Strona 1 z 3

[Głosowanie zakończone IV/2019] Elekcja książęca

: 15 sty 2019, 14:33
autor: Daniel von Witt
Szanowni,

Otwieram debatę w procedurze elekcyjnej. Zachęcam do aktywnego udziału.

(-) Daniel von Witt

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 15 sty 2019, 21:42
autor: Sted Asketil
Nie wiem czy jest o czym debatowac - raczej czekamy na zgloszenia kandydatur. Niestety ale sam sie nie zglosze - zlozenie homagium Panu RCA z mojej strony jest poprostu awykonalne.

Ciekaw jestem czy Ci panowie ktorzy tak glosno krzycza podejma sie zadania. Panie Chamberlain, Panie Πολ? A moze Pan von Stettin? Pozostali Panowie?... Mieszkacie w Unii. Do roboty!! Zapraszam - praca na szczeblu prowincji w wbrew pozorom jest czesto trudniejsza niz w RK. To tu trzeba zrobic cos wiecej niz umiejetne malowanie frazesow na forum. Przestancie pierdolic (sam sie ukaralem i napisalem 30 razy "nie bede przeklinal na forum". Niestety, ale nie sposob sie powstrzymac momentami... Jak cos to podajcie mnie do sadu - pojde siedziec :P) i podejmijcie rekawice bo juz mi sie zygac che jak slysze te bzdety w Waszym wykonaniu.

W glosowaniu popre kandydature ktoregos z Panow. Slowa dotrzymam.

Halo?...

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 15 sty 2019, 22:54
autor: Daniel von Witt
Pan Stettin nie może zostać księciem. Nie mieszka w Unii Saudadzkiej i nie jest z nią w żaden sposób związany. Tak samo Chamberlain. On tu tylko mieszka.

(-) Daniel von Witt

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 15 sty 2019, 23:04
autor: Sted Asketil
Fakt, nie sprawdzilem. Pan Stettin nie miszka w Unii. Natomiast Pan Chamberlain wedlug CRM posiada obywatelstwo KD i mieszka w Unii Saudadzkiej. Mam screeny wrzucic?

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 15 sty 2019, 23:50
autor: Maciej II
Sted Asketil pisze:
15 sty 2019, 23:04
Fakt, nie sprawdzilem. Pan Stettin nie miszka w Unii. Natomiast Pan Chamberlain wedlug CRM posiada obywatelstwo KD i mieszka w Unii Saudadzkiej. Mam screeny wrzucic?
Skoro rozmawiamy już o panu Chamberlainie w kontekście kandydata na księcia-elekta, to może, w ramach znaku dobrej woli wypadałoby przywrócić mu wpierw członkostwo w Radzie? viewtopic.php?f=405&t=10234

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 15 sty 2019, 23:55
autor: Sted Asketil
No chwila... Ja za niego nie wystapie o przyjecie do rady. Prosby, wnioski i zale prosze skierowac do Pana Chamberlaina. Slowa nie cofne. Kandydujecie - macie moj glos. Rekawica caly czas na ziemi....

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 16 sty 2019, 05:22
autor: Daniel von Witt
Nie mówimy o Chamberlainie jako o kandydacie na księcia, bo się na ten temat sam nie wypowiedział. Ponadto nie można mu z urzędu przywrócić członkostwa w Radzie. Byłby to szczyt arogancji ze strony organu przywracajacego, gdyby tego dokonał. Nie widzę go jednak w roli księcia. Każdy z nas tu dyskutujacych coś dla Unii zrobił. On nic. Kompletnie nic.

(-) Daniel von Witt

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 16 sty 2019, 13:07
autor: Sted Asketil
Ja jestem w stanie zaryzykowac. Nie wskazuje konkretnie osoby - niech ktorys z oponentow podejmie rekawice. Pozostaje tylko powiedziec: sprawdzam...

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 16 sty 2019, 14:09
autor: Chamberlain
Sted Asketil pisze:
15 sty 2019, 21:42
Przestancie pierdolic
Za ostro i bez sensu. Mój udział w dyskusji ograniczył się dotąd do dwóch słów. Nie pochwalam sposobu, w jaki Witt wybrał się na urząd regenta. Wolałbym, by zaczekał na głosy swoich przeciwników. Rozegrał to jak tchórzliwy pętak.

A teraz do rzeczy. Wobec braku innych kandydatur gotów jestem stanąć do udziału w elekcji, choćby po to, by nie czytać przez następne pół roku o "laniu wody", "pierdoleniu" i "zmarnowanej szansie na zmianę, a teraz milcz, pokurczu". Nie chcę się również dać szantażować przez klan Wittów, którzy postawili sprawę bez owijania w bawełnę: nie chcą nowego księcia. Chcą paraliżu prowincji i dalszej anarchizacji. Z tym trzeba skończyć.

Wyłożę karty na stół. W przypadku wyboru na tron książęcy złożę homagium i skoncentruję się na animowaniu ruchu w prowincji, wspierając lokalnych samorządowców w tym, co chcą i potrafią robić najlepiej. Będę jednocześnie starał się nadać Księstwu mniej prawicowy charakter. Obecna stylizacja na prawacki skansen zdecydowanie mi nie leży. Do tej pory był to prywatny folwark Witta, który wciąż żyje swoimi zasługami z przeszłości. Czas pójść naprzód i trochę tu przewietrzyć.

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 16 sty 2019, 14:32
autor: Sted Asketil
Slowa nie cofam - kandydat z drugiej strony dostanie moj glos.

Podjal Pan gre - sprawdzam...

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 16 sty 2019, 16:59
autor: Chamberlain
Sted Asketil pisze:
16 sty 2019, 14:32
Podjal Pan gre - sprawdzam...
Poczekajmy na ruch Wittów. Bo, widzi Pan, ja mogę próbować wejść do gry, ale krupierem jest ktoś inny.

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 17 sty 2019, 12:09
autor: Oskar ben Grozny Witt
Bycie Księciem Unii to wbrew pozorom dosyć ciężkie zadanie. Jeśli ktoś nie będzie czuć się zhańbiony samym składaniem homagium to proszę bardzo.

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 17 sty 2019, 14:25
autor: Daniel von Witt
Chamberlain pisze:
16 sty 2019, 14:09
Nie pochwalam sposobu, w jaki Witt wybrał się na urząd regenta. Wolałbym, by zaczekał na głosy swoich przeciwników. Rozegrał to jak tchórzliwy pętak.
Głosy, które na wynik głosowania nie miałyby żadnego wpływu. To także bardzo zabawne, że osoba, która oddała jeden mecz walkowerem (kandydowanie na premiera z ramienia nigdy nie powstałej partii republikańskiej), a drugi mecz przegrała, ocenia kogoś innego jako tchórzliwego pętaka. Każdy nowy dzień w Królestwie niebywale poprawia mi humor i rozluźnia, wbrew temu co coraz częściej Pan o mnie pisze (gotujące się organy itp. pierdolety).
Chamberlain pisze:
16 sty 2019, 14:09
Wobec braku innych kandydatur gotów jestem stanąć do udziału w elekcji, choćby po to, by nie czytać przez następne pół roku o "laniu wody", "pierdoleniu" i "zmarnowanej szansie na zmianę, a teraz milcz, pokurczu".
Wasza Ekscelencja przedstawia pobożne życzenia względem siebie. Jeśli nie jest Pan w stanie stanąć w prawdzie przed lustrem i to powiedzieć, to ja Panu to powiem. Niezależnie od tego czy i jaki Pan ma stołek, zawsze Pan leje wodę albo leje kogoś.
Chamberlain pisze:
16 sty 2019, 14:09
Nie chcę się również dać szantażować przez klan Wittów, którzy postawili sprawę bez owijania w bawełnę: nie chcą nowego księcia. Chcą paraliżu prowincji i dalszej anarchizacji. Z tym trzeba skończyć.
Musiałem przerwać pisanie komentarza z tego śmiechu, który tak łatwo Pan we mnie budzi. Dobry Pan w tym jest, naprawdę. Ale do rzeczy. Pomyślmy na chwilę o tym paraliżu i anarchizacji, zwłaszcza też w kontekście tego, co Pan dalej opowiada lub o czym bredzi, czyli o swobodzie do działania (wielu wskazywało niedawno, włącznie z Jego Okupacją jeszcze zanim nim został, że jest to "praprawo" obywatelskie wobec wszystkich innych praw). Kiedy mogliśmy mówić o paraliżu prowincji rozumianym jako paraliż administracji? W mojej opinii była to jesień zeszłego roku, gdy popełniliśmy błąd powierzając godność książęcą osobie co prawda mocno dla Księstwa zasłużonej i zaangażowanej, ale która nie spełniła naszych oczekiwań i po prostu przepadła bez wieści. Jako, że każdy kraj Królestwa jest tak urządzony, i nasz nie jest wyjątkiem, że dużo w nim zależy od jego głowy, to bez głowy doszło do częściowego paraliżu naszego ciała.

Można też inaczej spojrzeć na sprawę, jeśli przyjmie się optykę Waszej Ekscelencji i narrację o "prywatnym folwarku Witta". Nie wiem czy zdawał Pan sobie sprawę z tego, jak ona orze Pański przekaz o niszczycielskim wpływie Wittów na prowincję, kiedy Pan ten przekaz podchwycił tudzież wymyślił. Jeśli więc paraliż dotknął mój folwark, kiedy mnie na nim nie było, to mój powrót nie tylko nie zwiastuje jego dalszego trwania, ale wręcz zakończenie i powrót pewnej stabilności. Przesłanki na to wskazujące znajdują się w przeszłości i są jasno udokumentowane na tym forum. Tak więc radzę Panu porzucić tę obrażającą mnie i innych mieszkańców Księstwa narrację o prywatnym folwarku, bo ona jeszcze bardziej obrazuje to, że Unia bez Wittów jest gorsza, a nie lepsza. Na tym można więc skończyć i zamknąć Panu otwór gębowy, dusząc te śmieszne zarzuty o chęci Wittów do sparaliżowania Unii. I niech Pan ich nie powtarza, bo znowu buchnę śmiechem. Więc błagam, rozmawiajmy rzeczowo.

Na koniec tej części wypowiedzi jeszcze o "anarchizacji". Nie rozumiem o co Panu z tą anarchizacją chodzi, skoro w prowincji funkcjonują władze krajowe i lokalne, tak jak miasta i organizacje posiadające zarządców. Działa Rada Księstwa, dzięki czemu może Pan w niej zabierać głos i debatować z innymi jej członkami. Ja tu anarchii nie dostrzegam. Ale to, że ten organizm, którym jest Unia, może funkcjonować autonomicznie względem coraz częściej niewydolnych władz federalnych, nie jest ani oznaką anarchizacji, ani nie jest czymkolwiek złym. To nasza zaleta. Taka przecież czarna dziura, Domena Królewska, scentralizowana i zależna od Króla, NIE DZIAŁA już lata. NIE DZIAŁA. A co tam w Domenie działa? Tylko autonomiczne Księstwo Skytji, które na dodatek, jak swego czasu wskazywałem, nielegalnie zostało zdominowane przez tytularnego, a nie realnego księcia tej krainy. Niezależnie jednak od tej oceny, Księstwo żyje dzięki walce o prawo do samodecydowania o swych sprawach. I to: wola do oddolnego działania, łączy Furlandię i Luindor z Skytją. I żadnych władz centralnych nam do tego nie potrzeba.
Chamberlain pisze:
16 sty 2019, 14:09
Wyłożę karty na stół. W przypadku wyboru na tron książęcy złożę homagium i skoncentruję się na animowaniu ruchu w prowincji, wspierając lokalnych samorządowców w tym, co chcą i potrafią robić najlepiej. Będę jednocześnie starał się nadać Księstwu mniej prawicowy charakter. Obecna stylizacja na prawacki skansen zdecydowanie mi nie leży. Do tej pory był to prywatny folwark Witta, który wciąż żyje swoimi zasługami z przeszłości. Czas pójść naprzód i trochę tu przewietrzyć.
Pieprzenie. Tyle mogę powiedzieć. Byłoby to w miarę wiarygodne, gdyby kiedykolwiek i gdziekolwiek coś z Pańskiego gadania i obiecywania wynikało. A nie wynika, lał Pan wodę i ciągle to robi.

W elekcji poprę kogoś innego, a jeśli takowego kandydata nie będzie, to będę głosował przeciw Panu. Casimir van Oranje-Nassau, chociaż był złym wyborem, pokazał swym zaangażowaniem na rzecz Unii wcześniej, że na godność księcia zasłużył. Pan w Unii jest zerem, a podlizywanie się Jego Okupacji, by Unią rządzić, to za mało.

(-) Daniel von Witt

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 17 sty 2019, 15:00
autor: Chamberlain
Daniel von Witt pisze:
17 sty 2019, 14:25
To także bardzo zabawne
Daniel von Witt pisze:
17 sty 2019, 14:25
bo znowu buchnę śmiechem. Więc błagam, rozmawiajmy rzeczowo.
Daniel von Witt pisze:
17 sty 2019, 14:25
Musiałem przerwać pisanie komentarza z tego śmiechu, który tak łatwo Pan we mnie budzi.
Daniel von Witt pisze:
17 sty 2019, 14:25
Pan w Unii jest zerem
Oto argumenty i postawa godna prawdziwego męża stanu. Udawany śmiech, maskujący brak kontroli nad sytuacją, i pogarda. Dlatego skończył Pan tak, jak skończył. Na wysypisku, jak sfrustrowany troll, który postanowił zburzyć to, co najpierw budował, by następca, kimkolwiek będzie, budował od zera. Piękny biogram.
Daniel von Witt pisze:
17 sty 2019, 14:25
Jeśli więc paraliż dotknął mój folwark, kiedy mnie na nim nie było
Nie zrozumiałeś, Okupancie, i rozpisałeś się zupełnie nie na temat. Paraliż nie dotknął Księstwa, gdy cię nie było, lecz wtedy, gdy wróciłeś, zapowiadając, że nie dopuścisz do wyboru księcia. A na pewno nie takiego, który nie zasługuje na uznanie twoje i twoich słupów. Jaki smutny upadek.

Ruch po stronie Pohla i Steda.

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 17 sty 2019, 15:49
autor: Daniel von Witt
Chamberlain pisze:
17 sty 2019, 15:00
Daniel von Witt pisze:
17 sty 2019, 14:25
To także bardzo zabawne
Daniel von Witt pisze:
17 sty 2019, 14:25
bo znowu buchnę śmiechem. Więc błagam, rozmawiajmy rzeczowo.
Daniel von Witt pisze:
17 sty 2019, 14:25
Musiałem przerwać pisanie komentarza z tego śmiechu, który tak łatwo Pan we mnie budzi.
Daniel von Witt pisze:
17 sty 2019, 14:25
Pan w Unii jest zerem
Oto argumenty i postawa godna prawdziwego męża stanu. Udawany śmiech, maskujący brak kontroli nad sytuacją, i pogarda. Dlatego skończył Pan tak, jak skończył. Na wysypisku, jak sfrustrowany troll, który postanowił zburzyć to, co najpierw budował, by następca, kimkolwiek będzie, budował od zera. Piękny biogram.
Postanowił skupić się Pan na moich słowach uznania w stosunku do Pańskich umiejętności rozbawiania mnie. Raduje mi się serce z tego powodu, jednak bardzo bym prosił o nie mydlenie oczu opinii publicznej nieistotnymi rzeczami z punktu widzenia tej debaty i Pańskich wyssanych z palca zarzutów, które podważyłem.

Przystopowałem tu w zadumie nad tym, że jest Pan zerem aspirującym o godność książęcą. Pisałem już co to znaczy. Nie jest to wyraz pogardy, a ocena Pańskich zasług i usług na rzecz Unii Saudadzkiej. Sięgnąłem pamięcią do opowieści o roku 2011, gdy Unia Saudadzka powstawała. Każdy, kto był jej księciem, namiestnikiem lub pełniącym obowiązki księcia/namiestnika, zanim nim został, cokolwiek dla Unii zrobił. Rozmiar tego wkładu był różny, ale dało się go objąć w pewien sposób. Każdy mógł to uczynić indywidualnie. Pan z zerem na koncie w Unii chce zostać jej księciem. Mnie to wprawia po prostu w osłupienie, że taka osoba w ogóle ma czelność przekonywać do siebie członków Rady. "Jestem odważny, dużo gadam, mało robię - wybierzcie mnie". Kto to kupi?

Wie Pan, tu nie ma żadnego burzenia. Pan jakoś dziwnie się miota, w tym co plecie. Sytuacja w Unii rozbija się dzisiaj tylko o to, czy Radzie uda się wybrać księcia pokornego Jego Okupacji czy krnąbrnego, albo żadnego. Mówiłem o tym w proklamacji inaugurującej regencję. Poza tym wszystko w Unii jest po staremu: wysoka aktywność i względny porządek (poza zaległościami tu i ówdzie wynikającymi z braku Oranje-Nassau w Pałacu Atving).
Chamberlain pisze:
17 sty 2019, 15:00
Daniel von Witt pisze:
17 sty 2019, 14:25
Jeśli więc paraliż dotknął mój folwark, kiedy mnie na nim nie było
Nie zrozumiałeś, Okupancie, i rozpisałeś się zupełnie nie na temat. Paraliż nie dotknął Księstwa, gdy cię nie było, lecz wtedy, gdy wróciłeś, zapowiadając, że nie dopuścisz do wyboru księcia. A na pewno nie takiego, który nie zasługuje na uznanie twoje i twoich słupów. Jaki smutny upadek.
To Pan, Ekscelencjo, nie zrozumiał swojej własnej narracji o prywatnym folwarku, która Pana miażdży. Widać również, że inaczej postrzega Pan paraliż. Dla mnie paraliżem jest brak działania, a takiego działania nie było w Unii jesienią. Był Pan Pohl i lennicy, czyli kilka mocnych świateł w Furlandii. Aktywność była mniejsza od tej poprzedzającej wybór Casimira na księcia i od tej, która nastała po stwierdzeniu jego nieaktywności. Teraz sytuacja jest nieco lepsza i rokuje jeszcze lepiej, dzięki Jego Okupacji, który skonsolidował obozy, o których również pisałem w proklamacji. Jak pisałem - Księstwo funkcjonuje względnie normalnie. Wystarczy, że chętni do aktywności ją tworzą i inspirują innych. To na pewno nie jest paraliż. Bez księcia można sobie spokojnie poradzić, zwłaszcza, gdy funkcjonuje Rada Księstwa.

Bardzo również proszę po raz enty, by nie obrażać osób, które w danym momencie znajdują się po mojej stronie. Ich decyzje są suwerenne i ja niczego tym osobom nie rozkazuję, inaczej układając sobie z nimi relacje, niż Pan to widzi.

I na koniec pytanie: czy u Pana frustracja objawia się m.in. tym, że przechodzi Pan "na ty", mimo że z rozmówcą się Pan co do tego nie porozumiał, a brak Panu innego oręża w debacie?

(-) Daniel von Witt

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 17 sty 2019, 16:10
autor: Stanisław Dmowski
Oskar ben Grozny Witt pisze:
17 sty 2019, 12:09
Bycie Księciem Unii to wbrew pozorom dosyć ciężkie zadanie. Jeśli ktoś nie będzie czuć się zhańbiony samym składaniem homagium to proszę bardzo.
Z uporem maniaka będę powtarzał, za Alfreda nikt jakoś nie czuł się zhańbiony składaniem hołdów. I co z tego wyszło? Szczerzyliście ząbki do króla a on Wam splunął w twarz i to dwa razy. Z królem Robertem może być odwrotnie, już na starcie pojechaliście po nim jak po szmacie a możecie się zdziwić jeszcze.
Chamberlain pisze:
16 sty 2019, 14:09
Wyłożę karty na stół. W przypadku wyboru na tron książęcy złożę homagium i skoncentruję się na animowaniu ruchu w prowincji, wspierając lokalnych samorządowców w tym, co chcą i potrafią robić najlepiej. Będę jednocześnie starał się nadać Księstwu mniej prawicowy charakter. Obecna stylizacja na prawacki skansen zdecydowanie mi nie leży. Do tej pory był to prywatny folwark Witta, który wciąż żyje swoimi zasługami z przeszłości. Czas pójść naprzód i trochę tu przewietrzyć.
Pomimo tego, że mieszkańcem Unii nie jestem, pozwolę sobie skomentować. Chociaż z wielu sprawach się z Wittem nie zgadzam, jego rodzinną partią gardzę to doceniam jego duży wkład właśnie w ten region. Nie pamiętam, jak Unia wyglądała przed jego przyjazdem tj. 2012 rok, nie da się jednak ukryć, że jego działalność odcisnęła duże piętno na tym regionie. Kreacja Księstwa na konserwatywne, monarchistyczne (jakkolwiek ostatnio to pojęcie przez samych Unitów jest deformowane) jest ciekawa. Folwark Witta? Może i tak, ale czy ktoś oprócz niego w ciągu minionego czasu autentycznie zrobił tutaj coś porządnego? Nie sądzę. Zatem kończąc, nie uważam, by rozwadnianie prawicowego klimatu w Unii było dobrym pomysłem, my już dużo "lewackich", że tak skontruję pański termin mamy, bo i w Scholandii swego czasu buszowali a i w Domenie Królewskiej do dziś działają.

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 17 sty 2019, 16:15
autor: Stanisław Dmowski
Sted Asketil pisze:
16 sty 2019, 13:07
Ja jestem w stanie zaryzykowac. Nie wskazuje konkretnie osoby - niech ktorys z oponentow podejmie rekawice. Pozostaje tylko powiedziec: sprawdzam...
Po tym pierwszym zdaniu sądziłem, że złoży Pan kandydaturę, byłoby to naprawdę ciekawe. A tutaj nic ciekawego. Pokerzysta się znalazł...

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 17 sty 2019, 20:03
autor: Sted Asketil
Florian von Stettin pisze: Po tym pierwszym zdaniu sądziłem, że złoży Pan kandydaturę, byłoby to naprawdę ciekawe. A tutaj nic ciekawego. Pokerzysta się znalazł...
Widze ze jednak istnieje problem ze zrozumieniem tresci u Pana... Jakm mam napisac jasniej by zrozumal Pan ze Panu RCA nie zloze homagium? Powiem wiecej - tego Pana osobiscie nie uznaje, nie uznam i nie nazwe Krolem KD. Przez gardlo mi to nie przejdzie...

Czy w tym przypadku ma Pan jeszcze jakies watpliwosci dla czego nie bede kandydowal?

D R U K O W A N Y M I - K U R W A - M A M - W Y K R Z Y C Z E C !!??

Intelektualista sie znalazl...

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 17 sty 2019, 20:52
autor: Chamberlain
Daniel von Witt pisze:
17 sty 2019, 15:49
I na koniec pytanie: czy u Pana frustracja objawia się m.in. tym, że przechodzi Pan "na ty", mimo że z rozmówcą się Pan co do tego nie porozumiał, a brak Panu innego oręża w debacie?
Oręża nie brakuje, a my nie walczymy. Już raczej mijamy się bez szansy na porozumienie. Po prostu w akcie rezygnacji, podobnie jak w relacjach z Jezusem, po iluś tam wyzwiskach pod moim adresem przeszedłem na formą mniej ceremonialną. Wyżej padło określenie "zero", wcześniej były inne, jeszcze mocniejsze. Jest to tym bardziej dziwaczne, że na ogół w tym samym akapicie zaczyna się od "Ekscelencji", a kończy na "prostytutce". Trochę to niespójne.
Daniel von Witt pisze:
17 sty 2019, 15:49
Pan z zerem na koncie w Unii chce zostać jej księciem. Mnie to wprawia po prostu w osłupienie, że taka osoba w ogóle ma czelność przekonywać do siebie członków Rady. "Jestem odważny, dużo gadam, mało robię - wybierzcie mnie". Kto to kupi?
Kto to kupi? Nie wiem, może Oskar?

Gdyby problem sprowadzał się do licytacji na zasługi, to Florian von Stettin nigdy nie miałby prawa zostać premierem Dreamlandu, tymczasem został nim właściwie prosto z ulicy, po paru tygodniach od przybycia do państwa. Bez trudu znalazłoby się jeszcze parę innych świeżych przykładów. No więc gdyby problem sprowadzał się do licytacji na zasługi, to Daniel von Witt nie miałby żadnej konkurencji i mógłby rządzić/panować w nieskończoność. Na szczęście tak nie jest.

Tyle że coś tam po drodze jednak robiłem. Byłem deputowanym, sędzią Sądu Królestwa, ministrem, premierem, więc w jakiejś mierze, choć tylko pośrednio, pracowałem również na rzecz wszystkich prowincji, chyba że w ogóle uznamy, że federacja to pasożyt z innej planety. Działałem również w Geldbergu u tajemniczego Casimira van Oranje-Nassasu, gdzie próbowałem, podobnie jak pan Pohl, jakoś się włączyć w rozwijanie miasta, założyłem tam lokalny klub piłkarski, myślałem o pisaniu do gazetki burmistrza. Ale ten przepadł, nie pierwszy zresztą raz. Nie mam w sobie żyłki samorządowca, więc raczej nie stanę na czele własnego miasteczka. To mój biogram. Moje zero. Ty je zważyłeś i oceniłeś.

Ktoś jeszcze rozważa udział w elekcji?

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 17 sty 2019, 21:01
autor: Chamberlain
Florian von Stettin pisze:
17 sty 2019, 16:10
Zatem kończąc, nie uważam, by rozwadnianie prawicowego klimatu w Unii było dobrym pomysłem, my już dużo "lewackich", że tak skontruję pański termin mamy, bo i w Scholandii swego czasu buszowali a i w Domenie Królewskiej do dziś działają.
Wie Pan, takie postawienie w ogóle kończy dyskusję i zamyka możliwości działania, bo okazuje się, że Scholandia jest czerwona, a Księstwo prawicowe, więc w ramach nieformalnej dynastii będziemy sobie stale wybierać włodarzy wg niezmiennego klucza: tam czerwonych, tu konserwatywnych.

Tylko że to lipa. Proszę sobie przeczytać program dreamlandzkich augustynistów pióra Daniela von Witta: "promocja tradycyjnych wartości konserwatywnych: poszanowania tradycyjnego ładu społecznego", "lojalności wobec Korony, krytycyzmu i prawdomówności". Gdzie Pan ma tutaj "lojalność wobec Korony" czy "promocję wartości konserwatywnych". Jest ideologia wittyzmu, coś z zupełnie innej bajki. I z tym chciałbym zerwać.

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 18 sty 2019, 15:13
autor: Daniel von Witt
Chamberlain pisze:
17 sty 2019, 20:52
Oręża nie brakuje, a my nie walczymy. Już raczej mijamy się bez szansy na porozumienie. Po prostu w akcie rezygnacji, podobnie jak w relacjach z Jezusem, po iluś tam wyzwiskach pod moim adresem przeszedłem na formą mniej ceremonialną. Wyżej padło określenie "zero", wcześniej były inne, jeszcze mocniejsze. Jest to tym bardziej dziwaczne, że na ogół w tym samym akapicie zaczyna się od "Ekscelencji", a kończy na "prostytutce". Trochę to niespójne.
Wyrażam swoją opinię w sposób niepoprawny i bezpośredni. Gdybym miał realnie zwrócić się do prostytutki, to mimo wszystko powiedziałbym do niej np. tak: "Dlaczego jest Pani prostytutką?" zamiast tak: "Dlaczego jesteś kurwą?". Weźmy inny przykład. Gdybym miał powiedzieć do dziecka, że jest głupie, bo się nie uczy, to bym rzekł np. tak: "Jesteś głupie i musisz wziąć się do nauki." zamiast tak: "Ty mały debilu, nie ucz się, a dalej nim będziesz.".
Chamberlain pisze:
17 sty 2019, 20:52
Gdyby problem sprowadzał się do licytacji na zasługi, to Florian von Stettin nigdy nie miałby prawa zostać premierem Dreamlandu, tymczasem został nim właściwie prosto z ulicy, po paru tygodniach od przybycia do państwa. Bez trudu znalazłoby się jeszcze parę innych świeżych przykładów. No więc gdyby problem sprowadzał się do licytacji na zasługi, to Daniel von Witt nie miałby żadnej konkurencji i mógłby rządzić/panować w nieskończoność. Na szczęście tak nie jest.
Demokracja rządzi się swoimi prawami. Wybory wygrywają osoby ułożone, gładkie, popularne, milusińskie, mające plecy wśród swoich. Pan integruje się z kimkolwiek z Dreamlandu na IRC czy discordzie? Chyba nie. Dlatego Pan przegrał wybory. Nie jest Pan gwiazdą popu tutaj. Ja też nie. Inni zaś tak. Dlatego tamci drudzy mają większe szanse w wyborach. Programy nie są tak ważne, jak nazwiska, charaktery, zaszłości, prywaty. Dlatego nie jestem demokratą. Wybierając króla konwent też nie kierował się popularnością Jego Okupacji, bo gdyby tak było, ten nie miałby szans zostać królem. W Unii Saudadzkiej w przeszłości księcia wyznaczał król zasięgający opinii księcia seniora, kierując się skalą zasług, odbieranych tak, jak sam je widział. Pisałem wyżej o tym (każdy ocenia ich rozmiar indywidualnie). Teraz w Unii mamy monarchię (czasami) elekcyjną, więc ten populizm i tu zagości z czasem. Ale to tylko z niekorzyścią dla takich kandydatów na księciów jak Pan.
Chamberlain pisze:
17 sty 2019, 20:52
Tyle że coś tam po drodze jednak robiłem. Byłem deputowanym, sędzią Sądu Królestwa, ministrem, premierem, więc w jakiejś mierze, choć tylko pośrednio, pracowałem również na rzecz wszystkich prowincji, chyba że w ogóle uznamy, że federacja to pasożyt z innej planety. Działałem również w Geldbergu u tajemniczego Casimira van Oranje-Nassasu, gdzie próbowałem, podobnie jak pan Pohl, jakoś się włączyć w rozwijanie miasta, założyłem tam lokalny klub piłkarski, myślałem o pisaniu do gazetki burmistrza. Ale ten przepadł, nie pierwszy zresztą raz. Nie mam w sobie żyłki samorządowca, więc raczej nie stanę na czele własnego miasteczka. To mój biogram. Moje zero. Ty je zważyłeś i oceniłeś.
Nie chodziło mi o pracę w federacji. W Unii nic od Pana nie wypłynęło, nic nie widziałem, stąd dokonałem takiej oceny i nie boję się jej wygłosić. Nie jest miła, domyślam się. Tak samo mi nie jest miło, gdy spotykam się z mniej lub bardziej uzasadnionymi opiniami na swój temat. Nie składam w ich wyniku broni i cieszę się, że Pan również. Mam nadzieję, że pchnie to Pana do mocniejszego zżycia się z Unią i włożenia w nią coś bezpośrednio. Na ten moment ja osobiście nie mam powodu, by na Pana oddać głos w elekcji. Inni mogą myśleć co innego i mają do tego prawo.

(-) Daniel von Witt

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 18 sty 2019, 16:22
autor: Oskar ben Grozny Witt
Florian von Stettin pisze:
17 sty 2019, 16:10
Z uporem maniaka będę powtarzał, za Alfreda nikt jakoś nie czuł się zhańbiony składaniem hołdów.
Alfred nie był wrogi Dreamlandowi przed objęciem urzędu. Nie obrażał naszego państwa, gdy był na ziemii, z której eksportujemy Króli. Cała wówczas aktywna rodzinna Wittów (Ja, Daniel i Auksencjusz) złożyliśmy mu gratulacje i byliśmy dobrej myśli.

Ponadto, za Alfreda to Daniel zrzekł się z tytułu arcyksięcia, a ja ostatni tytuł odebrałem od Karoliny Aleksandry, więc zarzucenia o hipokryzji, chociażby w naszą stronę są nietrafione.
Florian von Stettin pisze:
17 sty 2019, 16:10
I co z tego wyszło? Szczerzyliście ząbki do króla a on Wam splunął w twarz i to dwa razy. Z królem Robertem może być odwrotnie, już na starcie pojechaliście po nim jak po szmacie a możecie się zdziwić jeszcze.
I właśnie przez doświadczenie, uczymy się na błędach. Któryś raz już powiem — Jak mam mieć szacunek do osoby, która przez istotną część czasu obrażała Królestwo Dreamlandu i nagle przy zaproponowaniu stołka, do którego jak widać normalni obywatele, którzy ciężko pracują na rozwój KD nie mają wstępu od 4 panowań, jak chorągiewka zmienia zdanie i w tydzień od objęcia tronu mówi, że to Dreamland jest w jego sercu, mimo że przez ten cały czas miał to gdzieś?

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 18 sty 2019, 17:45
autor: Robert II Fryderyk
Wciąż czekam na jakieś cytaty obrażanie owo ukazujące... Tylko, że ich nie ma, prawda? Łatwo to sprawdzić. Pomóc?

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 19 sty 2019, 17:03
autor: Chamberlain
Wróćmy do właściwego tematu. Czego mogę oczekiwać od moich przeciwników po ewentualnym wyborze? Będziecie bojkotować, dąsać się i wrócicie do swoich nor czy podejmiecie współpracę?

Re: [Debata IV/2019] Elekcja książęca

: 19 sty 2019, 17:42
autor: Sted Asketil
Chamberlain pisze:Wróćmy do właściwego tematu. Czego mogę oczekiwać od moich przeciwników po ewentualnym wyborze? Będziecie bojkotować, dąsać się i wrócicie do swoich nor czy podejmiecie współpracę?
Chyba nie powiem nic odkrywczego, ze raczej mi nie po drodze z Pana pogladami i propozycjami. Prosze sie przygotowac ze bedzie Pan jednak punktowany na kazdym kroku - chowac sie nie bede. Wspolpracy nie odmawiam, ale jak juz pisalem troche nam nie po drodze, wiec nic nie obiecuje.

Dostal Pan moj glos w ciemno na zachete - nic wiecej na chwile obecna.