Założenia reformy walutowej

Pogoń za szczęściem mierzonym w brzęczących monetach.
Awatar użytkownika
Torkan Ingawaar
Marszałek Dworu
Posty: 1589
Rejestracja: 1 gru 2014, 19:01
NIM: 156339
Lokalizacja: Sangajokk
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Torkan Ingawaar »

Nie da się ukryć, iż w sytuacji, w której do nowego systemu gospodarczego, jaki mam nadzieję, że w ślad za nową stroną internetową powstanie, wprowadzone zostanie 21 milionów dreamów przez jedną osobę, to jej handicap byłby nie tyle oczywisty, co czyniłby sens wprowadzenia systemu mocno iluzorycznym. W istocie osoba dysponująca ponad połową środków zbyt szybko odskoczyłaby reszcie peletonu.
Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której JKW TomBond wraca po kilkunastu latach do Królestwa i rozpoczyna aktywną działalność gospodarczą, chociaż wizja ta jest cokolwiek surrealistyczna. Rozumiem również problem w ustaleniu sprawiedliwego kryterium aktywności, o którym pisze WKM wyżej. Dlatego zamiast przenosić automatycznie wszystkie środki, realizowałbym taką operację na wniosek zainteresowanego mieszkańca w ciągu pół roku od uruchomienia nowego systemu. Po tym czasie przeniesienie środków nie byłoby możliwe wcale, lub byłoby możliwe tylko do określonego limitu, np. 100 tys dreamów. Opierając się na wyliczeniach z poprzedniego posta, jeśli wszyscy obecni obywatele zdecydują się na transfer środków, początkowa ilość pieniędzy w obiegu wyniesie ok 4,5 miliona dreamów.
Środki państwowe zostaną umorzone w całości, dlatego nie zostały wzięte pod uwagę. Sama zaś logika systemu będzie polegała na tym, iż pieniądze będą generowane i umarzane w zależności od potrzeb. Dla przykładu, jeżeli ktoś kupi od państwa deski, to te deski nie będą musiały wcześniej zalegać na magazynie. One pojawią się deus ex machina i zostaną dopisane do stanu magazynowego mieszkańca, zaś pieniądze, które za te deski zostaną zapłacone po prostu znikną z konta. I odwrotnie. W przypadku sprzedaży wyprodukowanych w ten sposób mebli, meble te nie trafią nagle do magazynu, gdzie będą radośnie rosły sterty nikomu niepotrzebnych nakastlików albo piętrzyły się szelbiągi, tylko zostaną skasowane z systemu, zaś pieniądze za nie wszak nie będą pochodziły z kasy, tylko zostaną dopisane w ten sam sposób, w jaki powstały deski. Z tego punktu środki publiczne są w ogóle niepotrzebne.
Przyznam, że nie do końca trafiają do mnie te założenia. Nie ulega wątpliwości, że w gospodarce wirtualnej niezbędny jest daleko posunięty interwencjonizm państwa, bo na płynnie działający wolny rynek jest nas po prostu za mało. W realiach 15-osobowego Dreamlandu wystarczyłby urlop właściciela jedynego tartaku, żeby połowa zakładów w Królestwie stanęła z powodu braku surowca. Nie zmienia to jednak faktu, że system powinien prowokować przede wszystkim interakcje między użytkownikami. Dlatego optymalnym rozwiązaniem byłby np. jakiś skup państwowy, który wykupywałby po zaniżonej cenie nadmiarowe towary, aby w sytuacji ich niedoboru sprzedawać je po cenie zawyżonej. W ten sposób nawet przy mniejszej aktywności przestojów nie będzie, a potrzebny w procesie produkcji surowiec zawsze będzie dostępny, ale jednak bardziej się będzie opłacało robić interesy z innymi mieszkańcami, a nie z państwem. Czy w założeniach Waszej Królewskiej Mości kupienie magicznie powstałych desek od państwa będzie jedynym sposobem ich zdobycia, czy będzie je można również produkować i sprzedawać na wolnym rynku?

Po drugie, o ile jasnym jest, że w przyjętej filozofii systemu w transakcjach stricte gospodarczych pieniądze będą ad hoc tworzone i niszczone, to nie do końca rozumiem, co z wydatkami, które państwo ponosi obecnie. Skąd rząd będzie brał dreamy na wynagrodzenia dla całej armii urzędników, zapomogi, nagrody i tak dalej, skoro wedle słów Waszej Królewskiej Mości środków publicznych nie będzie wcale? Pensja dla parlamentarzysty również będzie po prostu dopisywana znikąd na rachunku adresata? Czy nie obedrze naszej polityki z jakiegokolwiek aspektu gospodarczego? Bo co to za zabawa zarządzać finansami państwa, jeśli posiada się de facto nieograniczone środki? I czy nie zepsuje to gospodarki, jeśli rząd, nie musząc martwić się domknięciem budżetu, postanowi np. wprowadzić program milion+ dla każdego wyborcy? Czy autorzy systemu zamierzają narzucać jakiś fabryczny limit pieniędzy, które władza na swoje wydatki może wydrukować?
(–) Torkan Ingawaar (ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ)
Obrazek
Awatar użytkownika
Aleksander
Król Dreamlandu i Scholandii
Posty: 5423
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
NIM: 435954
user_herb: a13
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Aleksander »

Torkan Ingawaar pisze: 10 gru 2020, 13:51
Nie da się ukryć, iż w sytuacji, w której do nowego systemu gospodarczego, jaki mam nadzieję, że w ślad za nową stroną internetową powstanie, wprowadzone zostanie 21 milionów dreamów przez jedną osobę, to jej handicap byłby nie tyle oczywisty, co czyniłby sens wprowadzenia systemu mocno iluzorycznym. W istocie osoba dysponująca ponad połową środków zbyt szybko odskoczyłaby reszcie peletonu.
Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której JKW TomBond wraca po kilkunastu latach do Królestwa i rozpoczyna aktywną działalność gospodarczą, chociaż wizja ta jest cokolwiek surrealistyczna. Rozumiem również problem w ustaleniu sprawiedliwego kryterium aktywności, o którym pisze WKM wyżej. Dlatego zamiast przenosić automatycznie wszystkie środki, realizowałbym taką operację na wniosek zainteresowanego mieszkańca w ciągu pół roku od uruchomienia nowego systemu. Po tym czasie przeniesienie środków nie byłoby możliwe wcale, lub byłoby możliwe tylko do określonego limitu, np. 100 tys dreamów. Opierając się na wyliczeniach z poprzedniego posta, jeśli wszyscy obecni obywatele zdecydują się na transfer środków, początkowa ilość pieniędzy w obiegu wyniesie ok 4,5 miliona dreamów.
Jest to interesująca propozycja warta rozważenia. Tym niemniej pozostaje otwartym pytanie, co z dystansem nowych mieszkańców wobec tych z dłuższym stażem.
Torkan Ingawaar pisze: 10 gru 2020, 13:51
Środki państwowe zostaną umorzone w całości, dlatego nie zostały wzięte pod uwagę. Sama zaś logika systemu będzie polegała na tym, iż pieniądze będą generowane i umarzane w zależności od potrzeb. Dla przykładu, jeżeli ktoś kupi od państwa deski, to te deski nie będą musiały wcześniej zalegać na magazynie. One pojawią się deus ex machina i zostaną dopisane do stanu magazynowego mieszkańca, zaś pieniądze, które za te deski zostaną zapłacone po prostu znikną z konta. I odwrotnie. W przypadku sprzedaży wyprodukowanych w ten sposób mebli, meble te nie trafią nagle do magazynu, gdzie będą radośnie rosły sterty nikomu niepotrzebnych nakastlików albo piętrzyły się szelbiągi, tylko zostaną skasowane z systemu, zaś pieniądze za nie wszak nie będą pochodziły z kasy, tylko zostaną dopisane w ten sam sposób, w jaki powstały deski. Z tego punktu środki publiczne są w ogóle niepotrzebne.
Przyznam, że nie do końca trafiają do mnie te założenia. Nie ulega wątpliwości, że w gospodarce wirtualnej niezbędny jest daleko posunięty interwencjonizm państwa, bo na płynnie działający wolny rynek jest nas po prostu za mało. W realiach 15-osobowego Dreamlandu wystarczyłby urlop właściciela jedynego tartaku, żeby połowa zakładów w Królestwie stanęła z powodu braku surowca. Nie zmienia to jednak faktu, że system powinien prowokować przede wszystkim interakcje między użytkownikami. Dlatego optymalnym rozwiązaniem byłby np. jakiś skup państwowy, który wykupywałby po zaniżonej cenie nadmiarowe towary, aby w sytuacji ich niedoboru sprzedawać je po cenie zawyżonej. W ten sposób nawet przy mniejszej aktywności przestojów nie będzie, a potrzebny w procesie produkcji surowiec zawsze będzie dostępny, ale jednak bardziej się będzie opłacało robić interesy z innymi mieszkańcami, a nie z państwem. Czy w założeniach Waszej Królewskiej Mości kupienie magicznie powstałych desek od państwa będzie jedynym sposobem ich zdobycia, czy będzie je można również produkować i sprzedawać na wolnym rynku?
Myślę, że tutaj najlepiej byłoby uczynić z państwa ostatnią instancję z odpowiednią różnicą kursową tak, by transakcja na wolnym rynku była bardziej korzystna dla obu stron.
Torkan Ingawaar pisze: 10 gru 2020, 13:51Po drugie, o ile jasnym jest, że w przyjętej filozofii systemu w transakcjach stricte gospodarczych pieniądze będą ad hoc tworzone i niszczone, to nie do końca rozumiem, co z wydatkami, które państwo ponosi obecnie. Skąd rząd będzie brał dreamy na wynagrodzenia dla całej armii urzędników, zapomogi, nagrody i tak dalej, skoro wedle słów Waszej Królewskiej Mości środków publicznych nie będzie wcale? Pensja dla parlamentarzysty również będzie po prostu dopisywana znikąd na rachunku adresata? Czy nie obedrze naszej polityki z jakiegokolwiek aspektu gospodarczego? Bo co to za zabawa zarządzać finansami państwa, jeśli posiada się de facto nieograniczone środki? I czy nie zepsuje to gospodarki, jeśli rząd, nie musząc martwić się domknięciem budżetu, postanowi np. wprowadzić program milion+ dla każdego wyborcy? Czy autorzy systemu zamierzają narzucać jakiś fabryczny limit pieniędzy, które władza na swoje wydatki może wydrukować?
Zasadniczo model, w którym pieniądze powstają w sytuacji, gdy są potrzebne, jest bliższy sytuacji w świecie realnym, niż stała ilość dreama w obiegu. Ilość pieniądza rośnie w miarę rozwoju gospodarczego. Co prawda rozwój gospodarczy w świecie realnym mierzymy najczęściej w odniesieniu do PKB i jego wzrostu, zaś w świecie wirtualnym najracjonalniejsze będzie powiązanie go z liczbą mieszkańców. Dlatego też limitu takowego nie będzie, a zatem budżet będzie posiadać nieograniczone środki w tym znaczeniu, że będzie mógł wykreować ich tyle, ile będzie w danej chwili potrzebne.

Oczywiście możliwym jest wprowadzenie programu milion+, tak samo jak i milion-, jakkolwiek wydaje się, że do tego nie dojdzie, i to nie z przyczyn systemowych. Ostatecznie w świecie realnym rząd również może dokonywać pośrednio kreacji pieniądza, poprzez pożyczkę, która jest mu udzielana za pośrednictwem banku komercyjnego z Narodowego Banku Polskiego, co zresztą ma piękną nazwę w języku polskim, tj. luzowanie ilościowe. Tutaj omijamy w ogóle etap banku komercyjnego i banku emisyjnego. Zresztą zakaz zapożyczania się w banku centralnym wynika z doświadczeń lat 80. gdy w ten sposób finansowano potrzeby fiskalne rządu, co skończyło się hiperinflacją.

Program milion+ podobnie jak odpowiedź na pytanie dlaczego nie obawiam się inflacji wynika wprost z faktu, iż inflacja najczęściej wynika z nadmiernej podaży pieniądza w stosunku do wyprodukowanych dóbr. W sytuacji, w której zarówno dobra jak i pieniądze produkowane są deus ex machina nie ma możliwości, by pieniądze nie miały pokrycia w towarze, skoro ten towar powstaje w miarę wzrostu potrzeby gospodarczej jego posiadania. System ten zresztą był z powodzeniem realizowany w Ciprofloksji, gdzie sprawiał rozrywkę przez prawie 4 lata.
(-) Alexander, Rex Dreamlandis et Scholandiæ
Awatar użytkownika
Alfred
Pierwszy Minister
Posty: 2416
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Alfred »

Nie ukrywam, że słabo się znam na mikronacyjnej gospodarce. Przedstawione w tym wątku propozycje nie do końca mnie jednak przekonują. Po pierwsze, zarówno Jego Królewska Mość, jak i markiz Ingawaar zawęzili swoją kwerendę do osób dysponujących niezerowym majątkiem. Tymczasem przykładowo ja także nie mam grosza przy duszy, i nie wynika to stąd, że nic nie robię (chociaż niektórzy uważają zapewne inaczej), a stąd, że niezbyt starałem się monetyzować swoje przedsięwzięcia, jak również niekoniecznie upominam się o należne mi wynagrodzenie.

Przypuszczam, że różnego rodzaju zaległych wierzytelności może być więcej. Na przykład od roku zalega sprawa Fryderyka Orańskiego-Nassau, który domaga się dwustu tysięcy dreamów od Daniela von Witta. Obawiam się, że pełne naprostowanie stosunków majątkowych zajęłoby nader dużo czasu. W tej chwili nikogo to nie interesuje, ze względu na znikomą wartość pieniądza. Jeśli jednak mamy wchodzić w nowy system, dający większe możliwości wydatkowania, to start powinien być sprawiedliwy.

Moim zdaniem należałoby rozważyć zamknięcie ksiąg w starym systemie, może urządzenie jakiegoś rankingu najbogatszych za lata 1998 do 2020, a w nowym systemie — zapewnić nowy początek. Rozruch obrotu pieniężnego mógłby zapewnić mechanizm w stylu dawnego Funduszu Startowego.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
Pierwszy Minister, Minister Propagandy
Awatar użytkownika
Maciej II
król-senior
Posty: 2327
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
NIM: 591374
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Maciej II »

Oczywiście jest to nieprawda - sprawa DAO Bank v. Orański-Nassau została przeze mnie rozwiązana viewtopic.php?f=692&p=86004#p86004

Kradzież środków z kont mieszkańców, którzy te pieniądze uczciwie zarobili, jest oczywiście kolejnym przykładem debilnej polityki wewnętrznej Alfreda, zaraz koło propozycji płacenia ludziom za posty.

Nie interesuje mnie działanie w jakichś nowych systemach "z nowym startem" - w przeciwieństwie do co poniektórych, pieniądze w Dreamlandzie zarabiałem poprzez tworzenie contentu, a nie wyłącznie siedzenie na dupie w Parlamencie. Natomiast nie wierzę, by grywalność jakiegokolwiek systemu, który tworzycie, rekompensowała mi poniesione straty. Dlatego kradzież mi moich pieniędzy przez rząd odbieram jako krzywdę i stratę, której zadośćuczynienia będę domagał się przed sądem.

Tymczasem ponownie zapytam - kiedy nastąpi przewalutowanie wszystkich moich pieniędzy na kredyty Unijne (zarówno z kont prywatnych jak i kont kilku firm, które posiadam)? Nie wymaga to od rządu żadnej ciężkiej pracy, a wyłącznie przekazania odpowiednich danych do kolegów z UNP, skoro nie umieciecie/nie chcecie uruchomienia CBD, to może by chociaż umożliwić korzystanie ze zgromadzonych oszczędności.
---

marszałek Maciej II zu Hergemon à de Ebruz

GABLOTA ODZNACZEŃ:
**Dreamlandzkie**
Order Korony Ebruzów - I Klasa
Krzyż Edwarda Artura z Brylantami

**Bialeńskie**
Order Bialeńskiej Gwiazdy Przyjaźni - Wielka Gwiazda
Medal Sił Zbrojnych - Złoty

**Rotryjskie**
Order Gołębicy i Oliwnej Gałązki - Kawaler

**Teutońskie**
Tytuł Obrońcy Teutonii
Awatar użytkownika
Alfred
Pierwszy Minister
Posty: 2416
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Alfred »

Maciej II pisze: 16 gru 2020, 11:06 Oczywiście jest to nieprawda - sprawa DAO Bank v. Orański-Nassau została przeze mnie rozwiązana viewtopic.php?f=692&p=86004#p86004
Przepraszam, pomyliłem z inną sprawą (wnioskiem o wykładnię prawa v-hr. Szmejchela), aczkolwiek tutaj też wyrok nie został wklejony w wątku sprawy, stąd taka omyłka.
Maciej II pisze: 16 gru 2020, 11:06 Kradzież środków z kont mieszkańców, którzy te pieniądze uczciwie zarobili, jest oczywiście kolejnym przykładem debilnej polityki wewnętrznej Alfreda, zaraz koło propozycji płacenia ludziom za posty.

Nie interesuje mnie działanie w jakichś nowych systemach "z nowym startem" - w przeciwieństwie do co poniektórych, pieniądze w Dreamlandzie zarabiałem poprzez tworzenie contentu, a nie wyłącznie siedzenie na dupie w Parlamencie. Natomiast nie wierzę, by grywalność jakiegokolwiek systemu, który tworzycie, rekompensowała mi poniesione straty. Dlatego kradzież mi moich pieniędzy przez rząd odbieram jako krzywdę i stratę, której zadośćuczynienia będę domagał się przed sądem.
W istocie nie jest to "polityka wewnętrzna Alfreda", tylko mój prywatny głos w dyskusji, w której Jego Królewska Mość, mój minister i ja prezentujemy swoje stanowiska, starając się też poznać zdanie opinii społecznej. Rząd nikomu nie "ukradnie" pieniędzy, bo nałożenie ciężarów publicznych (a za taki należałoby uznać powszechną kasatę majątków) wymaga ustawy. Mówiąc natomiast o nowym systemie, mam na myśli całe nowe otoczenie gospodarcze, z systemami unijnymi na czele. Moim zdaniem może tu zachodzić na tyle duża różnica jakościowa, że będziemy siadali do zupełnie innej gry. Poddaję zatem pod rozwagę, czy nie warto zamknąć ksiąg z poprzedniej gry i otworzyć nowe. Nie jest to natomiast stanowisko, które zamierzam forsować, w zasadzie nie robi mi większej różnicy, jakie rozwiązanie zostanie przyjęte.
Maciej II pisze: 16 gru 2020, 11:06 Tymczasem ponownie zapytam - kiedy nastąpi przewalutowanie wszystkich moich pieniędzy na kredyty Unijne (zarówno z kont prywatnych jak i kont kilku firm, które posiadam)? Nie wymaga to od rządu żadnej ciężkiej pracy, a wyłącznie przekazania odpowiednich danych do kolegów z UNP, skoro nie umieciecie/nie chcecie uruchomienia CBD, to może by chociaż umożliwić korzystanie ze zgromadzonych oszczędności.
Nie, przewalutowanie dreamów na unijne korony nie jest kwestią przeliczenia ich jeden do jednego. W systemie sarmackim, z którego wyszły trzy pozostałe państwa Unii, największy majątek prywatny wynosił około miliona libertów. U nas jest to około dwudziestu jeden milionów dreamów, jak ustalił JKM Aleksander. Wychodzę z założenia, że wprowadzenie na starcie wspólnego systemu takiej dysproporcji majątkowej między Dreamlandczykami a Baridajczykami, Sclavińczykami i Teutończykami byłoby dość absurdalne. Podzielenie wszystkich majątków w dreamach przez dwadzieścia jeden również nie zdaje się najlepszym rozwiązaniem, wtedy bowiem w większości zostalibyśmy z groszami (ok. 16 tys. koron, w porównaniu do aktualnej unijnej średniej ok. 200 tys. koron). Dlatego też przyjęcie jakiegoś modelu spłaszczenia majątków musi poprzedzić przewalutowanie.

Skargi na działanie Centralnego Banku Dreamlandu proszę składać Królewskiemu Kolegium Inżynieryjnemu, które jest w tej sprawie właściwe i ma wszelkie narzędzia, by ją załatwić.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
Pierwszy Minister, Minister Propagandy
Awatar użytkownika
Fryderyk Orański-Nassau
Posty: 2668
Rejestracja: 30 sie 2016, 02:35
Numer GG: 44703021
NIM: 132626
user_herb: c08.gif
Lokalizacja: Księstwo Furlandii i Luindoru, Segali
Kontakt:

Re: Założenia reformy walutowej

Post autor: Fryderyk Orański-Nassau »

Maciej II pisze: 16 gru 2020, 11:06 Oczywiście jest to nieprawda - sprawa DAO Bank v. Orański-Nassau została przeze mnie rozwiązana viewtopic.php?f=692&p=86004#p86004
O, dobrze przeczytać, że moja sprawa miała jakikolwiek dalszy bieg. Być może powinienem ruszyć sprawę z innej strony i faktycznie kogo się da zebrać i to rozwiązać jakoś.

Odnosząc się zaś do meritum wątku, uważam że zmiana faktycznie jest konieczna, bo te multum zer zawsze było zupełnie zbędne, w a sytuacji ujednolicania waluty z UNP wręcz nie do przyjęcia. Jednocześnie spłaszczenie majątków to jedno, ale ciągle brak metod na ich wydanie. W zasadzie najlepiej wydane przeze mnie pieniądze odkąd udzielam się w mikronacjach to herb szlachecki i nie pamiętam czy to było 5 czy 10 tyś. D. Świetnie, co z jakimiś 500 tyś. które ciągle mam i są bezużyteczne. Reforma walutowa to jedno i również sprzeciwiam się twardemu resetowi, pytanie jak na nowo zanimować życie gospodarcze.
(-) Fryderyk Karol Albert markiz Orański-Nassau OOIII ONZII
Hrabia Flores
"Pochlebiamy sobie patrząc na Sarmację, że zobaczcie; oni są prymitywni, a my wysublimowani. Ale wysublimowany autyzm nadal pozostaje autyzmem."Aluś, 2 października 2017 r.
"Może ten słynny dreamlandzki neoprymitywizm wcale nie jest taki zły?"
Helmut Pohl, 7 lutego 2019 r.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Gospodarka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość