DREAMLAND NA DISCORDZIE — utworzony został nowy serwer Dreamlandu na Discordzie. W imieniu Jego Królewskiej Mości Macieja II mamy zaszczyt zaprosić wszystkich mieszkańców Królestwa do przybycia na niego. Wystarczy kliknąć w ten link i gotowe. W razie problemów na serwerze łapcie Gwardię Królewską.

PRACE W DZIALE OGŁOSZEŃ URZĘDOWYCH — w dniu 11 sierpnia 2019 r. rozpoczęły się prace porządkowe działu. Trwa sortowanie aktów prawnych do odpowiednich poddziałów. Docelowa struktura działu może ulec zmianie. Prosimy o cierpliwość i dziękujemy za wyrozumiałość. Termin zakończenia prac przewidziany jest najpóźniej na koniec sierpnia 2019 r.

OGŁOSZONO WYBORY PREMIERA RZĄDU — w dniu 11 sierpnia 2019 r. JKM Maciej II formalnie zarządził wybory Premiera Rządu Królewskiego. Zgłaszanie kandydatów trwa od 12 do 19 sierpnia, głosowanie zaś odbędzie się w dniach 23-25 sierpnia 2019 roku. Zachęcamy do zgłaszania się.

Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Centralne miejsce dreamlandzkiej aktywności.
Awatar użytkownika
Edward II
Posty: 1730
Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
Numer GG: 8606140
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre
Kontakt:

Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Edward II » 29 paź 2011, 13:34

Przyznaję, że duży zawód sprawiła mi dzisiejsza publikacja na łamach "Krytyka Wurstlandzkiego" (http://krytykwurststadzki.wordpress.com ... nformacje/), poprzedzona aktywnością naszego Premiera w sarmackim wątku poświęconym obecności Loży Rycerzy Teutońskich w Królestwie Wurstlandii (http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f= ... dii#p42730). Nie rozumiem skali zaangażowania szefa dreamlandzkiego rządu w ten kuriozalny spór. Skąd w ogóle pomysł, by upublicznić informacje pochodzące z utajnionego forum państwa trzeciego, narażając na szwank nie tylko autorytet Rządu Królewskiego, ale i wplątując Królestwo w jakieś nonsensowne przepychanki w trójkącie sarmacko-sclavińsko-wurstlandzkim? Dobro Loży Rycerzy Teutońskich tego wymagało?

Nie wierzę, niestety, w anonimowe źródło informacji Jego Ekscelencji. To w ten sposób nie działa. Niebezpiecznie szybko zbliżamy się do sytuacji, w której dreamlandzki premier będzie musiał borykać się z opinią sarmackiego agenta, zaś Dreamland - z opinią anemicznej wspólnoty dobrodusznych liberałów, podrzędnej wobec głównego teatru działań. Z takimi opiniami walczy się niestety bardzo długo, a efekty bywają dyskusyjne. To ostatnia rzecz, jakiej dziś potrzebujemy.

Przed kilkoma dniami przeczytałem, że zdaniem JE Kryspina von Lichtenstein "niesmaczne byłoby zrzeknięcie się obywatelstwa Teutonii w okresie wyborczym" (źródło: Gazeta Górnicza). Przyznaję, że to dość dziwny argument. Szkoda, że nie pojawił się w trakcie dyskusji na forum KD. Okres wyborczy szczęśliwie za nami. Proszę w imieniu własnym i tych kilku obywateli, którym obecna sytuacja wydaje się przekroczeniem pewnej granicy, o złożenie deklaracji w sprawie rezygnacji z teutońskiego obywatelstwa. Obietnica szklanych paciorków to trochę za mało, wolałbym zobaczyć autentyczne zaangażowanie pod jednym sztandarem.
Edward II, r.s.

Awatar użytkownika
Sted Asketil
Posty: 1043
Rejestracja: 7 sie 2011, 12:37

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Sted Asketil » 29 paź 2011, 16:50

Proszę w imieniu własnym i tych kilku obywateli, którym obecna sytuacja wydaje się przekroczeniem pewnej granicy, o złożenie deklaracji w sprawie rezygnacji z teutońskiego obywatelstwa. Obietnica szklanych paciorków to trochę za mało, wolałbym zobaczyć autentyczne zaangażowanie pod jednym sztandarem.
Rowniez i ja sie pod tym podpisze...

Kryspin van Buuren

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Kryspin van Buuren » 29 paź 2011, 17:58

Wasza Ekscelencjo,
Szanowni Państwo,

Nigdy bym się niespodziewał po Ekscelencji de Brolle, że zostanie poruszona na forum Królestwa wyimaginowana historia, której autorem jest pan Johan Calgari - osoba niejednokrotnie mnie pomawiająca i naruszająca moje dobre imię.
Stało się, jak się stało. Jest mi trochę przykro, że były Minister Spraw Zagranicznych z góry założył, że ja nie jestem osobą godną zaufania, czy że nie jestem osobą, która może pokierować Rządem Jego Królewskiej Mości.
Sam z pewnym zdumieniem przeczytałem w artykule prasowym agregowanym na "Planecie Mikronacji" - w Krytyku Wurstlandzkim, że miałby jakoby współpracować z panem Edwardem Windsorem (ex. Wurstlandzkim Szlachcicem) któremu przypisuje się atak na niepodległość Królestwa Sclavinii.
Chciałbym to sprostować i z całą stanowczością zaprzeczyć temu abym miał z kimkolwiek z Królestwa Wurstlandii współpracować.

Jestem Członkiem Loży Rycerzy Teutońskich - organizacji skupiającej w sobie najwybitniejszych Teutończyków. Nie jest to Instytucja czy Organ władzy w którym miałbym pełnić jakiekolwiek funkcje. Przedstawieciela Wurstlandzka pani Marietta della Veronese złożyła winiosek na ręce Wielkiego Mistrza Loży Vladimira kawalera Iwanowicza o przyjęcie Wurstlandii do Loży - przyznając tym samym Wurstlandii patent na działalność terytorialną Loży Rycerzy Teutońskich w Królestwie Wurstlandii (jako Areopag Królestwa Wurstlandii). Jako Członek Loży (nie Premier Królestwa Dreamlandu!) wziąłem udział w debacie nad wnioskiem. W toku debaty publicznej większość Członków wyraziło swoje obawy co do ewentualnego nadania patentu Królestwu Wurstlandii. Tak się złożyło - i może Ekscelencja mi nie wierzyć - ale dostałem wiadomość z nieznanego numeru GG z odsyłaczami do screenów w których czarno na białym można wywnioskować jakie to "szlachetne" zamiary dostojnicy Wurstlandii względem "Rycerzy Teutońskich" - mają. Zachowałbym się nieodpowiedzialnie nie przedstawiając informacji jakie dostałem! Zachowałbym się niegodnie wobec organizacji do której przynależę. Nie żałuję.
Dobro Loży Rycerzy Teutońskich tego wymagało?
Jak napisałem wyżej... TAK.

Do słów o "sarmackim agencie", to powiem otwarcie - chyba diuk żartuje! Gdybym miał być agentem to działałbym tajnie, nie otwarcie i otwarcie nie publikował informacji które do mnie jakimś cudem trafiły. To w ten sposób nie działa - zdaje się, że Ekscelencja użył takich samych słów.
Proszę w imieniu własnym i tych kilku obywateli, którym obecna sytuacja wydaje się przekroczeniem pewnej granicy, o złożenie deklaracji w sprawie rezygnacji z teutońskiego obywatelstwa.
Oświadczam, że nie zamierzam zrzec się obywatelstwa Królestwa Teutonii. Jakiekolwiek prośby z tym związane uważam za naruszenie moich praw jako obywatela Królestwa Dreamlandu, które w pewnym wymiarze są dyskryminowane. Prawo Królestwa Dreamlandu nie zabrania sprawowania mi funkcji publicznych.

Jestem zawiedziony. Moje zdziwienie jest tym większe zwłaszcza, że nie znamy się o dziś, moja działalność w Teutonii nie jest przeciwwskazaniem aby móc być osobą bezstronną, czego wyrazem jest moja praca w Trybunale Sprawiedliwości Organizacji Polskich Mikronacji.

Na koniec dodam, że na siłę nigdy nigdzie nie byłem, więc i tak samo będzie w Królestwie Dreamlandu. Narodowości i korzeni się nie wyrzeknę. Tak samo nie wstydzę się tego, że pochodzę z Republiki Wirtualnego Świata. Temat Ekscelencji przypomina mi dysputę w Gmachu OPM z października 2010 roku...

Awatar użytkownika
Vladimir von Lichtenstein
Posty: 555
Rejestracja: 29 paź 2011, 17:42
Kontakt:

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Vladimir von Lichtenstein » 29 paź 2011, 19:44

Wasze Ekscelencje!

Przybywam do Was z Eltdorfu z Królestwa Teutonii. Moje miano Vladimir kawaler Iwanowicz herbu Gryf Teutoński, jestem Wielkim i Przewielebny Mistrzem Loży Rycerzy Teutońskich. Przybywam, aby wyjaśnić całą sytuację.

Przyjaciele! Brat Kryspin jest szanowanym rycerzem naszej Loży, był obecny podczas jej narodzin, a jego zasługi położone dla OPM i całego mikroświata powodowały, że był brany pod uwagę jako pierwszy mistrz reaktywowanej Loży. Ale przechodząc do sprawy meritum.

Swego czasu, Kolegium Loży przyjęło postanowienie o lożach teyrotrialnych, które miały być powoływane w całym mikroświecie z inicjatywy osób utożsamiających się z ideałami rycerskości. Pierwszym krajem, który złożył wniosek o powołanie loży terytorialnej było Królestwo Wurstlandii w osobie Damy Marietty della Veronese. Moim obowiązkiem było zwołanie Kolegium, które miało przyjąć lub odrzucić wniosek Damy Marietty.

Początkowo większośc opowiadała się za przyjęciem loży wurstlandzkiej, niestety jako to powiedział Brat Kryspin, anonimowe źródło dostarczyło w/w Bratu screeny świadczące przeciw powołaniu Areopagu. Mogę wierzyć Bratu Kryspinowi, że to co napisał jest prawdą!

Proszę nie wywierać na Brata Kryspina nacisku, Brat Kryspin jest zasłużonym działaczem mikroświata. Jest wspaniałym nabytkiem dla Królestwa Dreamlandu, ale nie powinien zrywać ze swoim pochodzeniem.

Stawiam sprawę jasno- Brat Kryspin będąc rycerzem Loży i biorąc udział w obradach Kolegium nie reprezentuje Królestwa Dreamlandu, również będąc Premierzem Rządu Jego Królewskiej Mości nie jest rycerzem Loży.

Pozostawiając Was z mistrzowskim pozdrowieniem,
Vladimir kaw. Iwanowicz
Obrazek
(—) Vladimir ik Lihtenštán,
baron Järpen, następca skytyjskiego tronu

Awatar użytkownika
Sted Asketil
Posty: 1043
Rejestracja: 7 sie 2011, 12:37

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Sted Asketil » 29 paź 2011, 22:52

Oświadczam, że nie zamierzam zrzec się obywatelstwa Królestwa Teutonii. Jakiekolwiek prośby z tym związane uważam za naruszenie moich praw jako obywatela Królestwa Dreamlandu, które w pewnym wymiarze są dyskryminowane. Prawo Królestwa Dreamlandu nie zabrania sprawowania mi funkcji publicznych.
Prosze podac mnie do sadu - pelniac funkcje publiczne byl czas przywyknac do zwiekszonego zainteresowania opinii publicznej.

Nie akceptuje faktu posiadania podwojnego obywatelstwa wysokich urzednikow panstwowych i postaram sie zrobic wszystko by to sie zmienilo....


Pozdrawiam,

Awatar użytkownika
Edward II
Posty: 1730
Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
Numer GG: 8606140
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre
Kontakt:

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Edward II » 30 paź 2011, 01:26

Panie Premierze,

obawiam się, że odpowiedział Pan na wszystko, tylko nie ma mój komentarz. Czym jest Loża Rycerzy Teutońskich, kogo zrzesza, jakie są jej relacje z Wurstlandią - to są fakty zupełnie tutaj nieistotne. O działalność agenturalną również Pana z oczywistych względów nie podejrzewam, podobnie jak nie wymagam od Pana rezygnacji z korzeni czy narodowości. Obywatelstwo to kategoria z innego porządku. Jego zmiana nie oznacza rezygnacji z korzeni.

Napisałem rzecz oczywistą w świetle ostatnich publikacji. Oczywistą prawdopodobnie dla każdego, kto zada sobie trud lektury Pańskich wpisów na sarmackim forum dyskusyjnym. Pańska obecna aktywność szkodzi reputacji Królestwa i staje się źródłem dwuznacznych komentarzy. Jako obywatel Królestwa życzyłbym sobie, by szef naszego rządu pozostawał poza kręgiem wszelkich podejrzeń, nawet jeśli formułowanych przez obcesowych satyryków w krajach trzecich.

Dreamlandzki premier winien reprezentować Dreamland i nic ponadto. Tłumaczenie, że na forum X czy Y zabrał Pan głos jako obywatel państwa X czy członek Y nie ma sensu. Na miły Bóg, nie pełni Pan urzędu szefa rządu hobbystycznie, po godzinach urzędowania w charakterze "wybitnego Teutończyka"! Tym bardziej, że Pańska aktywność ma wpływ na kształt polityki zagranicznej Królestwa i jego relacje z innymi państwami.

Ponawiam prośbę o złożenie wspomnianej deklaracji. W przypadku odmowy będę naciskał, by ustąpił Pan z zajętego stanowiska, powierzając je komuś, kto rozumie istotę powierzonej misji. Pańska partia dysponuje, jak sądzę, odpowiednimi kadrami. Jak Pan zauważył, w tym momencie nie jest "osobą godną zaufania" i mogę jedynie ubolewać, że zrezygnowałem ze sfinalizowania tej sprawy jeszcze w trakcie kampanii wyborczej. Zasłanianie się tymczasową luką w systemie prawnym nie ma większego sensu - to kwestia elementarnego zaufania wobec osoby piastującej najwyższy urząd po królu.

PS W trakcie kolejnych dyskusji w OPM broniłem Pańskiego prawa do artykułowania swych poglądów w charakterze równoprawnego członka polskiego mikroświata. Proszę nie mieszać tego z obecnym apelem o uszanowanie pewnej zdroworozsądkowej tradycji jednego z państw tego mikroświata. Tradycji, która jeszcze kilka miesięcy temu była częścią obowiązującego prawa. I mam nadzieję, że będzie nim ponownie.
Edward II, r.s.

Awatar użytkownika
Shakur
Posty: 128
Rejestracja: 18 sie 2011, 07:13
Lokalizacja: Gedania
Kontakt:

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Shakur » 30 paź 2011, 02:01

Z diukiem de Brolle nie zawsze się zgadzałem. Stare, dawno zapomniane czasy.
Tym razem zgadzam się w 100 %.

W sytuacji która zaistniała widzę dwa rozwiązania:
1. Pozbycie się podwójnego obywatelstwa przez Pana Premiera
2. Dymisja Pana Premiera.

Jak widać pkt. 1 i 2 mogą również zaistnieć równocześnie.

Podpisuję się zaraz pod Stedem.
prof. econ. net. hrabia Shakur

Bartosz Lenczowski
Posty: 122
Rejestracja: 13 wrz 2010, 21:24
Numer GG: 2489317
Lokalizacja: Vuolatar
Kontakt:

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Bartosz Lenczowski » 2 lis 2011, 14:18

W tym wypadku nie braknie też mojej skromnej opinii. Podobnie jak Ekscelencje Shakur, Sted czy de Brolle jestem tego samego zdania.

Może sam nie jestem ostatnimi miesiącami wzorem aktywności, ale zawsze memu sercu będzie ważny imicz Królestwa - szczególnie poza granicami. Co prawda nie jesteśmy wspaniale aktywni jak dawniej, ale faktem nie do przyjęcia dla mnie jest negatywna postawa za granicą naszego Premiera! Musi sobie Ekscelencja wbić do głowy, że mało ludzi kojarzy Pana z Lożą, lecz z pozycją lidera RKD. Mnie osobiście nie obchodzi czy mòwi Pan coś jako osoba prywatna czy nie bo przez kolejne miesiące nie będzie nią Pan. Prywatność i swoje zdanie skończyły się wraz z decyzją którą podjął Pan wraz z wysłaniem swojej kandydatury przed wyborami. W dniu dzisiejszym każde słowo wypowiedziane przez osobę Premiera jest słowem Dreamlandu, choć tak jak widać wielu obywatelom się to nie podoba.

Czas zrozumieć, że to Pan musi się dostosować, a nie obywatele do Pana. Wszyscy chcą dobrej pracy w wewnatrz i na zewnątrz Kròlestwa, a więc jeśli to Ekscelencji nie pasuje to czas może przedwcześnie pozbierać zabawki i oddać pozycje osobie kompetentnej dla której dobro Królestwa jest ważniejsze niż Teutonii.

Apeluje o zrzeczenie się przez Premiera swojego drugiego obywatelstwa lub jeżeli to nie zaskutkuje to pozycji piastowanej od kilku zaledwie dni.

Proszę mnie podać do sądu jeśli czuje się Pan obrażony, ale swoim występkiem zraził mnie Pan sam do siebie. Podąźając za komentarzem Ekscelencji ja też pochodzę z Solardii, ale wracając do Dreamlandu miałem na tyle honoru by zrzec się swojego wcześniejszego obywatelstwa. Pan Premier w moim mniemaniu zwyczajnie go nie ma.
(-) Bartosz Lenczowski

Obrazek

Kryspin van Buuren

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Kryspin van Buuren » 2 lis 2011, 15:39

Odpowiem krótko, nie mam ochoty ani siły się powtarzać.
Jest Pan trochę źle poinformowany, więc zapraszam do przeglądnięcia jeden temat na Sarmackim forum http://www.fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=115&t=4277
Bartosz Lenczowski pisze:Czas zrozumieć, że to Pan musi się dostosować, a nie obywatele do Pana. Wszyscy chcą dobrej pracy w wewnatrz i na zewnątrz Kròlestwa, a więc jeśli to Ekscelencji nie pasuje to czas może przedwcześnie pozbierać zabawki i oddać pozycje osobie kompetentnej dla której dobro Królestwa jest ważniejsze niż Teutonii.

Apeluje o zrzeczenie się przez Premiera swojego drugiego obywatelstwa lub jeżeli to nie zaskutkuje to pozycji piastowanej od kilku zaledwie dni.
W Królestwie Dreamlandu nie ma zakazu posiadania podwójnego obywatelstwa, JKM Robert I wydał również w tej sprawie oświadczenie - nie wiem czemu, ale chyba zostało przez Pana pominięte w głoszeniu własnych sądów http://dreamland.net.pl/forum/viewtopic.php?f=24&t=903

Odpowiadając na fragment, który pozwoliłem sobie podkreślić i zmienić kolor - w cytowanym przeze mnie fragmencie - zmuszony jestem odwołać się do mojego expose i zacytować:
Ubiegałem się o urząd szefa rządu, ponieważ chcę zmiany. Ponieważ marzy mi się Dreamland, który budujemy wszyscy — niezależnie od tego, czy działamy we władzach państwowych, samorządach czy w ramach prywatnych inicjatyw. Dlatego też właśnie zamieszkałem w Królestwie Dreamlandu. Ponieważ marzy mi się mikronacja, w której każdy może działać wszędzie tam, gdzie znajdzie dla siebie coś wartościowego, i w każdym z tych miejsc czuje się u siebie.
- jak najbardziej aktualne.
Jeżeli większości aktywnych obywateli moja osoba się nie podoba i mam tutaj na myśli to co robię, jaką mam biografię oraz skąd pochodzą moje korzenie, czy posiadam paszport teutoński, to ja nie zamierzam dłużej w Królestwie Dreamlandu przebywać.
Nie zamierzam być tam gdzie nie jestem mile widziany, bo proszę mi uwierzyć mam przyjemniejsze rzeczy do zrobienia aniżeli ciągłe uczestnictwo w bezsensownych dyskusjach, w której uczestnicy sami chyba nie wiedzą co piszą.

I jeśli mówi Pan o niejakiej mojej "negatywnej" postawie za granicą, to proszę sobie wszystko raz jeszcze przemyśleć. To ja jako Premier Rządu JKM zostałem w Księstwie Sarmacji - lekko mówiąc - ośmieszony i podjęto kroki by mnie zdezawuować.

Bartosz Lenczowski
Posty: 122
Rejestracja: 13 wrz 2010, 21:24
Numer GG: 2489317
Lokalizacja: Vuolatar
Kontakt:

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Bartosz Lenczowski » 2 lis 2011, 15:58

Panie Premierze.

Z całym szacunkiem, ale to Pan spowodował tą całą sytuację. Oswiadczenie JKM Roberta przeczytałem, ale nikt nie zmusi mnie do tego samego toku rozumowania, bo mam jako człowiek prawo do wypowiedzenia własnej opinii. Jeżeli mówi Pan o bezsensownych dyskusjach to jak nazwie Pan właśnie tą którą opisuje w pierwszym liście Ekscelencja de Brolle? Jaki w tym wszystkim był interes Dreamlandu?

Popieram Steda i sam osobiście mam nadzieję, że prawo zostanie zmienione tak by wysocy pracownicy publiczni NIE posiadali podwójnego obywatelstwa. Wtedy zobaczymy dla którego kraju jest Pan lojalny - Królestwa czy Teutonii. Dla mnie to Pańska osoba wygląda jak farbowany lis.
(-) Bartosz Lenczowski

Obrazek

Kryspin van Buuren

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Kryspin van Buuren » 2 lis 2011, 16:06

Będąc Szefem Organizacji Polskich Mikronacji dostałem gamę określeń "kim to nie jestem" (negatywne określenia), dlatego mogę i być osobą bez honoru i farbowanym lisem. Ale na tym koniec. Ja w Mikronacjach przebywałem dla rozrywki, móc własną cegiełkę umiejętności wprowadzić. Dla mnie to co się dzieje dookoła mojej osoby to istny cyrk, który sprowadza mnie do tych najgorszych. Tak może być, ale bez mojej obecności.

Z uwagi na autorytety osób które się "podpisały" zgłaszając swoje zastrzeżenia do mnie osoby który objął funkcji Premiera Rządu JKM, chcąc zakończyć tą farsę, niniejszym oświadczam, że do JKM Roberta I dziś wpłynie moja rezygnacja.
Dziękuję.

Bartosz Lenczowski
Posty: 122
Rejestracja: 13 wrz 2010, 21:24
Numer GG: 2489317
Lokalizacja: Vuolatar
Kontakt:

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Bartosz Lenczowski » 2 lis 2011, 16:38

Kryspin pisze:Będąc Szefem Organizacji Polskich Mikronacji dostałem gamę określeń "kim to nie jestem" (negatywne określenia), dlatego mogę i być osobą bez honoru i farbowanym lisem. Ale na tym koniec. Ja w Mikronacjach przebywałem dla rozrywki, móc własną cegiełkę umiejętności wprowadzić. Dla mnie to co się dzieje dookoła mojej osoby to istny cyrk, który sprowadza mnie do tych najgorszych. Tak może być, ale bez mojej obecności.

Z uwagi na autorytety osób które się "podpisały" zgłaszając swoje zastrzeżenia do mnie osoby który objął funkcji Premiera Rządu JKM, chcąc zakończyć tą farsę, niniejszym oświadczam, że do JKM Roberta I dziś wpłynie moja rezygnacja.
Dziękuję.
Dla mnie ukazał Pan Premier teraz brak przywiązania do Dreamlandu. Gdyby chciał Pan podążać obraną wcześniej drogą by działać ku dobru Królestwa to zrzeczenie się Teutońskiego paszportu nie byłoby problemem. Jednak Pan, Panie Premierze nie potrafi się zdecydować którą srokę złapać za ogon. No chyba, źe przewidywał Pan jedną kadencję dopóki nasze prawo będzie zezwalać na podwójne obywatelstwo i powrót do Teutonii...
(-) Bartosz Lenczowski

Obrazek

Kryspin van Buuren

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Kryspin van Buuren » 2 lis 2011, 17:52

Bartosz Lenczowski pisze:
Kryspin pisze:Będąc Szefem Organizacji Polskich Mikronacji dostałem gamę określeń "kim to nie jestem" (negatywne określenia), dlatego mogę i być osobą bez honoru i farbowanym lisem. Ale na tym koniec. Ja w Mikronacjach przebywałem dla rozrywki, móc własną cegiełkę umiejętności wprowadzić. Dla mnie to co się dzieje dookoła mojej osoby to istny cyrk, który sprowadza mnie do tych najgorszych. Tak może być, ale bez mojej obecności.

Z uwagi na autorytety osób które się "podpisały" zgłaszając swoje zastrzeżenia do mnie osoby który objął funkcji Premiera Rządu JKM, chcąc zakończyć tą farsę, niniejszym oświadczam, że do JKM Roberta I dziś wpłynie moja rezygnacja.
Dziękuję.
Dla mnie ukazał Pan Premier teraz brak przywiązania do Dreamlandu. Gdyby chciał Pan podążać obraną wcześniej drogą by działać ku dobru Królestwa to zrzeczenie się Teutońskiego paszportu nie byłoby problemem. Jednak Pan, Panie Premierze nie potrafi się zdecydować którą srokę złapać za ogon. No chyba, źe przewidywał Pan jedną kadencję dopóki nasze prawo będzie zezwalać na podwójne obywatelstwo i powrót do Teutonii...
Proszę nie bredzić. Paszport teutoński nie jest tożsamy z paszportem dreamlandzkim, bo nie jest de facto obywatelstwem w pełnym znaczeniu tego słowa. Jednak Pan nie doczytał lektury którą Panu podałem na tacy w postaci linków. Nie zamierzam dla Królestwa i dla nikogo innego zrzec się czegokolwiek co świadczyłoby o moim pochodzeniu o v-rodowodzie. Ale Pan tego nie zrozumie.
Nie zamierzam wracać, po prostu rezygnuję z zabawy.

Awatar użytkownika
ghardin
Posty: 267
Rejestracja: 26 sie 2010, 17:21
Kontakt:

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: ghardin » 2 lis 2011, 22:43

Witam!

Wróciłem dziś z wyjazdu, odzyskując przy okazji dostęp do sieci. Pokrótce nadrobiłem bieżące wydarzenia z ostatnich dni - i po prostu krew mnie zalała.

To, co Panowie odstawili tutaj w ostatnich dniach, uważam - na zmianę - za groteskowe i głupie. Przyznam, że nigdy nie byłem entuzjastą politycznych planów Kryspina von Lichtenstein - wiele z zapowiedzi i działań uważałem za ślepą uliczkę i niepotrzebne marnowanie energii - ale mimo tego bardzo ucieszyłem się z objęcia przezeń urzędu Premiera i rozpoczęcia faktycznej pracy.

Królestwo ledwie zipie resztkami sił. Lekceważenie rąk chętnych do pracy - to głupota. Stawianie demokratycznie wybranemu Premierowi warunku, który ten odrzucił jeszcze przed wyborczym zwycięstwem, a mimo to wygrał wybory - to objaw buty i zignorowanie decyzji Narodu. Nie tylko jestem rozczarowany Panów postawą, jest mi po prostu przykro i smutno.

Gorąco wierzę, że JKW Edward Artur - jeśli to on właśnie obejmie tekę Premiera - po raz kolejny da z siebie wszystko. Niestety, choćby zajeździł się do granic wytrzymałości, sam nie ma szans wyciągnąć Dreamlandu z kryzysu, ani nawet zatrzymać opadania na dno.

Wierzę, że skoro tak dzielnie i bezrefleksyjnie walczą Panowie o wyłącznie najwyższą jakość administracji federalnej, to teraz Panowie sami poczują się do odpowiedzialności za kraj i własnymi osobami jakość tę zapewnią. Pracy z pewnością nie zabraknie.
ax. Ghardin, OCO

Awatar użytkownika
Edward II
Posty: 1730
Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
Numer GG: 8606140
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre
Kontakt:

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Edward II » 3 lis 2011, 00:27

Gratuluję wyczucia czasu, Ghardinie.

Obecną sytuację mogę jedynie porównać do rozwoju wydarzeń w Gmachu Narodów w pierwszej połowie tego roku. W jeszcze większym stopniu przypomina to fiasko misji Alchiena d’Archiena sprzed dwóch lat – tam również mieliśmy do czynienia z budowaniem zamku w powietrzu i szybkiej polaryzacji bezpośrednio po formalnie zwycięskich wyborach. Analogii jest zresztą dużo więcej. Prędzej czy później to się musiało tak skończyć. Ubolewam nad tym.

Dzisiejsze przesilenie zupełnie mnie jednak zaskoczyło. Dla mnie osobiście sprawa zakończyła się dwa dni temu - wraz z wystąpieniem króla, który jasno zdefiniował rację stanu. Przez chwilę wydawało się, że zwyciężył duch pragmatyzmu. Nawet dzisiejsze wystąpienie Bartosza Lenczowskiego – z którym zgadzam się w całej rozciągłości – nie powinno było wywołać takiej lawiny. Wybraliśmy premiera, nie papieża. Niepokojąca jest ta reakcja na pierwsze przejawy quasi-opozycji. Czy JE Kryspin von Lichtenstein spodziewał się przejąć władzę nad grupą zahukanych Indian bez poczucia własnej dumy?

Mylisz się, Ghardinie. Ustępujący Premier nie cieszył się poparciem większości Dreamlandczyków, co zresztą jasno ilustruje wynik wyborów. Naiwnością byłoby również oczekiwać, że cała reszta, która nie kryła swojego krytycznego zdania już na etapie kampanii, miała teraz paść plackiem i zakopać się pod ziemię. Ta irytacja nie wzięła się znikąd – stanowi reakcję na konkretne zachowania.

Dreamlandczycy nie stracili instynktu samozachowawczego – po prostu nie zdołali przejść nad pewnymi kwestiami do porządku dziennego. Uczyniliby to, gdyby mieli wrażenie, że zostali potraktowani w sposób poważny. Osobiście satysfakcjonowałaby mnie zwykła deklaracja, że dreamlandzki premier nie będzie w okresie tych kilku miesięcy sprawowania rządów bawił się w teutońskiego rycerza. To nie są żadne pacta conventa czy wyraz plemiennej zaborczości, lecz kwestia zdrowego rozsądku. W pierwszym mailu wyjaśniam, w czym rzecz i na czym polega ryzyko: posada premiera to zajęcie na cały etat. Gdyby JE Lichtenstein nie posiadał obywatelstwa teutońskiego, ale angażował się w prywatne przepychanki Loży z Wurstlandią, zareagowałbym dokładnie tak samo.

Stało się źle. Bardzo źle. Przedwczesne rezygnacja uderza we wszystkie strony. Sprawa rozbiła się, jak zwykle, o psychologię.

Panie Premierze, nie dopuścił Pan do siebie myśli – wyrażonej tutaj najdobitniej chyba przez Bartosza Lenczowskiego – że dla pewnej części społeczności dreamlandzkiej ważniejsze od Pańskich niewątpliwych kwalifikacji jest kwestia zaufania. Jak czytamy w Pańskim biogramie, w ciągu minionych 12 miesięcy gościł Pan w czterech różnych państwach (RWŚ, Sarmacja, Elderland, Dreamland), wszędzie bez wyjątku ocierając się o najwyższe kręgi władzy. Gdzieś po drodze zdążył Pan jeszcze sprawować urząd Sekretarza Generalnego OPM. Był to zatem bardzo intensywny rok, dający pewne wyobrażenie o Pańskich ambicjach. Proszę się nie dziwić, że część z nas chciałaby mieć pewność, że zarzuca Pan w Dreamlandzie kotwicę na dłużej, niż kilka miesięcy. I to zakomunikował Panu Bartosz Lenczowski, który zdecydowanie nie „bredził”.

Osobiście w ogóle nie podnosiłbym przed trzema tygodniami sprawy obywatelstwa teutońskiego, gdyby nie wspominany kilkakrotnie epizod elderlandzki, który nie daje mi spokoju. Jakby na to nie patrzeć, w Dreamlandzie pojawił się Pan raptem kilka czy kilkanaście dni po fiasku rozmów w sprawie przyjęcia korony Elderlandu i z miejsca – już w dniu przybycia do KD – rozpoczął Pan starania o nowy Olimp.

Niestety nie był Pan z nami szczery. Ambasador Królestwa Elderlandu nie potwierdził Pańskiej wersji wydarzeń, dodając do całej układanki pewien frapujący szczegół: okazuje się bowiem, że w sierpniu zrezygnował Pan ze wszystkich posiadanych obywatelstw, w tym z teutońskiego - był to warunek wstępny do kontynuacji rozmów w sprawie korony Elerlandu. Nie mam powodów, by kwestionować wiarygodność Simona McMelkora. (Mówimy tutaj o państwie surowo zabraniającym posiadania obywatelstwa drugiego państwa – dość przypomnieć niedawny proces przeciwko byłemu królowi, oskarżonemu m.in. o posiadanie obywatelstwa Księstwa Sarmacji.) Wygląda na to, że wprowadził Pan w błąd albo swoich elderlandzkich rozmówców, albo całą resztę.

Pytanie tylko - w jakim celu?
Edward II, r.s.

Kryspin van Buuren

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Kryspin van Buuren » 3 lis 2011, 11:23

Jacques de Brolle pisze:Mylisz się, Ghardinie. Ustępujący Premier nie cieszył się poparciem większości Dreamlandczyków, co zresztą jasno ilustruje wynik wyborów. Naiwnością byłoby również oczekiwać, że cała reszta, która nie kryła swojego krytycznego zdania już na etapie kampanii, miała teraz paść plackiem i zakopać się pod ziemię. Ta irytacja nie wzięła się znikąd – stanowi reakcję na konkretne zachowania.
Życzyłbym Ekscelencji diukowi w przyszłości - bo w przeszłości wiem, że tak nie było - zdobyć taki osobisty wynik wyborczy jaki uzyskałem. W ostatnich wyborach do Izby Poselskiej Blok Prawicy, któremu to jeszcze mam zaszczyt przewodniczyć, zdobył większość głosów. Jeśli się nie mylę jest to około 55%. Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że Dreamlandczycy wybrali program zmian, program Bloku Prawicy. Mówienie o irytacji, która "nie wzięła się znikąd" jest zabawne. Ekscelencji na dobre zawsze wychodziło serwowanie czytelnikom podobnych haseł.
Jacques de Brolle pisze:Dreamlandczycy nie stracili instynktu samozachowawczego – po prostu nie zdołali przejść nad pewnymi kwestiami do porządku dziennego. Uczyniliby to, gdyby mieli wrażenie, że zostali potraktowani w sposób poważny. Osobiście satysfakcjonowałaby mnie zwykła deklaracja, że dreamlandzki premier nie będzie w okresie tych kilku miesięcy sprawowania rządów bawił się w teutońskiego rycerza. To nie są żadne pacta conventa czy wyraz plemiennej zaborczości, lecz kwestia zdrowego rozsądku. W pierwszym mailu wyjaśniam, w czym rzecz i na czym polega ryzyko: posada premiera to zajęcie na cały etat. Gdyby JE Lichtenstein nie posiadał obywatelstwa teutońskiego, ale angażował się w prywatne przepychanki Loży z Wurstlandią, zareagowałbym dokładnie tak samo.
Wcześniej przeszkadzało posiadanie przeze mnie obywatelstwa teutońskiego, teraz kolejny problem... mój udział w Loży Rycerzy Teutońskich. Obywatelstwo teutońskie jak już Ekscelencja zapewne wie, nie wywołuje żadnych skutków prawnych, jest tylko dokumentem poświadczającym przynależność do społeczeństwa teutońskiego (obywatelstwo teutońskie nie jest równe dreamlandzkiemu, czy jakiekolwiek innemu).
Przepychanki z Wurstlandią? Nie wiem o czym Ekscelencja pisze. Gdybym nie miał obywatelstwa teutońskiego a tym samym nie był Członkiem Loży Rycerzy Teutońskich to proszę mi uwierzyć to zapewne nie dostałbym materiałów jakie do mnie wpłynęły i sam by nic miał co upubliczniać chcąc kogokolwiek uchronić.
Niemniej szkoda... Ekscelencja zauważył tylko moje "niewłaściwe zachowanie" i raczył powiadomić o tym Dreamlandczyków, zapominając jednak o tym, że autorem sensacji "Krytyka Wurstlandzkiego" jest nikt inny jak wysoki urzędnik ds. dyplomacji Królestwa Wurstlandii. Pana powinien bulwersować atak na Premiera Królestwa Dreamlandu w "Krytyku Wurstlandzkim".
Jacques de Brolle pisze:Stało się źle. Bardzo źle. Przedwczesne rezygnacja uderza we wszystkie strony. Sprawa rozbiła się, jak zwykle, o psychologię.
Przedwczesna rezygnacja? Proszę sobie darować. Powinien Pan się cieszyć, że zdecydowałem wykonać "quasi-opozycji" prośby czy żądania. Teraz nie powinien się Ekscelencja obawiać, bowiem wartości o których Pan wspominał w wątku Sarmackim nie zostały zlekceważone. Nie wątpię, że Dreamland poradzi sobie lepiej beze mnie.
Mowa o "psychologii" jest zasadna. Nie jestem niewolnikiem internetu, uczestnictwo w Mikroświecie jest dobrowolne. Tutaj nie ma ryzyka straty. Uczestnictwo w przedsięwzięciu, które nie przynosi mi radości - jest dla mnie ciężarem - nie ma sensu, nie zamierzam wojować z wiatrakami. Nie muszę nic sobie udowadniać w internecie.
Jacques de Brolle pisze:Panie Premierze, nie dopuścił Pan do siebie myśli – wyrażonej tutaj najdobitniej chyba przez Bartosza Lenczowskiego – że dla pewnej części społeczności dreamlandzkiej ważniejsze od Pańskich niewątpliwych kwalifikacji jest kwestia zaufania. Jak czytamy w Pańskim biogramie, w ciągu minionych 12 miesięcy gościł Pan w czterech różnych państwach (RWŚ, Sarmacja, Elderland, Dreamland), wszędzie bez wyjątku ocierając się o najwyższe kręgi władzy. Gdzieś po drodze zdążył Pan jeszcze sprawować urząd Sekretarza Generalnego OPM. Był to zatem bardzo intensywny rok, dający pewne wyobrażenie o Pańskich ambicjach. Proszę się nie dziwić, że część z nas chciałaby mieć pewność, że zarzuca Pan w Dreamlandzie kotwicę na dłużej, niż kilka miesięcy. I to zakomunikował Panu Bartosz Lenczowski, który zdecydowanie nie „bredził”.
Cieszy mnie, że uznaje Pan RWŚ za państwo. W RWŚiu byłem 4 lata, jestem nadal jako administrator. Obecnie nie mówiłbym o RWŚiu jako mikronacji i nie dlatego, że tam już nie jestem stricte jako "obywatel", a dlatego, że "gracze" wzięli sprawy we własne ręce i zaniechali przemian w kierunku micronation.
W Sarmacji nie pełniłem najwyższych funkcji w państwie, jedynie byłem Merem (z czego jestem dumny!) w jednej z prowincji Księstwa - Królestwie Teutonii w Srebrny Rogu. Proszę więc nie pisać o tym, że wszędzie ocierałem się o najwyższe kręgi władzy. Urząd Sekretarza Generalnego nie jest ani Sarmacki, ani Dreamlandzki. Jest niezależny.
Jacques de Brolle pisze:Osobiście w ogóle nie podnosiłbym przed trzema tygodniami sprawy obywatelstwa teutońskiego, gdyby nie wspominany kilkakrotnie epizod elderlandzki, który nie daje mi spokoju. Jakby na to nie patrzeć, w Dreamlandzie pojawił się Pan raptem kilka czy kilkanaście dni po fiasku rozmów w sprawie przyjęcia korony Elderlandu i z miejsca – już w dniu przybycia do KD – rozpoczął Pan starania o nowy Olimp.
Rozmowy nie zakończyły się fiaskiem - sam zrezygnowałem z przyjęcia korony Elderlandzkiej do ubiegania której miałem znaczne prawo jako syn Michaela von Lichtensteina i Księżnej Julii Royt.
I pozwoli Pan Jacquesie de Brolle, że sam będę decydował o sobie. Po wyjściu z RWŚia w listopadzie 2010 roku (społeczności nieuznawanej), tak naprawdę dopiero zacząłem szukać miejsca które będzie mi odpowiadało, w którym zostanę na dłużej. Proszę się nie dziwić, że w pierwszej kolejności dbam o własne dobro jako człowiek z krwi i kości - w mikronacjach uczestniczę tylko po to aby móc odetchnąć w wolnym czasie od świata realnego . Po to zresztą jest wirtualna rzeczywistość. Każdy może tutaj trafić z innych powodów. Ja akurat z takiego, nie innego powodu tutaj jestem.
Jacques de Brolle pisze:Niestety nie był Pan z nami szczery. Ambasador Królestwa Elderlandu nie potwierdził Pańskiej wersji wydarzeń, dodając do całej układanki pewien frapujący szczegół: okazuje się bowiem, że w sierpniu zrezygnował Pan ze wszystkich posiadanych obywatelstw, w tym z teutońskiego - był to warunek wstępny do kontynuacji rozmów w sprawie korony Elerlandu. Nie mam powodów, by kwestionować wiarygodność Simona McMelkora. (Mówimy tutaj o państwie surowo zabraniającym posiadania obywatelstwa drugiego państwa – dość przypomnieć niedawny proces przeciwko byłemu królowi, oskarżonemu m.in. o posiadanie obywatelstwa Księstwa Sarmacji.) Wygląda na to, że wprowadził Pan w błąd albo swoich elderlandzkich rozmówców, albo całą resztę.
A Pan nadal nie potrafi przyjąć do wiadomości czym tak naprawdę jest obywatelstwo Królestwa Teutonii. Warunkiem do objęcia Korony nie była rezygnacja ze wszystkich obywatelstw. Jak już to był to warunek do uzyskania Elderlandzkiego obywatelstwa. Obywatelstwo Teutońskie nie jest paszportem równym Dreamlandzkiemu, Sarmackiego czy innemu i mogę to powtarzać jak mantrę.
Warunki były całkiem inne. Nie ma sensu abym je tutaj wymieniał, bo wyjawiając niejako informacje z rozmów na "GG", ktoś znowu uzna, że zachowałem się haniebnie...
Pan simon McMelkor nie był z Panem szczery. Pan dobrze wie jak wyglądały rozmowy, wie również o tym dobrze również jeszcze jedna osoba, z uwagi na autorytet której nie zamierzam tutaj wymieniać. Nie wiem czemu nie chce Pan uwierzyć w wyjaśnienia moje oraz tej drugiej osoby. Moje Pan może kwestionować. Proszę również porozmawiać z JKW Hadrianem Augustem i zapytać czemy emigrował z Elderlandu.
Jacques de Brolle pisze:Pytanie tylko - w jakim celu?
Pytanie dobre dla Pana Elderlandzkiego kolegi, w jakim celu zgodzili się na znaczne ustępstwa w celu przekazania mnie korony. Nie miał nikt wówczas przeciwwskazań do tego abym jako osoba całkiem nowa w Elderlandzie został Królem, i dzięki moim umiejętnością postawił Elderland na nogi. Przynajmniej w otoczce informatycznej. Wyraźnie widać, że Elderland chyli się ku upadkowi.

Awatar użytkownika
Tomasz Barney
Posty: 132
Rejestracja: 4 gru 2010, 14:39
Numer GG: 22033171
Kontakt:

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Tomasz Barney » 3 lis 2011, 11:48

Szanowni Państwo!

Wypowiadam się tutaj w tej chwili jako Moderator. Każdy z Was krytykuje się wzajemnie, każdy mówi o tym, że jeden czy drugi działa na niekorzyść Królestwa.

Pozwole sobie stanąć więc na straży naszego wizerunku, który został już i tak nadszarpnięty.

Cała ta sytuacja została już w zasadzie rozwiązana. Dalsze prowadzenie tego typu dyskusji jest bezzasadne.

Temat zamykam, a jeśli ktokolwiek pozwoli sobie podjąć raz jeszcze, poruszaną tu, kwestie postawy JE Kryspina na forum publicznym obdaruje go 24h zablokowaniem dostępu.

Z życzeniami wyciszenia emocji,
Moderator

Awatar użytkownika
Edward II
Posty: 1730
Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
Numer GG: 8606140
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre
Kontakt:

Panie Premierze - tyle słRe: Wurstlandia, Teutonia i cała re

Post autor: Edward II » 3 lis 2011, 12:14

Panie Barney, nie może Pan tego uczynić. Brak podstaw prawnych - jest to dyskusja jak każda inna. Na domiar złego - jest Pan członkiem Bloku Prawicy. Proszę nie nadużywać uprawnień.

Panie Premierze - tyle słów, i żadnej odpowiedzi na wątpliwości. I nowe konfabulacje.

Życzę powodzenia w nowym, lepszym świecie.
Edward II, r.s.

Awatar użytkownika
Tomasz Barney
Posty: 132
Rejestracja: 4 gru 2010, 14:39
Numer GG: 22033171
Kontakt:

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Tomasz Barney » 3 lis 2011, 12:22

Szanowny Panie!

Na podstawie decyzji JKM Roberta I moje decyzje, co do funkcjonowania innych użytkowników i porządku na forum są wiążące. Jeżeli uważa Pan inaczej odsyłam do JKM Roberta I.

Jako pierwszy otrzymuje Pan w nagrodę zablokowanie dostępu na 24h. To samo czeka innych bez względu na opcje polityczną i zdanie w tej sprawie.

Moderator

PS

Przed momentem wyrejestrowałem swoje członkostwo w partii.
(-) Tomasz hrabia Barney

Kryspin van Buuren

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Kryspin van Buuren » 3 lis 2011, 12:28

Jacques de Brolle pisze: I nowe konfabulacje.
Jest mi niezmiernie przykro, że uważa Pan mnie za po prostu kłamcę. Ja nic nie zmyśliłem, prawda zawsze bolała i boleć będzie. W przyjaźń "Elderlandzką" może Pan wierzyć,

Awatar użytkownika
ghardin
Posty: 267
Rejestracja: 26 sie 2010, 17:21
Kontakt:

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: ghardin » 3 lis 2011, 15:14

Jacques de Brolle pisze:Gratuluję wyczucia czasu, Ghardinie.
Nie ma czego - nie jest to czas zbyt radosny.

Nie mam zamiaru bronić tutaj Premiera von Lichtenstein ani tym bardziej jego reakcji na krytykę - jak sam zauważyłeś, przerabialiśmy to już wielokrotnie, dość wspomnieć choćby Nagisę. Zagrania w stylu 'wszystko albo nic' są w moich oczach przede wszystkim nieodpowiedzialne, a ponadto dość dziecinne.

Nie podoba mi się to, jak po raz kolejny powtarzamy te same błędy. Nikt chyba nie zaprzeczy, że Królestwu brakuje chętnych i umiejętnych rąk do pracy - i że jest to sprawa kluczowa dla naszego nawet nie rozwoju, ale przetrwania.

Kryspin von Lichtenstein był dla nas przede wszystkim szansą na jedną parę rąk więcej - a to w tej chwili bardzo dużo. Nie dostał jednak zwyczajowego kredytu zaufania, lecz falę ostrej krytyki o dawno u nas nie widzianej intensywności. Wbrew temu, co piszesz, nie wspomniałeś ani słowem, że satysfakcjonowałaby Cię "zwykła deklaracja, że dreamlandzki premier nie będzie w okresie tych kilku miesięcy sprawowania rządów bawił się w teutońskiego rycerza" - żądałeś deklaracji "w sprawie rezygnacji z teutońskiego obywatelstwa", a w razie braku tejże rezygnacji - dymisji. Pod tymi żądaniami podpisali się inni znaczący i zasłużeni obywatele: markiz Asketil, hrabia Shakur, baron Lenczowski. Taki opór niełatwo zignorować - nie dziwi mnie więc reakcja Premiera.

Dopuszczenie obywateli obcych państw do sprawowania ważnych funkcji w administracji Królestwa nie było żadnym przeoczeniem ani "tymczasową luką" - była to świadoma decyzja obu izb Parlamentu, przeznaczona na takie właśnie sytuacje. Jeśli ten stan Panom nie odpowiadał, czemu żaden z Panów nie podjął żadnej inicjatywy ku jego zmianie? Świadomie pozwalali Panowie na obowiązywanie w Królestwie złego - zdaniem Panów - prawa?

Postulat, aby Premier był stuprocentowo zaangażowany w sprawy Królestwa, uważam za bzdurny i szkodliwy. Wolałbym, aby Premier poświęcał na sprawy Królestwa przynajmniej godzinę dziennie. Co z tego, że ja jako Premier byłem zaangażowany wyłącznie w Dreamland, skoro nierzadko ledwie mogłem wygospodarować godzinę-dwie tygodniowo? Sytuacja wyglądała podobnie przez kilka ostatnich kadencji - również za Twojego, Jacquesie, premierowania. Jestem przekonany, że Kryspin von Lichtenstein - pomimo innych obszarów aktywności - mógłby poświęcić na Dreamland dużo więcej czasu, niż daliśmy radę my. Byłoby to dla Dreamlandu zdecydowanie lepsze - nawet, jeśli wiązałoby się z potknięciami czy błędami, nieodzownymi w procesie (również politycznego) dojrzewania.

Jacquesie, Stedzie, Kobe, Bartoszu - uważam Was za ludzi odpowiedzialnych. Wierzę więc, że jeśli lekką ręką odrzucacie aktywnego, umiejętnego obywatela, to macie dla Królestwa konkretną kontrpropozycję. Czy ma to być Wasz czynny osobisty udział w sprawowaniu władzy rządowej, czy sposób skuteczngo pozyskania do niej innych aktywnych i umiejętnych obywateli?

Mógłbym rzec, że w przypadku odmowy będę naciskał, byście oficjalnie przeprosili byłego Premiera i poprosili go o powrót na urząd - ale nie chcę dopuszczać do siebie myśli, że tak zasłużeni Dreamlandczycy mogli podjąć krytykę bez przemyślenia konsekwencji własnych działań dla Królestwa. Dlatego z niecierpliwością czekam na Wasze deklaracje i pomysły.

PS. Jeśli Moderator uzna i wykaże, że powyższa wiadomość stoi w sprzeczności z prawem Królestwa, bez sprzeciwu przyjmę związane z tym konsekwencje. Jeśli jednak jedyną winą byłoby zmęczenie Moderatora prowadzoną dyskusją, to od ewentualnych decyzji złożę odwołania do właściwych instancji. W Dreamlandzie mamy wolność słowa - i na bezzasadne praktyki cenzorskie nie ma mojej zgody.
ax. Ghardin, OCO

Awatar użytkownika
Sted Asketil
Posty: 1043
Rejestracja: 7 sie 2011, 12:37

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: Sted Asketil » 3 lis 2011, 16:24

nie wierze... czyżby to jednak zemną było coś nie tak? święta krowa nawiedziła Dreamland i już słowa krytyki nie można powiedzieć?

Balcerowicz musi odejść!! ...posłuchał i poszedł - do nieba, po sznurku...

zaraz się popłaczę ze śmiechu... niech pani przedszkolanka przyprowadzi nam tu Pana Kryspina bo się biedactwo zapłacze... może JKM się ulituje i odda mu jego zabawki?

ale gdyby nawet, proszę, czuj się urażony i nie wracaj...

aż dziw bierze człowieka że taki polityczny weteran a skóra na dupie taka delikatna...


Ghardinie... czy mam również złożyć swój urząd bo mnie skrytykowałeś i zażądałeś uniżonych przeprosin Pana Kryspina? No mało tego - mam go błagać o powrót na stanowisko Premiera?

Primadonna nam się obraziła bo klakierów zabrakło...

I masz racje - nic nie robię :)

Pozdrawiam :)

ps. Nie bójcie się - ja nigdzie nie uciekam...

Awatar użytkownika
McMelkor
Posty: 229
Rejestracja: 18 sie 2010, 23:19
Kontakt:

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: McMelkor » 3 lis 2011, 16:35

Jako dyplomacie nie wolno mi mieszać się w wewnętrzne spory kraju misji. Moja wypowiedź dotyczyła będzie wyłącznie wątku elderlandzkiego. Kieruję przeprosiny w stronę moderatora forum - bardzo mi przykro, ale muszę odpowiedzieć na postawione mi w tym wątku zarzuty kłamstwa oraz inne zmyślenia.
Rozmowy nie zakończyły się fiaskiem - sam zrezygnowałem z przyjęcia korony Elderlandzkiej do ubiegania której miałem znaczne prawo jako syn Michaela von Lichtensteina i Księżnej Julii Royt.
Nie miał Pan znacznych, ani też żadnych praw do korony Elderlandu w momencie zgłoszenia swojej kandydatury Radzie Królewskiej (rządowi). Korona była wówczas dziedziczona wyłącznie w linii męskiej i wyłącznie przez bezpośrednich potomków panującego króla, to jest: jego synów. I to jedynie posiadających obywatelstwo. Jako żywo, nie był Pan przed 17. stycznia 2011 synem Hadriana Augusta, ani też Elderlandczykiem.

W momencie zgłoszenia Pańskiej kandydatury tron elderlandzki był pusty z powodu braku następcy, ponieważ ostatni król nie miał synów. Kiedy ją przyjęliśmy, rozważając pomiędzy elekcją a ciągłością dynastii, zdecydowaliśmy się na taką regulację prawną, aby mógł Pan ogłosić się pretendentem do tronu (z racji pokrewieństwa z ostatnim monarchą), co jednak uprzednio musiałoby zostać zaakceptowane przez legislatywę. Jednak kiedy odpowiednia ustawa została znowelizowana, pretendentem się Pan jednak nie ogłosił, twierdząc że odchodzi z Mikroświata z powodu braku czasu (rozmów prywatnych ujawniać nie mogę, na tym zatem poprzestanę), aby następnie po kilkunastu dniach pojawić się w Dreamlandzie u steru Bloku Prawicy.
A Pan nadal nie potrafi przyjąć do wiadomości czym tak naprawdę jest obywatelstwo Królestwa Teutonii. Warunkiem do objęcia Korony nie była rezygnacja ze wszystkich obywatelstw
Obywatel Królestwa Elderlandu nie może posiadać obywatelstw jakichkolwiek innych państw wirtualnych w myśl Ustawy o obywatelstwie. Zwyczajowo grozi za to banicja, mieliśmy podobnych banitów już trzech czy dwóch.
Pan simon McMelkor nie był z Panem szczery. Pan dobrze wie jak wyglądały rozmowy, wie również o tym dobrze również jeszcze jedna osoba, z uwagi na autorytet której nie zamierzam tutaj wymieniać. Nie wiem czemu nie chce Pan uwierzyć w wyjaśnienia moje oraz tej drugiej osoby. Moje Pan może kwestionować. Proszę również porozmawiać z JKW Hadrianem Augustem i zapytać czemy emigrował z Elderlandu.
Interesująca jest szczególnie mnogość wersji wydarzeń, jakie od pewnego czasu krążą w Sieci. Zastanawiające, że wyłącznie jedna z nich pochodzi od urzędników Rady Królewskiej Elderlandu.
Pytanie dobre dla Pana Elderlandzkiego kolegi, w jakim celu zgodzili się na znaczne ustępstwa w celu przekazania mnie korony. Nie miał nikt wówczas przeciwwskazań do tego abym jako osoba całkiem nowa w Elderlandzie został Królem, i dzięki moim umiejętnością postawił Elderland na nogi. Przynajmniej w otoczce informatycznej. Wyraźnie widać, że Elderland chyli się ku upadkowi.
Były przeciwwskazania, jednak po pewnym czasie zostały wycofane po dojściu do pewnych kompromisów, po czym to Pan (jak wreszcie przyznaje) zrezygnował z podjętego planu. Natomiast co do ostatniego zdania, rozumiem że wypowiada je Pan już jako były premier.
᚛ᚄᚔᚋᚑᚅ ᚋᚐᚉ ᚋᚓᚂᚉᚑᚏ᚜
http://elderland.dreamland.net.pl/serwis/

eMBe
Posty: 3
Rejestracja: 16 paź 2010, 02:26
Kontakt:

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: eMBe » 3 lis 2011, 17:01

Dostałem wprawdzie zaproszenie na odwiedzenie strony nowego Rządu Jego Królewskiej Mości (doskonała, gratuluję!), ostatnie jednak wydarzenia skłoniły mnie do podzielenia się swoją uwagą.

Arcyksiążę Ghardin ma w zupełności rację. Mieliście człowieka zdolnego, teraz nie mamy. Brać i dostawać od kogoś łatwo, dawać od siebie znacznie trudniej. Potrzebna była odrobina wyrozumiałości. Zresztą nasza historia powinna starszych wyjadaczy czegoś nauczyć.

Król senior ubolewa.

KJazłowiecki
Posty: 234
Rejestracja: 17 sie 2011, 17:14
Lokalizacja: Saudade
Kontakt:

Re: Wurstlandia, Teutonia i cała reszta

Post autor: KJazłowiecki » 3 lis 2011, 17:04

Tytuł tematu powoli okazuje się trafny - zaczynamy się kłócić o całą resztę.

W moim odczuciu cały konflikt paradoksalnie nie dotyczył podwójnych obywatelstw, przynależności do organizacji etc. Dotyczył kwestii zaufania i nieznajomości pewnych mechanizmów.
Mnie, obywatela Dreamlandu nie obchodzi, w jakich państwach Premier RK spędza swój wolny czas jeżeli dobrze sprawuje swój urząd. Niech sobie gra w tenisa, rozbija samochody lub należy do loży rycerskiej. Dlatego miałem jeszcze jakieś nadzieje co do Rządu Lichtensteina. Dlatego też trochę nie potrzebna była ta eskalacja, Panie Lenczowski. Program był, zapał chyba też. Jednak po wyborach coś się załamało. Zdziwiło mnie zachowanie Premiera, który zamiast mówić o swoich projektach, bronił zagranicznych zainteresowań jak niepodległości. Nie lepiej było zawrzeć ze społeczeństwem nieformalnej umowy: "Ja wykonam tutaj swoje plany, a wy pozwolicie mi robić tam co chcę"? Nie trzeba było walki z "quasi-opozycją". I jeszcze o "quasi-opozycji" - to wymarzona opozycja. Diuk de Brolle, markiz Sted czy JKW Pavel nie zaprotestowaliby przeciwko projektom rozwoju Królestwa. Co więcej, zarówno oni, jak i inni zabierający tutaj głos, często z własnej inicjatywy realizowali wraz w Rządem wspaniałe pomysły bez tek ministerialnych.

Kiedy, pełen entuzjazmu, zostawałem premierem, jeden z poprzednich lokatorów Pałacu Rady powiedział mi, że obejmuję najbardziej niewdzięczne stanowisko w całym Królestwie. Za pracę tam nikt nie będzie mi wdzięczny, a jednocześnie każdy wypomni mi moje błędy. Może tutaj tego zabrakło? Pewnym jest, że Kryspin zbyt szybko został premierem - to także nauka na przyszłość. Nawet największe doświadczenie zagranicą nie zastąpi doświadczenia na różnych stanowiskach tutaj w Królestwie.
Ghardin pisze: Mógłbym rzec, że w przypadku odmowy będę naciskał, byście oficjalnie przeprosili byłego Premiera i poprosili go o powrót na urząd - ale nie chcę dopuszczać do siebie myśli, że tak zasłużeni Dreamlandczycy mogli podjąć krytykę bez przemyślenia konsekwencji własnych działań dla Królestwa. Dlatego z niecierpliwością czekam na Wasze deklaracje i pomysły.
Nie ma sensu już prosić o powrót na sprawowany urząd. Dlatego również czekam na pomysły. Swoją drogą, ciekawie skonstruowałeś swoje "ultimatum", Ghardinie.

Kończąc, proszę Was, szczególnie Ghardina i Steda, abyście się przestali kłócić i byśmy razem pomogli JKW Edwardowi, na którym ciąży obecnie bardzo dużo obowiązków. A Kryspinowi życzę powodzenia w innych polach aktywności, to zdolny chłopak, na pewno da sobie radę.
dr net. Krzysztof diuk Jazłowiecki y de Ebruz, OCO

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polityka i społeczeństwo”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości