Tu nie będzie rewolucji

Powiększanie wspólnego dobra, walki o władzę. Esencja dreamlandzkiego życia.
Awatar użytkownika
Andrzej Szmejchel
obywatel
Posty: 2452
Rejestracja: 10 maja 2017, 16:19
NIM: 283468
Kontakt:

Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Andrzej Szmejchel »

Obrazek
JEDNOOSOBOWY RZĄD MISIOWY
„Tu nie będzie rewolucji / Tu zaległy barykady / Ideały buntowników / Są schowane do szuflady”
Big Cyc - Tu nie będzie rewolucji
Z gitarą wśród zwierząt (1996)
Kochani moi,

po raz pierwszy staje mi przychodzi mi stawać przed Wami jako Prajm Minister w Królestwie Dreamlandu. Z tego miejsca dziękuję Towarzyszowi Królowi Maciejowi II za okazane zaufanie i postaram się jakoś to wszystko pociągnąć do przodu, tak jak uznaję za optymalne. Ponieważ pociąganie Dreamlandu to zawód wymagający dużej krzepy, oddaję się do permanentnej dyspozycji Towarzysza Króla, tj. jeśli uzna, że już wystarczy tego misiowania, może mnie spokojnie wymienić na lepszy model.

Moje urzędowanie na stolcu Prajm Ministra upłynie pod znakiem trzymania naszej dreamlandzkiej matczyzny przy warzywnej egzystencji, bez większej nadziei na lepsze jutro. Bo, kurwa, bądźmy realistami choć przez moment. Tu nie będzie rewolucji.

Niemniej żeby tę zabawę jakoś ułatwić w tym depresyjnym klimacie, chcę zaproponować uproszczenie obecnie obowiązującego prawa do niezbędnego minimum, żeby każdemu było łatwiej się we wszystkim połapać i uczestniczyć w polityce krajowej Dreamlandu. No i przede wszystkim jako Prajm Minister będę mniej mówił, a więcej słuchał, także wszelkie sugestie są mile widziane.

To mój plan na naprawę Dreamlandu.
Miś
Andrzej wicehr. Szmejchel

Awatar użytkownika
Maciej II
król-senior
Posty: 2146
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
NIM: 591374
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Maciej II »

Obywatele,

Po pierwsze cieszę się, że JE Prajm Minister odnalazł się już w swoim nowym gabinecie, to może być tzw. dobra wskazówka na przyszłość, że Jednoosobowy Rząd Misiowy nie zaśnie nam na starcie snem zimowym.

Rzeczywiście, również uważam, że ponowne pochylenie się nad kwestią prawa dreamlandzkiego będzie dobrym kierunkiem do dalszego tuptania ku większej szczęśliwości obywatelskiej.

Zapewniam, że Prajm Minister może zawsze liczyć na moją pomoc, myślę, że współpraca będzie układała się owocnie.

Tymczasem - życzę Rządowi powodzenia w pracach!

(-) M2, r.
---

Maciej II zu Hergemon à de Ebruz

Awatar użytkownika
Chamberlain
obywatel
Posty: 1956
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Chamberlain »

Panie Premierze,

gratuluję nominacji, która nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem – stanowi, z jednej strony, logiczne uwieńczenie pewnego procesu, a z drugiej, wywołuje do tablicy obywatela zaangażowanego i niepozbawionego werwy i ambicji politycznych. Dla wywołania dyskusji urchomiłem w tej sprawie małą sondę.

Ze swojej strony nieśmiało sugeruję jedynie zmianę profilówki na coś poważniejszego, by nie straszyć nowych mieszkańców facetem z peruką łonową w kroczu. To nie wypada, tak się nie godzi. Polecam sprawdzone włoskie krawiectwo - najlepiej Rubinacci lub Orazio Luciano. Lekkie, przewiewne marnarku z tweedu, z półpodszewską, z charakterystycznym marszczeniem na kuli ramienia.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger

Awatar użytkownika
Chamberlain
obywatel
Posty: 1956
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Chamberlain »

Zagajam dyskusję programową.

Na początek odniosę się do zapowiedzi „uproszczenia prawa”. Jeśli porównać zapowiedzi Pańskich poprzedników na urzędzie premiera, chyba każdy kolejny rząd stawiał sobie podobny cel. Z wiadomym skutkiem. To, co dla jednego wymaga uproszczenia, dla innego już jest uproszczone. Zaliczam się do tych drugich, ale to w tej chwili nieistotne.

Zapoznanie się z dreamlandzkim prawem to zajęcie na jakieś 45 minut. Nasz system prawny to ledwie kilka istotnych ustaw doklejonych do źle przemyślanej konstytucji. Szanuję ustrojodawczy wysiłek mojego Taty, ale modernizacja systemu monarchicznego to stąpanie po polu minowym, trzeba było pozostać przy modelu króla barbarzyńców, by przywołać pamiętny wywiad, lub pójść w kierunku systemu kanclerskiego. W tej chwili i król, i pierwszy minister, są przekonani, że niewiele mogą. Tu nie ma czego upraszczać, chyba że z dalszą szkodą dla końcowego finału. Problemem nie jest forma tych przepisów, a treść.

Odniosę się do jednej jedynej kwestii, którą uważam w tej chwili za relatywnie pilną. Ostatnie zmiany w prawie zniosły powszechne i bezpośrednie wybory premiera. Parlament, któremu powierzono zadanie wyłonienia szefa rządu, dał ciała, co było jednak do przewidzenia: w dobie marazmu parlament niestety dostosowuje się do nastrojów ogółu.

Uważam, że należy przywrócić element rywalizacji wyborczej. Gdy w kraju nie organizuje się wyborów parlamentarnych (bo w parlamencie zasiadać może każdy chętny), wybory premiera są absolutnym minimum, dającym impuls do rozwoju sceny partyjnej i aktywności politycznej jako takiej. Proszę postawić się w sytuacji nowego mieszkańca lub choćby kogoś, kto obserwuje to forum i zastanawia się, czy wejść do gry. No właśnie. "Gra" nie istnieje. Nie ma o co i nie ma z kim rywalizować. Jak wspominałem już wczerwcu - nie ma również sensu nawet podejmować się działalności w zlikwidowanych prowincjach, co zwykle stanowiło jakąś alternatytwę dla wielkiej polityki. Nie ma po co się tu rejestrować, bo nikt nie tu oferuje jakiekolwiek zajęcia. Skoro nie prowincje, nie polityka, to co zostaje?

Chodzi mi również o coś jeszcze głębszego, co zachodni niejako w tle tych procesów.

Finalnie mamy sytuację, w których przedstawiciele wszystkich trzech władz – król, premier i członkowie legislatywy – nie mają mandatu demokratycznego, a wszyscy są de facto nominatami króla. System ponownie organizuje się wokół głowy państwa, co chyba nie było intencją ustrojodawcy. Na papierze wygląda to nieco lepiej, ale w praktyce jest zgoła inaczej. Nie wiem, czy znalazłoby się drugie takie państwo w mikroświecie, gdzie obywatel pozbawiony byłby możliwości dokonania jakiegokolwiek istotnego politycznie wyboru.

Demokracja w Dreamlandzie wyparowała bez woli suwerena, którego stopniowo pozbawiano kolejnych prerogatywy. W tym sensie w ciągu ostatniego roku wymazano wszystkie prodemokratyczne zmiany ostatniego pięciolecia. Stało się to w imię uproszczenia i zmodernizowania systemu, który, owszem, jest już uproszczony i zmodernizowany, lecz martwy, bo nie prowokuje do żadnego ruchu politycznego.

Wychodzi więc na to, że nowy premier, bądź co bądź człowiek lewicy, powinien jednak porwać się na jakąś "rewolucję" i na powrót upodmiotowić dreamlandzkiego obywatela.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger

Awatar użytkownika
Andrzej Szmejchel
obywatel
Posty: 2452
Rejestracja: 10 maja 2017, 16:19
NIM: 283468
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Andrzej Szmejchel »

Chamberlain pisze:
21 lip 2020, 14:24
Ze swojej strony nieśmiało sugeruję jedynie zmianę profilówki na coś poważniejszego, by nie straszyć nowych mieszkańców facetem z peruką łonową w kroczu.
To dojrzałe winogrono. Ale żeby nie było, że nie słucham woli Ludu, to zaraz znajdę coś odpowiedniego.

Jeśli chodzi o zaczyn dyskusji programowej, to ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu widzę wiele punktów wspólnych, choć nie mogę się zgodzić co do opinii nt. dreamlandzkiego prawa.

Czekam na dalsze głosy i fajnie, że wykrzesaliśmy z siebie nieco quality content dzisiaj. Może moje ironiczne hasełko na czas premierowania się nie ziści.
Andrzej wicehr. Szmejchel

Awatar użytkownika
Alfred
Pierwszy Minister
Posty: 2283
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Alfred »

Gratuluję nowemu premierowi, życzę owocnego — na miarę możliwości — urzędowania.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
Pierwszy Minister

Awatar użytkownika
Alfred
Pierwszy Minister
Posty: 2283
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Alfred »

Chamberlain pisze:
21 lip 2020, 14:39
Finalnie mamy sytuację, w których przedstawiciele wszystkich trzech władz – król, premier i członkowie legislatywy – nie mają mandatu demokratycznego, a wszyscy są de facto nominatami króla. System ponownie organizuje się wokół głowy państwa, co chyba nie było intencją ustrojodawcy.
Parlamentarzyści nie są nominatami królewskimi w żadnym sensie. Król nie jest czynnikiem decyzyjnym przy nadawaniu obywatelstwa, a zapisy do parlamentu należą do marszałka.

Natomiast brak demokratycznej legitymizacji rządu w stanie obecnym nie jest jakąś nieprzewidzianą i przypadkową konsekwencją ustanowionych mechanizmów ustrojowych. Król jest władny w każdej chwili rozwiązać rząd i powołać gabinet tymczasowy, lecz powołanie rządu na pełną kadencję bez wniosku parlamentarnego jest w tej chwili przedwczesne. Co więcej, nie podjęto w ogóle żadnej próby przeprowadzenia normalnych wyborów — a skoro król nominował na premiera dotychczasowego marszałka, to mogli oni zapewne uzgodnić, aby marszałek postarał się o mandat pochodzący od ludu, jakkolwiek symboliczne by nie było jego znaczenie.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
Pierwszy Minister

Awatar użytkownika
Andy Sky
Posty: 301
Rejestracja: 20 lis 2012, 20:32
NIM: 279138
Lokalizacja: Elfidias, Alexiopolis
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Andy Sky »

Chamberlain pisze:
21 lip 2020, 14:39

Na początek odniosę się do zapowiedzi „uproszczenia prawa”. Jeśli porównać zapowiedzi Pańskich poprzedników na urzędzie premiera, chyba każdy kolejny rząd stawiał sobie podobny cel. Z wiadomym skutkiem. To, co dla jednego wymaga uproszczenia, dla innego już jest uproszczone. Zaliczam się do tych drugich, ale to w tej chwili nieistotne.
Zapoznanie się z dreamlandzkim prawem to zajęcie na jakieś 45 minut. Nasz system prawny to ledwie kilka istotnych ustaw doklejonych do źle przemyślanej konstytucji.
W tym temacie pozwolę się nie zgodzić. Już samo wejście w dział prawny sprawia że zaczynam automatycznie szukać przycisku wstecz. Myślę że 95% osób tam zaglądających reaguje podobnie.
W sumie to mogę powiedzieć że na tym gruncie jestem ignorantem i uważam że skupianie się na tym obszarze, to ostatnia dziedzina za która powinien się brać premier.
Chamberlain pisze:
21 lip 2020, 14:39
W tej chwili i król, i pierwszy minister, są przekonani, że niewiele mogą.
Powyższe stwierdzenie najlepiej oddaje stan nastrojów. Śmiem twierdzić że nie dotyczy to tylko wymienionych powyżej, ale raczej ogółu społeczeństwa.

Na szczęście spodziewam się ze jedno-misiowy rząd znajdzie sobie lepsze zajęcia do roboty. Nie będzie marnował energii na III-rzędne kwestie prawne i chociaż na chwilę spróbuje wcielić się w skórę lidera. Pierwszy krok w dobrym kierunku już uczynił, zdejmując dojrzałe winogrono z wizji ;)

Awatar użytkownika
Maciej II
król-senior
Posty: 2146
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
NIM: 591374
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Maciej II »

Andy Sky pisze:
21 lip 2020, 20:03
Chamberlain pisze:
21 lip 2020, 14:39
W tej chwili i król, i pierwszy minister, są przekonani, że niewiele mogą.
Powyższe stwierdzenie najlepiej oddaje stan nastrojów. Śmiem twierdzić że nie dotyczy to tylko wymienionych powyżej, ale raczej ogółu społeczeństwa.
Nowa Konstytucja wyraźnie przeniosła karb liderowania na Premiera. Znalezienie się w systemie kanclerskim to fakt, "Król barbarzyńców" to natomiast śpiew przeszłości. To w jaki sposób ta zmiana została przeprowadzona w praktyce, pokazuje jedynie, że państwo potrzebuje silnych i chętnych, być może trochę kontrowersyjnych pierwszych ministrów. I sprawna zabawa w legislatora nie zastąpi nam zaangażowania większej liczby osób w coś nowego i ciekawego. Toteż tym bardziej myślę, że wybór Czerwonego Barona na fotel Pierwszego Ministra doda trochę impetu i zachęci większe grono do udzielenia się w życiu Dreamlandu.
---

Maciej II zu Hergemon à de Ebruz

Awatar użytkownika
Chamberlain
obywatel
Posty: 1956
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Chamberlain »

W świete wczorajszej interpelacji dalsza dyskusja nabiera nieco abstrakcyjnego charakteru. Dobrze byłoby jak najszybciej rozwiać wszystkie wątpliwości i nie tracić więcej czasu na zaciągniętym hamulcu.

Z przepisów przywołanych przez JKW Alfreda wynika, że powołanie nowego Pierwszego Ministra nastąpiło z rażącym pogwałceniem prawa. Król mógł to zrobić najwcześniej 31 lipca. Takim samym pogwałceniem byłoby w tej chwili uruchomienie parlamentarnej procedury wyboru szefa rzadu, bo w tym przypadku ustawowy termin upłynął 15 lipca.

Jakieś konstruktywne propozycje? Może jakaś uchwała Parlamentu, która wyrażałaby jednogłośną zgodę na powołanie barona Baxtera i de iure sankcjonowałaby ruch króla?
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger

Awatar użytkownika
Alfred
Pierwszy Minister
Posty: 2283
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Alfred »

Akurat uruchomienie procedury wyboru kandydata na Pierwszego Ministra jest wciąż możliwe. Termin z art. 12 ust. 1 ma charakter instrukcyjny, tzn. niedochowanie go jest naruszeniem prawa, ale nie pociąga za sobą niemożliwości spełnienia przewidzianej czynności. Wskazuje na to także samo brzmienie artykułu 15; termin dokonania wyboru liczy się alternatywnie od dnia uruchomienia procedury albo od dnia, w którym powinna ona była zostać najpóźniej uruchomiona. Gdyby spóźnienie się z otwarciem obrad wykluczało możliwość uczynienia tego w późniejszym czasie, absurdem byłoby odsunięcie powołania rządu przez Króla o 15 dni. Można także przywołać argument natury systemowej: wicemarszałek zastępuje marszałka między innymi wtedy, gdy ten pozostaje bezczynny w danej sprawie. Taką bezczynność da się stwierdzić dopiero po upływie właściwego terminu do otwarcia obrad.

Minimalny czas trwania procedury wyborczej to 96 godzin (art. 6 ust. 1 statutu parlament); rzecz jest do przeprowadzenia przed 31 lipca. Zgadzam się, że baron Baxter powinien zostać obecnie premierem, jednak chciałbym mieć sposobność oddać za nim głos. Zwróciłem się też do niego z kilkoma sugestiami odnośnie rozwiązania tej sytuacji.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
Pierwszy Minister

Awatar użytkownika
Aleksander
Król Dreamlandu i Scholandii
Posty: 5251
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
NIM: 435954
user_herb: a13
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Aleksander »

Konstytucja Alfreda jest tak zajebista, że nikt, poza jej autorem, nie rozumie o co w niej chodzi. Jest to jakaś opcja, na zbudowanie sobie rynku usług prawnych. Wykładanie przepisów, których się jest autorem.
(-) Alexander, Rex Dreamlandis et Scholandiæ

Awatar użytkownika
Stanisław Dmowski
obywatel
Posty: 1770
Rejestracja: 17 maja 2018, 09:04
NIM: 318196
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Stanisław Dmowski »

W imieniu społeczności rotryjskiej składam serdeczne gratulacje objęcia urzędu pierwszego ministra Królestwa Dreamlandu, życząc, aby Wasze rządy przyczyniły się do rozwoju kraju i większego zadowolenia ludu.
/-/ Stanisław Dmowski, Segretario di Stato S.S.

Awatar użytkownika
Chamberlain
obywatel
Posty: 1956
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Chamberlain »

Stanisław Dmowski pisze:
23 lip 2020, 08:19
W imieniu społeczności rotryjskiej składam serdeczne gratulacje objęcia urzędu pierwszego ministra Królestwa Dreamlandu, życząc, aby Wasze rządy przyczyniły się do rozwoju kraju i większego zadowolenia ludu.
Nie jest Pan już częścią społeczności dreamlandzkiej?
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger

Awatar użytkownika
Chamberlain
obywatel
Posty: 1956
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Chamberlain »

Alfred pisze:
22 lip 2020, 20:18
Gdyby spóźnienie się z otwarciem obrad wykluczało możliwość uczynienia tego w późniejszym czasie, absurdem byłoby odsunięcie powołania rządu przez Króla o 15 dni. Można także przywołać argument natury systemowej: wicemarszałek zastępuje marszałka między innymi wtedy, gdy ten pozostaje bezczynny w danej sprawie. Taką bezczynność da się stwierdzić dopiero po upływie właściwego terminu do otwarcia obrad.
Papo, ty to masz łeb. Ten drugi argument zupełnie mnie rozjechał. Nie żartuję, naprawdę nigdy bym na to nie wpadł, że można to ugryźć również od tej strony.

No to jak będzie, Szanowni? Działamy? Szkoda czasu na dalsze rozkminianie prostej, jak się okazuje, sprawy. Głosowanko w Parlamencie i mamy nowy rząd.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger

Awatar użytkownika
Maciej II
król-senior
Posty: 2146
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
NIM: 591374
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Maciej II »

الوـس pisze:
22 lip 2020, 21:47
Konstytucja Alfreda jest tak zajebista, że nikt, poza jej autorem, nie rozumie o co w niej chodzi. Jest to jakaś opcja, na zbudowanie sobie rynku usług prawnych. Wykładanie przepisów, których się jest autorem.
No właśnie, JKW pięknie poszedł w ślady von Witta, sadzając zaledwie taktyczne bąki jak coś już się dzieje i coś się robi.

Niemniej idea jako, że idea Hrabiego Odwilży jest niezła, proponuję JKW specjalnie w tym celu utworzony fotel Pakamerona Królewskiego, doradzającego Królowi w sprawach prawnych i zajmującego się takimi formaliami.

Mi się nie chce tego robić.

Bo ja jakoś nie widzę sensu robienia sztuki dla sztuki i nawożenia w dniu dzisiejszym dreamlandzkiej ziemi tematami z zakresu "źle zinterpretowano moje przepisy, reee" przy właściwie zerowym wkładzie w dotychczasowe OBOWIĄZKI wynikające z urzędowania, bo byłoby miło gdyby ówczesny Premier Królestwa SAM ZAINTERESOWAŁ SIĘ faktem, że kończy się jego kadencja, zwłaszcza jeżeli już podnosi larum.

Moim zdaniem - nie, zrobienie teraz kroku w tył jest rzeczą, która oprócz tego, że popsuje wszystkim humor i zabierze chętnym wigor, nie wniesie do Naszej państwowości nic. Tak jak niczego nie wniosły wydarzenia związane z kryzysem protestu wyborczego. Energię zmarnowaną na tą bzdurę, można równie dobrze przełożyć na zmianę złego prawa i to byłby jakiś pozytywny konkret.
---

Maciej II zu Hergemon à de Ebruz

Awatar użytkownika
Andrzej Szmejchel
obywatel
Posty: 2452
Rejestracja: 10 maja 2017, 16:19
NIM: 283468
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Andrzej Szmejchel »

"Król jest źródłem sprawiedliwości, którą sprawuje osobiście (...) Za swoje czyny z czasu panowania nie podlega żadnej odpowiedzialności prawnej, a za inne nie może być do niej pociągany w czasie panowania. Przysługuje mu prawo łaski. (...) Wymiar sprawiedliwości sprawuje Król (...) Wymiar sprawiedliwości obejmuje także kontrolę działalności organów władzy publicznej co do jej legalności."

Zgodnie z konstytucją, co Król rozstrzygnie, jest sprawiedliwe.
Andrzej wicehr. Szmejchel

Awatar użytkownika
Aleksander
Król Dreamlandu i Scholandii
Posty: 5251
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
NIM: 435954
user_herb: a13
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Aleksander »

Chamberlain pisze:
23 lip 2020, 13:55
Papo, ty to masz łeb. Ten drugi argument zupełnie mnie rozjechał. Nie żartuję, naprawdę nigdy bym na to nie wpadł, że można to ugryźć również od tej strony.
Może darujmy sobie prawienie duserów i spójrzmy na sprawy takimi, jakie są. JKW Alfred okazuje się być miernym prawodawcą. Dobre prawo nie jest wtedy, gdy przywołamy przedwojenne nawiasy, użyjemy wielu eleganckich formułowań, a kunszt i wytworność konstrukcji pozwolą niektórym członkom życia politycznego na osiąganie prawniczej ejakulacji. Dobre prawo jest wtedy, gdy jest jasne i zrozumiałe, gdy przeciętny obywatel jest w stanie je instynktownie czuć i gdy spełnia swoją rolę. A tej roli nie spełniło, gdyż nawet autor pakietu ustaw nie był w stanie na ich podstawie sprawnie rządzić.
Chamberlain pisze:
23 lip 2020, 13:55
No to jak będzie, Szanowni? Działamy? Szkoda czasu na dalsze rozkminianie prostej, jak się okazuje, sprawy. Głosowanko w Parlamencie i mamy nowy rząd.
My już mamy nowy rząd ;-)
(-) Alexander, Rex Dreamlandis et Scholandiæ

Awatar użytkownika
Chamberlain
obywatel
Posty: 1956
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Chamberlain »

الوـس pisze:
23 lip 2020, 21:27
Może darujmy sobie prawienie duserów i spójrzmy na sprawy takimi, jakie są. JKW Alfred okazuje się być miernym prawodawcą.
Patrzę na sprawy takimi, jakie są. Moje zastrzeżenia do konstytucji wykraczają daleko poza to, co zostało w tej dyskusji przywołane i nie ograniczają się do jej rzekomej „mętności”. Część uwag już przedstawiłem w swojej pierwszej wypowiedzi w wątku.

Proszę mi powiedzieć jedno, jako osobie nieobecnej w czasie, gdy ta konstytucja była uchwalana. Od kilku dni czytam o ustawach autorstwa JKW Alfreda, jakby chodziło o jakiś implementowany z zewnątrz dorobek obcego państwa. Czy jej autor tę konstytucję oktrojował? Narzucił ją ludowi dreamlandzkiemu? Projekt nie przeszedł normalnej ścieżki legislacyjnej w parlamencie? Wiemy, że król się zdystansował, ale członkowie parlamentu wypowiadają się na temat przyjętego przez siebie prawa w sposób przywodzący na myśl wyjaśnienia ofiar przemocy seksualnej nazajutrz po ustaniu działania pigułki gwałtu.

Obecny problem nie wynika z faktu „mętności” przepisów konstytucyjnych, lecz z przeoczenia wiadomego terminu przez Marszałka. To jest jeszcze do odrobienia. Zaniechanie działanie oznacza po prostu anarchię.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger

Awatar użytkownika
Chamberlain
obywatel
Posty: 1956
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Chamberlain »

Maciej II pisze:
23 lip 2020, 14:11
Mi się nie chce tego robić.
(...)
Moim zdaniem - nie, zrobienie teraz kroku w tył jest rzeczą, która oprócz tego, że popsuje wszystkim humor i zabierze chętnym wigor, nie wniesie do Naszej państwowości nic.
Wasza Królewska Mość,

Może więc czas na regencję? Szczęśliwie WKM w tym momencie nie musi nic robić, choć to dość niepokojąca oznaka wypalenia.

Rozpisanie wyborów to zadanie Marszałka Parlamentu. Doskonale rozumiem zniechęcenie, ale działanie „poza trybem” jedynie anarchizuje kraj: nie zyskujemy nic, tracimy wszystko, bo formalnie rzecz ujmując, premierem wciąż jest JKW Alfred, a wydana z naruszeniem obowiązującego prawa nominacja sprzed trzech dni nie daje baronowi Baxterowi prawa do zasiadania w gabinecie Pierwszego Ministra. Gdyby podobnego deliktu dopuścił się JKW Robert Fryderyk, znajdowalibyśmy się w środku procedury impeachmentu, a oskarżycielem byłby nie kto inny, jak baron Baxter. „Co Król rozstrzygnie, jest sprawiedliwe”? Nawet wbrew obowiązującemu prawu? Szanowni, za przeproszeniem, co tu się odjaruzelowało?

Tego się nie da zrobić „na gębę”, uznając, że sprawy nie ma, bo wdrażanie urzędowych procedur rzekomo psuje ludziom apetyt. Po to się tworzy określone procedury, by ich przestrzegać. Na to się umawialiśmy w ogóle podejmując się zabawy w mikronację. W tym przypadku mówimy o przepisach konstytucji, której WKM jest strażnikiem.

Łajanie dotychczasowego premiera nie ma sensu, bo mija adresu. Kadencja szefa rządu trwa 3 miesiące. Nowe wybory rozpisuje marszałek parlamentu. Nie rozpisał ich, przegapił termin. Mniejsza o to, ludzka rzecz. Gorzej, że z naruszeniem prawa sam został powołany na urząd Pierwszego Ministra.

Nie róbmy z tego sporu ambicjonalnego, a już na pewno nie pozwólmy, by ta sprawa stała się przyczyną kryzysu konstytucyjnego, który sparaliżuje państwo i pozwoli kwestionować każdą decyzję wydawaną przez premiera Baxtera, któremu chyba wszyscy tu w większym lub mniejszym stopniu kibicujemy.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger

Awatar użytkownika
Maciej II
król-senior
Posty: 2146
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
NIM: 591374
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Maciej II »

Ekscelencjo Chamberlain,

Moje zmęczenie zabawą z takimi pierdoletami, jest niczym, w porównaniu ze zmęczeniem innych ludzi, którzy chcieliby przedsięwziąć coś fajnego, ale im się na to nie pozwala. Tak jak miało to miejsce m.in. z przytoczonym tutaj Robertem II Fryderykiem po kryzysie protestu wyborczego wywołanym przez działania Stanisława Dmowskiego i Torkana Ingaawara.

Nie jestem Robertem II Fryderykiem, a my żyjemy w innej rzeczywistości, w takiej której przeprowadzenie impeachmentu doprowadziłoby prawdopodobnie w prostej linii do rozpadu tego, co ostało się w Dreamlandzie. Tym niemniej ufam, że mogą się panowie wznieść ponad te działania, które, być może, z pewną dozą słuszności przypisujecie JE Premierowi w diametralnie innej sytuacji. Zresztą, wydaje mi się, że takie domniemane działania JE Czerwonego Barona z wolą sprawiedliwości nie miałyby nic wspólnego, a miałyby pewne inne, bardziej prozaiczne cele, o które trudno mi Panów posądzać.
Proponuję dać Premierowi pole do działania, zwłaszcza, że nie macie problemu z jego osobą na tym stanowisku, a z Panów wypowiedzi wnioskuję, że jedynie przedkładacie nad człowieka kwestie formalne.

Jeżeli nie widzicie Panowie tutaj problemu - być może dojdzie do sytuacji, w której to jeden z Was - po raz pierwszy lub ponownie, będzie musiał zasiąść na stołku Premiera - i będzie z tego faktu twardo rozliczany przez resztę społeczeństwa. Nie jest to z mojej strony szantaż, tylko przedstawienie jak się sprawy mają - z bardzo podobnych przyczyn dla których nie jestem obecnie oskarżonym w procesie, nie powinniście teraz dokonywać rozłamu nad sprawą III-rzędną.

Państwo wirtualne nie jest symulatorem praworządności, a prawo nie staje w nim powyżej wspólnoty. W przeciwieństwie do prawdziwego państwa i wbrew pewnym deklaracjom - to właśnie władza jest dla obywateli, nie na odwrót. Niemniej, pewne decyzje wypada podejmować świadomie, a nie w wyniku błędu, czy też zwykłego niedopatrzenia - dlatego ponownie proponuję JKW Alfredowi stanowisko, które z pewnością skorzysta z jego wyjątkowych zdolności i przełoży się na lepiej podejmowane decyzje.
---

Maciej II zu Hergemon à de Ebruz

Awatar użytkownika
Alfred
Pierwszy Minister
Posty: 2283
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Alfred »

Maciej II pisze:
23 lip 2020, 14:11
Niemniej idea jako, że idea Hrabiego Odwilży jest niezła, proponuję JKW specjalnie w tym celu utworzony fotel Pakamerona Królewskiego, doradzającego Królowi w sprawach prawnych i zajmującego się takimi formaliami.

Mi się nie chce tego robić.
Nie jestem zainteresowany pozycją nadwornej sekretarki i trzymaniem WKM za rękę, by nie potykał się o własne nogi w najprostszych sprawach. Nie chce mi się tego robić.
Maciej II pisze:
23 lip 2020, 14:11
Bo ja jakoś nie widzę sensu robienia sztuki dla sztuki i nawożenia w dniu dzisiejszym dreamlandzkiej ziemi tematami z zakresu "źle zinterpretowano moje przepisy, reee" przy właściwie zerowym wkładzie w dotychczasowe OBOWIĄZKI wynikające z urzędowania, bo byłoby miło gdyby ówczesny Premier Królestwa SAM ZAINTERESOWAŁ SIĘ faktem, że kończy się jego kadencja, zwłaszcza jeżeli już podnosi larum.
To nie jest zagadnienie interpretacyjne. Statut parlamentu jasno wskazuje, kiedy w tym przypadku było można zastosować art. 6 ust. 4 Konstytucji, wymieniając ten przepis z nazwy — po upływie 15 dni od dnia, w którym najpóźniej należało otworzyć procedurę wyborczą. Został on zastosowany po upływie 4 dni od tego czasu. Nie da się zrobić czterech dni z piętnastu w drodze wykładni.

O interpretacji można byłoby mówić, gdyby art. 15 nie przewidywał, że marszałek może się spóźnić z otwarciem obrad i przewidywał liczenie 15-dniowego terminu od dnia otwarcia obrad. Wtedy można by twierdzić, że nieotwarcie obrad w czas pozwala od razu zastosować ten przepis. Tak jednak nie jest.

Dość zabawne są te próby zwalenia problemu na mętne przepisy, gdy są one w tej mierze zupełnie klarowne, a odnośny rozdział statutu parlamentu liczy pięć zwięzłych artykułów. Wystarczyłoby je przeczytać.

Istotny jest też skutek zaistniałego naruszenia prawa. Nie mówimy tutaj o uchybieniu proceduralnym w mało istotnym postępowaniu administracyjnym. Obywatele dreamlandzcy zostali pozbawieni prawa do wybrania sobie szefa rządu. Jedno z trzech kluczowych praw obywatelskich, zagwarantowanych w Konstytucji, zostało w ten sposób naruszone. Rząd powołany na podstawie art. 6 ust. 4 Konstytucji nie jest rządem tymczasowym — ma prawo do pełnej, trzymiesięcznej kadencji. Mój syn słusznie stwierdza, że podmiotowość obywateli została przekreślona. Cała sytuacja staje się tym bardziej przykra, gdy się weźmie pod uwagę, że pretekstu do powołania rządu z pominięciem parlamentu dostarczyła ta sama osoba, która następnie uzyskała dzięki temu fotel pierwszego ministra.

Jeśli idzie o moje urzędowanie — było ono słabe i pierwszy to przyznam. Zaangażowanie moje było jednak proporcjonalne do ogólnej dynamiki społeczności, jak i stopnia życzliwości i współpracy, na które mogłem liczyć. Spowolnienie aktywności stało się w tym czasie udziałem praktycznie wszystkich mikronacji. Jeśli jednak WKM uważa, że ktoś inny mógł w tym czasie pokierować państwem lepiej, to należało skorzystać z możliwości, jakie daje Konstytucja i rozwiązać rząd przed upływem kadencji, co też niejednokrotnie sugerowałem. Zaniechanie tego oznacza, że za niewykorzystane możliwości, jeśli takie były, odpowiada WKM w równym stopniu co ja.

Niezależnie od tego przypominam, że skuteczność albo jej brak w działalności publicznej nie wpływa na prawa obywatela dreamlandzkiego, w związku z czym pozwolę sobie zacytować WKM słowa jego nominata na fotel premiera: „twoje faszystowskie przytyki sugerujące co mi wolno a czego mi nie wolno robić w KD możesz sobie w pizde wsadzić ;)”.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
Pierwszy Minister

Awatar użytkownika
Alfred
Pierwszy Minister
Posty: 2283
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Alfred »

Maciej II pisze:
24 lip 2020, 12:00
Moje zmęczenie zabawą z takimi pierdoletami, jest niczym, w porównaniu ze zmęczeniem innych ludzi, którzy chcieliby przedsięwziąć coś fajnego, ale im się na to nie pozwala.
W prywatnej wiadomości do barona Baxtera zasugerowałem, że jego rząd mógłby zostać uznany za ważnie powołany rząd tymczasowy z art. 6 ust. 6 Konstytucji, dysponujący pełnymi uprawnieniami do czasu wyborów. Zaproponowałem także, że przeprowadzę wybory w jego zastępstwie i zadeklarowałem, że oddam na niego swój głos.

Jak sądzę, nie byłoby dla barona nadmiernym obciążeniem, gdyby napisał jednozdaniowe zgłoszenie swojej kandydatury i dał się wybrać obywatelom dreamlandzkim, już wcześniej mając uprawnienia premiera. Jeśli jednak baron nie jest zainteresowany uzyskaniem mandatu od suwerena, lecz pragnie opierać swe rządy na woli Króla Zawsze Sprawiedliwego, jest to rzecz wysoce niepokojąca, a przy tym wcale nie kwestia formalna.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
Pierwszy Minister

Awatar użytkownika
Maciej II
król-senior
Posty: 2146
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
NIM: 591374
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Maciej II »

Alfred pisze:
24 lip 2020, 12:10
Nie jestem zainteresowany pozycją nadwornej sekretarki i trzymaniem WKM za rękę, by nie potykał się o własne nogi w najprostszych sprawach. Nie chce mi się tego robić.
Cóż, mówiąc całkiem otwarcie, to pana dotychczasowe działania świetnie pokazały, że nadaje się Pan na urzędnika, nie wiem czy poza tym jest sens szukać zajęcia w roli lidera jakiegoś sortu.

I tak, jest to formalność, zwłaszcza, że ogół obywateli dreamlandzkich zgodził się z tą nominacją, a Pan próbuje grać swoim własnym głosem przeciwko Premierowi w roli kogo? Głównego Inżyniera Królewskiego? Króla-seniora-dwukrotnego-ekspata?
Alfred pisze:
24 lip 2020, 12:10
Zaniechanie tego oznacza, że za niewykorzystane możliwości, jeśli takie były, odpowiada WKM w równym stopniu co ja.
Nie jest to prawda. Pozwolę sobie skorzystać z mojego przywileju i potwierdzić każdemu, że Pan tutaj konfabuluje.
Choćby i 30 czerwca 2020 o godzinie 16:27 na forum rządowym, napisał Pan, że do końca kadencji dojedzie z rządem jednoosobowym, że będzie miał więcej czasu i zrealizuje przez ostatnie kilka tygodni kilka zamierzonych projektów.
I tak wyglądał obraz tej kadencji - na moje pytanie - "co planuje Pan robić dalej", pojawiała się zapowiedź nadchodzącego przełomu - będącego tuż-tuż za rogiem. Jeżeli sugeruje Pan, że powinienem po prostu nie ufać mojemu pierwszemu ministrowi i go usunąć ze stanowiska, to przecież podniósłby Pan później larum, że moja wina polega na tym, że odebrałem Panu wszystkie uprawnienia, zanim do tegoż przełomu doszło. Król winny zawsze, niezależnie od tego co zrobi - winny przede wszystkim bycia naiwnym.
---

Maciej II zu Hergemon à de Ebruz

Awatar użytkownika
Alfred
Pierwszy Minister
Posty: 2283
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: Tu nie będzie rewolucji

Post autor: Alfred »

Maciej II pisze:
24 lip 2020, 12:32
I tak, jest to formalność, zwłaszcza, że ogół obywateli dreamlandzkich zgodził się z tą nominacją, a Pan próbuje grać swoim własnym głosem przeciwko Premierowi w roli kogo? Głównego Inżyniera Królewskiego? Króla-seniora-dwukrotnego-ekspata?
Występuję w roli obywatela dreamlandzkiego i byłbym wdzięczny, gdyby nie usuwano mnie poza ich tzw. ogół.
Maciej II pisze:
24 lip 2020, 12:32
Choćby i 30 czerwca 2020 o godzinie 16:27 na forum rządowym, napisał Pan, że do końca kadencji dojedzie z rządem jednoosobowym, że będzie miał więcej czasu i zrealizuje przez ostatnie kilka tygodni kilka zamierzonych projektów.
Po czym 1 lipca przedstawiłem projekt ustawy o ustroju terytorialnym, który był Pan łaskaw uznać za „wyraźnie szkodliwy” i stanowiący „komedię lennego systemu terytorialnego”. Cofnąłem więc wniosek i odpuściłem — na 10 dni przed końcem kadencji nie widziałem sensu w podejmowaniu jakichś zrywów, nie ciesząc się ani większym poparciem społecznym, ani zaufaniem Korony, ani nawet zapleczem rządowym.

Wcześniejsze rozwiązanie rządu zasugerowałem natomiast już 2 czerwca, wyraźnie deklarując, że nie miałbym o to pretensji. Nigdy też nie obiecywałem „przełomu za rogiem”, a tylko pewne minimum. Od tego czasu starałem się położyć jakieś fundamenta pod rozwój w czasach lepszej koniunktury, proponując reformę prawa karnego i pewien model ustroju lennego, w czym jednak nie znalazłem poparcia społecznego.

Moje osobiste odczucia nie mają zresztą w tej sprawie większego znaczenia — po to Król ma prawo rozwiązania rządu, żeby móc go usunąć nawet mimo jego woli. To, że tak się nie stało, nie ma moim zdaniem nic wspólnego z naiwnością i wiarą w jakiś nadchodzący przełom, lecz po prostu z tym, że nikt inny nie dałby się posadzić na fotelu premiera w sezonie ogórkowym.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
Pierwszy Minister

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polityka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości