Ciemniejsza strona zmiany pokoleniowej

Polityka, społeczeństwo, gospodarka, ekonomia i inne. Centralne miejsce dreamlandzkiej aktywności.
Awatar użytkownika
Edward II
Posty: 1730
Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
Numer GG: 8606140
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre
Kontakt:

Ciemniejsza strona zmiany pokoleniowej

Post autor: Edward II » 8 sty 2017, 01:00

Obrazek
Po blisko dziesięciu latach swoją przygodę z Dreamlandem zakończył doświadczony Krzysztof diuk Jazłowiecki, w przeszłości dwukrotny premier Rządu Królewskiego (2008-2009), Regent Królestwa (2011), Rektor Uniwersytetu Królewskiego, zdystansowany publicysta, redaktor „Scriptores Dreamlandis", sędzia pokoju, nade wszystko jednak historyk i archiwista. Za oddaną służbę nagrodzony najwyższym odznaczeniem państwowym — Orderem Czerwonego Orła.

Młodszym obywatelom przypomnę dwa teksty autorstwa Diuka: „Początki dreamlandzkiego parlamentaryzmu” oraz „Przepis na exposé”. Ten drugi polecam zwłaszcza kolejnym szefom rządu.

W listopadzie ubiegłego roku Krzysztof Jazłowiecki po przeszło dwuletniej przerwie wrócił do Królestwa. Zaoferował swoje usługi w charakterze Sędziego Pokoju. Profesjonalny i sumienny, do końca wywiązał się ze wszystkich podjętych zobowiązań. To dziś rzadkość. Wczoraj po południu Diuk wydał prawomocny wyrok w sprawie toczącej się od ponad roku i dokonał samowykreślenia z rejestru mieszkańców.

W imieniu Korony — pozostając pod deprymującym wrażeniem „ostateczności” dzisiejszego gestu — dziękuję za wszystko, co Diuk zrobił dla Królestwa. Nie chciałbym, by odchodził rozgoryczony, w poczuciu wyobcowania i zapomnienia. Podjętą dziś decyzją nie jestem zaskoczony – Krzysztof Jazłowiecki uprzedził mnie o niej z kilkudniowym wyprzedzeniem, tłumacząc motywy swojej rezygnacji, chyba jednak odległe od tych sugerowanych przez księcia Ingawaara.

W listopadzie 2013 roku diuk Jazłowiecki znalazł się w gronie członków-założycieli Radykalnego Centrum, partii dreamlandzkich liberałów i dżentelmenów ze starej szkoły. W trakcie dyskusji wokół programu nowego stronnictwa napisał:

[list]Jesteśmy już zmęczeni Dreamlandem roku 2009 lub 2010. Chcemy zobaczyć Dreamland roku 2013 i lat następnych. Chcemy zmiany. Dlatego wkraczamy do gry. Musimy wrócić do podnoszących ciśnienie sporów ideologicznych, postów ukazujących życie publiczne z najaktywniejszej strony. Znów chcę poświęcać noce na czytanie i pisanie wystąpień w dyskusjach, punktowanie przeciwników, naradzanie się z sojusznikami. Dlatego cieszę się, że nasi przeciwnicy polityczni zareagowali na powstanie Radykalnego Centrum i próbują odpowiedzieć na nasze wyzwanie.[/list]
Dreamland ma za sobą szalony rok. Rok resetu demograficznego: kompletnej i od dawna oczekiwanej wymiany kadr. Na miejsce odchodzącego weterana przychodzi trzech młodych, ambitnych, głodnych działania przedstawicieli nowego pokolenia mikronautów. Obserwujemy postępującą polaryzację sceny politycznej, która odzyskała dynamikę i pazur. Skutkiem ubocznym tego procesu jest brutalizacja języka debaty publicznej oraz – rzecz szczególnie dokuczliwa dla ostatnich starogwardzistów – obserwowany regres poziomu tej debaty. Zakładam, że jest to zjawisko tymczasowe.

Pod tym względem współczesny Dreamland przypomina mi państwo, do którego przybyłem w lipcu 2001 roku. Państwo pozytywnie zakręconych wariatów, w którym wszystko było możliwe. Daleko było wówczas do tego, czym Dreamland miał się stać dopiero po kilku latach, wynosząc kulturę dyskusji na poziom, który stał się później naszym znakiem rozpoznawczym, by w pewnym momencie jednak przeobrazić się we własną karykaturę i budzącą wesołość skamielinę. Tamten świat już nie istnieje. Cokolwiek powstanie na tych gruzach, będzie już radykalnie inne od tamtego Dreamlandu.

Nie wszystko, co tu czytam, budzi moje uznanie. Jestem jednak spokojny o to, co przyniosą kolejne miesiące i nie zamierzam składać broni. Czuję się współodpowiedzialny za wszystkie te „rozerwane odbyty", „rozorane kuciapy", zmiażdżone penisy i ciosy poniżej pasa, wymierzone w tych, którzy nie zawsze chcą lub potrafią się bronić. Jednocześnie do wszystkich tych wariatów jestem już bardzo przywiązany. Za kwartał będzie to już inne państwo. Za pół roku — zmieni się ponownie. Tak, jak zmieniają się jego mieszkańcy.

Kilka dni temu, w trakcie wymiany korespondencji prywatnej z Diukiem, swoje stanowisko określiłem w sposób następujący: jedyną odpowiedzią na obniżenie poziomu debaty publicznej może być podniesienie tego poziomu. Rzecz wymaga wysiłku i aktywnego udziału przedstawicieli wszystkich pokoleń. Odpowiedzialność za transmisję doświadczenia i wiedzy o dawnym Dreamlandzie spoczywa na najstarszych. Dlatego rezygnację Diuka, również w kontekście zacytowanych wyżej słów sprzed trzech lat, przyjmuję z rozczarowaniem, ale też staram się ją zrozumieć.

[list]Edward II[/list]
Edward II, r.s.

Awatar użytkownika
Fryderyk Orański-Nassau
Posty: 2549
Rejestracja: 30 sie 2016, 02:35
Numer GG: 44703021
Herb:
Lokalizacja: Księstwo Furlandii i Luindoru, Segali
Kontakt:

Re: Ciemniejsza strona zmiany pokoleniowej

Post autor: Fryderyk Orański-Nassau » 8 sty 2017, 03:18

Istotnie, Krzysztof diuk Jazłowiecki był bardzo zasłużonym dla Dreamlandu obywatelem, a jego odejście z pewnością jest bolesne. Mam nadzieję, że kiedyś do Nas wróci, ale nawet jeśli nie... Bardzo dziękuję za wszystko co włożył od siebie, każdą małą czy większą cegiełkę w dobru wspólnym jakim jest Dramland.
(-) Fryderyk Karol Albert markiz Orański-Nassau OOIII ONZII
Hrabia Flores
"Pochlebiamy sobie patrząc na Sarmację, że zobaczcie; oni są prymitywni, a my wysublimowani. Ale wysublimowany autyzm nadal pozostaje autyzmem."Aluś, 2 października 2017 r.
"Może ten słynny dreamlandzki neoprymitywizm wcale nie jest taki zły?"
Helmut Pohl, 7 lutego 2019 r.

Awatar użytkownika
Otton van der Berg
Posty: 1029
Rejestracja: 22 gru 2012, 14:02
Herb:
Lokalizacja: Alahambra/Unia Saudadzka
Kontakt:

Re: Ciemniejsza strona zmiany pokoleniowej

Post autor: Otton van der Berg » 8 sty 2017, 10:55

Będziemy zawsze z życzliwością wspominać diuka Jazłowieckiego, brak jego obecności i wymownego milczenia (czasami). Starzy odchodzą przychodzą nowi, młodzi, pełni energii, nie znałem diuka Jazłowieckiego przed 2012, wiem jednak że KD musi się zmieniać by mogło trwać, dlatego będzie nam bardzo brakować jego doświadczenia mikronacyjnego.
(-) Otton wicehrabia van der Berg OOIII

ObrazekObrazek

Leszek van der Fryssau
Posty: 269
Rejestracja: 2 paź 2016, 17:45

Re: Ciemniejsza strona zmiany pokoleniowej

Post autor: Leszek van der Fryssau » 8 sty 2017, 11:49

To smutna rzecz w dniu dzisiejszym. Będzie to ogromna pustka. Nie łatwo będzie to zastąpić, gdyż pokolenie ludzi, którzy tworzyli nasz Dreamland odchodzi. Będzie ciężko zastąpić tak wybitnych ludzi.

Moja rodzina chce powrócić do elementów, które są bliskie tym starszym obywatelom tj. szacunek, tradycja, samokrytyka.

Awatar użytkownika
Chamberlain
Posty: 1649
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
Kontakt:

Re: Ciemniejsza strona zmiany pokoleniowej

Post autor: Chamberlain » 9 sty 2017, 10:54

Nie miałem okazji poznać. Czuję, że mógłbym się od diuka Jazłowieckiego sporo nauczyć.
- - William markiz Chamberlain-Schlesinger

Awatar użytkownika
Gaston de Senancour
Posty: 1626
Rejestracja: 19 sty 2016, 13:02
Numer GG: 59036457
Kontakt:

Re: Ciemniejsza strona zmiany pokoleniowej

Post autor: Gaston de Senancour » 10 sty 2017, 18:20

Intuicja rzadko mnie zawodzi. Tym razem, przewidziawszy dezercję, podpowiada mi, że ukontentowany nieboszczyk wydrukował sobie ten nekrolog i codziennie odczytuje przed zaśnięciem.

Do tematu jeszcze wrócę.
[x] Gaston de Senancour / Lider Frakcji Radykalnej

Awatar użytkownika
Torkan Ingawaar
lord
Posty: 1398
Rejestracja: 1 gru 2014, 19:01
Lokalizacja: Sangajokk
Kontakt:

Re: Ciemniejsza strona zmiany pokoleniowej

Post autor: Torkan Ingawaar » 10 sty 2017, 18:30

Ciekaw tylko jestem, kto ostatecznie w naszym Królestwie zostanie, gdy wytępi już Obywatel wszelkie przejawy Słabości. Nie licząc Was samych, oczywiście.

Wiadomość o odejściu diuka Jazłowieckiego przyjmuję z wielkim smutkiem. Dziękuję Ci, Krzysztofie, za wiele cennych rozmów na kanale IRC. Mam nadzieję, że będziesz do nas od czasu do czasu zaglądał i zdecydujesz się kiedyś na powrót do aktywnej działalności. Powodzenia w realu!
(–) Torkan Ingawaar (ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ)
Obrazek

Awatar użytkownika
Gaston de Senancour
Posty: 1626
Rejestracja: 19 sty 2016, 13:02
Numer GG: 59036457
Kontakt:

Re: Ciemniejsza strona zmiany pokoleniowej

Post autor: Gaston de Senancour » 10 sty 2017, 18:39

Torkan Ingawaar pisze:
Ciekaw tylko jestem, kto ostatecznie w naszym Królestwie zostanie, gdy wytępi już Obywatel wszelkie przejawy Słabości. Nie licząc Was samych, oczywiście.
WXW mnie przecenia. Nieboszczyk nie pojawił się w polu mojego zainteresowania. Nie mieliśmy również okazji polemizować. Ta krew nie na mych rękach, Cezarze.

Skoro już jednak przy weteranach jesteśmy, to podzielę się ogólniejszą uwagą. Powroty po latach nie mają wielkiego sensu. Za duży dystans emocjonalny.
[x] Gaston de Senancour / Lider Frakcji Radykalnej

Awatar użytkownika
Torkan Ingawaar
lord
Posty: 1398
Rejestracja: 1 gru 2014, 19:01
Lokalizacja: Sangajokk
Kontakt:

Re: Ciemniejsza strona zmiany pokoleniowej

Post autor: Torkan Ingawaar » 10 sty 2017, 19:06

Skoro już jednak przy weteranach jesteśmy, to podzielę się ogólniejszą uwagą. Powroty po latach nie mają wielkiego sensu. Za duży dystans emocjonalny.
Nie mógłbym nie zgodzić się bardziej. To tacy weterani, jak Pavel Svoboda, Sted Asketil czy właśnie Krzysztof Jazłowiecki sprawiają, że państwo istnieje nie zrywając całkowicie z przeszłością, a Dreamland wciąż pozostaje Dreamlandem - nie tworem funkcjonującym w całkowitym oderwaniu swoich od korzeni. Naród bez historii nie przetrwa. To po części pamięć o tych dawnych dziejach w jakiś sposób nas łączy. W tym kontekście powrót każdego weterana powinien cieszyć.
(–) Torkan Ingawaar (ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ)
Obrazek

Awatar użytkownika
Gaston de Senancour
Posty: 1626
Rejestracja: 19 sty 2016, 13:02
Numer GG: 59036457
Kontakt:

Re: Ciemniejsza strona zmiany pokoleniowej

Post autor: Gaston de Senancour » 10 sty 2017, 19:11

Torkan Ingawaar pisze:
Nie mógłbym nie zgodzić się bardziej. ;) To tacy weterani, jak Pavel Svoboda, Sted Asketil czy właśnie Krzysztof Jazłowiecki sprawiają, że państwo istnieje nie zrywając całkowicie z przeszłością
Ale Pavel Svoboda i Sted Asketil siedzą tu od lat, raczej bez dłuższych przerw, nawet jeśli z mniejszą intenstywnością. Jazłowiecki to zupełnie inny przypadek. W listopadzie wrócił po dwóch latach przerwy. Wytrzymał miesiąc. Nie zdołał ponownie się zaklimatyzować. Nawet nie podjął próby, nie przywitał się, nie pożegnał. Od dwóch osób słyszałem natomiast, że o najmłodszym pokoleniu wypowiadał się na IRCu w kategoriach krowiego gówna. Więc raczej gardzę takim bohaterem.
[x] Gaston de Senancour / Lider Frakcji Radykalnej

Awatar użytkownika
Torkan Ingawaar
lord
Posty: 1398
Rejestracja: 1 gru 2014, 19:01
Lokalizacja: Sangajokk
Kontakt:

Re: Ciemniejsza strona zmiany pokoleniowej

Post autor: Torkan Ingawaar » 10 sty 2017, 19:16

Gaston de Senancour pisze: Ale Pavel Svoboda i Sted Asketil siedzą tu od lat, raczej bez dłuższych przerw, nawet jeśli z mniejszą intenstywnością. Jazłowiecki to zupełnie inny przypadek. W listopadzie wrócił po dwóch latach. Nie zdołał ponownie się zaklimatyzować. Nawet nie podjął próby, nie przywitał się, nie pożegnał. Od dwóch osób słyszałem natomiast, że o najmłodszym pokoleniu wypowiadał się na IRCu w kategoriach krowiego gówna. Więc raczej gardzę takim bohaterem.[/justify]
Krzysztof Jazłowiecki przez ostatnie dwa lata zaglądał do Królestwa regularnie a czasem i wypowiadał się na forum. Natomiast nigdy nie słyszałem, żeby pisał s o młodszym pokoleniu z pogardą. Raczej dominowało niezrozumienie i smutek z powodu nadmiernej brutalizacji sceny politycznej, spadku poziomu wypowiedzi i panujących między obywatelami negatywnych emocji.
(–) Torkan Ingawaar (ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ)
Obrazek

Awatar użytkownika
Gaston de Senancour
Posty: 1626
Rejestracja: 19 sty 2016, 13:02
Numer GG: 59036457
Kontakt:

Re: Ciemniejsza strona zmiany pokoleniowej

Post autor: Gaston de Senancour » 10 sty 2017, 19:26

Torkan Ingawaar pisze:
Raczej dominowało niezrozumienie i smutek z powodu nadmiernej brutalizacji sceny politycznej, spadku poziomu wypowiedzi i panujących między obywatelami negatywnych emocji.
Jeśli coś naprawdę psuje atmosferę, to już raczej takie manifestacje wyższości. Biedny geniusz pośród debili: tych wszystkich Danieli, PTR-ów, Edwardów, Gastonów i Torkanów. Nie miał z kim chłop pogadać, więc się skremował.
[x] Gaston de Senancour / Lider Frakcji Radykalnej

Awatar użytkownika
Torkan Ingawaar
lord
Posty: 1398
Rejestracja: 1 gru 2014, 19:01
Lokalizacja: Sangajokk
Kontakt:

Re: Ciemniejsza strona zmiany pokoleniowej

Post autor: Torkan Ingawaar » 10 sty 2017, 19:30

Gaston de Senancour pisze: Jeśli coś naprawdę psuje atmosferę, to już raczej takie manifestacje wyższości. Biedny geniusz pośród debili: tych wszystkich Danieli, PTR-ów, Edwardów, Gastonów i Torkanów. Nie miał z kim chłop pogadać, więc się skremował.[/justify]
Przepraszam, ale chyba nie rozumiem. Co ma wspólnego wyrażanie swojego zdania oraz krytyka zachowania niektórych ze współobywateli z wywyższaniem się?
(–) Torkan Ingawaar (ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ)
Obrazek

Awatar użytkownika
Chamberlain
Posty: 1649
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
Kontakt:

Re: Ciemniejsza strona zmiany pokoleniowej

Post autor: Chamberlain » 10 sty 2017, 19:38

Naprawdę jest sens ciągnąć ten spór nad trumną? Zrezygnował — jego prawo. Nie szukałbym tu drugiego dna. Jednocześnie zgadzam się z opinią, że były członek społeczności, który wraca po kilku latach przerwy, stoi przed wyjątkowo trudnym wyzwaniem. Dał z siebie tyle, ile mógł. Proponuję skupić się na pozytywach. Skoro wrócił akurat teraz, musiał uznać, że warto. Coś go tutaj w końcu ściągnęło : )
- - William markiz Chamberlain-Schlesinger

ODPOWIEDZ

Wróć do „Plac Seniorów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość