Proklamacja Królewska - Nowe Otwarcie

Powiększanie wspólnego dobra, walki o władzę. Esencja dreamlandzkiego życia.
Awatar użytkownika
Edward II
król-senior
Posty: 1730
Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
Numer GG: 8606140
NIM: 873817
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre
Kontakt:

Proklamacja Królewska - Nowe Otwarcie

Post autor: Edward II »

Obywatele Korony Ebruzów!


Wracamy do gry.

Stawką jest odbudowa silnego i sprawnego państwa, z którego ponownie będziemy dumni. Celem pierwszoplanowym – obniżenie średniej wieku w Królestwie co najmniej o pięć lat. Jak zaznaczyłem w trakcie jednej z prywatnych rozmów, interesuje mnie takie sformatowanie państwa, by stało się ono naturalną przystanią dla mikronautów o konserwatywno-liberalnych poglądach między osiemnastym a dwudziestym ósmym rokiem życia. Co dokładnie oznacza ta deklaracja w warunkach mikronacji – bo że dla każdego coś innego, to rzecz pewna – wyjaśnię w osobnym wątku. Mile widziani będą również młodsi internauci, o ile tylko zdołają przekonać się do specyficznej mentalności mieszkańców Królestwa.

Nie zamierzam nikomu na siłę meblować głowy. Jeśli, jak to w życiu czasem bywa, podjęte działania przyniosą efekt odwrotny do zamierzonego, a Dreamland pozostanie mekką dla trzydziestoletnich liberałów, libertynów i udręczonych syndykalistów, będzie to po prostu kolejna piękna katastrofa i zapewne nic ponadto. W gruncie rzeczy chodzi o ferment.

Siłą dawnego Dreamlandu była pewna doza okrucieństwa, z jaką odnosiliśmy się do jego funkcjonariuszy publicznych. To również siła niektórych młodszych państw, których nie krępują dawne przyzwyczajenia, bruderszafty i układy o nieagresji. Jak pisałem z żalem przy innej okazji, straciliśmy dawną szorstkość i nie sięgamy już po kij, a ci, którzy w ostatnich latach mieli w sobie dość surowego barbarzyństwa, by skutecznie nawiązać do ducha tamtej hałaśliwej epoki, byli przez zobojętniałych weteranów z miejsca pacyfikowani lub zniechęcani powszechną opieszałością reakcji. W ten sposób utraciliśmy najlepszych przedstawicieli młodego pokolenia. Wierzę, że dochowamy się nowych.

Chciałbym, byśmy odzyskali łączność z tamtą epoką. I tego właśnie od Was oczekuję: żywego języka, rzeczowej krytyki i – jeśli zajdzie taka potrzeba - serii silnych, otrzeźwiających ciosów na wątrobę. Nie będę jednak pozostawał dłużny i z pewnością nie dam się wepchnąć w rolę samotnego konia pociągowego. Ustąpię, jeśli w krótkim czasie moje działania nie przyniosą żadnego efektu.

W ciągu trzech dni, jakie minęły od przekazania Korony, dokonałem przeglądu zakurzonych archiwów, bazy prawnej oraz działów niejawnych naszego forum, do których nie miałem dotąd dostępu. Odbyłem kilkanaście mniej lub bardziej oficjalnych rozmów, jestem w trakcie wymiany korespondencji z byłymi i obecnymi obywatelami. To wszystko jednak mało. Za mało. Potrzebujemy każdej pary rąk. Stara Monarchia – nasz wspólny projekt – budowana będzie w oparciu o zdecentralizowaną sieć półautonomicznych organizmów lennych, za które odpowiedzialność wezmą nowi, mam nadzieję dojrzali gospodarze, sympatycy pewnych elementów kultury politycznej europejskich wieków średnich. Zapraszam do Królestwa każdego, kto chciałby spróbować swych sił w nowej roli.

Znajdujemy się w fazie restartu – w każdym możliwym sensie tego słowa. W przyszłym tygodniu udamy się do lokalu referendalnego, w którym zdecydujemy o losie ustawy zasadniczej. Wynik głosowania – sam w sobie będący wskaźnikiem aktualnej kondycji Królestwa – dostarczy odpowiedzi na pytanie o możliwość wygaszenia stanu wyjątkowego, pod którego znakiem upłynęła większa część 2015 roku. Bez względu jednak na rozstrzygnięcie, jakie zapadnie w referendum, w Nowy Rok wejdziemy z całą serią nowych pytań i wątpliwości.

Zmiana gospodarza Pałacu Ekhorn tradycyjnie oznacza kres dotychczasowej misji kluczowych urzędów w Królestwie. Do skutecznego rozruchu systemu potrzebujemy dziś dwóch aktywnych funkcjonariuszy – Premiera i Komisarza Wyborczego. Od tych powołań zacząłem swoją przygodę w Ekorre. Kolejnych nominacji należy spodziewać się w ciągu najbliższego tygodnia. Do tego czasu planuję uzyskać możliwie pełną wiedzę na temat planów, aspiracji i faktycznych możliwości kandydatów.

Zwróciłem się do JKW Pavla Svobody z propozycją kontynuacji misji w charakterze szefa rządu. Na tyle, na ile jestem w stanie przewidzieć bieg najbliższych wypadków, mając przy tym na uwadze dzielące nas różnice w ocenie pewnych zjawisk i procesów, obecność króla seniora w centrum naszego życia publicznego daje gwarancję zachowania pewnej równowagi w debacie. Planuję również poszerzyć składu Parlamentu Królewskiego w taki sposób, by jego nowa kompozycja dała impuls do budowy nowego układu sił politycznych.

Zgodnie z zapowiedzią złożoną w ubiegłym tygodniu, zainicjowałem konsultacje w sprawie integracji społeczności scholandzkiej, podnosząc przy okazji wątek optymalnego kształtu ustrojowego wspólnego państwa. Podobną dyskusję chciałbym odbyć z obywatelami Królestwa Elderlandu. O wnioskach z dej debaty będę informował na bieżąco.

Tu i ówdzie pojawiły się pytania o komentarz do imienia koronacyjnego. Chciałem w ten sposób nawiązać do osoby Piątego Króla Dreamlandu (x) - JKW Edwarda I Artura (2007-2010), z którym, w takiej czy innej formie, przez okrągłą dekadę miałem okazję naprzemiennie współpracować i wadzić się. Nie zawsze pro publico bono, zawsze jednak z ogromną satysfakcją i uznaniem dla Jego dyscypliny umysłowej. Przede wszystkim jednak JKW Edward I Artur to autor wspomnianej przeze mnie w pierwszym publicznym wystąpieniu proklamacji Consensus facit legem, do której chciałbym swoją obecnością w Ekorre napisać nowy komentarz.

  • (-) Edward II, r.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Polityka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości