huragany gdzieś między Nordatę a Sarmację zamiast z parasolką i w pływaczkach czekać na nadejście tsunami.
Myślę, że pytanie o to, co by się stało, gdyby 10 nowych obywateli Dreamlandu próbowało połączyć go z innym, nieprzystającym Dreamlandowi państwem było potencjalnie rozegrane w ramach włączenia się do struktur UNP. Był duży opór, głównie dziadków wstających z grobów, żeby pokazać swój głos sprzeciwu wobec takiego stanu rzeczy. Było kilka osób, które pojawiły się z ciekawości i czekały neutralnie na rozwój sytuacji, wreszcie byli ludzie mocno wspierający nową rzeczywistość. Sensu stricte włączenie Dreamlandu w struktury innego, bardziej atrakcyjnego państwa, można widzieć w realiach szansy dla diaspory dreamlandzkiej na odbudowanie rezerw tłuszczyku i zwarcia szyków do celów późniejszego odzyskania niepodległości, lub w czarnych barwach ostatecznej utraty osób „odpowiedzialnych za projekt”, które w poczuciu utraty tejże odpowiedzialności ulotniłyby się z mikroświata, pozostawiając Dreamland bez technicznej możliwości powrotu na wody samodzielności.
Jako eksperyment myślowy, obydwa scenariusze wydają się równie prawdopodobne i obydwa jestem sobie w stanie wyobrazić w określonych konstelacjach osób pozostających dreamlandczykami.
Z drugiej strony eksperyment myślowy, dający nam możliwość poznania 10 nowych dreamlandczyków, wyłaniających się z kokonów w piwnicach pod pałacem senioralnym Roberta Fryderyka i przyjętych przez społeczność odgrywającą wilczycę kapitolińską, proponuje także czwartą i piątą drogę - radykalizacji ich do tego stopnia, że albo Dreamland by pokochali całym sercem, gotowi oddać w nim swe ostatnie tchnienie, albo z Dreamlandu by uciekli na spokojniejsze wody, ścigać huragany gdzieś między Nordatę a Sarmację zamiast z parasolką i w pływaczkach czekać na nadejście tsunami.
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 616
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
W historii mikroświata zdarzały się już akcje z nowymi obywatelami, którzy doprowadzali do upadku lub aneksji jakiegoś państwa. Skłamałbym twierdząc, że nigdy w czymś takim nie brałem udziału - i pewnie podobnie jest w przypadku przynajmniej połowy bawiących się na tym forum. Mało które państwo wprost to deklaruje, ale każdy liczący się twór ma coś w rodzaju służb specjalnych (raczej nieuregulowanych ustawą i będących towarzyskim kącikiem), które w pierwszej kolejności zwalczają takie akcje, a w drugiej - czasami z nudów same je robią.
Czy aneksja sama w sobie jest szkodliwa? Możemy tutaj - w miejsce eksperymentu myślowego posłużyć się doświadczeniem empirycznym, przy czym zastrzegam, że mimo wszystko jest to bardziej dowód anegdotyczny. Znana zapewne wszystkim moja ojczyzna, czyli Teutonia, miała okresy chwały i upadku, ale patrząc na to z perspektywy dziejów - nigdzie nie wiodło się jej tak dobrze jak pod butem sarmackiego okupanta. Nawet wydarzenia Teutońskiego Maja, traktowane obecnie jako swego rodzaju legenda, a w rzeczywistości mogące przecież zryć beret mniej odpornym psychicznie uczestnikom zabawy, ostatecznie odegrały nie tylko pozytywną, ale i kluczową rolę w kształtowaniu teutońskiej tożsamości.
Nie pierwszy raz już postawię tezę, że gdyby nie ówczesna paranoja Helwetyka i pewne niezrozumienie przez niego idei państwa prawa - Teutonia jako kraj i naród podzieliła by pewnie los Gellonii i innych sarmackich prowincji, których nazw już nawet nie pamiętam, a tym bardziej nie pamięta ich przeciętny sarmacki obywatel. Teraz Teutonia jako niepodległy kraj, dumnie odrzucający dawne sentymenty, funkcjonuje jak funkcjonuje. Cóż, od nadmiaru cukru można się porzygać, i przy stole i w mikronacjach.
PS. Jeśli mogę zasugerować coś co do tyłu prasowego - podział strony na dwie kolumny w miejsce trzech może być strzałem w dziesiątkę.
Czy aneksja sama w sobie jest szkodliwa? Możemy tutaj - w miejsce eksperymentu myślowego posłużyć się doświadczeniem empirycznym, przy czym zastrzegam, że mimo wszystko jest to bardziej dowód anegdotyczny. Znana zapewne wszystkim moja ojczyzna, czyli Teutonia, miała okresy chwały i upadku, ale patrząc na to z perspektywy dziejów - nigdzie nie wiodło się jej tak dobrze jak pod butem sarmackiego okupanta. Nawet wydarzenia Teutońskiego Maja, traktowane obecnie jako swego rodzaju legenda, a w rzeczywistości mogące przecież zryć beret mniej odpornym psychicznie uczestnikom zabawy, ostatecznie odegrały nie tylko pozytywną, ale i kluczową rolę w kształtowaniu teutońskiej tożsamości.
Nie pierwszy raz już postawię tezę, że gdyby nie ówczesna paranoja Helwetyka i pewne niezrozumienie przez niego idei państwa prawa - Teutonia jako kraj i naród podzieliła by pewnie los Gellonii i innych sarmackich prowincji, których nazw już nawet nie pamiętam, a tym bardziej nie pamięta ich przeciętny sarmacki obywatel. Teraz Teutonia jako niepodległy kraj, dumnie odrzucający dawne sentymenty, funkcjonuje jak funkcjonuje. Cóż, od nadmiaru cukru można się porzygać, i przy stole i w mikronacjach.
PS. Jeśli mogę zasugerować coś co do tyłu prasowego - podział strony na dwie kolumny w miejsce trzech może być strzałem w dziesiątkę.
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- Chamberlain
- obywatel
- Posty: 2189
- Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
- Numer GG: 62994040
- NIM: 866253
- Kontakt:
Re: Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
Rozwinie Pan? Brzmi intrygująco.Wojciech Bombina pisze: ↑7 maja 2025, 13:42 Nie pierwszy raz już postawię tezę, że gdyby nie ówczesna paranoja Helwetyka i pewne niezrozumienie przez niego idei państwa prawa - Teutonia jako kraj i naród podzieliła by pewnie los Gellonii i innych sarmackich prowincji
Wojciech Bombina pisze: ↑7 maja 2025, 13:42 PS. Jeśli mogę zasugerować coś co do tyłu prasowego - podział strony na dwie kolumny w miejsce trzech może być strzałem w dziesiątkę.
Ja bym sugerował nawet zmianę nazwy państwa. Chyba pierwszy raz na nią trafiam i skojarzenia mam raczej humorystyczne. Wiem, że się już pewnie dawno przyzwyczailiście i nie zwracacie na to uwagi, rozumiem, że Nordata i w ogóle, ale obecne brzmienie raczej nie pomaga w budowaniu atrakcyjnej oferty dla userów 20+. Z samej treści artykułów wyłania się natomiast obraz społeczności, która samą siebie traktuje jak najbardziej poważnie, tym bardziej więc szkoda Waszej energii na wiosłowanie, gdy pontonik przecieka. Jednocześnie proszę nie odbierać tego jako wyzłośliwianie się. To moje pierwsze skojarzenie. Podejrzewam, że każdy nowy mikronauta zareagowałby podobnie.
Skorzystam z okazji i od razu dopytam: co to za język w tytule? Niderlandzki? Jest jakoś wpisany w profil kulturowy państwa?
Drugie pytanko: z artykułu "50 dni rządów PNW" wynika, że kraj obrał kurs na unię z Sarmacją, a urzędujący premier uznałby sfinalizowanie takiej operacji wręcz za osobisty sukces. Rozważaliście jeszcze jakieś inne opcje?
Skorzystam z okazji i od razu dopytam: co to za język w tytule? Niderlandzki? Jest jakoś wpisany w profil kulturowy państwa?
Drugie pytanko: z artykułu "50 dni rządów PNW" wynika, że kraj obrał kurs na unię z Sarmacją, a urzędujący premier uznałby sfinalizowanie takiej operacji wręcz za osobisty sukces. Rozważaliście jeszcze jakieś inne opcje?
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger
- - [Margrabia Inselburga]
- - [Margrabia Inselburga]
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 616
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
Jest to niestety zagadnienie z cyklu historia Teutońskiego Maja. Wiele razy podchodziłem do projektu stworzenia pełnego opracowania historycznego i niestety za każdym razem ponosiłem klęskę. Chyba nadal zbyt osobiście traktuję te wydarzenia. Niemniej wyszperałem na dysku pierwszy i ostatni numer wznowionej Gazety Teutońskiej, gdzie można znaleźć całkiem sporo o Teutońskim Maju, w dodatku z teutońskiej perspektywy (nota bene opartej na faktach, a nie bajkach i frustracjach jak w wersji "sarmackiej").
Nie powtarzając i nie streszczając więc tego, co już tam napisałem (naprawdę nie mam na to ochoty), krótkie rozwinięcie tezy (z odesłaniem do kontekstu w pdfie). W 2006 roku Teutonia była malutką sarmacką prowincją powstałą po wcześniejszej aneksji niepodległego lecz upadającego Cesarstwa. Takich prowincji było wtedy kilka i wiele się między sobą nie różniły. Część powstała wewnątrz Sarmacji, część chyba również pochodziła z aneksji. Sarmacja była państwem skrajnie centralnym i w sumie te prowincje to było coś jak miasta, poza nazwą i symbolicznymi władzami - ten sam produkt. To czego zażądali wtedy Teutończycy to nie było nic nadzwyczajnego (w pdfie jest oryginalna treść) - niewiele później wszyscy to dostali za frajer. Natomiast nas, w sensie zarówno grupę zaangażowanych osób, jak i Teutonię jako taką, spotkały ostre represje, typu zbanowanie z gry, narzucenie zarządcy z Grodziska itd. W rezultacie powstało zresztą Królestwo Nowej Teutonii (a do zjednoczenia doszło kilka lat później). Te wydarzenia wykuły teutońską świadomość, liczne kody kulturowe itd. Jak już wspomniałem - inne prowincje z owych czasów dawno już zniknęły z historii dziejów, autentycznie nie jestem w stanie nawet wymienić nazwy większości z nich. I mam bardzo poważne wątpliwości, czy gdyby Helwetyk po prostu po ojcowsku usiadł do rozmowy, a nie zaczął w ramach swojej paranoi terror - to czy Teutonia nie zniknęła by tak samo jak i inne ówczesne twory.
- Załączniki
-
- GT 1.pdf
- Gazeta Teutońska
- (433.22 KiB) Pobrany 262 razy
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
-
Erik Otton von Hohenburg
- Posty: 26
- Rejestracja: 14 paź 2018, 14:10
- NIM:
- Kontakt:
Re: Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
Dziękuję za sugestie i czy przypadkiem właśnie o taki efekt nie chodziło?Wojciech Bombina pisze: ↑7 maja 2025, 13:42 PS. Jeśli mogę zasugerować coś co do tyłu prasowego - podział strony na dwie kolumny w miejsce trzech może być strzałem w dziesiątkę.
Chamberlain pisze: ↑7 maja 2025, 16:42 [...]Ja bym sugerował nawet zmianę nazwy państwa. Chyba pierwszy raz na nią trafiam i skojarzenia mam raczej humorystyczne. Wiem, że się już pewnie dawno przyzwyczailiście i nie zwracacie na to uwagi, rozumiem, że Nordata i w ogóle, ale obecne brzmienie raczej nie pomaga w budowaniu atrakcyjnej oferty dla userów 20+. Z samej treści artykułów wyłania się natomiast obraz społeczności, która samą siebie traktuje jak najbardziej poważnie, tym bardziej więc szkoda Waszej energii na wiosłowanie, gdy pontonik przecieka. Jednocześnie proszę nie odbierać tego jako wyzłośliwianie się. To moje pierwsze skojarzenie. Podejrzewam, że każdy nowy mikronauta zareagowałby podobnie.
Skorzystam z okazji i od razu dopytam: co to za język w tytule? Niderlandzki? Jest jakoś wpisany w profil kulturowy państwa?
Drugie pytanko: z artykułu "50 dni rządów PNW" wynika, że kraj obrał kurs na unię z Sarmacją, a urzędujący premier uznałby sfinalizowanie takiej operacji wręcz za osobisty sukces. Rozważaliście jeszcze jakieś inne opcje?
Póki co nie rozważamy zmiany nazwy państwa, choć w przeszłości bywało z tym różnie
, choć w większości już zaliczamy się do grona ludzi po dwudziestce, jakoś nikt z nas nie widzi obecnie powodu by zrywać z bądź co bądź ponad 7-letnią tradycją (a nawet 10-letnią biorąc pod uwagę różne projekty Uchastoka).
Tytuł gazety tj. Voog Winkuliersdeg w języku winkulijskim oznacza "Głos winkulijczyka", język który staraliśmy się stworzyć inspirowaliśmy językiem niderlandzkim, niemieckim i szweckim z odrobiną francuskiego, ale największy wpływ miał nań inny sztuczny język stworzony w roku 2011 na terenach obejmujących część dzisiejszej Winkulii (Szwecilandii/Czarnego Kraju/Svartlandu) - język czarnokrajestański, aby zachować przynajmniej częściową ciągłość historii dziejów tych ziem. Co do zasady nie mamy jakiegoś konkretnego light motive'u tworzącego klimat tego państwa, ale właśnie staramy nawiązywać w twórczy sposób do przeszłości państw jakie dawniej istaniały na naszym obszarze. Były to bardzo różne byty począwszy od Neb Tawii, Santanii i Burgii, Nowej Hirshbergii, Czarnym Kraju i innych całkiem uroczych państewkach a skończywszy na Ałstriach i gurtinowskich Goruzjach czy innych Chersjach.
Co zaś się tyczy polityki zagranicznej, to tak były i są różne opcje na stole - przykładowo w 2023 roku odbyło się nawet referendum ws. przyłączenia się do II Federacji Nordackiej, gdy ta jeszcze nie istniała ale miała powstać, ale projekt ten ostatecznie upadł - w nieoficjalnych rozmowach brane były przeróżne opcje, Bastion Pollin, Orbita Mikronacje, nawet UNP, ale ostatecznie chyba żadna z tych opcji nie miała nam za wiele do zaoferowania, a w tym ostatnim przypadku nie wiadomo czy wogóle by nas zechcieli przyjąć. Przyznam szczerze, że z czasem zrobiłem się też bardziej powściągliwy co do pomysłu przyłączenia się do KS. Rzecz jasna nadal uważam to za pewną szansę dla Winkulii, niemniej jednak biorąc pod uwagę wszystko to co ostatnio ma tam miejsce zaczynam myśleć, że opcję sarmacką może należałoby postrzegać raczej w kategoriach opcji atomowej, nie wspominając o tym, że opozycja co do tego pomysłu też istnieje, więc realistycznie patrząc nie wydaje mi się aby ew. aneksja miałaby się zadziać w tym roku. Z jednej strony takie właśnie historyczne zakończenie politycznej kariery, w idealnym świecie mógłbym uznać za swój wielki sukces i osiągnięcie spełnienia, ale z drugiej strony jest spore ryzyko że wszystko może się posypać i odbić się zarówno jednym jak i drugim czkawką. W każdym razie będziemy póki co czekać i obserwować.
Tytuł gazety tj. Voog Winkuliersdeg w języku winkulijskim oznacza "Głos winkulijczyka", język który staraliśmy się stworzyć inspirowaliśmy językiem niderlandzkim, niemieckim i szweckim z odrobiną francuskiego, ale największy wpływ miał nań inny sztuczny język stworzony w roku 2011 na terenach obejmujących część dzisiejszej Winkulii (Szwecilandii/Czarnego Kraju/Svartlandu) - język czarnokrajestański, aby zachować przynajmniej częściową ciągłość historii dziejów tych ziem. Co do zasady nie mamy jakiegoś konkretnego light motive'u tworzącego klimat tego państwa, ale właśnie staramy nawiązywać w twórczy sposób do przeszłości państw jakie dawniej istaniały na naszym obszarze. Były to bardzo różne byty począwszy od Neb Tawii, Santanii i Burgii, Nowej Hirshbergii, Czarnym Kraju i innych całkiem uroczych państewkach a skończywszy na Ałstriach i gurtinowskich Goruzjach czy innych Chersjach.
Co zaś się tyczy polityki zagranicznej, to tak były i są różne opcje na stole - przykładowo w 2023 roku odbyło się nawet referendum ws. przyłączenia się do II Federacji Nordackiej, gdy ta jeszcze nie istniała ale miała powstać, ale projekt ten ostatecznie upadł - w nieoficjalnych rozmowach brane były przeróżne opcje, Bastion Pollin, Orbita Mikronacje, nawet UNP, ale ostatecznie chyba żadna z tych opcji nie miała nam za wiele do zaoferowania, a w tym ostatnim przypadku nie wiadomo czy wogóle by nas zechcieli przyjąć. Przyznam szczerze, że z czasem zrobiłem się też bardziej powściągliwy co do pomysłu przyłączenia się do KS. Rzecz jasna nadal uważam to za pewną szansę dla Winkulii, niemniej jednak biorąc pod uwagę wszystko to co ostatnio ma tam miejsce zaczynam myśleć, że opcję sarmacką może należałoby postrzegać raczej w kategoriach opcji atomowej, nie wspominając o tym, że opozycja co do tego pomysłu też istnieje, więc realistycznie patrząc nie wydaje mi się aby ew. aneksja miałaby się zadziać w tym roku. Z jednej strony takie właśnie historyczne zakończenie politycznej kariery, w idealnym świecie mógłbym uznać za swój wielki sukces i osiągnięcie spełnienia, ale z drugiej strony jest spore ryzyko że wszystko może się posypać i odbić się zarówno jednym jak i drugim czkawką. W każdym razie będziemy póki co czekać i obserwować.
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 616
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
Tak, znacznie lepiej się czyta. Ew. można jeszcze pomyśleć na dzieleniem długich wyrazów, żeby uniknąć rozjechanych linijek (trzy wyrazy i dwie duże spacje itd.).Erik Otton von Hohenburg pisze: ↑7 maja 2025, 19:23 Dziękuję za sugestie i czy przypadkiem właśnie o taki efekt nie chodziło?
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- Chamberlain
- obywatel
- Posty: 2189
- Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
- Numer GG: 62994040
- NIM: 866253
- Kontakt:
Re: Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
Co się z nim w ogóle dzieje? Zagląda tu jeszcze?Maciej Hergemon pisze: ↑7 maja 2025, 10:26 Z drugiej strony eksperyment myślowy, dający nam możliwość poznania 10 nowych dreamlandczyków, wyłaniających się z kokonów w piwnicach pod pałacem senioralnym Roberta Fryderyka i przyjętych przez społeczność odgrywającą wilczycę kapitolińską,
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger
- - [Margrabia Inselburga]
- - [Margrabia Inselburga]
- Aleksander
- członek Rządu Królewskiego
- Posty: 5984
- Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
- NIM: 435954
- Herb: a13
- Lokalizacja: Tauzen
- Kontakt:
Re: Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
Ostatnia moja rozmowa z nim miała miejsce przed elekcją JKM Tannegarda. Nie wyraził zainteresowania ani samą elekcją, ani tym bardziej zabawą w Dreamlandzie. Odniosłem wrażenie, że jest tym wszystkim po prostu wypalony.Chamberlain pisze: ↑8 maja 2025, 14:46Co się z nim w ogóle dzieje? Zagląda tu jeszcze?Maciej Hergemon pisze: ↑7 maja 2025, 10:26 Z drugiej strony eksperyment myślowy, dający nam możliwość poznania 10 nowych dreamlandczyków, wyłaniających się z kokonów w piwnicach pod pałacem senioralnym Roberta Fryderyka i przyjętych przez społeczność odgrywającą wilczycę kapitolińską,
(-) Alexander, r.s.
-
Erik Otton von Hohenburg
- Posty: 26
- Rejestracja: 14 paź 2018, 14:10
- NIM:
- Kontakt:
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 616
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
Nie powiem, cieszy mnie, że zagraniczna prasa docenia nasze działania, zwłaszcza że za takimi dealami stoi znacznie więcej roboty niż się wydaje.Jest to zdecydowane zwycięstwo dyplomacji dremlandzkiej, kończącej dla siebie pomyślnie ponad dziesięcioletni kryzys w relacjach z – póki co – jednym z największych państw Mikroświata
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- Maciej Hergemon
- przewodniczący obrad Parlamentu
- Posty: 3248
- Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
- NIM: 591374
- Kontakt:
Re: Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
Nie ujmując niczego Szanownemu Redaktorowi - to nie jest "jakiś Michaś" tylko Strażnik Elegancji, jeden z trzech "fundamentów" Królestwa Lumerii, a to, że samoproklamowana Królowa tego nie wie, to jest jakaś kompletna kabała i samoośmieszenie. Przy czym JKM kompletnie nie wyczuła tłumu po jej ostatnim artykule. Problemem nie było nigdy to, że z racji bycia kobietą nie ma jakiejkolwiek legitymizacji, tylko, że brakuje jej legitymizacji w ogóle. W Dreamland można byłoby naprawdę celnie walić w związku z takimi a nie innymi decyzjami RK, tylko, że trzeba najpierw przestać przewracać się o własne kolana.
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 616
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
Lub też taka "niewiedza" dowodzi trafności mojej tezyMaciej Hergemon pisze: ↑8 cze 2025, 22:53 Nie ujmując niczego Szanownemu Redaktorowi - to nie jest "jakiś Michaś" tylko Strażnik Elegancji, jeden z trzech "fundamentów" Królestwa Lumerii, to, że samoproklamowana Królowa tego nie wie, to jest jakaś kompletna kabała i samoośmieszenie.
Przepraszam bardzo, ale jako członek Rodu Harmeliuszowsko-Hergolienowego powinieneś wiedzieć, że jako pierworodny jestem nieomylny. xDW Dreamland można byłoby naprawdę celnie walić w związku z takimi a nie innymi decyzjami RK.
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- Maciej Hergemon
- przewodniczący obrad Parlamentu
- Posty: 3248
- Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
- NIM: 591374
- Kontakt:
Re: Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
Interpretuję ten dogmat jako nieomylność w sprawach dotyczących rodu.Przepraszam bardzo, ale jako członek Rodu Harmeliuszowsko-Hergolienowego powinieneś wiedzieć, że jako pierworodny jestem nieomylny. xD
Ad rem, jest to obiektywne spostrzeżenie. Celowo nie wchodzę tu w dyskusję o słuszności, bądź nie decyzji o zajęciu Awary Południowej. Podobnie daleki jestem od komentowania metod zajęcia tejże. Z perspektywy zysków i strat dla Królestwa to może być jednak pole do jakiejś dyskusji i ptaszki ćwierkają, że Szanowny Torkan Ingaawar może nawet coś na ten temat naskrobać.
Poza tą dyskusją widzę poruszane ostatnio kwestie bytności na mapie Krakozji Stepowej w bezpośrednim sąsiedztwie Królestwa. Mam nadzieję, że RK jednak nie będzie podpisywał kolejnych traktatów z Księstwem Sarmacji, żeby budować stosowne do egzaminów konstelacje prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia. Bez względu na to, ilu zainteresowanych cywilistów zasiądzie przy zielonym stoliczku.
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 616
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
Coraz gorszą edukację odbierają młodzi członkowie rodu. Nieomylność rozciąga się na każdą sferę działalności.Maciej Hergemon pisze: ↑9 cze 2025, 02:50 Interpretuję ten dogmat jako nieomylność w sprawach dotyczących rodu.
Całkiem możliwe, że szersza forma będzie przyczynkiem do udziału przeze mnie w jakieś głębszej dyskusji w temacie. Natomiast, na ten moment jestem raczej zaskoczony tym, jaka narracja zdaje się budować wewnątrz KD. Rozumiem kontekst wypowiedzi sił, które z różnych względów są Dreamlandowi niechętne. To oczywiste, że nasza ofensywa dyplomatyczna jest postrzegana jako zagrożenie i dlatego pojawiają się próby kreacji jakieś alternatywnej rzeczywistości.Z perspektywy zysków i strat dla Królestwa to może być jednak pole do jakiejś dyskusji i ptaszki ćwierkają, że Szanowny Torkan Ingaawar może nawet coś na ten temat naskrobać.
Jednak takie twierdzenia siane na ziemi dreamlandzkiej odbieram albo jako działalność stricte polityczną, w dodatku obliczoną wyłącznie na rynek wewnętrzny, albo też względnie - jako następstwo oderwania od rzeczywistości i życia w przekonaniu, że mamy okolice roku 2002. Naprawdę zachęcam wszelkich malkontentów do przeczytania przebiegu całej wizyty oraz zapoznania się z traktatem, a następnie do zastanowienia się nad wszystkimi wydarzeniami oraz długofalowymi skutkami.
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- OlaChojnacka
- Posty: 108
- Rejestracja: 8 gru 2013, 21:10
- NIM: 714447
- Kontakt:
Re: Wybory i dalszy ciąg wydarzeń w Winkulii
Najwyraźniej obecnie Lumeryjczycy kompletnie odrzucili Tradycję. Dlatego właśnie - o ile zarejestrowałam i zastemplowałam na ich nowym forum, o tyle nie zamierzam tam być aktywna. Nie do takiej Lumerii przyszlam.Maciej Hergemon pisze: ↑8 cze 2025, 22:53 to nie jest "jakiś Michaś" tylko Strażnik Elegancji, jeden z trzech "fundamentów" Królestwa Lumerii
(-) mgr net Ola Kaarina Isadora Helyanve van Hälsing-Scraw de Cubalibre-Adamas et Marcjan-Chojnacka
Kwestorka w Baridasie, Cesarzowa Tuolelenkki, Dziedziczka Tirecji, Arcyksiężna Egerloon, Diuczessa Jajeczka, Baronowa Sint Arco, Hrabina Litawy, Szlachetna Dama w Ardemii, Lady Admiralicji.
Kwestorka w Baridasie, Cesarzowa Tuolelenkki, Dziedziczka Tirecji, Arcyksiężna Egerloon, Diuczessa Jajeczka, Baronowa Sint Arco, Hrabina Litawy, Szlachetna Dama w Ardemii, Lady Admiralicji.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


